DZIŚ JEST:   22   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Salome
Św. Jana Pawła II
 
 
 
 

Grzegorz Kucharczyk: tętent stada niezależnych umysłów i nowy wirus w Europie

Grzegorz Kucharczyk: tętent stada niezależnych umysłów i nowy wirus w Europie
Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay.com (Katrina_S)

Wirus krąży po Europie. Fala infekcji rozszerza się także w Polsce. Mówią o drugiej fali, choć w przypadku sporej części środowiska akademickiego to już kolejna („enta”) fala infekcji. Znacznie groźniejszej niż COVID-19. Roboczo nazwijmy tego wirusa Sinistra – 1789 Left – 1968. Szczególnie silnie atakuje osoby mające schorzenia towarzyszące typu rozdęte własne ego, przekonanie o permanentnym zasiedzeniu po „właściwej stronie historii” (jednostka chorobowa „kompleks Żorżety”) czy odkryciu obiektywnych „praw postępu”, działających zawsze i wszędzie. Pojawia się również bezobjawowo, zwłaszcza w tzw. centrowym elektoracie.

 

Ostatnio (w zeszłą środę) poznańska „Gazeta Wyborcza” odkryła kolejne ognisko wirusa 1789 – 1968. Kto, jeśli nie oni! Co prawda redakcja nie nazwała tego w ten sposób, ale rzecz jest frapująca.

 

Chodzi o „list poznańskiego środowiska naukowego” (tak, w „GW”) przeciw desygnowaniu na urząd ministra edukacji i nauki prof. Przemysława Czarnka. List protestacyjny podpisało 214 „naukowców i naukowczyń” (tak w oryginale), w tym wielu magistrów i doktorów.

 

Wiadomo, jak podpisuje profesor, kierownik katedry, to nie wypada, by doktoranci i starsi asystenci pozostawali w tyle. Tak to już jest wśród ludzi otwartych na dialog i miłujących wolność przede wszystkim. Jak zwykle w przypadku listów przeciw prof. Czarnkowi, wśród sygnatariuszy znalazł się były ksiądz (prof. Tomasz Polak) wraz z żoną.

 

Treść listu wiele mówi o, nazwijmy to, formacji intelektualnej jego autorów i sygnatariuszy. Pomijając „naukowczynie” (a gdzie pozostałych 54 płcie?), roi się w nim od typowo neolewicowej nowomowy („bezkrytyczna fetyszyzacja partykularnego modelu myślenia o człowieku i stosunkach społecznych”, której miał dopuścić się prof. Czarnek) oraz oczywistych absurdów w stylu: „zachowanie [prof. Czarnka] w żadnej mierze nie licuje z kulturą akademicką, zarówno w jej wymiarze intelektualnym i etycznym” oraz inkryminowanie lubelskiemu naukowcowi, że jego wypowiedzi o ideologii LGBT „noszą wszelkie znamiona mowy nienawiści”.

 

Znamienne jest w jaki sposób autorzy listu i jego sygnatariusze pojmują misję Uniwersytetu. Czytamy więc, że „Uniwersytet to zatem miejsce wolnej nauki i wolnej myśli, ale także prawdziwie prodemokratyczna społeczność przygotowująca młodych ludzi do życia, pracy i działania w społeczeństwie i dla społeczeństwa”. W innym miejscu listu stoi zaś, że „Uniwersytet jest przede wszystkim przestrzenią formułowania koncepcji czy hipotez w jak najmniejszym stopniu dyktowanych ideologicznymi dogmatami, za to osadzonych w wartościach możliwie najbardziej uniwersalnych i fundujących powszechnie przyjętą umowę społeczną”. Działalność naukowa jest bowiem „misją pełnioną wobec społeczeństwa, w którego żywotnym interesie leży poznawanie, rozumienie świata i wypracowywanie technologii i idei zmierzających do zapewnienia możliwie największego dobrostanu całej ludzkiej wspólnoty i jej środowiska”.

 

Wytłuszczenia pochodzą ode mnie, bo pokazują – jak sądzę – istotę rzeczy. Otóż dla ponad dwustu reprezentantów poznańskiego środowiska naukowego nie jest misją Uniwersytetu i generalnie życia naukowego poszukiwanie prawdy i po jej odnalezieniu doświadczanie gaudium veritatis. A przecież ten zasadniczy cel życia i profesji akademickiej był tak właśnie formułowany w cywilizacji, która zrodziła instytucję uniwersytetów.

 

Autorzy i sygnatariusze listu akcentują wolność (badań i myśli), ale – jak pisał św. Jan Paweł II w „Fides et ratio” – „prawda i wolność albo istnieją razem, albo też razem marnie giną” (FR, 90). Ba, „człowieka można określić jako tego, który szuka prawdy”, a „pragnienie prawdy stanowi nieodłączny element ludzkiej natury” (FR 3, 28).

 

No, ale to mówi papież. Więc jest nieobiektywny. Sięgnijmy więc do współczesnej francuskiej myślicielki (nie „naukowczyni”), Chantal Delsol, która w niedawno opublikowanej w języku polskim książce „Czas wyrzeczenia” mówi właściwie to samo: „wolność umysłu straciła znaczenie, ponieważ zaprzestano już poszukiwania prawdy (prawda nie istnieje), wobec tego wolność umysłu ujawnia jedynie emocje albo partykularne interesy […]. Jeżeli moja opinia nie wyraża ani nie poszukuje żadnej prawdy, jeżeli ostatecznie nie jest warta ani mniej, ani więcej od innych, to dlaczego miałabym się przy niej upierać? Zgódźmy się i uprawiajmy nasz ogródek”. A przecież tylko prawda jest gwarantem prawdziwego uniwersalizmu, bez którego nie ma także godnego swego miana dyskursu naukowego: „Zapomnieliśmy, że tylko idea prawdy może pretendować do uniwersalizmu”.

 

Delsol zauważa w innym miejscu, że zanegowanie istnienia obiektywnej prawdy otwiera drogę nie tylko do jałowości dyskursu naukowego, ale jest zachętą do jego ograniczenia. Im mniej prawdy, tym więcej faktycznej nietolerancji: „systemy myślowe bez prawd są – paradoksalnie – nietolerancyjne. Społeczeństwo mitów jest bardzo zrytualizowane, bo rytuały zastępują fundamenty. Sokrates został skazany na śmierć za uchybienia wobec obrzędów, nie zaś wobec wiary. Tak samo w naszych społeczeństwach trzeba uiścić trybut równości, niedyskryminacji, ustalonej interpretacji praw człowieka pod karą marginalizacji”.

 

Autorka „Czasu wyrzeczeń” zwróciła ponadto uwagę na inny destrukcyjny skutek rozerwania związku między wolnością a prawdą. Delsol pisze: „Prawda jest rzeczywistością, która jest narzucona z zewnątrz i która na swój sposób zmusza człowieka do uwzględnienia jej istnienia, przynajmniej od chwili, gdy zacznie w nią wierzyć. Gdy prawda istnieje, niezależnie jaka, człowiek zajmuje drugą pozycję”.

 

Innymi słowy, detronizacja prawdy oznacza początek „religii demokracji” w różnych formach. Ot, chociażby traktowania Uniwersytetu jako „prodemokratycznej społeczności”, „fundującej powszechnie przyjętą umowę społeczną”. Co pozwala powrócić do naszych baranów.

 

Sposób rozumowania reprezentantów „poznańskiego środowiska naukowego”, ujmowanie przez nich badania naukowego jako działania na rzecz „technologii” i „dobrostanu” społecznego, doskonale współgra z paradygmatem, wedle którego nauka powinna być „innowacyjna” i „działać na rzecz polskiej gospodarki”.

 

Temu paradygmatowi ulegał wicepremier i minister nauki oraz szkolnictwa wyższego, dzisiaj (o z grozo!) odpowiedzialny za rozwój (czego???) Jarosław Gowin. Widać to w przygotowanej przez niego i przyjętej głosami Zjednoczonej Prawicy w 2018 roku tzw. ustawy 2.0. reformującej rzekomo polski świat akademicki. Niespecjalnie też dziwi, że ten sam minister chciał „Rejtanem się rzucać” przed każdym, kto by chciał wyprowadzić ideologię (tzw. studia gender) z polskich uniwersytetów.

 

Czekam więc z nadzieją na nowego ministra edukacji i nauki. Nie traktuję go – jak autorzy i sygnatariusze omawianego listu – jako „zwierzchnika polskiej nauki i edukacji”. Zwierzchnikiem nauki, każdej nauki, nie jest taki czy inny urzędnik (ach te lewicowe umiłowanie urzędowych stempli), ale prawda i prawdziwe autorytety. W tym kontekście zarzucany prof. Czarnkowi w liście „intelektualny autorytaryzm” nie byłby niczym złym. Byle tylko nie zawahał się go użyć.

 

 

Grzegorz Kucharczyk

 

 


DATA: 2020-10-19 07:23
AUTOR: GRZEGORZ KUCHARCZYK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
31
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Niestety PiS w żółwim tempie modernizuje państwo. Reforma samorządów odłożona, sądownictwa, adwokatury, kultury, edukacji, nauki, administracji - lewak krzyknie, a PiS ogon pod siebie i do budy gabinetów. Lewactwo robi co chce, a politycy PiS rozdziawiają ze zdziwienia gęby. Zbyt wiele się spodziewają Polacy po partii centro-lewicowej jaką jest PiS pod rządami Naczelnika-Kaczyńskiego.
3 dni temu / Zawiedziony
 
Niestety, obecny kryzys w nauce głównie spowodowany jest, przyznanym uniwersytetom w dobrej wierze po 1989 r., prawem do autonomii. Początkowo rokowania były optymistyczne. Teologia wracała na uniwersytety, a wszyscy byli przekonani, że zajmie należne jej miejsce królowej nauk, co oznaczałoby podporządkowanie prawdzie, którą głosi pozostałych dziedzin. Niestety stało się odwrotnie. Zamiast strzec depozytu prawdy, wytyczać granice i demaskować błędy, teologia sama zaczęła ulegać zmianom, a jej rola w świecie akademickim została zmarginalizowana. Obecnie brak jakichkolwiek znaków, aby uniwersytety zachciały dobrowolnie dokonać wewnętrznego oczyszczenia. Trwa nagonka na naukowców niezależnych. Ugruntowują się wszelkie możliwe błędy: modernizm, darwinizm, marksizm, relatywizm, liberalizm, laicyzm, genderyzm itd. Albo pojawi się ktoś, kto zdecyduje się zawiesić autonomię uniwersytetów i podejmie wielką naprawdę, albo staną się one bastionem cywilizacji śmierci.
4 dni temu / Człowiek Q
 
Pan Kucharczyk objął system edukacji Poprawności politycznej swoimi prostymi słowami Czyli Co jest na rzeczy . Nowy minister edukacji i taki hejt? Czego się boicie? Innej miotły?
5 dni temu / taki tam
 
Do ustanowienia jednej światowej władzy brakuje tylko jednej światowej religii, w innych dziedzinach unifikacja już jest.
5 dni temu / nn
 
6 z "+" za artkuł p.Kucharczyka. Prosimy o więcej takiego "ostrego pióra". Polacy nie gęsi ...
5 dni temu / iskierka
 
rozwój - to "zrównoważony rozwój" czyli totalitaryzm
5 dni temu / ac
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.