DZIŚ JEST:   19   MARCA   2019 r.

Św. Józefa, Oblubieńca NMP
Bł. Marcela Callo
 
 
 
 

Hodowcy, rzeźnicy, fani schabowego, UWAGA! Idą po was ekologiści!

Hodowcy, rzeźnicy, fani schabowego, UWAGA! Idą po was ekologiści!
Fot. Marek Lapis / FORUM
#EKOLOGIZM    #MIĘSO    #HODOWCY    #IDEOLOGIA    #RZEŹNIK    #DIETA    #JAROSZ    #WEGANIZM    #WEGETARIANIZM

Mięso to kluczowy składnik ludzkiej diety. Dziś jednak stało się obiektem nienawiści z wielu stron. Ruchy ekologistów wszelkiej maści traktują spożywanie go jako zło niemal absolutne. W walce o swoją absurdalną utopię nie przebierają w środkach. 

 

Niejedzący mięsa istnieli od dawna. Nazywało się ich wegetarianami, a jeszcze do niedawna – jaroszami. Współcześnie jednak wegetarianizm jest często czymś więcej niż tylko nieszkodliwym upodobaniem czy też – jak twierdzą niektórzy – dziwactwem. Niekiedy wiąże się bowiem z prawdziwą furor teutonicus, dzikim gniewem wymierzonym przeciw myśliwym, firmom mięsnym czy rzeźnikom.

 

Rzeźnik tradycyjnie kojarzył się z mroczną i brutalną postacią. Współcześnie jednak to on stał się obiektem ataków. Pod koniec marca 2018 roku pewien wegański aktywista pochwalił wręcz dokonany przez islamistów mord, którego ofiarą padł rzeźnik.

 

O mężczyźnie zamordowanym w supermarkecie w Trebes powiedział, że „należało mu się”, a jego zamach uznał za wymierzenie sprawiedliwości.  Ponadto w kwietniu 2018 roku 7 sklepów mięsnych w znajdującym się pod Paryżem departamencie Hauts-de Seine pomalowano czerwoną farbą (o czym w lipcu 2018 pisał na naszych łamach Bogdan Dobosz).

 

KFC jako zło absolutne

W ostatnich latach głównym obiektem nienawiści obrońców zwierząt stało się KFC. W kampanię przeciwko niemu zaangażowała się organizacja PETA a wraz z nią gwiazdy takie jak Sir Paul McCartney, „czcigodny” Al Sharpton i inni. Jej zwolennicy na stronie kentuckyfriedcruelty.com w przerażających słowach opisywali to, co KFC robi z kurczakami. I zachęcali do weganizmu. Firma została nawet określona mianem największej na świecie „fabryki cierpienia”. Czyż na podobną litościwość możemy liczyć w przypadku ochrony życia poczętego?

 

Radykalny weganizm w Polsce

Skrajny ekologizm obecny jest także na gruncie polskim. Wszak w 2018 roku na dużym ekranie ukazał się film „Pokot”. Myśliwych przedstawiono w nim jako pijaków, gnębiących rodziny i kochających zabijać zwierzęta. Na domiar „złego” chodzących do kościoła. Trudno się dziwić – myśliwy to podobnie jak rzeźnik – prawdziwa bête noire ekologistów. 

 

Ci ostatni lubują się zresztą w uprzykrzaniu życia także podczas polowań. Joanna Podgórska opisuje jedną z takich akcji na łamach „Polityki”. Aktywiści uniemożliwili polowania w Poznaniu, „obstawiając” myśliwych na stanowiskach. Udało się udaremnić polowanie – myśliwi nie mogą bowiem strzelać w obecności osób postronnych. Podobne akcje zorganizowano także w innych miastach.

 

Telewizja donosi natomiast, że ekologiści posuwają się nawet do stawania na linii strzału. Byłoby to godne podziwu, gdyby chodziło o ochronę ludzi. W przypadku zwierząt jest jednak co najmniej dziwne. Jedna z myśliwych w programie „Alarm” w TVP 1 twierdziła ponadto, że padła ofiarą pogróżek i fałszywych oskarżeń ze strony ekologistów.

 

W styczniu 2019 roku ekologizm trafił do głównego nurtu przy okazji histerii wokół planów odstrzału dzików. Romantyczna troska o zwierzęta stała się ważniejsza od racjonalnej debaty. Sprawa została upolityczniona i zideologizowana do granic absurdu. Językiem ekologistów zaczęli posługiwać się również czołowi politycy mainstreamu. Kij w szprychy tej akcji propagandowej włożyła jednak Unia Europejska, gdy ogłosiła poparcie dla odstrzału dzików.

 

Skrajny wegetarianizm a religia

Litowanie się nad zwierzętami często wynika z sentymentalizmu posuniętego do granic absurdu. Racjonalna refleksja nie wchodzi w tym przypadku w grę. Część aktywistów czy zwykłych przeciwników jedzenia mięsa nie szuka dla swych poglądów głębszej podbudowy ideowej.

 

Warto jednak zauważyć, że z radykalnym wegetarianizmem często wiąże się ideologia stanowiąca niemal dokładne zaprzeczenie chrześcijańskiego postrzegania świata. Zgodnie z nim bowiem wszechświat składa się z hierarchicznie uporządkowanego wielkiego łańcucha bytów. Na jego czele znajduje się Bóg, następnie aniołowie, ludzie, zwierzęta, rośliny i byty nieożywione. Radykalna różnica między człowiekiem a zwierzęciem uzasadnia wykorzystywanie tego drugiego dla dobra tego pierwszego.

 

Sytuacja jednak zmienia się, gdy na miejsce transcendentnego Boga chrześcijańskiego wstawimy Bóstwo panteistyczne. Panteizm oznacza utożsamienie wszechświata z Bóstwem. Innymi słowy, uznanie wszystkich bytów za jego część. Wszystko staje się zatem jednakowo święte – zwierzę nie mniej niż człowiek. Jego zabijanie jawi się zatem jako zbrodnia.

 

Oczywiście nie każdy wegetarianin to panteista, jednak zgodność między jedną a drugą ideą jest nieprzypadkowa. Jak bowiem zauważa ksiądz Andrzej Zwoliński w książce „Wielkie Religie Wschodu” [opoka.org.pl] „w konsekwencji odrzucenia chrześcijaństwa wegetarianizm szukał religijnego uzasadnienia w różnych propozycjach Wschodu. Panteizm myśli Wschodu można było łatwo wykorzystać do stworzenia religijnej wykładni dla praktyk wegetariańskich. Moda wśród młodzieży na myśl Wschodu, szybki rozwój sekt o orientalnym rodowodzie, kontestacja cywilizacji łacińskiej oraz odpowiednio kierowane kampanie „ekologiczne”, o silnym zabarwieniu politycznym, ułatwiały rozwój wegetarianizmu.

 

Konieczność ograniczenia wzrostu populacji ludzkiej w imię dobra zwierząt (i bioróżnorodności) znajdziemy choćby w programie „Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot”.

 

Jak czytamy w tak zwanych „8 zasadach ekologii głębokiej” autorstwa George’a Sessionsa i Arne Naessa „pomyślność oraz rozwój ludzkiego i pozaludzkiego życia na Ziemi są wartościami same w sobie (wartościami immanentnymi, przyrodzonymi) niezależnie od użyteczności pozaludzkich form życia dla człowieka. Bogactwo i różnorodność form życia przyczyniają się do urzeczywistnienia tych wartości i same w sobie są wartościami” [pracownia.org.pl].     

 

W tym samym dokumencie czytamy, że „rozwój pozaludzkich form życia wymaga zahamowania wzrostu liczebności populacji ludzkiej. Rozkwit życia i kultury człowieka daje się pogodzić z takim obniżeniem”. Jest tam napisane również, że „wymaga to poważnych zmian, szczególnie ekonomicznych, technologicznych i ideologicznych. Nowa sytuacja będzie całkowicie odmienna od obecnej”. Czy chodzi tu o dążenie do powrotu ludzkości do życia plemiennego w małych grupkach pozbawionych dobrodziejstw cywilizacji? Taką „trybalistyczną” ewentualność przewidział brazylijski myśliciel Plinio Correa de Oliveira.

 

Jakkolwiek będzie, dziś doskonale widzimy, że w imię ekologii wynosi się zwierzęta nad ludzi, znieważa tych ostatnich, a nawet wprost postuluje się ograniczenie liczby ludzi na świecie. Pewien francuski polityk wezwał by jego rodacy przestali się rozmnażać, by zrobić miejsce… dla imigrantów. Radykalni ekologiści pragną by to ludzie przestali się rozmnażać – by zostawić miejsce zwierzętom. Jak bowiem głosi motto drugiego raportu Klubu Rzymskiego (z 1976 roku) „Świat ma raka, a tym rakiem jest człowiek”.

 

Marcin Jendrzejczak


DATA: 2019-02-07 19:39
AUTOR: MARCIN JENDRZEJCZAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
14
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Nie zgadzam się motto "Świat ma raka, a tym rakiem jest człowiek". To raczej człowiek ma raka, a rakiem jest chciwy i toksyczny świat.
1 miesiąc temu / Marta
 
Jakieś trzy lata żaden parafianin nie wiedział czym jest wegetarianizm nie mówiąc już o weganizmie. Dziś aż huczy i buczy od tych terminów. Im więcej zostanie to nagłośnione tym bardziej jednostki zainteresowane będą czuły się wygrane. Przemilczeć trzeba, a nie rozgłośniać.
1 miesiąc temu / Marek
 
Z "wnioskowaniem" opartym na pomieszaniu to lepiej daj sobie spokój. Pan Bóg ma prawo zabić wszystkich ludzi, ale tego nie czyni. Czyni tak niekiedy z grzesznikami (przykład: Sodoma i Gomora), by zapobiec rozlewaniu się zła (oczywiście chodzi o zabijanie ciał, nie dusz - nie wiem skąd taki bezsens przyszedł ci do głowy). Analogicznie, ludzie mogą zabijać zwierzęta w celu zapewnienia pożywienia własnym ciałom oraz w celu ochrony siebie i innych ludzi (odstrzał zwierząt groźnych i chorych), ale nie mogą zabijać zwierząt gdy motywem jest zło, np. sadystyczna przyjemność. Skoro hierarchia służy tworzeniu a nie destrukcji, to słusznie czyni człowiek gdy spożywa zwierzęta i chroni swój gatunek przed inwazją innych gatunków. Są rośliny zabijające zwierzęta dla pożywienia (np. rosiczka), więc na poziomie rośliny-zwierzęta kierunek nie jest jednoznaczny. Aniołowie mogą zabijać ludzi tylko wtedy gdy Pan Bóg na to zezwala.
1 miesiąc temu / do Robert
 
Świetny artykuł. Szczególnie w miejscu jak wyjaśnia hierarchicznie uporządkowany wielki łańcucha bytów. Wnioskuję z niego, że Bóg ma prawo zabijać wszystkich (domyślam się że zabijać dusze oczywiście), aniołowie mogą zabijać ludzi, zwierzęta i rośliny, ludzie mogą zabijać zwierzęta i rośliny, zwierzęta zabijają tylko rośliny, rośliny mają do zabicia tylko byty nieożywione. Z tym, że to co postrzegamy w przyrodzie idzie w odwrotnym kierunku. Rośliny robią z bytów nieżywionych (czyli z minerałów) byty ożywione, czyli siebie. Czyli może hierarchia służy tworzeniu a nie destrukcji?
1 miesiąc temu / Robert
 
Dość zabijania roślin ! One też cierpią !
1 miesiąc temu / Hanys
 
A co z ekologicznymi -zdrowymi wyrobami ?Co z ekologicznymi kurczakami ? tez be ?z mlekiem ,jajkami ekologicznymi ,zbozami bez pestycydow ?do konca lat 70 nawozy byly tak drogi ze chlopa nie bylo na to stac a pozniej ? heja bez kontroli ,umiaru.Chlop ma swoja madrosc, ,dla niego wazne sa pieniadze a nie wasze zdrowie.
1 miesiąc temu / bobo
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.