DZIŚ JEST:   30   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Marelego, męczennika
Św. Benwenuty Bojani
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 70  >   TEMAT NUMERU: A WY, ZA KOGO M NIE UWAŻACIE?

Jaki Mistrz, taki uczeń?

Jaki Mistrz, taki uczeń?
Wikimedia Commons

Trudno oczekiwać od katolików, w tym również od kapłanów, że będą naśladować Chrystusa, jeśli o naszym Zbawicielu nie mówi się im prawdy. Jeśli przedstawia się Go jako kogoś, kim nie był.

 

W wielu miejscach postchrześcijańskiego świata co rusz słychać zażalenia na postawę dzisiejszych katolików (szczególnie mężczyzn) oraz na styl bycia i nauczanie katolickich kapłanów. Jednej z głównych odpowiedzi na pytanie o powody kryzysu męskości i wynikającego zeń kryzysu kapłaństwa udziela fałszywy obraz Chrystusa przedstawiany od dłuższego czasu zarówno świeckim, jak i seminaryjnym alumnom.

 

Czy można bowiem dziwić się wielu dzisiejszym katolickim mężczyznom, że są zniewieściali i do bólu ugrzecznieni; że boją się użyć mocnych słów, by zawrócić kogoś ze złej drogi, a o jakiejkolwiek formie walki nie chcą nawet słyszeć – jeśli sprzedaje się im taki właśnie wizerunek Zbawiciela?

 

Jeśli o Chrystusie mówi się jak o hipisie z wróbelkiem na ramieniu, który był tak dobrotliwy, że wszystkim wszystko bezwarunkowo wybaczał, machając ręką na grzech; jeśli twierdzi się, że był pacyfistą, który najchętniej rozdałby cudzy majątek innym, a zło tolerował i nie lubił okazywania pobożności.

 

Jeśli sprzedaje się narrację, w której Pan Jezus nie miał nic wspólnego z mężnością i męskością, a jednocześnie coraz częściej sugeruje się, że to niemożliwe, by nie miał żony!

 

Mężczyzna par excellence

Przecież Chrystus Pan był prawdziwie mężnym mężczyzną, a przy tym żył w celibacie, i jako Najwyższy i Wieczny Kapłan winien stanowić w każdej z tych kwestii wzór w równej mierze dla dzisiejszych kapłanów i – choć w nieco innym wymiarze – dla świeckich, coraz częściej przecież ulegających pokusom rozseksualizowanego świata.

 

Nasz Zbawiciel przez większość swego ziemskiego życia zajmował się ciężką pracą fizyczną, i – jak wskazuje Całun Turyński – był też nadzwyczaj wysokim jak na swe czasy, dobrze zbudowanym człowiekiem. Zapamiętano Go jako charyzmatycznego przywódcę potrafiącego przemawiać do wielotysięcznego tłumu ze szczytu wysokiej góry i być przez ten tłum słyszanym.

 

Pan wygonił ze świątyni kupców, wcale nie prosząc ich uprzejmie o opuszczenie świętego miejsca, nawet nie wzywając ówczesnego odpowiednika policji, ale chłoszcząc samodzielnie splecionym ze sznurów srogim biczem ludzi blokujących spotkanie z Bogiem tym, którzy Go jeszcze nie poznali (wszak scena wygnania kupców dzieje się na dziedzińcu pogan). Za nic miał polityczną poprawność i czyjś majątek – monety potoczyły się wówczas po całej świątyni, między stoły wywrócone przez tegoż samego Chrystusa!

 

A to przecież niejedyny akt Jezusowego mówienia ludziom niewygodnej prawdy, czego nie chce dziś czynić jakże wielu spośród Jego uczniów. Wszak Pan Jezus nawet uratowawszy cudzołożną kobietę przed ukamienowaniem, powiedział jej prosto w oczy, by już nie grzeszyła. Nie powiedział, że ją rozumie i że wszystko się jakoś ułoży, tylko że ma przestać grzeszyć!

 

Nasz Zbawiciel dobierał rozmaite środki w zależności od sytuacji – ale wobec grzechu zawsze był bezwzględny. Nigdy nie sugerował, że grzech można zrozumieć. Uczonych w Piśmie wyzywał od obłudników, głupich ślepców, grobów pobielanych i węży. Innym razem grupie Żydów powiedział, że mają diabła za ojca. Świętego Piotra nazwał szatanem, gdy ten sprzeciwił się Bożej woli, i to zaraz po namaszczeniu go na pierwszego papieża. Czy tak zachowuje się delikatny, grzeczny, subtelny, nikomu nienarzucający się człowiek, jakiego chce się dziś zrobić z Chrystusa Pana?

 

Niestety, takich właśnie ludzi udało się uformować z licznych katolickich mężczyzn, w tym wielu kapłanów.

 

Jedyny i niemutowalny

Bóg jest jednocześnie nieskończenie sprawiedliwy i nieskończenie miłosierny – nad tą pozorną sprzecznością pochylają się chrześcijańscy myśliciele od wieków. W naszych czasach jednak zapomnieliśmy o niektórych przymiotach Boga, a inne zupełnie wypaczyliśmy. Już pół wieku temu zwracał na to uwagę Plinio Corrêa de Oliveira, pisząc: Ilekroć przymykamy oczy na jedną z tych doskonałości [sprawiedliwość lub miłosierdzie], aby zrozumieć drugą, wpadamy w poważny błąd. W swym ziemskim życiu nasz Pan, Jezus Chrystus dał przecież godne podziwu dowody łagodności i surowości. Nie starajmy się zatem korygować osobowości naszego Pana podług małości naszych poglądów, nie zamykajmy oczu na dobroć Zbawiciela, aby lepiej zrozumieć Jego sprawiedliwość, ale też nie odwracajmy się od Jego sprawiedliwości, aby lepiej zrozumieć Jego nieskończone współczucie dla grzeszników! Nasz Pan okazał się doskonały zarówno wtedy, gdy przebaczył Marii Magdalenie, jak i wtedy, gdy skarcił faryzeuszy, używając wyjątkowo dosadnych słów. Nie wolno nam wyrywać żadnej z tych stron z Ewangelii!

 

Niezbędne dziś przypomnienie, jaką postacią był Chrystus, stanowi tylko wstęp do przypomnienia, jaką głosił naukę. Trafnie to skomentował w jednym ze swych najgłośniejszych kazań ojciec Augustyn Pelanowski, ubolewając nad panującym wśród katolików zamieszaniem wokół prawdziwej postaci Pana Jezusa. Jest Jezus katolików wiernych tradycji, jest Jezus katolików liberalnych, jest też Jezus protestantów, nawet jest Jezus muzułmanów, a nawet ateistów. Tylko który Jezus jest prawdziwy?

 

Ojciec Pelanowski wskazał dobitnie, że Chrystus protestantów (wyznawany dziś przez niejednego katolika i wielu katolickich kapłanów) i rzeczywisty Chrystus nawzajem sobie zaprzeczają. Jeden dopuszcza rozwody, drugi mówi, że nie ma rozwodów. Jednemu nie przeszkadza antykoncepcja, drugi mówi, że nie ma żadnej antykoncepcji! Jeden mówi: „Moja matka to zwykła kobiecina, uciekaj kobito do garów!”, drugi mówi: „Moja Matka to Królowa, pierwsza z całego dziedzictwa królowych i królów”. No i który jest prawdziwy? To nie jest ten sam Jezus! Jeśli wierzę w jakiegoś innego Jezusa niż tego, którego nam Pismo objawia, to nie jest ten sam Jezus! Czyli co? Można więc wierzyć w Chrystusa wyobrażonego, można Jezusowi wcisnąć coś, co mi pozornie ułatwia życie, bo wydaje się, że grzech ułatwia życie. I jeśli ktoś, kto tak wierzy, mówi mi: „Chodź, pomodlimy się do tego samego Jezusa, bo wierzymy w tego samego Jezusa”, to ja mu mówię jak święty papież Agaton o monoteletach i monofizytach: „Kto się modli z heretykami, jest heretykiem!”.

 

Poznawalny wyłącznie w prawdzie

Wiele elementów naszej wiary jawi się dziś jako zaciemnione, zamglone i rozmazane – umyślnie sprawiają to siły ciemności, a nieumyślnie wielu dobrotliwie naiwnych ludzi. Zakłamuje się wszak nie tylko wizerunek Boga i Jego świętych, ale też prawdy wiary, rozumienie przykazań, sens Chrystusowych przypowieści, odwieczne zasady moralne. A przecież wszystko, co dobre – w tym i męstwo jako nieodłączny składnik kapłaństwa – budować można wyłącznie na Prawdzie.

 

Oczyszczenie postaci Chrystusa z narosłych wokół Niego progresywistycznych mitów wydaje się zatem pilną koniecznością, która, z Bożą pomocą, umożliwi nam wyprowadzenie z kryzysu Jego kapłanów i wszystkich innych potrzebujących tego ludzi – w tym nas samych.

 

Krystian Kratiuk

 

ARTYKUŁ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W 70. NUMERZE MAGAZYNU POLONIA CHRISTIANA

 

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
23
 
 
 

Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Mocny artykuł!: Jeśli jakiś facet jest ciotowaty, to nie powinien dorabiać do tego teorii "no ale Pan Jezus...".
4 miesiące temu / Konrad
 
Kto się modli z heretykami, jest heretykiem!? A co ze spotkaniami w Asyżu?
4 miesiące temu / Ryś
 
Stare katechezy S. Kozłowskiego warte ich poznania polona.pl
4 miesiące temu / kwiatek77
 
Cytowałam komentarze z Biblia Łacińsko-Polska, czyli Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Podług tekstu łacińskiego Wulgaty i przekładu polskiego X. Jakóba Wujka T. J. z komentarzem Menochiusza T. J. przełożonym na język polski. Wydanie X. S. Kozłowskiego Arcybiskupa i Metropolity Mohylowskiego. Wilno. Nakładem i drukiem Józefa Zawadzkiego. 1898
4 miesiące temu / kwiatek77
 
@Mateusz, X. Wujek taki komentarz dał w Biblii z 1898 r.: "Żebyście się nie sprzeciwiali złemu. I ztąd nowochrzczeńcy także się litery trzymając błąd swój wywierają, twierdząc, iż się chrześcijaninowi pozywać ani prawować niegodzi. Jako i Luter ztąd dowodził, że się Chrześcijanie Turkom bronić nie mają, ani przeciwko nim walczyć. Lecz Pan Chrystus temi słowy nie zakazujeć prawnej, albo innej sprawiedliwej obrony: ale cierpliwości uczy, aby człowiek z swojej strony wolał raczej krzywdę cierpieć, a niźli się mścić albo prawować. Bo ani Pan Chrystus, ani Paweł święty tej się litery trzymali, o nastawieniu drugiego policzka." Rozumiem to tak, że nie mamy się mścić ani być pieniaczem = wszystkich po sądach ciągać lecz jeśli da się z kimś pogodzić, to mamy przebaczyć. Lecz nie możemy się godzić z niesprawiedliwością i krzywdą nam wyrządzaną, bez żadnej reakcji obronnej z naszej strony. Bo i Pan Jezus, i św. Paweł słowami protestowali, gdy byli bici po twarzy.
4 miesiące temu / kwiatek77
 
Jezus wyraźnie powiedział, że należy nadstawić dugi policzek, by odstapić płaszcz, iść nie 1000 a 2000 kroków, by nie stawiać oporu złemu, itp. Tak jest napisane. Katolicy muszą być ulegli, koniec kropka.
4 miesiące temu / Mateusz
 
 

1902 – papież Leon XIII w liście apostolskim Vigilantiae studiique powołał Papieską Komisję Biblijną. Jej zadaniem miał być rozwój studiów biblijnych w Kościele katolickim oraz troska o ich wierność Magisterium kościelnemu. W 1904 papież Pius X udzielił Komisji uprawnień do nadawania tytułów akademickich w zakresie nauk biblijnych.

 
 

Akurat w momencie eskalacji antykatolickiej agresji – werbalnej, symbolicznej oraz fizycznej – grupy wpływowych duchownych oraz świeckich proponują Kościołowi w osobnych listach przełomowe, można powiedzieć: rewolucyjne wyjście z sytuacji. Tak bowiem nazwać trzeba postulat biernej postawy wobec wrogości, sugestię rezygnacji z zabiegania o prawną ochronę najsłabszych, skierowanie uwagi na działalność charytatywną i ekologiczną.

 

Grzegorz Górny na łamach portalu wpolityce.pl przytoczył poruszające świadectwo zmarłego kilka dni temu biskupa Jana Niemca z diecezji kamieniecko-podolskiej. Testament tego kapłana w niezwykły sposób wpisuje się w toczącą się właśnie w Polsce batalię o życie i cierpienie…

 

Sprofanowana XII-wieczna katedra w Płocku, obraźliwe napisy na terenach kościelnych, wulgarne, antykościelne transparenty – to efekty marszów protestacyjnych, które od kilku dni odbywają się w kilku miejscowościach diecezji płockiej. W Gostyninie powstał społeczny Korpus Ochrony Gostynińskich Świątyń, w Sierpcu swojej świątyni parafialnej chcą bronić członkowie Zakonu Rycerzy św. Jana Pawła II.

 

Jeśli sami się nie zorganizujemy i nie obronimy naszych kościołów przed wandalami, to staną się one łatwym obiektem dla działań wandali działających w szeregach "strajku kobiet". Brońmy świątyń, pomników, nie pozwalajmy na przerywanie Mszy św. Jak to robi? Opowiada o tym gość programu "Jaka jest prawda?" Tomasz Kisiel z Korporacji Akademickiej Akropolia Cracoviensis. Na rozmowę zaprasza Marcin Austyn.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.