DZIŚ JEST:   25   LISTOPADA   2020 r.

Św. Katarzyny, męczennicy
Bł. Marii Franciszki Siedliskiej
 
 
 
 

Nihilizm i bezbożnictwo – największe nieszczęścia

Nihilizm i bezbożnictwo – największe nieszczęścia
Fotograf: Jarek Praszkiewicz/Archiwum: Forum

Dlaczego bestia zawyła? Ponieważ prawda o tzw. aborcji falsyfikuje wszystkie „prawdy” zwolenników „tolerancji i postępu”, których zbrojne ramię wyległo ostatnio na ulice naszych miast i szturmuje mury naszych świątyń.

 

Zwolennicy „tolerancji i postępu” są in gremio przeciwni karze śmierci dla okrutnych zbrodniarzy. Ale nie widzą nic zdrożnego w wykonywaniu kary śmierci (w okrutny sposób) wobec osób jak najbardziej niewinnych, których jedyną „winą” jest to, że istnieją.

 

Zwolennicy „tolerancji i postępu” przejmują się losem zwierząt futerkowych, niedźwiedzi polarnych i muszek w dolinie Rozpudy. Gdyby powiedzieć im, że na przykład (czysto hipotetycznie) hodowcy zwierząt uśmiercają je przez rozczłonkowanie żywcem lub przez odmóżdżanie, zatrzęśliby się z oburzenia z powodu tego niespotykanego okrucieństwa. Wysyłaliby lotne patrole „animalsów”, które miałyby powstrzymać taki ohydny proceder. Czego jednak nie wolno robić norkom i tchórzofretkom, bez żadnych oporów należy robić w odniesieniu do najsłabszych ludzi, zwłaszcza zaś tych wobec których istnieje podejrzenie nieuleczalnej choroby.

 

Zwolennicy „tolerancji i postępu” ciągle mówią o „inkluzywności” wobec osób chorych. Walczą o podjazdy, osobne wejścia, specjalne windy dla inwalidów. Jednak ta troska jest ograniczona w zależności od liczby przeżytych trymestrów. Jeśli liczba tych ostatnich jest niska, zasada „inkluzywności” nie obowiązuje, i można osoby chore zabijać. Poprawia się w ten sposób „jakość życia”.

 

Zwolennicy „tolerancji i postępu” afirmują naukę. Wszak to postęp cywilizacyjny. No, chyba że najnowsza nauka (jak na przykład genetyka) jednoznacznie wskazuje, że jeden człowiek nie może mieć dwóch odrębnych kodów genetycznych i w związku z tym „płód” jest po prostu osobną istotą ludzką. Wtedy nauka idzie w kąt w obliczu pilnej potrzeby „usunięcia ciąży z nieodwracalnymi wadami genetycznymi”.

 

Zwolennicy „tolerancji i postępu” mówią, że zawsze ujmują się za najbardziej pokrzywdzonymi. W tym gronie wskazują od lat na kulturowe, społeczne i zawodowe upośledzenie kobiet. Mówią w tym kontekście o „piekle kobiet”. Piekielna otchłań nie dotyczy jednak tych dziewczynek, które w okrutny sposób zostały wyeliminowane w wyniku tzw. aborcji. Tutaj także obowiązuje zasada, im mniej trymestrów, tym mniejsze szanse na przeżycie.

 

Zwolennicy „tolerancji i postępu” najczęściej operują antykapitalistyczną retoryką. Grzmią na „neoliberalny wyzysk” panujący w wielkich korporacjach. Jednocześnie nie widzą nic zdrożnego w tym, by wielkie korporacje (jak na przykład „Planned Parenthood”) zarabiały krocie na eliminowaniu ze świata żywych najsłabszych ludzi, a nawet zarabiały na handlu organami pozyskanymi w wyniku zabójstwa. Ba, zwolennicy „tolerancji i postępu” sami chętnie korzystają z pieniędzy podsuwanych im przez międzynarodowych spekulantów deklarujących się jako obrońcy „otwartego społeczeństwa”.

 

Prawda o aborcji obnaża głębię hipokryzji i zakłamania zwolenników „tolerancji i postępu”. Nikt zaś nie lubi być postawiony w takiej sytuacji. Stąd po uruchomieniu starej rewolucyjnej zasady w nowym brzmieniu – „nie ma tolerancji dla wrogów tolerancji” – zwolennicy „otwartego społeczeństwa” wylegli na ulice i zaczęli szturm na kościoły.

 

„Opryszki bezhistoryczne”, by użyć tutaj słów Norwida. Skąd się biorą? Posłużmy się cytatami z nauczania Prymasa Tysiąclecia. 2 lutego 1961 roku w Gnieźnie mówił: „Odebrany Bóg to w następnym etapie zatracenie ładu moralnego, zagubienie sensu życia, rozkład moralny, osobisty i rodzinny. Gdy zatracamy sens światła ewangelicznego, największe absurdy i błędy wydają się do przyjęcia. Ginie wtedy moralność osobista, ginie moralność rodzinna, społeczna i zawodowa. Nie da się także utrzymać żadna moralność polityczna”.

 

Ten fatalny w skutkach proces „odbierania Boga” to przede wszystkim różne formy laicyzmu. Prymas Wyszyński rządził Kościołem w Polsce w epoce konfrontacji z laicyzmem marksistowskim. My musimy stawić czoła jego wersji neomarksistowskiej. Jednak w odniesieniu do obu rodzajów można odnieść diagnozę kardynała – Prymasa Polski, który nazywał laicyzm „klęską i nieszczęściem społecznym”, „absurdalną rzeczą”, „dehumanizacją i zniewagą człowieka”.

 

A propos tego ostatniego rozpoznania i a propos wstrząsających obrazów, które widzieliśmy w ostatnią niedzielę (m. in. w poznańskiej katedrze) warto zacytować słowa wypowiedziane przez kardynała Wyszyńskiego w 1964 roku do młodzieży akademickiej Gdańska: „Trzeba skończyć z tym określeniem: jestem laikiem. Przecież dzisiaj słowo „laicyzacja” stało się programem. A z tzw. indyferentyzmu religijnego płyną wszystkie inne indyferentyzmy, tak iż człowiek staje się właściwie jakąś bezwyrazową szmatą”. (Gdańsk – Wrzeszcz, 11 kwietnia 1964).

 

Prymas Tysiąclecia nie wydawał jakiś miałkich deklaracji wzywających w obliczu ofensywy zła do „kulturalnego dialogu społecznego”. Nazywał rzeczy po imieniu i wzywał do mężnego oporu: „My chcemy Boga, a nie bezbożnictwa! […] Pragniemy również przez wiarę uchronić Polskę od nihilizmu, który razem z bezbożnictwem może się stać największym nieszczęściem dla przyszłości naszego Narodu” (Gniezno, 23 kwietnia 1967).

 

Minęło niewiele ponad czterdzieści lat od czasu, gdy dziesiątki tysięcy młodych Polaków, wychowanych na takich słowach wielkiego pasterza Kościoła, skupieni wokół Następcy św. Piotra śpiewało nieopodal warszawskiego kościoła św. Anny na oczach całego świata i w twarz marksistowskim laicyzatorom „My chcemy Boga!”. Po czterdziestu jeden latach tej świątyni i innych warszawskich świątyń trzeba pilnować dzień i noc przed współczesnymi „opryszkami bezhistorycznymi”. Taką drogę przebyliśmy. Załamywać się? W żadnym razie. Ale trzeba mieć trzeźwy ogląd sytuacji i znać jej przyczynę.

 

Grzegorz Kucharczyk


DATA: 2020-10-29 16:28
AUTOR: GRZEGORZ KUCHARCZYK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
40
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Michał - a ta kobieta która DOSTAŁA odszkodowanie za to że nie pozwolili jej zabić dziecka i ona coś z oczami miała. Ja nie wiem jak to jej dziecko się z tym czuje? Mamusiu - na ile wyceniałaś moje życie? MASAKRA normalnie.
24 dni temu / Jot
 
@ Alan. Nie zgadzam się! Gdyby nie pewne ekstrema, świat pogrążyłby się w chaosie. Bądźmy radykalni. Wzorujmy się na Świętym Oficjum!
25 dni temu / Czytelnik
 
Teraz w internecie na facebookach matki niepełnosprawnych dzieci dają świadectwo jak ciężko im w życiu i piszą, że gdyby miały wybór, to pozabijałyby własne - żyjące i mające już nieco lat - dzieci. Barbarzyństwo tych osób przechodzi ludzkie pojęcie. Ciekawe, czy im nie wstyd, że ich dziecko mogłoby to przeczytać?
26 dni temu / Michał
 
@ Mao I pomyśleć, przez te 30 lat była nauka religii w szkołach.
26 dni temu / Ryś
 
@Mao Wtedy czuli, że Kościół jest po ich stronie i dba o nich. Chciałbym przywrócić te czasy...
26 dni temu / Ewa
 
I pomyśleć, że w 1979 w czasie wizyty JP II pół miliona młodych, z krzyżami w rękach stało przed św. Anną w Warszawie. A ich dzieci profanują i demolują kościoły. Co za Signum temporis...
26 dni temu / Mao
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.