DZIŚ JEST:   27   MAJA   2019 r.

Św. Augustyna z Canterbury
Św. Fryderyka, biskupa
 
 
 
 

Jednomandatowa presja wyborcza

Jednomandatowa presja wyborcza
Krystian Maj/FORUM

Zbliżające się referendum dotyczące JOW daje organizacjom pozarządowym ogromną szansę na wzrost ich znaczenia względem świata polityki. 


Jednym z najperfidniejszych kłamstw, w które karzą nam wierzyć piewcy demokracji jest przekonanie, iż władza w tymże systemie politycznym należy do obywateli. Do rozpoznania fałszu zawartego w tym sloganie nie są konieczne bynajmniej pogłębione studia nad tym ustrojem. Wystarczy uważne przyglądnięcie się politycznej praktyce. Wciąż aktualnym zdaje się być pochodzący z czasów „słusznie minionych” żart, w którym na pytanie, co to jest koniak, pada odpowiedź, iż jest to ulubiony napój klasy robotniczej, który pije ona ustami swoich najlepszych przedstawicieli. Podobnie w demokracji rzecz ma się z „władzą” - parafrazując dowcip  - sprawuje ją lud rękami swych reprezentantów.


Ważne, kto i jak liczy głosy

Udział w „sprawowaniu” władzy wraz z postępującą demokratyzacją świata polityki, w sposób tylko na pozór paradoksalny maleje. Z różnych, na pozór władczych gestów, tak zwanemu przeciętnemu Kowalskiemu pozostał akt wyborczy. Postawienie krzyżyka ma mu dać przekonanie o „suwerenności” obywatelskiej władzy…

Jednak w tym, wydawałoby się, kluczowym momencie, skryty za parawanem komisji wyborczej ów szary człowiek nie jest pozostawiony przez państwo samemu sobie, o nie! To, kogo wybierze, przynajmniej na razie pozostaje sprawą prywatną, jednak sposób, w jaki głos ów zostanie przekuty na poparcie dla poszczególnych ugrupowań stanowi już efekt żmudnego i skomplikowanego procesu liczenia.


Droga od krzyżyka w kratce do podziału mandatów jest bardzo długa i pełna zakrętów. Trudno się dziwić, iż my, Polacy szczególną atencją darzymy te wybory, w których nasze poparcie „trafia” bezpośrednio na konto danej osoby. Przykładem jest tu zarówno głosowanie na prezydenta kraju, jak i - po części - wyłanianie władz samorządowych.


Można zatem stwierdzić, iż obecna ordynacja proporcjonalna jest błędnym i szkodliwym mechanizmem wyłaniania władzy państwowej. Co więcej, jej długoletnie funkcjonowanie ma silnie negatywny wpływ na chęć angażowania się ludzi w politykę - niszczy bowiem społeczeństwo obywatelskie, a w ten sposób destrukcyjnie działa również na samo państwo. Wybory w systemie proporcjonalnym wygrywają bowiem partyjni funkcjonariusze układający listy wyborcze.


Co rozumiemy pod pojęciem społeczeństwa obywatelskiego? Zacytujmy definicję zawartą na stronie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej:


Społeczeństwo obywatelskie obejmuje w Polsce dwa obszary: obywatelską aktywność grupową – działalność organizacji pozarządowych, wspólnot lokalnych i samorządowych, nieformalnych grup i ruchów społecznych oraz świadomość obywatelską Polaków.

Można je rozumieć między innymi jako przestrzeń rozciągającą się między rodziną, państwem i rynkiem, w której  działają oddolne organizacje społeczne. W tej przestrzeni obywatele prowadzą wolną debatę, która prowadzi do wypracowania rozwiązań społecznych, które można następnie traktować jako dobro wspólne.


Szansa dla oddolnych organizacji

Konieczne w realizacji tak rozumianego konceptu teoretycznego s.o. okazują się organizacje tzw. trzeciego sektora. Są one „nie tylko wzmocnieniem   i urzeczywistnienie prawa obywateli do uczestnictwa w życiu publicznym, ale również umożliwiają właściwe wypełnianie ról społecznych oraz samorealizację we wszystkich sferach życia” – czytamy na stronie mpips.gov.pl.


Pomijając w tym momencie wszelkie krytyczne uwagi dotyczące istoty systemu demokratycznego, trzeba skonstatować, iż niebagatelną wartość dla organizacji pozarządowych ma wpływ na osoby ustalające - by posłużyć się nomenklaturą sportową - reguły gry. Nawet najlepiej zorganizowane stowarzyszenia czy inne inicjowane oddolnie organizacje społeczne mogą łatwo roztrzaskać się o rafy niesprzyjających politycznych uwarunkowań.


Zbliżające się referendum daje organizacjom pozarządowym ogromną szansę na wzrost ich znaczenia względem świata polityki. 


Pod skrótem JOW kryje się pojęcie Jednomandatowe Okręgi Wyborcze. Jest to sposób wybierania reprezentantów (np. posłów), według zasady: „pierwszy na mecie bierze wszystko”, w tym wypadku mandat. Dostaje go kandydat, który uzyskał najwięcej głosów w danym okręgu wyborczym. Zmodyfikowane wersje systemu zakładają na przykład możliwość, że mandat otrzymują dwaj/trzej/czterej kandydaci, którzy zgromadzili największe poparcie. Jeżeli na jeden okręg przypada jeden mandat, zwycięzcą jest osoba, która otrzymała najwięcej głosów.

 

W Polsce system JOW stosuje się przy wyborach do Senatu, a także do samorządów, w gminach niebędących miastami na prawie powiatu. Biorąc pod uwagę państwa europejskie JOW-y są elementem systemu wyborczego Wielkiej Brytanii oraz Francji. Na terenie Niemiec stosuje się ordynację mieszaną, większościowo-proporcjonalną.

 

JOW w liczbach

Polska podzielona jest na 460 jednomandatowych okręgów wyborczych, co przy obecnej liczbie mieszkańców powoduje, iż jednego posła wybiera około 67 tys. wyborców.


Skutkuje to m. in. możliwością bezpośredniego dotarcia kandydatów do wyborcy, bez pośrednictwa mediów. Kontakt na odcinku poseł-głosujący może również odbywać się z pominięciem pośredników, co wymusza społeczną odpowiedzialność parlamentarzysty. 


Widać wyraźnie, nawet tylko przy tak pobieżnej analizie, iż wprowadzenie JOW da do ręki organizacjom pozarządowym nie tylko potężne narzędzie kontrolne, ale także niebagatelny wpływ na decyzje podejmowane przez wybranych w trakcie kadencji. Cieszące się zaufaniem szerokich kręgów wyborców instytucje trzeciego sektora będą mogły nie tylko kreować „swoich” kandydatów, a także oferować poparcie w zamian za zaangażowanie się przyszłego posła w realizację ich celów statutowych. JOW wprowadzają, jak wyżej już zostało zasygnalizowane, nową jakość kontroli wybranych polityków. Zachowanie posła jest bowiem na bieżąco monitorowane przez np. zorganizowanych w pozarządowej strukturze wyborców, co mobilizuje polityka do pozytywnych zachowań, będących warunkiem poparcia w następnych wyborach.


Oczywiście, upatrywanie w JOW remedium na wszelkiego rodzaju choroby, które infekują życie polityczne w Polsce, byłoby błędem. Kluczem do rzetelnego zdiagnozowania tej sytuacji jest spojrzenie na nią przez pryzmat zasad życia społecznego wywodzących się z chrześcijańskiego dziedzictwa Polski i Europy. To w odejściu od zasad moralnych opartych na prawie naturalnym i bałwochwalczego „ubóstwienia” demokracji tkwi praźródło zepsucia. Można jednak, korzystając z rozumu i kierując się dobrą wolą próbować, tymczasowo rzecz jasna, poprawiać system, w którym przyszło nam żyć. Presja wywierana na tzw. naszych przedstawicieli musi być silna na tyle, by nie mogła być – choćby z czystego wyrachowania – bagatelizowana.


Pomocne mogłoby okazać się tu wprowadzenie JOW, ku pożytkowi chociażby stowarzyszeń skupiających ludzi broniących zdrowego rozsądku i zasad przyzwoitości w życiu publicznym. Z ich głosem wybrany w taki sposób poseł będzie musiał się liczyć!


 


Łukasz Karpiel





DATA: 2015-09-04 11:00
AUTOR: ŁUKASZ KARPIEL
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Ogólnie bla, bla, bla za JOWami. To zupełnie nie tak. "https://wobroniewiaryitradycji. "JOW daje organizacjom pozarządowym ogromną szansę na wzrost ich znaczenia względem świata polityki." - no tak, dokładnie tu jest pies pogrzebany. NGO są finansowane z pieniędzy dziwnych organizacji i multimiliarderów typu Soros. Przypomnijmy cykliczne spotkania Tuska z NGO, które reprezentowały swoich sponsorów, a nie obywateli. Pamiętajmy, że traktowano je jak głos ludu w demokracji, choć reprezentowały obce często interesy. Jakoś organizacji katolickich tam nie wpuszczano. -- Moim zdaniem, najlepiej na referendum nie iść, wtedy to ten pomysł upadnie i miliarderzy nie dostaną bata do ręki.
ponad 3 lata temu / praktyk
 
Jeśli założymy panowanie demokracji to akceptujemy 2 zasady: 1) rządy większości, 2) równości politycznej (obywateli a nie partii, które są tylko ich okresowymi reprezentatami). **Ad.2. W III RP jest jawnie naruszona ta zasada. tzn. obywatel nie ma biernego prawa wyborczego (nie może sam wystartować do sejmu ale zorganizować grupę i zebrać ok. 100.000 podpisów!). W UK, gdzie są JOW-y musi zebrać 10 podpisów i wpłacić deposit 500 GBP, który przepada jeśli nie uzyska 5% głosów!
ponad 3 lata temu / woJOWnick
 
Ja nie idę na to referendum. Mam nadzieję, że frekwencja nie wyniesie 50%.
ponad 3 lata temu / PWL
 
Nie wiem skąd u większości popierających JOW-y przekonanie, że nagle, jak za pomocą czarodziejskiej różdżki odmienią one stan naszego społeczeństwa i zmienią je w aktywne, obywatelskie. Myślicie, że w takich wyborach komitety obywatelskie będą miały jakieś wielkie szanse w starciu ze zorganizowanymi, dobrze dofinansowanymi komitetami wyborczymi dużych partii? Myślicie, że "leminigi" nagle wyparują? Być może taka sytuacja zmusi te duże partie do rozdania większej ilości kiełbasy wyborczej, ew. zwiększonej aktywności lokalnej na czas wyborów. A nawet jeśli wejdzie 50( w mojej ocenie dużej dozie szczęścia) niezależnych to czy mają jakąkolwiek szansę przebicia? Szczególnie, że w tego typu wyborach rządy jednopartyjne są dużo bardziej prawdopodobne. Przypadek brytyjski jest tu, aż nazbyt wymowny. Skoro dzisiaj ludzie głosują na twarze z tv, gazet, bilbordów to nagle po wprowadzeniu JOW-ów przestaną?
ponad 3 lata temu / Darius
 
JOWy to wladza miliarderow nad biedota. To maxymalny populism sprowadzony do nieograniczonej propagandy najbogatszych. Jednym slowem: JOW to parodia demokracji. Jesli Ukraina jest dla nas wzorem, to idzmy za ich przykladem stosujac skorumpowane JOWy, gdzie najbogatsi maja swoje kluby poselskie w parlamencie bo przeciez nic tak nie przysparza glosow jak usluzne za duze pieniadze media. Jak ktos chce jeszcze innych dowodow, z terenu calkiem innego: niech przeczyta wypowiedz kandydata na prezydenta USA Donalda TRUMPA, ktory zapowiedzial, ze dla wygrania kampanii wyborczej, pieniadze nie stanowia dla niego problem, chocby to mialo go kosztowac MILIARD DOLLAROW! Nawet najglupszy zrozumie, ze tu wszystko mierzy sie pieniedzmi i w tym rachunku Donald TRUMP na swoim postawi aby zostac wybrany. JOW to system wyborczy otwarty na SPONSOROW. WRACA POLSKA PRZEDROZBIOROWA, GDY OBCE-SASIEDNIE MOCARSTWA PLACILY ZA ELEKCJE SWOICH KANDYDATOW.JAK SIE SKONCZYLO? CZY TEGO ZNOW CHCEMY?!
ponad 3 lata temu / Moimzdaniem1
 
Najbardziej boją się JOW koryciarze z warszawki. Skończyłyby się wreszcie rządy partyjnych fuhrerów.
ponad 3 lata temu / Idzi
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "37614"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.