DZIŚ JEST:   21   LIPCA   2019 r.

XVI Niedziela zwykła
Św. Wawrzyńca z Brindisi
Św. Apolinarego
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 45  >   CYWILIZACJA

Jaka jest rada na korupcję?

Jaka jest rada na korupcję?
Fot. svilen001/sxc.hu
#WYKŁAD    #AFERA    #POLITYCY    #POLITYKA    #ELITY    #KORUPCJA

Poniżej przedstawiamy fragment wykładu dla członków Stowarzyszenia Obrony Tradycji Rodziny i Własności, wygłoszony 12 kwietnia 1993 roku, w którym jego założyciel zainspirowany aktualnym wydarzeniem (w roku 1993 Włochy przeżyły polityczne trzęsienie ziemi wskutek ujawnienia gigantycznej korupcji elit) porusza uniwersalny temat zepsucia – z jednej strony nieodłącznie towarzyszącego demokracji, z drugiej zaś niemożliwego do wyeliminowania środkami wyłącznie politycznymi, gdyż korzenie jego tkwią głęboko w upadku duchowym.

 

Niedawno, w atmosferze bezprecedensowego skandalu, włoski parlament (wszystkie partie narodowe, komuniści, nawet opowiadająca się za autonomią Liga Północna) przegłosował uchylenie wyroków więzienia dla polityków winnych przyjmowania nielegalnego wsparcia finansowego swej kampanii wyborczej. Prawodawca ustalił, że nielegalne datki na kampanie polityczne nie są wcale przestępstwem, lecz tylko „naruszeniem prawa cywilnego”, a co za tym idzie, winnych nie należy aresztować, tylko ukarać grzywną.

 

Korupcja polityków nie jest już więc nielegalna, o ile pozyskanych w jej wyniku środków używa się wyłącznie do finansowania kampanii wyborczej.

 

Włoski przykład pokazuje, że finansowanie kampanii to bardzo realny problem dotykający wiele współczesnych państw. Często zadajemy sobie pytanie, czy sponsorowanie kandydatów jest rzeczą uczciwą. Z reguły nie powinno się potępiać bogatego człowieka czy biznesmena, który przekazuje dużą kwotę na sponsorowanie kampanii polityka o poglądach zbliżonych do jego własnych. Przecież człowiek, który mógłby finansowo pomóc w wyborze kandydata dysponującego politycznym programem zdolnym uratować kraj, gdyby tego nie uczynił, wykazałby się wielkim skąpstwem. Teoretycznie więc finansowe wsparcie biedniejszego polityka przez człowieka zamożnego, który pragnie pomóc tamtemu wygrać wybory, nie jest nieuczciwe. Ba, może być nawet postrzegane jako akt dobroci.

 

Sytuacja jednak ulega diametralnej zmianie, gdy biznesmen czy bankier wspiera kandydata na prezydenta z powodów innych niż pokrewieństwo ideologiczne – jeśli, na przykład, sponsoruje kampanię danego polityka, aby później móc otrzymywać łapówki i kontrakty handlowe, szczególnie gdy jego firma należy do najbardziej rentownych. Tego rodzaju sytuacja zmienia idealistyczny gest w układ łapowniczy – jest więc nieuczciwa. Ponadto, taki biznesmen może wymagać od państwa o wiele więcej niż jego konkurent, który nie przyczynił się do wyboru kandydata. A zatem, poprzez liczenie sobie niewspółmiernej zapłaty za wyświadczone usługi, układ niezaprzeczalnie nabiera cech nieuczciwości.

 

Teoretycznie, tego rodzaju oszustwo nie musi się zdarzać w ustroju demokratycznym. Zależy ono bowiem od zaangażowanych osób. Ludzie uczciwi będą uczciwie pracować dla państwa i dobra wspólnego. Nie można zatem czerpać stąd argumentów przeciwko jakiejkolwiek formie władzy czy przeciwko ustrojowi kapitalistycznemu. Można jedynie wyciągnąć wniosek, że do oszustwa może dojść w ustroju demokratycznym, ale tego stwierdzenia można równie dobrze użyć wobec innych form rządów.

 

Ręka rękę myje

 

Powyższe rozważania to w mniejszym lub większym stopniu wariacje na temat zasady prawa rzymskiego: do ut des, facio ut facias (daję ci, abyś i ty mi dał; czynię coś dla ciebie, abyś i ty uczynił coś dla mnie). Taki układ może być uczciwy albo nie, zależnie od porozumienia zaangażowanych stron. Nieuczciwość może występować w każdym ustroju, czy to będzie demokracja, czy też monarchia. Może się również pojawić zarówno w ustroju kapitalistycznym, jak i komunistycznym (należy jednak zauważyć, że rządy komunistyczne z definicji tworzyły nomenklaturę, co w sowieckim żargonie oznaczało grupę uprzywilejowaną).

 

Sedno sprawy nie leży zatem w konkretnym ustroju czy też systemie gospodarczym, lecz w stopniu moralności publicznej, a zwłaszcza w zachowaniu urzędników publicznych. Do nieuczciwości tego typu nie dochodzi, gdy ludzie poważnie traktują istnienie Boga oraz rzetelnie przestrzegają Jego prawa.

 

Nie jest to tylko kwestia ekonomiczna, mimo że ma aspekt ekonomiczny. Nie jest to też kwestia polityczna, mimo że ma aspekt polityczny. Całe to zagadnienie jest kwestią do głębi religijną i moralną. Wszędzie tam, gdzie brak religii i zasad moralnych, sprawy nieuchronnie zmierzają ku upadkowi ładu ekonomicznego, politycznego i społecznego.

 

Oczywiście, każdego rodzaju bezprawie i niemoralność powinno zostać kategorycznie ukarane. Ale samo karanie złodziei nigdy nie wyeliminuje złodziejstwa, ponieważ w państwie, gdzie ludność nie przestrzega dziesięciu przykazań Bożych, ilość złodziei ma tendencję do wzrostu wykładniczego, o ile można tak to ująć. Jeżeli aresztuje się pięciu złodziei, ich całkowita populacja nie zmniejszy się przez tych pięciu. W istocie tylko otworzy się pięć wolnych miejsc, do których zajęcia pojawi się pięćdziesięciu nowych kandydatów. Zagadnienie to jest zasadniczo kwestią moralną, a jako takie zahacza również o czynniki religijne.

 

W na wpół komunistycznym prawodawstwie bardzo wielu współczesnych państw rzekomo niekomunistycznych coraz ściślejsze ograniczenia własności prywatnej prowadzą do sytuacji, w której całkowite wypełnianie prawa własności wymaga zezwolenia ze strony państwa. Tak więc, na przykład, są państwa, w których zasoby mineralne, choć prawowicie należą do właściciela ziemi, mogą być wykorzystywane jedynie za pozwoleniem państwa. Aby takie zezwolenie uzyskać czy uniknąć niekończącej się zwłoki, uczciwy człowiek często musi się uciekać do przekupstwa. Wymaga się od niego zapłaty za skorzystanie z prawa, które mu się słusznie należy.

 

Niesprawiedliwie ograniczając prawo własności, państwo dopuszcza się kradzieży. Tego rodzaju nieprawidłowości rozciągają się później na wszelkiej maści korupcję polityczną. I nie tylko – zachowania takie szerzą się w całym społeczeństwie. Łapowników powszechnie postrzega się jako sprytnych, a uczciwych uważa się za durniów. „Sprytni” zarabiają pieniądze, ci zaś, którzy nie uprawiają korupcji, nie mogą korzystać ze swojej własności. Oto nieuchronna konsekwencja nadmiernej ingerencji państwa w gospodarkę.

 

Jeśli więc nawet od uczciwych osób wymaga się łapówki, co można powiedzieć o nieuczciwych? Łapownictwo rozlewa się jak tłusta plama na materiale, przenikając całą tkaninę społeczeństwa. W pewnym momencie liczba złodziei staje się tak duża, że praktycznie nie da się tępić przestępstwa inaczej, niż zamykając cały naród w więzieniu. Przyjmuje się wspomniany wyżej przykład włoski, przestając uznawać łapownictwo za przestępstwo, lecz tylko za nieznaczne naruszenie prawa podlegające grzywnie.

 

Zasadniczo istnieją dwie grzywny: łapówka dla urzędnika i kara płacona państwu. Człowiek ma wolność wyboru. Kradzież jest oficjalnie dozwolona. Zwykły złodziejaszek, który ukradnie samochód, zostanie aresztowany, a polityk frymarczący wpływami podczas kampanii wyborczej zapłaci jedynie grzywnę.

 

Kiedy kradzież staje się oficjalnie dozwolona, własność prywatna jest skazana na zagładę. Gdy złodziejstwo się upowszechnia, nielegalne zyski stają się standardem nie tylko w prowadzeniu interesów państwowych, ale równie dobrze w prowadzeniu jakichkolwiek interesów. W takim kontekście ciężka praca traci prestiż oraz wpływy i wkrótce zastępuje ją praktyka nieuczciwego zdobywania pieniędzy. Kradzież rządzi społeczeństwem. System gospodarczy (czy to komunistyczny, czy kapitalistyczny) pada ofiarą korupcji. Gdy złodziejska mniejszość znajduje się u władzy, kraj staje się rajem rabusiów.

 

Dezintegracja społeczeństwa prowadzi do wypaczonej debaty pomiędzy komunizmem i antykomunizmem (komuniści twierdzą, że kradzież szerzy się w ustrojach kapitalistycznych, jednak sytuacja w wychodzących z komunizmu krajach Europy Wschodniej pokazuje, że w ustroju komunistycznym złodziejstwo i łapownictwo jest powszechnie, jeśli nie oficjalnie przyjęte). Opinia publiczna oszołomiona wzajemnymi oskarżeniami o kradzież wysnuwa wniosek, że świat jest skazany na anarchię i chaos. W ustroju przyzwalającym na złodziejstwo nie ma sensu dywagować nad kapitalizmem i komunizmem. Wszystko jest niewyraźne, ponieważ komunizm staje się równoznaczny z kapitalizmem i vice versa. Każdy zostaje złodziejem, oprócz garstki tych, którzy wciąż wierzą w Boga.

 

Prawa podobne do ustawy przyjętej we Włoszech stanowią pierwszy krok do upowszechnienia systemu prawnego mniej lub bardziej zbliżonego do opisanego powyżej. Prędzej czy później system ten będzie dotyczył wszystkich narodów świata. A ostatecznym skutkiem tego będzie kompletny upadek moralności publicznej, politycznego spokoju i porządku społecznego.

 

Środek zaradczy

 

Niezbędnym elementem, którego naprawdę brakuje obecnemu społeczeństwu, są elity – zwłaszcza elity moralne. Brakuje elit par excellence – kręgów, w których rodziny wciąż przechowują pamięć o swoich przodkach, wciąż cieszą się dobrą reputacją z powodu swej uczciwości i wciąż pragną służyć przykładem społeczeństwu. Doszło do tylu wydarzeń, które poważnie uszkodziły prestiż prawdziwych elit. Jeśli więc nie zostanie podjęty wysiłek jego odnowy, nic nie da się zrobić.

 

W imię wspierania klas niższych społeczeństwo stawało się coraz bardziej egalitarne, co prowadziło do stopniowego upadku prawdziwych elit oraz zaniku struktur i wartości zapewniających fundament powstawania prawdziwej kultury i przywództwa. A społeczeństwo pozbawione prawdziwej warstwy przywódczej stopniowo staje się zdezorientowane i w miarę upływu czasu coraz bardziej ciąży ku chaosowi.

 

Aby położyć kres wyżej opisanej sytuacji, potrzeba dogłębnie religijnego apostolatu, który przyciągać będzie łaskę Bożą. Apostolat ten z pomocą łaski musi naprawdę poruszyć ludzkie umysły i dusze i uzyskać ich prawdziwe nawrócenie. Takie nawrócenie stanowiłoby punkt wyjścia dla dalszych działań, jednak nawrócenie jest niezwykle trudne w czasach powszechnego zepsucia i upodobania do rozpusty, kiedy ludzie nie przejawiają najmniejszej ochoty do porzucenia złego stylu życia.

 

Rada na korupcję leży zatem w znalezieniu odpowiednich apostołów. Muszą być oni obdarzeni prawdziwym życiem wewnętrznym, muszą przede wszystkim pragnąć wykonywać wolę Bożą i realizować Boży plan na ziemi i w Niebie. Muszą być apostołami, którzy swoim przykładem pociągną innych; swoim słowem poruszą ludzi; swoim zachowaniem zmienią zachowanie bliźnich; i będą dążyć do tworzenia prawa państwowego zgodnego z prawem Bożym. Krótko mówiąc, trzeba nam apostołów, których działalność może autentycznie poruszyć dusze. Przy współpracy z łaską Bożą będą oni nawracać świat.

 

Ale żeby się nawrócić, współczesny człowiek musi być przede wszystkim posłuszny zaleceniu Matki Bożej wyrażonemu w Fatimie w roku 1917: musi się modlić i czynić pokutę.

 

 

 

Plinio Corrêa de Oliveira

 

 

Zobacz także:

 

Rewolucja i kontrrewolucja

 

Rewolucja i kontrrewolucja

 

Krzyżowiec XX wieku

 

Krzyżowiec XX wieku

 

 

 

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Bardzo pięknie, ale od apostołów uczciwości ważniejsze jest precyzyjne prawo oparte na prawie bożym i zdrowym rozsądku. Wtedy nie będzie miejsca na rozmaite interpretacje, naciąganie i kombinowanie, a w związku z tym - na łapówkarstwo. Popatrzmy na przykład z Polski - egzaminy praktyczne na prawo jazdy. "Część placowa" składa się w większości z wydumanych ćwiczeń niemających nic, albo prawie nic wspólnego z rzeczywistym ruchem, ćwiczeń niekiedy trudnych nawet dla doświadczonych kierowców, a w przypadku motocykla - także niebezpiecznych. Żeby zdać, trzeba albo odwiedzić WORD kilka razy (zakamuflowana łapówka), albo dać w łapę raz a dobrze. A to tylko przykład jeden z tysięcy.
ponad 3 lata temu / obywatel
 
 

Ilekroć sięgniesz po różę, tylekroć natrafisz na kolce, ilekroć na ziemi sięgniesz po szczęście, tylekroć znajdziesz w nim jakąś domieszkę goryczy, wszędzie spotkasz szczęście cząstkowe, a tęsknisz za pełnym i dlatego niespokojne twoje serce tak długo, dopóki nie spocznie w nieskończonym Bogu.

 
 

Z 20 mln do 100 tys. dol. – żądania, jakie wysunęło Planned Parenthood wobec dziennikarza, który ujawnił łamanie prawa przez proaborcyjną instytucję, zostały radykalnie obniżone przez sędziego na kilka tygodni przed procesem.

 

Ulicami Bratysławy przeszedł marsz Dumna Rodzina. Jego uczestnicy manifestowali swoje przywiązanie do wartości rodzinnych. - To nie jest marsz przeciwko komuś, ale marsz dla rodziny - powiedział Andrej Ralbovsky, przedstawiciel Slovakia Christiana Foundation. 

 

1773 - papież Klemens XIV ulegając presji dworów burbońskich ogłosił w brewe Dominus ac Redemptor kasatę Towarzystwa Jezusowego. W chwili kasaty zakonu liczył on 2341 jezuitów, 56 kolegiów, 20 rezydencji i 65 stacji misyjnych. Dekret kasacyjny nie został jednak ogłoszony na ziemiach wcielonych do Rosji w pierwszym rozbiorze Polski, tam też kontynuował zakon swą działalność do chwili przywrócenia go w 1814 r.

 

Brytyjski minister spraw zagranicznych, Jeremy Hunt jest „bardzo rozczarowany” reakcją irańskiej dyplomacji na wezwanie do szybkiego rozwiązania problemu. Iran nie chce wycofać żołnierzy z pokładu brytyjskiego tankowca Stena Impero. Głos w sprawie zabrało też polskie MSZ.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.