DZIŚ JEST:   18   SIERPNIA   2019 r.

XX Niedziela zwykła
Św. Heleny, cesarzowej
Bł. Sancji Janiny Szymkowiak
 
 
 
 

Hierarchowie-progresiści i lewacka ekstrema

Hierarchowie-progresiści i lewacka ekstrema
#KOŚCIÓŁ    #KASPER    #MARX    #SYNOD    #SCHIZMA    #HIERARCHIA    #KARDYNAŁ    #ROZŁAM    #LEWACY    #MARKS    #NIEMCY    #EKSTREMA

Atakując święte zasady Kościoła, jego kwestie fundamentalne, modernistyczni kardynałowie i biskupi stają w jednym szeregu z otwartymi wrogami katolicyzmu.


Nie od dziś wiadomo, że największym zagrożeniem dla prawdziwej wolności, normalnie rozumianej tolerancji oraz zdrowo pojmowanego dobra człowieka są wszelkie hybrydy lewicowej doktrynerii. Niemcy jako główny zakładnik terroru poprawności politycznej, a przede wszystkim własnej historii, nie potrafią przyznać wprost, że lewica niesie zło. Zmora fałszywie utożsamionego z prawą stroną narodowego socjalizmu szachuje zdrowy rozsądek naszych zachodnich sąsiadów, przy czym wybryki anarchistów w faktycznej stolicy Unii Europejskiej to zaledwie czubek góry lodowej problemów, jakie zafundowała normalności lewica europejska.


Panosząca się po Starym Kontynencie dyktatura usiłuje, zresztą dość skutecznie, wmówić opinii publicznej prymitywnie dualistyczny obraz świata. W tej dychotomii, prawica to samo zło, podszyte faszyzmem i nietolerancją, zaś lewica uosabia czyste dobro, dążąc do powszechnej zgody, równości i tolerancji. Gdybyż chodziło wyłącznie o sferę odnoszącą się do poglądowych przepychanek na Facebooku, nie byłoby to może aż tak szkodliwe. Niestety, ten demon dewastuje najistotniejsze obszary współżycia międzyludzkiego, wdzierając się za sprawą konkretnych decyzji politycznych przede wszystkim na obszar normalnej rodziny, swobody sumienia, praworządności, obyczajowości, zagrażając cnotom i depcząc autonomię osoby ludzkiej.


I znowu, gdybyż te niszczycielskie działania sterowane były wyłącznie przez wrogów zewnętrznych Kościoła katolickiego, walka ta przebiegałaby na poziomie konwencjonalnym, a strategia stronników zła byłaby łatwa do rozpoznania, szybko diagnozowana i zwalczana. Niestety, to, przed czym przestrzegał Ojciec Święty Benedykt XVI, stało się faktem. Wilki wdzierają się do owczarni, sieją zamęt wewnątrz niej, urządzają sobie krwawe uczty i bachanalia w środku świątyni. Porywają wiernych, majstrują przy nienaruszalnej doktrynie, bluźnią i profanują świętości. Tuż przed ołtarzem. Niekiedy nawet dosłownie, jeśli uwzględnimy wzrastającą tendencję do profanacji kościołów, ekshibicjonistycznych pląsów lewaków i feministek podczas Mszy Świętej, aktów przemocy wymierzonych w ludzi Kościoła. Takie zjawiska obserwuje się w całej Unii Europejskiej. Dziś chciałbym skupić się na Republice Federalnej Niemiec, ale wskazując na współwinnych plagi antykatolickich działań, którzy reprezentują najwyższe stanowiska w tamtejszym Kościele. To oni bowiem są prawdziwym zgorszeniem i hańbą Kościoła, stając, ramię w ramię z wrogami, naprzeciw atakowanych i dyskryminowanych katolików.


Tolerancyjny jak lewicowiec

Przypomnijmy kilka faktów z życia „tolerancyjnej” lewicy, niech posłużą one jako ilustracja powyższej tezy.

W lutym br. grupa młodzieży katolickiej związana z ruchem pro-life Młodzież za Życiem (Jugend für das Leben) zorganizowała na monachijskim Placu Odeona marsz milczenia zakończony Mszą św. w kościele uniwersyteckim. Inicjatywa była legalna i zarejestrowana, ale i tak katolicy zostali zaatakowani przez lewaków, którzy zablokowali ich przemarsz. Wśród uczestników pokojowej demonstracji były małe, a nawet bardzo małe dzieci. Feministki, lewacy, pederaści chcieli pobić obrońców życia, ale stłoczonych w jednym miejscu manifestantów ochraniała policja. Siedemdziesięciu policjantów zostało zaatakowanych. Napastnicy wykrzykiwali: „Gdyby Maryja dokonała aborcji, byłoby to wam zaoszczędzone”; „Mamy wasze zdjęcia, znajdziemy was”; „Będziemy się masturbować patrząc na zdjęcia waszych dzieci”. Przejaw tolerancji w wersji lewackiej w całej swojej krasie. Najbardziej ucierpiały dzieci, które doświadczyły przemocy i zgorszenia ze strony homoseksualnych i feministycznych seks-edukatorów.


W ubiegłym roku nie było lepiej. Na początku października ekstremiści lewaccy zaatakowali stołeczną parafię pw. Najświętszego Serca Jezusowego. Była to zemsta za popieranie przez liderów wspólnoty berlińskiej Marszu dla Życia, jaki odbył się 20 września. Budynek został zdewastowany i można to nazwać ostrzeżeniem: „Dziś budynek, jutro wy”. Po napaści wiele organizacji chrześcijańskich wyraziło swoje zaniepokojenie niebezpiecznym rozwojem wydarzeń, ponieważ atakowane są nie tylko budynki, ale i ludzie. Przypomnę, że wśród uczestników Marszu dla Życia pojawili się lewaccy prowokatorzy, półnadzy wyuzdańcy, którzy skandowali obrzydliwe i bluźniercze hasła. Chrześcijanie szli w milczeniu, nie dali się sprowokować. Po skandalu, które media postanowiły ukryć, środowiska chrześcijańskie zaapelowały do niemieckich polityków o reakcję na przemoc motywowaną antyreligijnymi uprzedzeniami. Politycy boją się jednak mniejszości ekstremistów, dlatego nie reagują.


Pod koniec września ubiegłego roku właściciel apteki Undine w Berlinie, Andreas Kersten poznał na własnej skórze, gdzie się kończą granice tolerancji lewacko-feministycznej. Jego sklep w dzielnicy Neukölln został zaatakowany przez „tolerancyjną” młodzież lewicową, ponieważ jako głęboko wierzący katolik, Kersten nie sprzedaje u siebie tabletek wczesnoporonnych (w Polsce zwanych „tabletkami PO”). Lewacy, pederaści i feministki postanowili użyć wypracowanych metod bolszewickich, jakimi są przemoc, terror i zastraszanie.

Apteka została obrzucona workami wypełnionymi czerwoną farbą i zanieczyszczona lewackimi plakatami autorstwa studenckiego ruchu, który organizował w pobliżu jedną ze swoich demonstracji. Ta czerwona farba, oznaczenia, ataki, przemoc i zastraszanie przypominają postępowanie niemieckich nazistów (także w Berlinie), którzy oznaczali w latach 30. domy i sklepy żydowskie. Przewodnicząca stowarzyszenia Kerstin Wolter zastosowała „trik putinowski”. Stwierdziła, że plakaty leżały w biurze i każdy mógł je sobie wziąć i nakleić, gdzie chciał. Brzmi to prawie jak: „Takie plakaty można nabyć w każdym lewackim sklepiku”. Widać, przy okazji nabywania tego typu plakatów mózg nabywa dziwnych skłonności do ulegania agresji, co przekłada się potem na „tolerancyjne inaczej” zachowania. Czytanie w nadmiarze Lenina, Gramsciego czy Mao najwyraźniej ułatwia popadnięcie w ideologiczny obłęd.


Tyle przykładów. Przemoc i terror, a nie tolerancja i walka z uciskiem oto prawdziwa twarz środowisk lewackich, feministycznych i homoaktywistów. Za maską odmienianej przez wszystkie przypadki tolerancji kryje się gwałtowna i nieopanowana nienawiść do Boga i Kościoła katolickiego.


Czas przepędzić buntowników

Nie wiem, czy kardynałowie Reinhard Marx i Walter Kasper zaczytują się w „dziełach” wyżej wymienionych autorów, ale niewątpliwie bohaterowie skandalu, jaki miał miejsce na październikowym synodzie przyczyniają się do wzrostu agresji lewackiej wymierzonej w obrońców rodziny. Wiem też, że Kościół jako wspólnota ma prawo reakcji. Ma prawo wypędzić wilki z owczarni.


W tym przypadku wilki zajmują wysoką pozycję. Pełniąc określone funkcje w Kościele, w jakiś sposób, nieformalnie sankcjonują powyższe zachowania. Swoimi woltami i wybrykami zachęcają do atakowania świętości. W sytuacji, gdy sami atakują święte zasady Kościoła, jego kwestie fundamentalne, próbując przeprowadzić demontaż doktryny Jezusa Chrystusa, stają w jednym szeregu z lewackimi napastnikami. Mało tego, posługują się takimi samymi sloganami - jak tolerancja, równość, miłosierdzie, zgoda - którymi opakowują dla niepoznaki zło i nauczanie Antychrysta. Grupka zwolenników heretyckiej progresji w Kościele katolickim może też szantażować wspólnotę, ze Stolicą Apostolską na czele, groźbą schizmy. Dlatego do sfery odpowiedzialności Kościoła należy radykalne i stanowcze wystąpienie przeciwko buntownikom, ponieważ zachęceni ich przykładem, korzystając z chaosu w niemieckim Episkopacie, otwarci wrogowie katolicyzmu przekraczają tymczasem kolejne granice i są na najlepszej drodze do podjęcia na nowo terrorystycznego dziedzictwa RAF. A schizma, jeśli ma nastąpić i tak się dokona – z kardynałami Marxem i Kasperem, czy bez nich. W tej chwili najważniejsze zadanie to odcięcie od zdrowej tkanki wspólnoty tej chorej, użądlonej śmiercionośnym jadem herezji modernizmu. Wróg w postaci lewicy jest rozpoznany i nie przyciągnie do siebie wiernych, natomiast porywanie owiec przez wilki (w owczej skórze) to wciąż najgroźniejsze niebezpieczeństwo dla Kościoła.


Dlatego tak ważna jest postawa hierarchów Kościoła z Afryki, a także, w ostatnim czasie wypowiedź kard. Paula Josefa Cordesa, który publicznie odciął się od poglądów swojego rodaka, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Niemiec, kard. Reinharda Marxa.


Kard. Cordes, krytykując tezę Marxa, że Kościół w RFN nie jest filią Watykanu, zaznaczył, iż katolicy znad Renu nie mają podstaw do tego, by wynosić się ponad innych, bo religijność Niemców jest w opłakanym stanie i w żadnym wypadku nie mogą oni być żadnym wzorem do naśladowania. Rozwody, konkubinaty, i analfabetyzm religijny są plagą tego kraju.



Tomasz M. Korczyński 




DATA: 2015-03-29 09:32
AUTOR: TOMASZ M. KORCZYŃSKI
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Po za Kościołem Katolickim nie ma zbawienia .ENCYKLIKA PAPIEŻA JANA PAWŁA II P 50 Magisterium Kościoła może zatem i powinno krtycznie oceniać mocą swojego autorytetu i w świetle wiary-filozofie i poglądy,które sprzeciwiają się doktrynie chrzścijańskiej. Zadaniem Magisterium jest przde wszystkim wskazywanie ,jakie założenia i wnioski filozoficzne były by nie do pogodzenia z prawdą objawioną ,a tym samym formułowanie wymogów ,które należy stawiać filozofii z punktu widzenia wiary .Ponadto ponieważ w procesie rozwoju wiedzy filozoficznej ukształtowały się różne szkoły myślenia ,także wielość kierunków nakłada na Magisterium obowiązek wyrażania opinii na temat zgodności lub niezgodności podstawowych koncepcji ,którymi kierują się szkoły,z wymogami stawianymi przez słowo Boże i refleksję teologiczną. ....Dla was moderniści jest kara ekskomuniki C.I.C 1983
ponad 4 lata temu / Tomasz
 
Papież Franciszek nie ma prawa zmieniać doktryny katolickiej która jest niezmienna. ENCYKLIKA PASCENDI DOMINICI GREGIS PIUSA X 8 września 1907 887 Moderniści upatrują podstawę filozofii religijnej w tej doktrynie którą zwą agnstycyzmem .Wedle niego rozum ludzki jest całkowicie zamknięty w dziedzinie zjawisk,to znaczy w tym co jest widoczne ; ani z władzy i w takiej postaci,w jakiej jest widoczne ,ani z prawa,ani z władzy przyrodzonej nie może on wyjść z tych granic.Dlatego nie jest wstanie podnieść się do Boga ani poznać Jego istnienia nawet za pomocą rzeczy widzialnych.Stąd zaś wnioskuje że Bóg nie może być w żaden sposób bezpośrednim przedmiotem wiedzy;co zaś tyczy dziejów ,to Bóg w żaden sposób sposób nie może być uważany za podmiot historyczny.Jeżeli to przyjąć ,łatwo każdy zrozumie,co stanie się z teologią naturalną z motywami zewnętrznymi objawieniem zewnętrznym ...moderniści odrzucają ...
ponad 4 lata temu / Tomasz
 
a wy pewnie byście chcieli przywrocić inkwizycje, tortury, stosy...oczywiście w imię milosierdzia
ponad 4 lata temu / lewak ortodox
 
Za błądzących duchownych należy się modlić polecam Modlitwę św Teresy od Dzieciątka Jezus za Kapłanów Modlitwę do św Józefa z modlitewnika Te Deum Laudamus wyd Warszawa 2000 wyd Te Deum
ponad 4 lata temu / Tomasz
 
sprostowanie do mojej poprzedniej wypowiedzi miałem napisać że Sługa Boży Kard Stefan Wyszyński prymas tysiąclecia przewraca się w grobie.Ks Kazimierz Sowa nie wypowiada się zgodnie z magisterium Kościoła Rzymsko-Katolickiego Dekaracja "Dominus Jezus" fragm punktu 4"Nieustanne przepowiadanie misyjne Kościoła jest dzisiaj zagrożone przez teorie relatywistyczne..." Kongregacja Nauki Wiary 2000r
ponad 4 lata temu / Tomasz
 
Księże Kazimierzu Sowo jakie ksiądz kończył Seminarium Duchowne ? Doktryna Katolicka jest niezmienna nikt nie prawa jej zmieniać .Jakiej Historii Kościoła księdza uczyli wykładowcy w Seminarium Duchownym? Wyszyński To Ksiądz nie przyjmuje rzeczowych argumentów.
ponad 4 lata temu / Tomsaz
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.