DZIŚ JEST:   16   LISTOPADA   2018 r.

NMP Ostrobramskiej
Św. Gertrudy Wielkiej
Św. Małgorzaty Szkockiej
 
 
 
 

Historia nabożeństwa majowego

Historia nabożeństwa majowego
fot. Fot. Lukasz Zarzycki / FORUM

Chyba każdemu z nas miesiąc maj kojarzy się z nadzwyczaj piękną, słoneczną pogodą, rozkwitającymi kwiatami, a także, coraz częściej, długim weekendem majowym. Ale jest jeszcze jedna charakterystyczna cecha tego wiosennego miesiąca - nabożeństwo do Matki Bożej.

 

Ten jeden z najpiękniejszych miesięcy w roku jest w całości poświęcony Maryi. Odradzająca się natura, piękna zieleń, kwiaty i ciepłe słońce starają się choć w minimalnym stopniu odzwierciedlić piękno Matki Kościoła, która właśnie w maju w sposób szczególny obdarza wiernych nieocenionymi łaskami. Historia nabożeństwa do Matki Bożej sięga V wieku, gdy w Kościele Wschodnim wierni gromadzili się wspólnie, aby oddać cześć Bogarodzicy. Wówczas gorącym orędownikiem i apostołem nowego nabożeństwa był św. Cyryl Aleksandryjski, obrońca Boskiego Macierzyństwa Maryi.

 

Początkowo maj nie był jedynym i najważniejszym miesiącem poświęconym Maryi. Wszystko zmieniło się na przełomie XIII i XIV w., gdy król hiszpański Alfons X zaproponował, aby maj w sposób szczególny poświęcić właśnie Matce Bożej. Król zalecał, by wieczorami gromadzić się i modlić przy figurze Maryi. Kolejnym ważnym propagatorem nabożeństwa majowego był bł. Henryk Suzo, przyjaciel mistyków. Historia podaje, że ten błogosławiony dominikanin sam zbierał kwiaty i składał je na ołtarzu, a na głowę Najświętszej Dziewicy zakładał koronę z róż. Wszystko na znak wielkiej miłości, jaką darzył Maryję. Nabożeństwo majowe szybko się rozpowszechniało. Do tego stopnia, że w XV w. praktykowano je już w Hiszpanii, Portugalii, Nadrenii, Ameryce Środkowej oraz w Italii.

 

Ważnym punktem w historii nabożeństwa jest wydane w 1549 r. przez Wolfganga Seidla dzieło pt. „Maj duchowy”. To właśnie na łamach tej publikacji po raz pierwszy maj nazwano oficjalnie „miesiącem Maryi”. Niezwykle istotną rolę w rozwoju nabożeństwa odegrali dwaj jezuici: o. Ansolani oraz o. Hannibal Dionisi. Pierwszy z nich jest uważany za autora współczesnej jego formy, jako pierwszy po zakończonej modlitwie błogosławił wiernych Najświętszym Sakramentem. Drugi z jezuitów, o. Hannibal Dionisi zebrał i usystematyzował wszystkie objawy kultu do Najświętszej Panny, a następnie wydał publikację pt. „Miesiąc Maryi”, która w ciągu pierwszych 70 lat doczekała się aż 18 wydań. O. Dionisi zalecał w swoim dziele, aby w maju „zdobić kwiatami ołtarze Matki Bożej, codziennie gromadzić się na wspólnej modlitwie, każdego dnia poświęcić Matce Bożej jakieś duchowe wyrzeczenie, a także przeczytać i zastanowić się nad rozważaniami z życia Maryi”.

 

Na początku XVIII w. nabożeństwo majowe powoli zaczynało być sprawowane publicznie, gdyż do tej pory było prywatnym elementem kultu Maryjnego. Wszystko zmieniło się za sprawą o. Alfonsa Muzzarellego, który przez całe życie nieustannie propagował nabożeństwo do Matki Bożej. Niezwykły rozkwit maryjnego hołdu można zauważyć od czasu wydania przez papieża Piusa VII bulli, w której ustanowił odpust zupełny za takie praktyki religijne.

 

Głównym punktem nabożeństwa majowego jest litania loretańska, powstała w XII w. w miejscowości Loretto we Włoszech. Zatwierdzona została przez papieża Sykstusa V i składa się obecnie z 49 wezwań. Ze względu na ustanowienie 3 maja świętem Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, nasza rodzima wersja zawiera 50 wezwań. Pierwsze w Polsce publiczne nabożeństwo majowe odbyło się w 1837 r. w kościele św. Krzyża w Warszawie.

 

Miesiąc maj już trwa, zatem pamiętajmy o słowach papieża Pawła VI, które zawarł w Encyklice Mense Maio: „Niech więc w Maryjnym miesiącu, Czcigodni Bracia, z większą gorliwością i ufnością wznoszą się błagania do Bogurodzicy, by uprosić Jej łaskę i dary. (…) Bóg ustanowił Najświętszą Maryję Pannę hojną szafarką swych darów. (…) Niech Maryja łaskawie wysłucha głosów pobożnych, jakie wznoszą się do Niej z ziemi”.

 

 

Paweł Ozdoba


DATA: 2018-05-02 21:07
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
18
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Jest super
28 dni temu / Ola:))
 
Kolejnym zaś miejscem - już równolegle z wspomnianą Warszawą - był... Lwów, miejsce już wspomniane, Matka Pocieszania, która usłyszała wezwanie Królowo Polski oficjalnie zaakceptowane. Po tym zaś RP 1837 we Lwowie - kolejne miejsce, w RP 1842, to była świątynia w Nowym Sączu. Przepraszam, bo jak na komentarze, to rozrosło się to w długie wywody. Niemniej, tak na cześć Maryi, w przededniu Jej Królewskiego Święta, pomyślałem, że można uzupełnić - w tym Dniu zresztą Flagi (to kolejny zresztą dzień, wktórym wychodzi nieszczęsna nasza fragmentaryczność. Dzień Flagi - jak najsłuszniej, choćby że komuniści kazali ją zdejmować, by nie była na 3 maja - i w Berlinie ją w RP 1945 2 maja zatknięto na znak zwycięstwa. Czemu jednak, by to uczciwć skasowano możliwość Dnia Godła, jak było w projekcie sejmowym? Czy naprawdę nie możemy wpaść na natchnienie Ducha, że można było wtedy połączyć, jako Dzień wspólny, Godła, Hymnu, Barw, Flagi?) Stąd - pomyślałem o szerszym rozumieniu maj
6 miesięcy temu / P. Blajerwoski, dopowiedzenie, cz VII i ostatnia
 
Ten wkład jeszuitów w polskiej adaptacji nabożeństw majowych też odnosi się i do "domowej" formy i "kościelenej". Oczywiście, tak jak i gdzie indziej w świecie, nie byli jedynymi na tym polu działającymi kapłanami czy zakonnikami. Niemniej może warto jeszcze dodać parę dat oprócz tych, które autor artykułu podaje. Pomijając już formy "pośrednie", czyli te, które w nowiacjatach, klasztorach były stosowane a też można je zaliczać do domowych, choć jednak w kaplicach, gdzie i Najświętszy Sakrament jest przechowywany: to w takich formach publicznych jeszcze wcześniej odbytych być może można policzyć, że 10 lat przed podaną tu datą - majowe nabożeństwa wprowadził w Tarnopolu w 1827 dla uczniów gimnazjalnych Franciszek Ksawery Asum. Gdyby jednak to też uznawać za "wersję domową", to już W 1836 zaczęto je praktykować w kościele (podówczas i obecnie) jezuitów w Starej Wsi, gdzie kult maryjny był od stuleci.
6 miesięcy temu / P. Blajerowski, dopowiedzenie cz. VI
 
Wracając wszakże do historii nabożeństw - następujące przejście w pobożności związane z różańcwem w październiku - owocowało pewnym "podciśnienieM" prowadzącym do koeniczeności zredefiniowania nabożeństwa majowego. W podanym tutaj artykule jest to wspomniaen, łączene z wkładem jezuitów w to dzieło w Europie, niemniej warto sobie uświadomić i ten kontekst - stąd moje dopowiedzenia, by lepiej uwypuklić tę specyfikę. W gruncie rzeczy, ta właśnie postać nabożeństwa, obecnie przez nas kojarzona z majem - powstawała co najmniej z dużym wkładem jezuiótw. Odnosię to do obu form. Myślę tu także o "domowej" formie, czyli jak ludzie gromadzą się na polach, przy kapliczkach, w ogrodach domostw własnych w maju odprawiając majówkę. Tym bardziej więc, trzeba było takiej pomocy do tworzenia formy "kościelnych nabożeństw", wśród twórców jezuici też mają znaczące miejsce. Warto jednak dodać, że odnosi się to również do Polski, jeżeli chodzi o udział jezuitów, o czym mniej w artykule.
6 miesięcy temu / P.Blajerowski, dopowiedzenie cz. V
 
W ten sposób nastąpiło więc zaakcepotwanie tytułu i przez Stolicę Apostolską. W dodatku - obecnie ten Obraz, to ślad, który pozostaje w granicach Polski (takim w tej chwili nie jest obraz w Katedrze Lwowskiej, choć pozostaje świadekim tego wydarzenia). Tak więc - przy okazji, zwłaszcza 3 Maja, warto wspomnieć lub nawiedzić to miejsce, szczególną relikwię uznania Maryi za Królową w Polsce (Jasna Góra związana była tu pośrednio - raczej przez wskazanie mocne potrzeby wreszcie uznania Jej, gdyż oblężenie Jasnej Góry przynagliło Jana Kazimierza do ślubów, które we Lwowie dokonane (wg tekstu św. Andrzeja Boboli) - we Lwowie też u jezuiótw z papieską przez nuncjusza akceptacją się spotkały i było to dopełnienie duchowego przełomu wokół Maryi, które w obronie Jasnej Góry miało wymiar militarno-duchowy a po ślubach trwała tendencja i militranych, politycznych zwycięstw jest dopełnieniem historii. Tyle o późniejszych losach tego jednego obrazu z historią Polski złączonego
6 miesięcy temu / P. Blajerowski, dopowiedzenie IV
 
Inną zmianą - która pośrednio i z Maryją, jako Królową Polski się łączy - było papieskie pozwolenie, otrzymane przez św. Franciszka Borgiasza, ówczesnego gen. jezuitów (z pomocą św. Karola Boromeusza): by wolno było wykonywać kopie obrazu Matki Bożej Śnieżnej, której to mocy piękna mógł dotąd doświadczać tylko kto do Niej w Rzymie przybył osobiście. Tak oto - zaczął się ruch, który dziś charakteryzuje się wielką popularnością na całym świecie wizerunków Maryi w tym typie. Początkowo wykonano kilka kopii (od których potem kopiowano następne) - i z tej początkowej liczby kilka skierowano do Polski taką czy inną drogą. Jedną zaś z tych kopii - jest też obraz Matki Bożej Pocieszenia, znajdujący się obecnie we Wrocławiu na Grabiszynie, dokąd jezuici przewieźli go (choć nie bezpośrednio) ze Lwowa. Natomiast we Lwowie, w dniu ślubów króla Jana Kazimierza, na Jego prośbę po południu na nieszporach nucjusz apostolski użył tego tytułu Królowej Korony Polskiej oficjalnie.
6 miesięcy temu / P. Blajerowski, dopowiedzenie cz. III
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.