DZIŚ JEST:   09   LIPCA   2020 r.

Św. Weroniki Giuliani
Św. Augustyna Zhao Rong
 
 
 
 

Grozi nam schizma. Czy czas upomnieć Niemców?

Grozi nam schizma. Czy czas upomnieć Niemców?

W Kościele katolickim w Niemczech dokonuje się brutalne zerwanie z nauczaniem Kościoła katolickiego. Grozi nam nowa schizma. Czy Konferencja Episkopatu Polski powinna zabrać głos i ostrzec przed możliwymi konsekwencjami niemieckich działań?

 

Historyczne pojednanie

„Udzielamy wybaczenia i prosimy o nie”. Doprawdy trudno przecenić wagę tych słów, zawartych w głośnym „Orędziu biskupów polskich do ich niemieckich braci w Chrystusowym urzędzie pasterskim” z 18 listopada 1965 roku. List ów stał się symbolem polsko-niemieckiego pojednania po diabelskich okropieństwach wyrządzonych naszej Ojczyźnie przez Niemców podczas II wojny światowej. Orędzie było aktem niemałej odwagi; komunistyczne władze przyjęły je z prawdziwą wściekłością. Ze szczerą radością i dumą w sercu Polacy mogą dziś wspominać tamte wydarzenia, czytać i słuchać o nich; polski Episkopat dał przykład prawdziwie radykalnej wierności Ewangelii.

 

Dziś, po pięćdziesięciu latach od „Orędzia”, po osiemdziesięciu od wybuchu wojny, nasi pasterze wciąż są z niemieckimi braćmi w stałej współpracy. To także pokłosie tej pięknej, chrystusowej postawy wybaczania. Polscy biskupi odwiedzają regularnie Niemcy, niemieccy – Polskę; przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec (DBK), kard. Reinhard Marx, ostatni raz gościł z kilkudniową wizytą nad Wisłą na przełomie sierpnia i września 2018 roku. Spotkał się między innymi z abp. Stanisławem Gądeckim; odbyli według prasowych relacji kilkugodzinną rozmowę. Za Odrą bacznie obserwuje się obrady KEP, a Polacy śledzą zebrania DBK, wysyłając do Niemiec swoich delegatów. Przy KEP działa specjalny Zespół ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Niemiec, a przy DBK – analogiczny Zespół ds. kontaktów z Polską. Słowem – okazji do pogłębionych rozmów nie brakuje, a biskupi, jeśli tylko chcą, mogą być doskonale poinformowani o sytuacji sąsiadów, ich działaniach i planach.

 

Te „nieszczęsne” reparacje...

Bywa, że zabierają też głos w ważnych sprawach. Tak stało się kiedy rząd Prawa i Sprawiedliwości wywołał z wielkim hukiem temat reparacji wojennych należnych Polsce od Bundesrepubliki. W grę, jak wiemy, wchodzą bajońskie sumy; i słusznie, gigantycznych zniszczeń i ludobójstwa na Polakach i polskich Żydach nie da się zbyć tym, co Niemcy nam dotąd zapłacili. Niczego nie rozwiązują nawet przekazane nam Ziemie Zachodnie; przecież gdyby nie niemiecka agresja, to Polska nie musiałaby, być może, tracić Kresów Wschodnich na rzecz Sowietów i wpadać na długie dziesięciolecia pod jarzmo radzieckiej okupacji. Zapłacić więc trzeba, choć Niemcy nie chcą dać nam ani euro. „Temat jest zamknięty” - deklaruje kanclerz Angela Merkel. Biorąc pod uwagę rażącą dysproporcję siły i wpływów Polski i Niemiec jest prawdopodobne, że rzeczywiście reparacji nie będzie, ale upominać się o nie, grać ostro tą kartą – nie tylko warto, ale trzeba. To nasz moralny obowiązek.

 

W tej sytuacji pewną konsternację wywołał „Apel”, jaki wystosował 8 września 2017 roku Zespół ds. Kontaktów z Konferencją Episkopatu Niemiec. W tym adresowanym w gruncie rzeczy do polskiego rządu dokumencie ubolewano nad „nieprzemyślanymi decyzjami” i „zbyt pochopnie wypowiadanymi słowami”, które miałaby doprowadzić do utracenia wartości wynikających z osiągniętego pojednania polsko-niemieckiego. W „Apelu” nie padło słowo „reparacje”, ale właściwy cel dokumentu był dla wszystkich doskonale czytelny. Zostawmy w spokoju reparacje, zdawali się mówić biskupi, bo to tylko szkodzi… Po kilku tygodniach DBK ustami kard. Reinharda Marxa, co nader zrozumiałe, podziękowała za postawę biskupów Polski, nazywając ją „wspaniałym wkładem” na rzecz dalszej współpracy między oboma krajami, nadzieją na pojednanie.

 

Zagrożona jedność w Chrystusie

Pojednanie… W słowie tym wybrzmiewa inne słowo, „jedność”. W kontekście eklezjalnym na pierwszy plan wybija się naturalnie jedność w wierze chrystusowej. Na tej właśnie jedności polega wyjątkowość Kościoła katolickiego; katolickiego, czyli powszechnego, prowadzącego do zbawienia w Jezusie Chrystusie wszystkich, przed wszystkimi stawiającego te same wymagania, ideały i cele. „Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie. Jeżeli zaś należycie do Chrystusa, to jesteście też potomstwem Abrahama i zgodnie z obietnicą – dziedzicami” - mówi Apostoł. A więc wszyscy jesteśmy jednym w naszym Panu; tak w Polsce, jak w Niemczech, Ameryce, Afryce czy Azji. Wiara jest wszędzie ta sama.

 

A przynajmniej… tak było dotąd. Ale czy będzie nadal? Katolicka jedność niszczeje na naszych oczach. Być może, jak przekonuje nas KEP, pojednaliśmy się z Niemcami na planie politycznym i – można rzecz – czysto ludzkim, to jesteśmy właśnie u progu utraty jedności w katolickiej wierze. Niemcy brutalnie depczą doktrynę Kościoła, wyrzucają na bruk ze świętych gmachów prawdę chrześcijańskiej moralności, gardzą katolicką antropologią, odcinają się od Rzymu. Kościół krwawi – i trudno mówić o tym bez autentycznej trwogi.

 

Pół wieku apostazji

Zanik wiary katolickiej za Odrą rozpoczął się już dawno, na długo przed II wojną światową; swoje pierwsze zatrute owoce wydał w 1968 roku, gdy niemieccy pasterze odrzucili Humane vitae św. Pawła VI. Później systematycznie odchodzono za Odrą coraz dalej od nauki Kościoła i wierności Rzymowi; masowa apostazja tysięcy wiernych, naginanie przepisów kościelnych o Eucharystii, destrukcja pobożności ludowej, głębokie nadużycia liturgiczne, praktyczna likwidacja spowiedzi świętej… Nie ma wątpliwości, temat do rozmów z biskupami z Niemiec polscy hierarchowie mają od dawna! Ale dopiero teraz, w ostatnich latach, za pontyfikatu papieża Franciszka nastąpił przełom, bo to, co robiono dotąd w cieniu, co było wprawdzie tajemnicą poliszynela, ale jednak tajemnicą, stało się jawne, głoszone na drodze oficjalnej, wykładane w dokumentach, wypowiadane dumnie przez kardynałów i biskupów.

 

Czy to już schizma? Zewnętrznie – nie, ale wewnętrznie, jak poucza nas biskup Athanasius Schneider z kazachskiej Astany, sam zresztą rodzony Niemiec, to rzeczywiście schizma, zerwanie z naszym Panem, Jezusem Chrystusem.

 

Co stało się dokładnie?

Oto trzy najważniejsze daty.

 

W roku 2017 Konferencja Episkopatu Niemiec podjęła decyzję o dopuszczeniu do Komunii świętej rozwodników w nowych związkach. Oficjalnie to rozwiązanie „wyjątkowe”, w praktyce zalecono kapłanom szanować każdą decyzję sumienia wiernych. Wymóg zachowywania wstrzemięźliwości płciowej w powtórnym związku został całkowicie przemilczany. Jak nieco wcześniej uzasadniał kard. Reinhard Marx, Niemcy mogą to zrobić, bo „nie są filią Rzymu”.

 

A więc w Polsce aktywni seksualnie rozwodnicy zgodnie z nauczaniem św. Jana Pawła II nie mogą przyjmować Komunii, w Niemczech – mogą.

 

W roku 2018 Rada Stała Konferencji Episkopatu Niemiec ogłosiła nieformalne wytyczne duszpasterskie o dopuszczeniu do Komunii świętej niektórych protestantów. Znowu – w drodze wyjątku, w praktyce jest inaczej; każdy heretyk, którego małżonkiem jest katolik, może zdecydować o przyjmowaniu Eucharystii, a katoliccy kapłani mają to akceptować. Te wytyczne wcieliło już w życie kilkanaście niemieckich diecezji.

 

W Polsce protestanci nie mogą przyjmować Komunii, w Niemczech niektórzy już tak.

 

W marcu roku 2019 kierownictwo Konferencji Episkopatu Niemiec zapowiedziało wejście na „drogę synodalną”. Biskupi chcą zreformować moralność seksualną, celibat, podział władzy w Kościele i poważnie zastanowić się nad święceniami kobiet. W praktyce chcą uznać za moralnie dopuszczalne rozmaite grzeszne praktyki seksualne z homoseksualizmem na czele, a celibat uczynić fakultatywnym; kobiety najchętniej natychmiast dopuściliby do diakonatu, a nieco później do prezbiteriatu. O tym wszystkim mówiono zupełnie otwarcie na zebraniu plenarnym w Lingen na początku marca; w Internecie dostępne są wykłady, wystąpienia, referaty. Plan totalnej rewolucji do wglądu dla każdego, kto włada niemieckim (a polskie omówienie – TUTAJ).

 

Czas na ostrzeżenie?

Wkrótce to, co w Polsce będzie grzechem – i to często grzechem śmiertelnym – w Niemczech może uchodzić za dopuszczalną normę. Aktywny homoseksualista w stanie łaski uświęcającej? W Polsce – kpina, w Niemczech – jakoby prawda… A celibat? Diakonat kobiet? Czy wkrótce z wizytą do Polski przyjadą z Niemiec żonaci księża, a może nawet – zamężne kapłanki?

 

Być może byłoby właściwe, by w tej dramatycznej sytuacji głos zabrała Konferencja Episkopatu Polski. Biskupi w 1965 roku pokazali, że stać ich w kontaktach z braćmi zza Odry na odwagę i ewangeliczny radykalizm. Czy nie nadszedł czas, by zrobi to ponownie, ale w sprawie najważniejszej – obrony świętej doktryny Kościoła, Prawdy, tożsamości katolicyzmu?

 

My, świeccy, możemy owocnie zająć się sprawą reparacji - ale jedności Kościoła bez biskupów nie uratujemy.

 

 

Paweł Chmielewski

 

 

PODCAST. CZYTA MARCIN AUSTYN

 

 

  


DATA: 2019-04-29 18:15
AUTOR: PAWEŁ CHMIELEWSKI
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
23
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Rraffd Czego mozemy sie uczyc od Niemcow, agresji i pogardy dla innych?To ich wczesniejsze przyjecia chrzescijanizmu nie ma znaczenia. Jak wiemy, wiare traktowali jako pretekst do agresji na swoich sasiadow. Miedzy inymi dlatego tez Polacy przyjeli chrzest od Czechow by uniknac niemieckiego nawracania mieczem na wiare. Przyjecie wczesniej chrztu, a nieprzestrzeganie Ewangeli przez Niemcow, odbiera im prawo do powolywania sie na ich pierwszenstwo w wierze i jakby mus brania z nich przykladu. Nie oni sa przykladem tylko Jezus i Ewangelie. Najwyzszy czas powiedziec im ze pycha jest wystepkiem przeciw wierze.
ponad 1 rok temu / tomtom
 
@M.Migas. Starczy tej mesjanistycznej schizy, starczy. Mickiewicz tak był związany z Kk jak nie był nigdy przykuty do taczek na tej swojej "cierpiętniczej" zsyłce. Katorżnicy przykuci do taczek nie szwendali się po stepach akermańskich i czarnomorskich kurortach tylko ryli za węglem na Kołymie.
ponad 1 rok temu / agricola
 
Pojednanie polsko- niemieckie. Wierzycie w to co mówicie? Szwab zawsze zostanie Szwabem, nic tego nie jest w stanie zmienić, nawet Kościół. Ta nacja zna tylko dwa stany "ducha", albo się kogoś boi, jak boją się Ruskich, albo kimś gardzi, jak wszystkimi innymi, których się nie boją. Jakie więc pojednanie?
ponad 1 rok temu / agricola
 
Niech ktoś w końcu nauczy się historii. Niemcy ciągle najeżdżali nasze zachodnie ziemie i przywłaszczali sobie te tereny. Procz tego trzeba wiedzieć, że ziemie leżące na zachód za Odrą i nysą łużycką to ziemie Słowiańskie. Niemcy zaś nie są Słowianami. Mówmy prawdę, nie bójmy się. Ona Nas wyzwoli.
ponad 1 rok temu / antyunijny
 
Niemcy po II Wojnie światowej z wojowników przerodzili się w handlarzy rzeczy materialnych i usług, chcąc uszczęśliwić i znowu upodobnić sobie świat. Niemcy "rozdawają" kredyty na prawo i lewo, wysyłają tam swoje produkty i usługi, włącznie z wspomaganiem handlu narkotykami + żywym towarym i "usługami" seksualnymi. Niemcy AD2019 mają najwięcej burdeli w Europie, a kobiety w nich pracują "dobrowolnie" i płacą podatki. Nie robi się już nalotów na burdele, tak jak w latach 90 tych, a burdele oferują usługi "flatrate" co ma oznaczać, że można tam siedzieć i "korzystać" całymi dniami za jedną opłatą. Niemcy są wyrzutkiem moralnym Europy i jej zwodzicielem. Dają wolny upust ludzkim żądzom, byle tylko dostaną kasę. Czy człowiek sam siebie zabije, nie interesuje już państwa. Liczy się tylko pieniądz, przyciąganie i uwikłanie państw ościennych i w ten sposób sterowanie ludzmi i państwami z zewnątrz. Niemcy AD 2019 nadają się do rozbiórki względem wszyskich swoich sąsiadów
ponad 1 rok temu / Janusz z Koloni
 
Dokładnie! Taki @Rraffd pisze durnoty nieopisane! Reszta komentujących na szczęście ma jeszcze zdrowy rozsądek i patrzy poprzez pryzmat Słowa Bożego a nie tego co proponuje świat i jego zgnilizna.
ponad 1 rok temu / Do @hm
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.