DZIŚ JEST:   25   MAJA   2019 r.

Św. Grzegorza VII
Św. Bedy Czcigodnego, Doktora Kościoła
 
 
 
 

Skomentuj ten arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl. Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora


@Lefti Zgadzam się w 1000%! Prawie wszystkie duchowe dramaty biorą się właśnie z nieszczerych spowiedzi, świętokradztw. Wielkim sukcesem byłoby uświadomić wiernym, że podstawą życia duchowego jest spowiedź, a przyczyną każdego zniewolenia - grzech. Takie działania czy wspólnoty wiernych nie są popularne, ponieważ temat nie jest ani spektakularny jak egzorcyzmy, ani przyjemny. Od razu widzę, że wiesz o czym piszesz, pewnie sam przechodziłeś przez spowiedź generalną. Jest dokładnie tak, jak tutaj opisałeś: długi i szczegółowy rachunek sumienia, wszystko spisane na liście, do tego modlitwa o poznanie grzechów, słuchanie katechez. Przede wszystkim jednak nie można się ze sobą cackać. Szczęście moje, że zaufany ksiądz od razu mi podał instrukcję jak do tego podejść. Zdecydowana większość katolików tego potrzebuje, w zasadzie każda rzetelna spowiedź generalna to uratowana dusza. Potem już pozostaje spowiadać się na bieżąco, co już takie bolesne nie jest.
ponad 1 rok temu / incuss
 
@kwiatek77. Bóg zapłać za poradę. Przejrzę. Z Panem Bogiem.
ponad 1 rok temu / zc
 
@incuss. Zgadzam się że prawda to nie opinia. A choćby w podanych przykładach nie piszesz prawdy, lecz fałszywe opinie. Ja wyznaję że uznaję sakrament spowiedzi i nie mam zamiaru popełniać świętokradztwa, Ty odpowiadasz o spowiedziach świętokradzkich i piszesz nieprawdę: "przyjmujesz tak Komunię". Ja podaję przykład z paralitykiem, piszę też że nie jestem w stanie wyznać grzech, czyli mówię o chęci przy zablokowanej możliwości, a Ty odpowiadasz: "nie poczuwasz się do wyznania", czyli zarzucasz mi brak chęci. Albo nie rozumiesz tego co piszę, albo celowo manipulujesz moimi wyznaniami. W takim razie, skoro stwierdzasz "nie ze mną tu dyskutujesz", to z kim dyskutuję? Ciekaw jestem któż to inny, skoro nie Ty, pokazuje pychę, niezrozumienie bądź manipuluje?
ponad 1 rok temu / zc
 
We współczesnym Kościele powstają jak grzyby po deszczu różne wspólnoty nakierowane na ściśle określone grupy wiernych i dążących do bycia wiernymi (np. duszpasterstwo niesakramentalnych, ekumaniactwo), robi się egzorcyzmy, "uwolnienia i uzdrowienia", nabożeństwa takie i owakie, ale jakoś nie widzę zachęt do spowiedzi generalnej ze strony pasterzy, otwartego umożliwienia umówienia się na takową w każdej parafii lub przynajmniej jednej w dekanacie - najlepiej poza konfesjonałem i z wydrukowanym tekstem życiorysu grzechowego, który się potem odczytuje, żeby o niczym przypadkiem nie zapomnieć. Kolejkowe spowiedzi na pół godziny przed każdą Mszą Świętą i w "pierwsze piątki" oczywiście nie pozwalają na takie porządne, skrupulatne rozliczenie się z przeszłością.
ponad 1 rok temu / Lefti
 
Zerknijcie na - Czy moja spowiedź jest owocna? | Nauki wielkopostne o Sakramencie Pokuty - dostępne w sieci. Mi pomogły wszystkie 37 odcinków, w uporządkowaniu mojego myślenia na temat spowiedzi - dlatego serdecznie polecam...
ponad 1 rok temu / kwiatek77
 
Nie chcesz słuchać mnie - proszę bardzo. Nie poczuwasz się do wyznania po imieniu każdego grzechu nieczystego - to już gorzej, nie wyjdziesz na tym dobrze. Uświadom sobie, że de facto nie ze mną tu dyskutujesz, nawet nie ze św. Janem Bosko. Rozumiem, że żyjemy w epoce dyskursu i każda negacja jest odbierana jako atak, ale to nie jest kwestia mojej czy czyjejkolwiek opinii. Prawda to nie opinia. Jeśli chciałbym się dowartościowywać, to znam efektywniejsze sposoby i pisząc tutaj nie dbałbym o anonimowość. Ze swojej strony zrobiłem co do mnie należy, każdy czytający tę wymianę może to sam ocenić Jeśli masz niewyznane grzechy nieczyste, przyjmujesz tak Komunię, to pozostaje nam się modlić. Każdy święty widząc piekło mówi o grzechach nieczystych i związanych z nimi spowiedziami świętokradzkimi. Z tym więc sobie dyskutuj, ja odstępie teraz. Z Panem Bogiem.
ponad 1 rok temu / incuss
 
@incuss. Manipulujesz, gdyż nie zarzuciłem Ci pychy z powodów które wymieniasz, tylko za fałszywe wyrokowanie z góry o kimś kogo nie znasz, że jest nieszczery przed Panem Bogiem. Zresztą, pod koniec przyznajesz się do pychy. Ponieważ uznaję sakrament spowiedzi, nie sugerowałem zamiaru pójścia do lasu. Także nie mam zamiaru popełniać świętokradztwa. Czyli niepotrzebnie o tym piszesz. Przeczytaj Mk2:1-12 i spróbuj zrozumieć, czemu czterech ludzi o wielkiej wierze pomogło paralitykowi niosąc go do Pana Jezusa. Nie dawali paralitykowi porad w rodzaju udajesz, wstań i sam idź po pomoc. Słusznie wspominasz o dobrych ludziach którzy naprawdę chcą pomagać innym. Dlatego jeśli nie chcesz lub nie potrafisz, daruj sobie dla własnego czystego sumienia. I nie chodzi o ostry ton, akurat w tym nie ma nic złego.
ponad 1 rok temu / zc
 
@zc Pychą jest wspominanie o fakcie, że spowiedź święta jest sakramentem, przypominać o warunkach dobrej (ważnej) spowiedzi? Nie wiedziałeś, że trzeba wyznać (niech będzie, że nie wiedziałeś), teraz już wiesz, dlatego nie ma usprawiedliwienia - robisz spowiedź generalną, mówisz o grzechach nieczystych po imieniu (na tyle by określić rodzaj), mówisz o ich wcześniejszym zatajeniu. To jest raz. Dwa, sam pochodzę z rodziny niewierzącej, tak więc jeśli posiadam jakąkolwiek formację, to musiałem jej szukać sam (plus oczywiście wielu dobrych ludzi, którzy mnie w tym wspomogli, ale akurat oni byli dla mnie o wiele ostrzejsi niż ja dla Ciebie teraz). Nie zamierzam wdawać się w większe, nieistotne tu szczegóły, ale znam takich, co "spowiadali się w sercu", lub też szli sobie do lasu i tam krzyczeli swoje grzechy. Przyjmowali potem Komunie. A kończyło się nadzwyczajnym działaniem demonicznym i wielkimi dramatami. Tak więc pozwól mi na tę odrobinę "pychy", bo wiem co piszę.
ponad 1 rok temu / incuss
 
@incuss. A czy Tobie nie można przypisać cechy "szczerze według niego samego jedynie"? Jakie masz podstawy do stwierdzania mej nieszczerości przed Panem Bogiem? Uważasz się za równego Mu we wnikaniu w duszę nieznanych Tobie ludzi? Czy to samo w sobie nie jest bardzo ciężkim grzechem pychy? Nie wpadłeś na to, o wszechwiedzący, że odważyłem się popełnić obrzydliwość dawno temu, gdy jeszcze nie było mi wstyd, ale wtedy też jeszcze nie wiedziałem że taka obrzydliwość koniecznie wymaga szczegółowego ujawnienia podczas spowiedzi? Bo nie wszyscy są od małego prawidłowo uformowani po katolicku. Porada by w opisanej sytuacji iść do innego kapłana? Co, inny kapłan nie będzie człowiekiem? I kolejny niedorzeczny zarzut, jakobym negował sakramentalną spowiedź. Niby jak? Jeśli chcesz tylko powymądrzać się, a nie chcesz pomóc, to lepiej zamilcz niż masz sobie szkodzić pisząc fałszywe słowa przeciw bliźniemu Twemu.
ponad 1 rok temu / zc
 
@zc Szczerze według kogo? Według niego samego jedynie. Nie, to absolutnie nie wystarcza i samo w sobie jest bardzo ciężkim grzechem. Miej zawsze takie założenie: jeśli odważyłem się popełnić obrzydliwość i wtedy nie było mi wstyd, to niech nie będzie mi tego wyznać. Kapłan niejedno już słyszał, naprawdę nie będziesz dla niego jakimś szczególnym przypadkiem. Poza tym, kapłan tych grzechów nie zachowuje dla siebie. Jeśli to stanowi jedyny problem (a zaświadczam Ci, że problem nie leży w kapłanie, tylko niestety w Tobie), to idź do jakiegoś kapłana posługującego poza Twoją parafią, posiadającego opinię dobrego spowiednika. Tylko widzisz, Ty nie negujesz objawienia św. Jana Bosko, Ty negujesz sakramentalną spowiedź, która uwarunkowana jest dogmatycznie! Nie usprawiedliwiaj tej postawy objawieniem bez znaczenia doktrynalnego, bo sam siebie oszukujesz. Odpisałem również dwoma komentarzami Darkowi, jednak z przyczyn mi nieznanych nie przeszły one "cenzury".
ponad 1 rok temu / incuss
 
@incuss: a co jeśli stanięcie w prawdzie sprawia, że grzesznik szczerze żałuje za grzech, wyznaje go Panu Bogu bez zatajania szczegółów (okoliczności, liczba), ale nie jest w stanie wyznać tych szczegółów w rozmowie z człowiekiem-kapłanem, bo wstyd przed mówieniem człowiekowi takich obrzydliwości blokuje to wyznanie? W takim wypadku nie jest zatwardziałym grzesznikiem nie żałującym za swoje grzechy, gdyż niemożność wyznania ich przed człowiekiem nie wynika z jego winy. A Panu Bogu głośne wyznanie tych szczegółów nie jest do niczego potrzebne, bo przecież On i tak je zna. Całe szczęście, jak napisał Zbyszek, to objawienie nie ma znaczenia doktrynalnego.
ponad 1 rok temu / zc
 
ok, ale czy jest jakikolwiek sposób żeby wiedzieć czy kiedyś nie popełniło się grzechu ciężkiego i go nie wyznało? czy dopiero dowiadujemy sie o tym kiedy już nic nie możemy? czy skazani jesteśmy na całe życie w w lęku? dlaczego kapłani prawie wcale o tych najważniejszych rzeczach nie mówią? pytania, pytania ,pytania a odpowiedzi brak
ponad 1 rok temu / darek
 
@zc 1/2 podstawą rachunku sumienia oraz żalu za grzechy jest stanięcie w prawdzie, co obliguje penitenta do wyznania grzechu w sposób niepozostawiający wątpliwości co do tego, jaki był to grzech. Do tego niezbędne okoliczności, które mogą wpłynąć na ciężar grzechu (a nawet nierzadko uczynić grzech lekki ciężkim), liczba grzechów na ile to możliwe. Jeśli ktoś wyznaje grzech nieczysty na spowiedziach sakramentalnych, lecz w młodości celowo tego grzechu nie wyznawał (przy czym motywowanie tego wstydem nie jest żadną okolicznością to usprawiedliwiającą), to oznacza, że tamte poprzednie spowiedzi (i o zgrozo Komunie) były świętokradzkie. Ten grzech również nie zostaje wyznany, dlatego również i te późniejsze, pomimo wyznania grzechu nieczystego, są świętokradzkie. Tutaj potrzebna jest spowiedź generalna, najlepiej z całego życia. Przy "generalce" ciężko jest wyznać liczbę grzechów, ale można określić na przykład, że było to uzależnienie (a więc w domyśle bardzo często
ponad 1 rok temu / incuss
 
2/2 grzech ten był popełniany, był elementem codziennego życia. Podobnie gdy ktoś spowiada się z braku uczestnictwa we Mszy Świętej, gdyż kilka lat nie można go było uświadczyć w Kościele, to nie sprawdza z kalendarzem ile to niedziel przegapił, tylko mówi pewne ramy czasowe. Tak samo z zaniedbaniem obowiązku corocznej spowiedzi. Tu też ważna uwaga, bowiem często w kontekście polemiki z ruchami charyzmatycznymi słusznie punktuje się sprotestantyzowane pojęcie łaski (że uwolnieniu łaski towarzyszy zawsze działanie nadprzyrodzone, czyli nazwijmy to "efekty specjalne"). Oczywiście tak nie jest, żadne, nawet największe "czucie" na modlitwie nie daje takiego uwolnienia łaski co np. przyjęcie Komunii Świętej. Tu jednak chciałbym dodać, że podobne podejście istnieje w perspektywie utraty łaski uświęcającej, czy też nawet świętokradztwa. Otóż jest to również błąd. Utracie łaski uświęcającej z reguły nie towarzyszy żadne ostrzegawcze "boom". Uważajmy na to.
ponad 1 rok temu / incuss
 
"Są tacy, którzy popełnili jeden taki grzech we wczesnej młodości - i ze wstydu nigdy go nie wyznali ... Kto umiera w takim stanie, decyduje o własnym znalezieniu się pośród grzeszników zatwardziałych, nie żałujących za grzechy" - przecież wstyd z powodu grzechu nie oznacza braku żalu za grzechy! Wręcz przeciwnie, wstyd przed ludźmi z powodu jakiegoś złego uczynku może być związany z wielkim żalem za ten grzech przed Panem Bogiem.
ponad 1 rok temu / zc
 
Oczywiście było to prywatne objawienie Świętego Jana Bosko, nie uznane przez Kościół za objawienie publiczne, a zatem nie ma ono znaczenia doktrynalnego. Tym niemniej wskazuje ono na duszpasterską wrażliwość świętego, szczególnie w aspekcie przestrzegania młodzieży przed grzechami nieczystości i ich skutkami. Czy te osoby, które widział rzeczywiście były w piekle tego nie wiemy. Jedno jest pewne: gdyby nie łaska Bożego Miłosierdzia udzielana grzesznikom, to na pewno by się w nim znalazły, podobnie zresztą jak wszyscy ludzie.
ponad 1 rok temu / Zbyszek
 
Grzech ciężki = śmiertelny - musi być świadomy, dobrowolny i w ciężkiej materii - czyli przeciwny przykazaniom Bożym lub Kościelnym. Jeśli ktoś nie jest świadomy - to popełnia grzech lekki. Jeśli ktoś jest zniewolony np. strachem - każą mu lecz tego nie chce - to grzech lekki. Jeśli materia jest lekka np. dotyczy myśli nieczystej, a nie decyzji o cudzołóstwie - to jest grzech lekki. Nie jest wcale tak łatwo popełnić grzech ciężki - a w materii czystości to już w ogóle - gdyż zaangażowana w taki grzech musi być świadomość - (wiem, że to zło-a jednak czynię to) oraz wola (decyduję się na wykonanie zła). W myślach - tylko decyzja na cudzołóstwo lub zgoda na podtrzymywanie nieczystych wyobrażeń jest grzechem ciężkim. W ciele - to wiadomo czyn. Jeśli sumienie nie wyrzuca grzechu to nie ma się po co zadręczać czy się czegoś nie zapomniało wyznać na spowiedzi - cokolwiek by to było - nie jest to grzech ciężki - bo do takiego konieczna jest świadomość=pamięć, wiedza o tym.
ponad 1 rok temu / kwiatek77
 
to chyba lepiej sie było nie rodzić albo umrzeć w dzieciństwie. czy jest w ogóle jakiś sposób na rozeznanie czy np kiedyś nie wyspowiadaliśmy sie źle?
ponad 1 rok temu / darek
 
Do poniższego dodam jeszcze to : Św. Jan Bosco wszystkich nieomal widział w piekle (bo kto może z czystym sumieniem powiedzieć o sobie, że wyznał wszystkie grzechy śmiertelne ? musiałby taki prowadzić ścisłą buchalterie nieomal od dnia narodzin), później była Św. Faustyna Kowalska i miłosierdzie Boże ratujące nieomal każdego grzesznika w ostatniej sekundzie życia się nawracającego, a teraz przyszły czasy, że taki generał Jezuitów w ogóle wątpi, czy nawet zaprzecza jakoby piekło istniało - która opinia jest prawdziwa ? A może należy wrócić do Ewangelii i słuchać tylko tego, czego nauczał bezpośrednio Pan Jezus ? Inaczej idzie zwariować !
ponad 1 rok temu / Jan
 
Z tego tekstu wynika, że chyba wszyscy pójdziemy do piekła - więc po co walczyć ? Jak powiedział prorok Jeremiasz : "Przeklęty dzień, w którym się urodziłem... Po cóż wyszedłem z łona... aby dokonać mych dni w pohańbieniu"? Jer 20,14-18.
ponad 1 rok temu / Jan
 

Skomentuj ten arytukuł
 
 
 
Święta Rita
Św. Ojciec Pio
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Św. Maksymilian Kolbe
Różaniec Twoją obroną
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.