DZIŚ JEST:   15   LISTOPADA   2019 r.

Św. Alberta Wielkiego, Doktora Kościoła
Św. Leopolda III
 
 
 
 

„Indeks Ksiąg Zakazanych” – relikt średniowiecza i religijny zabobon czy dalekowzroczność Kościoła?

„Indeks Ksiąg Zakazanych” – relikt średniowiecza i religijny zabobon czy dalekowzroczność Kościoła?
By Alan Levine from Strawberry, United States (Burn Ed Burn Uploaded by mangostar) [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons

W dobie rozkwitu wolności słowa, praw człowieka i obywatela oraz wolnej wymiany myśli „Indeks Ksiąg Zakazanych” z pozoru wydaje się być obiektem wprost z skansenu ciemnogrodu. Z powodzeniem pełni on nawet rolę dyżurnego nahaja służącego przeciwnikom Kościoła do okładania katolików. Czy jednak wierzący mają się czego wstydzić?

 

Już samo wspomnienie o „Indeksie” u człowieka „nowoczesnego” i „racjonalnego” powoduje  uśmiech politowania lub kąśliwe uwagi. Dzieje się tak dlatego, że współczesny człowiek nie uświadamia sobie roli idei w kształtowaniu sposobu myślenia i postępowania. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że idee infekują tak samo jak wirusy, a czasami są nawet groźniejsze.

 

Powołaniu „Indeksu” przyświecała przede wszystkim troska o zbawienie dusz. Wiedziano, że łatwiej jest zapobiegać niż leczyć. To właśnie chęć zachowania niewinności wierzących, czyli nie poznania grzechu, popchnęła Kościół do osądzania wydawanych ksiąg pod kątem zgodności z zasadami wiary.

 

Historia zna wiele przykładów książek, które niosły fałszywe idee. Mimo, że już dawno została udowodniona ich szkodliwość, w dalszym ciągu infekują podatne umysły. Nadal nie wszyscy zadają sobie sprawę, że jak napisał Richard Weaver, „idee mają konsekwencje”. Przykładów nie trzeba daleko szukać, wystarczy tylko wspomnieć o „Manifeście komunistycznym” Karola Marksa.

 

Pierwszy „Indeks Ksiąg Zakazanych” („Index Librorum Prohibitorum” inaczej „Index Expurgatorius”) ukazał się w 1559 roku, w okresie walki z protestancką rewolucją. Został wydany na polecenie papieża Pawła IV. Obowiązywał on pod karą ekskomuniki wszystkich, poczynając na kardynałach i cesarzach, a na zwykłych wiernych skończywszy. W sumie, od XVI do XX wieku ukazało się jego 16 edycji.

 

Został on zniesiony na fali zmian posoborowych 14 czerwca 1966 roku przez Świętą Kongregację Nauki Wiary. Ostatnie jego wydanie zostało opublikowane osiemnaście lat wcześniej. Tym samym jedna z najbardziej znienawidzonych przez przeciwników Kościoła instytucja została zniesiona. Nie oznacza to jednak, że Kościół już nie ostrzega chrześcijan przed zgubnym wpływem idei przeciwnych wierze.

 

„Święta Kongregacja Nauki Wiary informuje, że Indeks zachowuje swoje znaczenie moralne, ponieważ poucza sumienia chrześcijan, by zgodnie z samym prawem naturalnym strzegli się tych pism, które mogłyby narazić na niebezpieczeństwo ich wiarę i dobre obyczaje” – czytamy w „Informacji w sprawie Indeksu” wydanej przez kard. Ottavianiego, prefekta Świętej Kongregacji Nauki Wiary.

 

„Jeśli pojawiłyby się jakieś nauki i poglądy opublikowane w jakikolwiek sposób, które sprzeciwiałyby się wierze i zasadom moralnym, a ich autorzy wezwani do poprawienia błędów, nie chcieliby tego uczynić, Stolica Apostolska skorzysta ze swego prawa i obowiązku publicznego napiętnowania takich pism, w celu działania z należytą stanowczością dla dobra dusz” – napisał dalej w dokumencie kard. Ottaviani.

 

Jak zauważył David Mills, Kościół nie broni wiernych przed prawdą tylko przed błędami. Największe zagrożenie pochodzi od ludzi, którzy źle interpretują zasady Kościoła.  

 

 

Źródło: catholicherald.co.uk

MR

 

 

 

 Zobacz także:

 

Polonia Christiana nr 10. Czarna legenda inkwizycji

 

Polonia Christiana 10. Czarna legenda inwkizycji


DATA: 2019-04-02 07:42
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
6
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Radio Maryja i tygodnik powszechny dorzucił bym do ksiąg i rozgłośni zakazanych
2 miesiące temu / anonim
 
Jakie znaczenie ma dziś Indeks Ksiąg Zakazanych, skoro w każdym kiosku można kupić czasopisma w stylu "Magia i miecz" czy po prostu pornografię? Pamiętajmy, że katolików w Polsce jest już tylko nieco ponad 30%.
7 miesięcy temu / Izydor Oracz
 
@Hanka - fakt nieistnienia indeksu a fakt problemów z Inkwizycją to dwie różne sprawy. I o tej drugiej pisałem, może niezbyt to akcentowałem, ale ilość znaków nie pozwala czasami na odpowiednią precyzję, na podstawie tego, co jeśli dobrze pamiętam pisali w swoich książkach Messori i prof. Konik. Odrobinę jednak zamieszałem. Porządkując - Inkwizycja wpłynęła na finalny kształt tekstu a ostateczne zarzuty Inkwizycji zostały wycofane. Kościół jednak nie zajął stanowiska w sprawie tez z De revolutionibus ponieważ nie było wystarczających dowodów na ich poparcie. Wciągnięcie na indeks nastąpiło dopiero po Galileuszu, który również nie umiał udowodnić swoich tez a które były kontrowersyjne w świetle ówczesnej filozofii. Dopiero gdy zostały udowodnione to zdjęto je z indeksu. I nie ma się co dziwić, bo heliocentryzm miał ogromny wpływ na różne pogańskie idee jak np. hermetyzm i zagrażał ładowi społecznemu wtedy idee nieco inaczej oddziaływały na lud.
7 miesięcy temu / Akwin
 
Panie @Akwin, jak najbardziej wypadałoby znać fakty. Dzieło Kopernika zostało opublikowane w 1543 roku, on sam zmarł w tymże roku. Indeks Ksiąg Zakazanych powstał natomiast w roku 1559, a dzieło Kopernika trafiło na indeks w roku 1616. Kopernik nic więc nie mógł uzupełnić stosując się do zaleceń inkwizycji, bo od 73 lat już nie żył. De revolitionibus zostało wycofane z indeksu w roku 1835 za Piusa VII.
7 miesięcy temu / Hanka
 
@Grzegorz - dzieła abolicjonistów znalazły się tam przez błędne rozumienie sprawiedliwości - podobnie zresztą jak obecnie w Tradycję nie wpisuje się to, co a propos kary śmierci powiedział papież Franciszek. Zresztą słowa Franciszka są nie tylko niezgodne z Tradycją ale zwyczajnie sugerują, że kara śmierci zawsze była niesprawiedliwa, a że poprzednie słowa papieży na ten temat były ex cathedra, to Franciszek uderzył w dogmat o nieomylności. Co zaś się tyczy Kopernika - owszem, znalazło się. I przypomnieć należy, że Kopernik się zastosował do sugestii Inkwizycji, bo po prostu pierwotna wersja nie była wystarczająca od strony argumentacji. Gdy Kopernik uzupełnił dzieło, to zostało ono wycofane. Wypadałoby znać fakty zanim nazwie się artykuł głupi a redakcję bezmyślną. A ogólnie sam pomysł indeksu jest bardzo dobry. Ludzie bez odpowiedniego przygotowania nie powinni dotykać niektórych "myśli". Nastolatek biorący do ręki Hegla może tylko zrobić sobie krzywdę.
7 miesięcy temu / Akwin
 
Nie ma się co chwalić Indeksem Ksiąg Zakazanych! Umieszczano na nim książki, które w treści mogły mieć także dużo prawowiernych opinii i poglądów, a wystarczyło, że tylko jakaś jedna myśl była nie do końca prawomyślna. Wierny nie wiedziałnatomiast z jakiego powodu księga trafiła do Indeksu. I tak na indeksie znalazły się książki katolickich abolicjonistów przeciwnym niewolnictwu, które było aż do XIX wieku usilnie popierane przez Kościół. Np. dzieło Bartolome de Albornoza - jednego z nielicznych XVI-wiecznych katolickich abolicjonistów znalazło się na indeksie. Na indeksie figurowały też pisma Rosminiego - wybitnego katolickiego filozofa XIX w. Wszyscy wiedzą zaś że i dzieło Kopernika tam się znalazło. Głupi artykuł z głupą tezą. Ktoś w redakcji się nie zastanowił publikując go.
7 miesięcy temu / Grzegorz
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.