DZIŚ JEST:   26   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Dymitra z Tesaloniki
Bł. Celiny Borzęckiej
 
 
 
 

Grzegorz Kucharczyk: czy ambasador Mosbacher czyta Hegla i Fukuyamę?

Grzegorz Kucharczyk: czy ambasador Mosbacher czyta Hegla i Fukuyamę?
Georgette Mosbacher. FOT.:U.S. Department of State from United States/Public domain

Nie ma czegoś takiego jak „zewnętrzne znamiona heglizmu”. Kto by bowiem przypuszczał, patrząc na Jej Ekscelencję Panią Ambasador Georgette Mosbacher, że jest namiętną czytelniczką „Fenomenologii ducha”. Jakieś ukąszenie można by co prawda podejrzewać, ale nie heglowskie. Tymczasem – niespodzianka. Pani Ambasador wie, że istnieje „nieuchronny postęp” i jest doskonale świadoma istnienia „dobrej” i „złej strony historii”. Ba, nawet wie, kto i gdzie się znajduje.

 

Podzieliła się ostatnio tą wiedzą z czytelnikami „Wirtualnej Polski”, wyjaśniając w specjalnym wywiadzie, dlaczego znalazła się wśród grona pięćdziesięciu sygnatariuszy listu zalecającego „większe uświadamianie opinii publicznej w Polsce o prawach ludzi LGBT”, które to prawa – głosiła implicite zawarta w tekście listu teza – są w Polsce systematycznie naruszane. A przecież mówimy – utrzymują podpisani ambasadorowie – o „prawach człowieka”.

 

A może Jej Ekscelencja Pani Ambasador czyta Francisa Fukuyamę, wielkiego popularyzatora heglizmu za Oceanem? Może co rusz kartkuje – wdychając duszną atmosferę panującą po nadwiślańskiej „złej stronie historii” (i wcale nie chodzi tu o „Czajkę”) – esej swojego rodaka o „końcu historii”? Chyba jednak nie. Co prawda Fukuyama oparł swoją tezę (koniec historii = globalne zwycięstwo liberalnej demokracji typu zachodniego) na paradygmacie „nieuchronnego postępu”, ale przecież po 1989 roku – jak pisał – historia dobiła do swego kresu. A tutaj – jak twierdzi Pani Ambasador – nie dość, że nie ma kresu, to są jakieś strony. Przynajmniej dwie – dobra i zła. No, ale skoro Ameryka to kraj nieograniczonych możliwości, to może stron tych jest jakieś pięćdziesiąt sześć.

 

Trudno orzec, co kierowało ambasadorami – sygnatariuszami listu. Nie sposób przeniknąć do wnętrza umysłów, zwłaszcza takich zagadkowych postaci jak Pani Ambasador Mosbacher. Mam jednak swoje podejrzenia, nawiązujące do liczby 56. Być może tym, co ostatecznie zdopingowało autorów listu do jego zorganizowania i upublicznienia była inicjatywa rektora Uniwersytetu Warszawskiego o wprowadzeniu parytetów płciowych wśród kadry akademickiej zatrudnionej na poszczególnych wydziałach UW. Chodziło o parytety między mężczyznami a kobietami, przy czym pominięto wszystkie inne 54 płcie (istniejące przecież według danych WHO). Mówimy o największej wyższej uczelni w stolicy Polski! I takie pogwałcenie „praw człowieka”! Nie. W tej sytuacji głos „wolnego świata” (w tym Wenezueli) musiał zabrzmieć dobitnie i jasno. I zabrzmiał.

 

Warto na chwilę zatrzymać się przy innym sygnatariuszu listu ambasadorów – wysłanniku Niemiec. Widać, że Jego Ekscelencja Pan Ambasador Freytag von Leringhoven szybko wdrożył się w swoje nowe obowiązki nad Wisłą. Czego innego można było się spodziewać po członku „wielkiej wspólnoty wywiadowczej wolnego świata”? Nie tylko zresztą o tą wspólnotę tu chodzi. Pan Ambasador – jak widać – pełnymi garściami czerpie z głębi tradycji Kulturtregerstwa, tego utrwalonego w niemieckich elitach politycznych i kulturowych (bez względu na podziały polityczne) przekonania, że tych „Irokezów nad Wisłą”, te „polityczne dzieci ze swoim odświętnym patriotyzmem” trzeba ucywilizować. Tradycje „niemieckiej pracy kulturowej na Wschodzie” są długie. Pod tym względem doświadczenia rodzinne Pana Ambasadora mówią same za siebie. Niemiecki dziennikarz wobec urzędującego Prezydenta RP mógł sobie pozwolić na bezceremonialne „Panie Duda, musimy porozmawiać”.

 

Niemiecki ambasador wszedł na kolejny level i zdaje się mówić: „Pójdźcie Polacy, ja was kształcić każę!”.

 

 

Grzegorz Kucharczyk

 

 


DATA: 2020-10-02 07:26
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
15
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Koniec historii nie może być taki, by trafić na Lesbos zamiast do Itaki!
18 dni temu / K.J.Turzyński
 
demokracja to byt który pozwala takim mrówką wyrażać swoją opinię Nie twierdzę Można by bylo się dokształcić i poznać zasady interpunkcji gramatyki i właściwej formy wypowiedzi . Społeczeństwo Polskie składa sie z różnych warstw i właśnie religia Koscioła Katoliciego te warstwy łączy ! Kościół to Ciało Chrystusa a My jesteśmy jego członkami !Zasada że uważam się za coś większego bardziej ważnego dla stwórcy to egalitaryzm który Chrystus pogrążył w swojej nauce i Nigdy nie będzie miał z Polską wiele wspólngo .Polacy znają mechanizmy dyktatury na którą są odporni UE czy UDSSR
22 dni temu / taki tam
 
@taki tam Ani o semantyce, ani o ortografii nie było jak dotąd mowy. "OK" to właśnie przykład użycia powszechnie zrozumiałego zapożyczenia. A czy komentujący pod tekstem, w tym ja, są Pana dziećmi albo uczniami, że ośmiela się Pan mówić w liczbie mnogiej "nie dyskredytujmy"? Czy rodzice Pana nie nauczyli żeby wypowiadać się w swoim własnym imieniu? Poza tym pisze się grzecznościowo "Pana Redaktora", z wielkich liter, jako wyraz szacunku do Autora tekstu. W języku polskim wielkich liter używa się też na początku zdań. Do podstaw edukacji szkolnej należy również używanie znaków przestankowych, np. kropki na końcu zdania. To raczej Pański niechlujny, zaczepny i kulturowo wyobcowany komentarz przyczynia się do umniejszenia znaczenia tekstu Pana Profesora, wg niespisanej, acz obserwowalnej zasady: "jaki tekst, takie komentarze".
23 dni temu / Murem
 
A gdzie Pani Mosbacher ma maske na zdjeciu ? czy "elit" to nie dotyczy ?
24 dni temu / szagi
 
dyskusja o semantyce i poprawności ortograficznej OK dobra ale nie dyskredytujmy sensu wypowiedzi pana redaktora
24 dni temu / taki tam
 
@Jotka Może Pan, owszem, pozostać przy własnej opinii i przy prywatnych klasyfikacjach leksykalnych. Ja ani nie roszczę sobie prawa do licencjonowania Pańskich interpretacji, ani nie odbieram Panu przywileju, ani nie sugeruję by zrezygnował Pan z własnej oceny warstwy językowej artykułu. Argumentowałem jedynie, poprzez obiektywne porównanie, iż całe wyrażenie "wejść na kolejny level" nie jest zapożyczeniem. Niezależnie od powyższego, należałoby odróżnić użycie od nadużycia, a tym ostatnim wg mnie jest popularyzowanie mieszaniny języków angielskiego i polskiego. Tego rodzaju praktyka wydaje się być efektem postępującego zniewolenia egzystencjalno-umysłowego, które w sposób nieunikniony ujawnia się w języku, w postaci niekontrolowanych obcych wtrąceń czy wprowadzania irracjonalnych modulacji, co deformuje rodzimą kulturę językową. Apeluje Pan o powrót do "meritum", lecz na jakiej podstawie? Czy ja jestem uczniem siedzącym na Pańskiej lekcji, Pan mym nauczycielem?
25 dni temu / Murem
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.