DZIŚ JEST:   14   SIERPNIA   2018 r.

Św. Maksymiliana Marii Kolbego
Św. Elżbiety Renzi
 
 
 
 

Jak zapamiętamy spór PO-PiS?

Jak zapamiętamy spór PO-PiS?
fot. Maciej Biedrzycki/FORUM

Perspektywa jest absolutnie kluczowa w ocenie otaczającego nas świata. Gdy jesteśmy blisko danego zjawiska, dostrzegamy cenne szczegóły które z odległości stałyby się niewidoczne. Paradoksalnie jednak, te szczegóły mogą sprawić, iż skoncentrujemy się na drobnych różnicach, przeceniając ich wagę. Toteż nieraz się zastanawiam: jak przyszli historycy zapiszą te dzieje Polski które dla nas są teraźniejszością? Co, za sto lat, napiszą o sprawach które dziś rozpalają nasze emocje?

 

W przypadku wielkiego podziału między PO a PiS, trudno nie odnieść wrażenia, iż być może historia uzna go za… sprawę marginalną. Dziś konflikt ten jest przedstawiany w mediach jako wielki spór ideowy, o skali i natężeniu takim jak przedwojenny podział na narodowców i piłsudczyków. Ale to jest nieporozumienie. Ówczesnej narodowej demokracji można przyznać ponad pół wieku rozwoju ideowego, zupełnie odrębnego od socjalizmu, z którego wyrósł obóz piłsudczyków. Natomiast zarówno Platforma jak też Prawo i Sprawiedliwość to, w ostatecznym rozrachunku, dwa odłamy tej samej opozycji z doby PRL-u. Obydwóm grupom przewodzą ludzie, których myślenie zostało wykształcone przez te same czynniki – z jednej strony, ten sam ustrój totalitarny zostawił głębokie ślady w ich myśleniu, zaś z drugiej, ta sama podziemna prasa kształtowała ich reakcję na ten ustrój.

 

O ile więc ostatecznie wykształciły się – wcale niebagatelne – różnice ideowe między tymi dwoma partiami, o tyle wciąż mają ze sobą więcej wspólnego niż chciałyby przyznać. Toteż dobrą analogię dla dzisiejszego podziału sceny politycznej można odnaleźć w podziałach doby Polski Ludowej, występujących wewnątrz totalitarnego PZPR-u.

 

Kto pamięta puławian i natolińczyków?

Rok 1956. Trwa post-stalinowska odwilż, i spór o schedę po Bierucie. O przewodnią rolę walczą dwa nieformalne odłamy PZPR-u, zwane najczęściej puławianami i natolińczykami – lub, jeśli ktoś woli bardziej dobitnie, żydami i chamami. Pierwsi, w oparciu o partyjny beton i struktury państwowe, widzieli klucz do dalszego trwania ustroju w nieznacznej liberalizacji ucisku państwowego. Drudzy, odwołując się do haseł narodowych, dążyli do budowania silnego państwa, jednak byli wrogo nastawieni do większości wyższej rangi urzędników państwowych.

 

Można oczywiście doszukiwać się analogii Platformy Obywatelskiej w puławianach, zaś Prawa i Sprawiedliwości w natolińczykach. Jednak nie o to chodzi. Zapytajmy raczej: kogo dziś w ogóle obchodzi ten spór? Zwycięstwo puławian oczywiście pociągnęło za sobą inną politykę państwową niż gdyby zwyciężyli natolińczycy. My dziś jednak widzimy, iż różnice, które wówczas musiały się wydawać ogromne, rozchodziły się o niuanse. Obydwie frakcje akceptowały PZPR, ustrój komunistyczny i oczywiście dyktatorską rolę Związku Radzieckiego jako gwaranta ich władzy. Wewnątrz tych ram, nie miało już znaczenia czy nawa państwowa skręci jeden stopień w lewo, czy jeden w prawo: lodowiec, na którym miał się w przyszłości rozbić cały ustrój, i tak już wówczas zapełniał cały horyzont; kolizji, mającej nadejść za czterdzieści lat, nie dało się uniknąć bez drastycznej akcji wykraczającej daleko poza narzucone ramy.

 

Toteż o ile głębsze rozprawy analizujące dzieje Polski Ludowej wyczerpująco opiszą ówczesny podział, o tyle szkolne podręczniki skwitują te sprawy lapidarnie: przez cały okres PRL, wewnątrz partii bezustannie trwała walka pomiędzy rozmaitymi frakcjami. Nawet konkretne nazwy frakcji pojawią się tylko w przypisie, dla uczniów pragnących wypracować szóstkę. Ostatecznie, liczą się nie frakcje, ale fakt, iż partia jako całość dalej dzierżyła władzę, uniemożliwiając realne zmiany…

 

PO-PiS, czyli piaskownica

Czytelnik być może w tym miejscu się oburzy – i to niezależnie od swoich sympatii partyjnych. Przecież… dobra zmiana! Przecież wielkie reformy w każdym niemal aspekcie państwowości – edukacja, wojsko, służba zdrowia, opieka socjalna i tak dalej. Przecież odwrót od liberalnej polityki, kurs na socjalizm. Przecież (rzekome) odrzucenie europejskich wartości, przecież… i tak dalej.

 

Nie przeczę. Różnice ideowe faktycznie są, bynajmniej nie tylko na poziomie deklaracji. Ale różnice te, z perspektywy historii, nie są znaczące. Historia to wielkie trendy, zaś skuteczna reakcja na wielkie trendy, wymaga wielkich zmian w działaniu. Tymczasem nasze partie dyskutują czy łatwiej zawrócić Wisłę wkładając kij przy lewym czy przy prawym brzegu.

 

Toteż istniejące różnice nie są tak wyraziste, aby prowadzić do faktycznie innych działań z faktycznie innymi skutkami. Jedna partia usilnie trzyma się amerykańskiej nogawki, druga wisi u niemieckiej spódnicy; obydwie zgadzają się, że Polska musi służyć interesom obcych mocarstw, że nie może być samodzielnym podmiotem. Nawet słynne Trójmorze jest reklamowane jako projekt dobry dla Ameryki. Wszak, gdyby nie było, trzeba by je zlikwidować: podobnie z resztą, gdyby okazało się szkodzić Niemcom.

 

Podobnie różnice w podejściu do Unii Europejskiej, istnieją tylko w sztywnych ramach. Jedni chcą głębszej Unii, ale kunktatorstwo nakazało im zatrzymać wprowadzanie Euro; drudzy chcą ograniczonej Unii, ale kunktatorstwo nakazuje im popierać niemieckie reformy mające pogłębić Unię. Tymczasem, zliczanie bilansów korzyści i strat z ponad dekady już członkostwa, tego czy w ogóle powinniśmy być w Unii, pozostaje zajęciem publicystów i niszowych partii: wykracza poza dozwolone ramy.

 

Tak jest w każdej niemal sferze. W sprawie aborcji, PO i PiS miewają odmienne deklaracje, ale ostatecznie zgadzają się, że nie wolno ruszać kompromisu. W sprawie edukacji, gdzie potrzeba ogromnych i autentycznych reform, toczy się dyskusja czy dzieci mają być deprawowane w pierwszej klasie gimnazjum, czy jednak siódmej klasie podstawówki. W gospodarce, dyskutujemy, czy należy zagranicznym inwestorom pozwolić wykupywać i niszczyć polską konkurencję, czy… zapraszać ich do Polski za pieniądze podatnika, aby robiły to samo za przyzwoleniem państwa. W obu przypadkach jest zgoda, iż ułatwianie życia polskim firmom może pozostać w sferze deklaracji. Rolnictwo i środowisko? Tu ostatnio POPiS przemówił wręcz jednym głosem: odgórnie narzucona mądrość etapu nakazała tępić myśliwych, więc tak będzie.

 

Jakże skwitować tę sytuację? POPiS przypomina dwóch chłopców w piaskownicy. Matki zabroniły im wyjść z piaskownicy – a matki trzeba słuchać. Pozostaje kłócić się o zabawki, o lokalizację zamku z piasku i ile będzie miał wież. Takie są te różnice ideowe, które rozpalają najgorętsze emocje. A przecież dla przyszłych historyków nie będzie ważne, gdzie kto chciał postawić zamek – tylko czy przetrwał burzę dziejów lub dlaczego runął. Tym lepiej byłoby dla nas gdybyśmy sami sięgnęli wyobraźnią poza obecne spory…

 

Jakub Majewski


DATA: 2018-06-04 08:17
AUTOR: JAKUB MAJEWSKI
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
5
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Zapamiętamy ich jako dwie agentury obcych nam nacji, walczących jedynie o władzę dla siebie samych. Jako zdrajców Boga, Honoru i Ojczyzny. Jako tchórzy, ludzi bez charakteru, moralności, niewrażliwych na Boże nakazy i zakazy, ofiarę krwi świętych i błogosławionych Polaków i męczenników Wołynia, Kresów, ludzi niesłownych i sprzedajnych, szafujacych cudzym życiem i bezpieczeństwem. Jako kłamców medialnych. Wszystkich historia oceni jako grabarzy Polski i Polaków.
2 miesiące temu / fred
 
@Stefan Jr: Ciekawe, bo wcześniej ktoś użył hasła "zatopić platformę". Wiesz może kto?
2 miesiące temu / Stormer
 
Należy tylko pamiętać, że to Tusku po przegranych w 2005 r. podwójnych wyborach rozpoczął wojnę POlsko-polską. I trwa ona do dzisiaj!!!
2 miesiące temu / Stefan Jr
 
Z niewolnika raczej nigdy nie powstanie człowiek autentycznie wolny. Mentalność postkomunistyczna tkwi głęboko w mentalności liderów i nie tylko PO i PIS, ale również w znacznej części społeczeństwa. Homosowietus jest dość głeboko zakorzeniony. Obie te najważniejsze partie albo ignorują, albo nawet zwalczają wszelkie niezależne myślenie. Trzeba słuchac innych "mądrzejszych" różnica tkwi tylko w tym których. Klasyczny przykład to zgodne pianie z zachwytu nad UE, tylko ona a przy tym manipulowanie informacjami n/t korzyści" z przynależności do tej niestety zboczonej oobecnie organizacji. Straty jaki z tego tytułu ponosimy są raczej tematem tabu. Niestety ta "poprawność polityczna " jest wszech obecna, a nawet obejmuje część naszego Kościoła.
2 miesiące temu / Mirosław Kubicki
 
Podejrzewanie PiS-u i PO o jakieś idee to nieporozumienie. Obie te partie cechuje pozoranctwo, również na poziomie idei.
2 miesiące temu / Robert
 
To jest spór tylko i wyłącznie personalny. Tak naprawdę w kwestiach fundamentalnych niczym się różnią. Mają wspólną matkę (KOR, UW, itp.) Być może jest to walka o strefę wpływów między lożami.
2 miesiące temu / PrPr
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.