DZIŚ JEST:   25   MARCA   2019 r.

Zwiastowanie Pańskie
Św. Prokopa
 
 
 
 

Jacek Kowalski: Czy Matka Polka istniała? [OPINIA]


Strona główna   >   PCH

Jacek Kowalski: Czy Matka Polka istniała? [OPINIA]
fot. Lukasz Dejnarowicz / FORUM
#MATKA    #MATKA POLKA    #HISTORIA    #RODZINA    #WIARA    #POLSKA    #FEMINIZM    #BOLSZEWICY

Czy Matka Polka istniała? Czytając elukubracje feministek, można by o tym zwątpić. Dla nich Matka Polka to przede wszystkim stereotyp narzucający Polkom cierpiętnicze bytowanie u boku szowinistycznych partnerów; mit, którym obrósł Mickiewiczowski wiersz Do matki Polki. Nie ma na to zgody, bo to zwykła nieprawda. No, półprawda…

 

Spójrzmy na fakty. Genialny wiersz naszego wieszcza, napisany w 1830 roku, w istocie szybko zyskał status utworu profetycznego i kultowego, po czym zrodził mit. Czy potem rzeczywistość dostosowała się do mitu… czy raczej Mickiewicz jedynie wyciągnął konsekwencje z zastanej rzeczywistości? Światowa podstawa mitu była starsza. Matkę rodu patronującą walce o Ojczyznę czczono przecie nie tylko w Polsce. Mówi o niej Pismo Święte, historia starożytna zna Matkę Spartankę, nowoczesna – Matkę Irlandkę i amerykańską Matkę Republikankę. Feministki chętnie sprowadziłyby je do jednego mianownika. Ale się nie da. Matka Polka ma rodowód wcześniejszy niż Stany Zjednoczone i to rodowód rzeczywisty, choć na micie wsparty. Tyle i aż.

 

W roku 1806 Napoleon pobił pruską armię i wezwał Polaków do insurekcji. Efekt przeszedł jego oczekiwania. Cała Wielkopolska siadła na koń. Radca kamery pruskiej, Gruner, ledwie zdołał umknąć z Poznania, pytając: jak to było możliwe? Przecież Polacy wydawali się pogodzeni z rozbiorami, przyjmowali pruskie ordery i urzędy, i tak dalej. Polacy – owszem, ale nie Polki. Tu radca Gruner odkrył dzieło fanatycznych kobiet, które – jak na przykład takie: Chłapowska, Mycielska, Węgorzewska, Fiszerowa i cała armia innych – wychowywały swoich synów w nienawiści do Niemców. Radca zalecał na przyszłość odbierać chłopców matkom i wychowywać w izolacji, w kulcie prusactwa. Na szczęście jego pomysł nie wszedł w życie.

 

Zauważmy, że w etosie wielkopolskich Matek Polek roku 1806 nie było tragizmu – lecz triumf, którego źródło biło nie w wierszu Mickiewicza, lecz w ostatnim półwieczu Pierwszej Rzeczypospolitej, kiedy jeszcze nie znano amerykańskiej Matki Republikanki ani Matki Irlandki, ale…

 

…kiedy nami rządziły kobiety…

 

…jak zatytuował swoją książkę o heroinach konfederacji barskiej klasyk naszej historiografii, Władysław Konopczyński. Dowiadujemy się z niej, że król pruski Fryderyk głosił, iż w Polsce politykę prowadzą niewiasty, bo ich mężowie są stale pijani. Przesadzał, ale nie za bardzo. Sami zaś Polacy wygenerowali wówczas anonimowy Akt konfederacji dam polskich, w którym oburzone panie zapowiadały zniewieściałym Polakom odmowę zalotów, pieszczot ani naymniejszych umizgów, do czasu, gdy panowie ruszą do boju za wiarę i wolność. Żart? Chyba nie do końca, skoro sam Repnin twierdził, że to polskie kobiety wciągnęły do agitacji konfederackiej swych mężów, kochanków, krewniaków, spowiedników, i stąd rozpaliła się cała ta nieszczęsna barska awantura.

 

Matka Spartanka

Po upadku konfederacji przyszły próby reform i wtedy objawiła się niezwyczajna osobowość księżnej Izabeli Czartoryskiej. Niezbyt cnotliwej i otoczonej masonami (polećmy ją Bożemu miłosierdziu), za to patriotycznej i świadomej, iż żyje w epoce masowego zaprzaństwa. To na jej dworze Franciszek Dionizy Kniaźnin złożył wiersz o Matce Obywatelce, która pieszcząc niemowlę, boi się, czy aby nie karmi przyszłego zdrajcy. Księżna zamówiła u tegoż poety operę Matka Spartanka, wystawioną w Puławach 15 czerwca 1786 roku. Sama zagrała tytułową bohaterkę, a jej pierworodny, książę Adam, walecznego syna, który zwycięża nieprzyjaciół dzięki matce zagrzewającej go do boju. Opera zyskała rozgłos i duch Matek Spartanek wszedł na salony.

 

Mickiewicz i inni

A potem były zabory, a potem ów rok 1806… i dopiero grubo później wiersz Mickiewicza Do matki Polki. Jeszcze przed szeregiem powstań, koszmarem masowych zsyłek i egzekucji; a już podawał wizję iście apokaliptyczną. Syn Matki Polki, jeśli będzie miłował ojczyznę – zostanie wezwany do boju bez chwały i do męczeństwa… bez zmartwychpowstania. To proroctwo zaraz zaczęło się spełniać, i spełniało się przez sto lat – z tragicznym finałem w Katyniu (…a placem boju będzie dół kryjomy…). Matka Polka miała cierpieć na wzór Matki Bożej: Klęknij przed Matki Bolesnej obrazem i na miecz patrzaj, co Jej serce krwawi: takim wróg piersi twe przeszyje razem! Wiersz nie dawał Matkom Polkom nadziei, ale sam Mickiewicz ją miał. Właśnie w Matkach Polkach. Mieli ją także inni, jak Wincenty Pol, który wróżył, że zmartwychwstanie będzie ich dziełem:

 

O! nie zginęła jeszcze Ojczyzna,

Póki niewiasty tam czują!

Bo z ich to serca płynie trucizna,

Którą wrogowie się trują.

 

Jeszcze wykarmią one w zaciszy

Grono olbrzymiej młodzieży,

Od nich pacholę o nas usłyszy,

I jak my w Wolność uwierzy.

 

Pol się nie pomylił.

 

Terror kobiet i feministki narodowe

Przed pójściem do powstania (…) w Mińsku (…) kiedym wstąpił na pożegnanie do pani Czesławowej Świętorzeckiej, matki Bolesława, witając mię chłodno, rzekła surowo: „Mój syn poszedł już dawno!…”.

Oto jedno z typowych polskich wspomnień roku 1863. Nasz wróg, Mikołaj Wasiliewicz Berg, dodawał taką obserwację: W Polsce ludność męska może po prostu znużyć się walką (…) ludność jednak żeńska nigdy się nie zmienia (…) kobieta polska jest wiecznym, nieubłagalnym spiskowcem. Gdy mężowie i synowie szli na szafot czy na Sybir, ich obowiązki przejmowały żony i matki. Nie dziw, że walczącego w polskich szeregach Szwajcara zdumiewała nieznana nigdzie samodzielność kobiet.

 

Tymczasem między rokiem 1863 a 1914 dotarła nad Wisłę fala europejskiego feminizmu. Ówczesne feministki domagały się przede wszystkim politycznego i edukacyjnego równouprawnienia. Tego „feminizmu” nie sposób zrównać z obecnym. Tamten był głównie narodowy lub (czy też jednocześnie) katolicki. W organizacjach kobiecych rej wodziły ziemianki i kobiety pobożne, założycielki ośrodków pomocy i konspiratorki, wreszcie również założycielki nowych zgromadzeń zakonnych. Bezbożnictwa nie brakło, ale ukrywało się na marginesie. Nawet postępowa i skłócona z Kościołem Maria Konopnicka uważała wiarę katolicką za esencję polskiej kultury. Nie darmo ona właśnie napisała głośny na całą Europę apel w obronie prawa polskich dzieci do polskiej modlitwy. Nie darmo opatrzyła Rotę refrenem: Tak nam dopomóż Bóg. Postępowej Francuzce nie spłynęłoby to spod pióra.

 

W przededniu roku 1918

Zarazem ideał Matki Polki zszedł pod strzechy. Za pierwszej wojny Matki Polki powszechnie działały jako pielęgniarki, prowadziły akcje charytatywne, rzadziej, choć w razie konieczności bez wahania chwytały za broń (śpiewano wszak, że Lwowa broniły kobiety i dzieci). Przede wszystkim jednak wychowywały do niepodległości. Przykład mam pod ręką – we wspomnieniach mojego dziadka, syna prostego obywatela rolnego, czyli kórnickiego gospodarza:

 

Najwięcej starań (…) czyniła moja matka. Syn powinien być przygotowany do odegrania znaczniejszej roli w życiu narodowym. Jako osoba bardziej egzaltowana, mówiła z większym przejęciem i bardziej nerwowo. Ojca przeważnie do takich wynurzeń prowokowała, był bardziej zrównoważony i zamknięty w sobie. (…) Pewnego dnia cicho zaśpiewała nam „Rotę” z odpowiednim politycznym komentarzem, a krótko przed wybuchem Powstania w 1918 roku, kiedy już spałem, usłyszałem, że jeszcze szyje na maszynie. Zgorszony, że wszystkich turkot maszyny pobudzi, wstałem z łóżka – i zauważyłem, że szyje sztandary biało‑czerwone (…) zamilkłem, bo sam przecież należałem do tajnego skautowskiego plutonu, o czym rodzice nie wiedzieli

W odrodzonej Niepodległej wezbrała debata o politycznym równuprawnieniu kobiet. Zdania były podzielone, ale nikt się nie dziwił i nikt nie protestował, gdy Piłsudski jednym dekretem dał Polkom prawa wyborcze. Zasługi Matki Polki dla Niepodległej były zbyt oczywiste.

 

Przed rokiem 1978

Jako chłopiec oglądałem w komunistycznej TV taką ówczesną Randkę w ciemno. Chłopak wybierał sobie narzeczoną spośród kandydatek, które odpowiadały na pytania. Pomagała mu zgromadzona w studio publiczność. Pytania bywały bzdurne. W pewnej chwili kandydatkom dano do wyboru: Kim chcesz być? Seksbombą? Naukowcem? Artystką? Matką Polką? (tak to pamiętam). I zaskoczenie: zarówno chłopak, jak i publiczność – wybrali Matkę Polkę. Coś wówczas wisiało w powietrzu. Rok, dwa potem zaczął się pontyfikat Jana Pawła II, a po kolejnych dwu latach rewolucja Solidarności. Matki Polki znowu się objawiły.

 

Dziś

Dziś dla jednej z feministek naczelnych, Kazimiery Szczuki, Matka Polka to monstrum o cechach wampirycznych i demonicznych, które składało swoje dzieci na ołtarzu Ojczyzny, zamiast je – że dopowiem – zabić własnymi rękami, czyli wyabortować. Bierność współczesnych Polek – pisze Szczuka – wobec łamania ich praw obywatelskich – czytaj: wobec ochrony życia nienarodzonych – ma swoją głęboką przyczynę w tym ofiarniczym narodowym rytuale, w którym kobieta określona jako matka podporządkowuje się nakazom wspólnoty

.

I dzięki Bogu. Bo pawdziwe Polki wysiadły z feministycznego tamwaju na przystanku Niepodległość – żeby nadal być strażniczkami narodowego ducha i wiary. Niezależnie od wiatrów historii, które wiać nie przestały.

 

Jacek Kowalski – historyk sztuki, poeta i pieśniarz, profesor Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, miłośnik kultury staropolskiej.

 

 

Adam Mickiewicz

Do Matki Polki – wiersz pisany w roku 1830

 

O matko Polko! gdy u syna twego

W źrenicach błyszczy genijuszu świetność,

Jeśli mu patrzy z czoła dziecinnego

Dawnych Polaków duma i szlachetność;

 

Jeśli rzuciwszy rówienników grono

Do starca bieży, co mu dumy pieje,

Jeżeli słucha z głową pochyloną,

Kiedy mu przodków powiadają dzieje:

 

O matko Polko! źle się twój syn bawi!

Klęknij przed Matki Boleśnej obrazem

I na miecz patrzaj, co Jej serce krwawi:

Takim wróg piersi twe przeszyje razem!

 

Bo choć w pokoju zakwitnie świat cały,

Choć się sprzymierzą rządy, ludy, zdania,

Syn twój wyzwany do boju bez chwały

I do męczeństwa… bez zmartwychpowstania.

 

Każże mu wcześnie w jaskinią samotną

Iść na dumanie… zalegać rohoże,

Oddychać parą zgniłą i wilgotną

I z jadowitym gadem dzielić łoże.

 

Tam się nauczy pod ziemię kryć z gniewem

I być jak otchłań w myśli niedościgły;

Mową truć z cicha, jak zgniłym wyziewem,

Postać mieć skromną jako wąż wystygły.

 

Nasz Odkupiciel, dzieckiem w Nazarecie,

Piastował krzyżyk, na którym świat zbawił.

O Matko Polko! ja bym twoje dziecię

Przyszłymi jego zabawkami bawił.

 

Wcześnie mu ręce okręcaj łańcuchem,

Do taczkowego każ zaprzęgać woza,

By przed katowskim nie zbladnął obuchem

Ani się spłonił na widok powroza;

 

Bo on nie pójdzie, jak dawni rycerze,

Utkwić zwycięski krzyż w Jeruzalemie,

Albo jak świata nowego żołnierze

Na wolność orać… krwią polewać ziemię.

 

Wyzwanie przyszle mu szpieg nieznajomy,

Walkę z nim stoczy sąd krzywoprzysiężny,

A placem boju będzie dół kryjomy,

A wyrok o nim wyda wróg potężny.

 

Zwyciężonemu za pomnik grobowy

Zostaną suche drewna szubienicy,

Za całą sławę krótki płacz kobiécy

I długie nocne rodaków rozmowy.

 

 

ARTYKUŁ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W 61 NUMERZE MAGAZYNU "POLONIA CHRISTIANA"

 


DATA: 2019-02-04 07:31
AUTOR: JACEK KOWALSKI
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
3
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Cieszę się, ze Pan wrócił z felietonami- zawsze czytam i b. często się zgadzam!
1 miesiąc temu / szema
 
W setną rocznicę śmierci Autorki "Roty" na Jej grobie zlożyły kwiaty Delegacje Lwowa i Wilna. Nie bylo delegacji Warszawy.
1 miesiąc temu / Rys
 
Można dodać: wymieniona w artykule Autorka "Roty" urodziła ośmioro dzieci: Tadeusz i Zofia (1866), Stanisław (1867), Jan (1868), Helena (1869) i najmłodsza Laura (1870); ponadto dwaj synowie Władysław i Stefan zmarli zaraz po urodzeniu.
1 miesiąc temu / Rys
 
Warto, przede wszystkim zwrócić uwagę na podstawowy obowiązek matki: dać życie dzieciom. Ludność Królestwa Polskiego (tzw. Kongresówki) w roku 1820 wynosiła trzy i pół miliona, w roku 1910 już przeszło 12 milionów, to znaczy w ciągu 90 lat nastapił przeszło 3 krotny wzrost ludności, mimo powstań, zsyłek, wojen i innych prześladowań. Rodziny polskie w wieku XIX były liczne. I dzięki temu zaistniał Naród Polski, a w roku 1918 - Jego Niepodległość.
1 miesiąc temu / Rys
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.