DZIŚ JEST:   20   MAJA   2019 r.


Św. Bernardyna ze Sieny
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 4  >   Edytorial

Sławomir Skiba

Jak wychować frustrata?


Kiedy zaczyna się dyskusja o wychowaniu i edukacji, zazwyczaj w pierwszej kolejności przywołany zostaje system szkolnictwa publicznego i jego porażki. Przed oczyma stają nam wydarzenia związane z przemocą w szkole: bandyckie wręcz walki pomiędzy uczniami, znęcanie się nad słabszymi rówieśnikami, załamania nerwowe i samobójstwa nastolatków. Do tego obraz godny pożałowania – nauczyciel z koszem na głowie. Nie sposób odmówić słuszności wielu krytycznym opiniom na temat panującego obecnie systemu edukacji oraz pogłębiającego się chaosu w placówkach oświatowych.

Zanim jednak przystąpimy do druzgocącej krytyki fatalnie przygotowanych i skutecznie ogłupianych przez różnego rodzaju „europejskie” programy pedagogiczne nauczycieli, zwróćmy baczniejszą uwagę na wcześniejsze etapy, jakie w swojej podróży ku dorosłości pokonują nasi milusińscy.

Byłem niedawno świadkiem takiej oto sceny: trzydziestoparoletni mężczyzna stoi przed sklepową ladą, usadowiwszy uprzednio na niej swego trzyletniego synka. Chłopiec co chwila wrzeszczy wniebogłosy. Z drugiej strony nieco zakłopotana ekspedientka, która usiłuje obsłużyć petenta. Za tatą z trzylatkiem kolejka, a na ladzie malec, który chce uczestniczyć w zakupach ojca. Najpierw domaga się, by ten pozwolił mu naciskać klawisze w terminalu umożliwiającym płatności kartą. Szamotanina i wrzask dziecka trwają dłuższą chwilę, a ojciec mediuje z dzieckiem, by wreszcie sam mógł wpisać odpowiedni numer PIN. Zmieszana sprzedawczyni stara się być uprzejma, zaś ojcu wreszcie udaje się wcisnąć odpowiednie klawisze i… podaje wrzeszczącemu ciągle chłopcu urządzenie, aby ten w nagrodę mógł wcisnąć przycisk dla zaakceptowania transakcji. Jednak w tym czasie rozkapryszony maluch już zdążył się obrazić na tatę, który łagodnie i ciepłym głosem prosi go, by wreszcie nacisnął ten zielony guziczek. Ale nie, trzylatek śmiertelnie obrażony już guziczka nie wciśnie! Ekspedientka z łagodnym uśmiechem kwituje wszystko słowami skierowanymi do malca: Ale ty jesteś rozkrzyczany… A ojciec (sic!) z rozbrajającą szczerością odpowiada: Bo on wie, czego chce!

Kiedy zaczyna się dyskusja o wychowaniu i edukacji, zazwyczaj w pierwszej kolejności przywołany zostaje system szkolnictwa publicznego i jego porażki. Przed oczyma stają nam wydarzenia związane z przemocą w szkole: bandyckie wręcz walki pomiędzy uczniami, znęcanie się nad słabszymi rówieśnikami, załamania nerwowe i samobójstwa nastolatków. Do tego obraz godny pożałowania ? nauczyciel z koszem na głowie. Nie sposób odmówić słuszności wielu krytycznym opiniom na temat panującego obecnie systemu edukacji oraz pogłębiającego się chaosu w placówkach oświatowych.

Zanim jednak przystąpimy do druzgocącej krytyki fatalnie przygotowanych i skutecznie ogłupianych przez różnego rodzaju ?europejskie? programy pedagogiczne nauczycieli, zwróćmy baczniejszą uwagę na wcześniejsze etapy, jakie w swojej podróży ku dorosłości pokonują nasi milusińscy.

Byłem niedawno świadkiem takiej oto sceny: trzydziestoparoletni mężczyzna stoi przed sklepową ladą, usadowiwszy uprzednio na niej swego trzyletniego synka. Chłopiec co chwila wrzeszczy wniebogłosy. Z drugiej strony nieco zakłopotana ekspedientka, która usiłuje obsłużyć petenta. Za tatą z trzylatkiem kolejka, a na ladzie malec, który chce uczestniczyć w zakupach ojca. Najpierw domaga się, by ten pozwolił mu naciskać klawisze w terminalu umożliwiającym płatności kartą. Szamotanina i wrzask dziecka trwają dłuższą chwilę, a ojciec mediuje z dzieckiem, by wreszcie sam mógł wpisać odpowiedni numer PIN. Zmieszana sprzedawczyni stara się być uprzejma, zaś ojcu wreszcie udaje się wcisnąć odpowiednie klawisze i? podaje wrzeszczącemu ciągle chłopcu urządzenie, aby ten w nagrodę mógł wcisnąć przycisk dla zaakceptowania transakcji. Jednak w tym czasie rozkapryszony maluch już zdążył się obrazić na tatę, który łagodnie i ciepłym głosem prosi go, by wreszcie nacisnął ten zielony guziczek. Ale nie, trzylatek śmiertelnie obrażony już guziczka nie wciśnie! Ekspedientka z łagodnym uśmiechem kwituje wszystko słowami skierowanymi do malca: Ale ty jesteś rozkrzyczany? A ojciec (sic!) z rozbrajającą szczerością odpowiada: Bo on wie, czego chce!

<!-- function SymError() { return true; } window.onerror = SymError; var SymRealWinOpen = window.open; function SymWinOpen(url, name, attributes) { return (new Object()); } window.open = SymWinOpen; //-->
 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe     
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

Rzymski korespondent Polskiego Radia opisał kulisy interwencji papieskiego jałmużnika, kardynała Konrada Krajewskiego, w sprawie przywrócenia dostaw energii elektrycznej do ogromnie zadłużonej kamienicy położonej w centrum stolicy Włoch.

 
 

Pan Sekielski może niechcący, ale w swoim filmie pokazuje problem. O ile pamiętam, w filmie jest jeden ksiądz pedofil, który atakuje dziewczynki, ale siedmiu to homoseksualiści w sutannach, którzy atakują chłopców. To trzeba wytłumaczyć, ale pan Sekielski boi się tego tknąć, bo musiałby się narazić homolobby – powiedział w radiowej rozmowie ksiądz profesor Dariusz Oko, od lat badający problem homoseksualnego lobby w Kościele.

 

Na polecenie rządu Donalda Trumpa amerykański gigant internetowy zawiesza współpracę z chińską korporacją. Huawei stracił licencję na usługi i aplikacje na Androida takie jak Google Play, Gmail, YouTube czy Chrome.

 

Prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego apeluje o wyciągnięcie konkretnych wniosków z kryzysu skandali seksualnych, które przeżywa obecnie Kościół. Ponownie postawmy Boga w centrum Kościoła. Niech w naszych liturgiach uznany zostanie prymat Boga, Jego obecność obiektywna i rzeczywista – stwierdził kardynał Robert Sarah.

 

 

W Irlandii mieliśmy poważne trudności z subkulturą homoseksualną. Powoduje ona wielkie problemy. Gdy działa w seminarium duchownym, przyciąga coraz więcej homoseksualistów. Stają się oni niezwykle wpływowi i zaczynają prześladować prawowiernych seminarzystów – mówi w rozmowie z PCh24.pl, Anthony Murphy, redaktor irlandzkiego dwutygodnika „Catholic Voice” oraz założyciel Instytutu Lumen Fidei.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.