DZIŚ JEST:   21   KWIETNIA   2019 r.

Zmartwychwstanie Pańskie
Św. Anzelma, Doktora Kościoła
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 29  >   KORZENIE POLSKOŚCI

Jacek Kowalski

Grobowce wieszczów sarmackich


Wielcy poeci doby staropolskiej rzadko kiedy spoczywają pod „poetyckimi’ nagrobkami. Dla niektórych wznoszono wprawdzie kaplice grobowe, ba, nawet i świątynie, ale mało któremu napisano na grobie: „poeta”. Wiele jest paradoksów w ojczyźnie staropolszczyźnie…

Jacek Kowalski

Znany sarmacki kronikarz Joachim Bielski opowiadając o burzliwym panowaniu Stefana Batorego – czyli o czasach sobie współczesnych – opisuje walki Polaków z Moskalami, pisze o tym, jak Iwan Groźny zabił swego syna, o tym, jak ścięto Zborowskiego… i nagle pomiędzy te opowieści wkłada drobną, ale odrębnym akapitem podkreśloną informację. Oto pod rokiem 1584 czytamy: Umarł Jan Kochanowski poeta polski, jakiego jeszcze nie było i długo takiego spodziewać się nie będzie można. Koniec notki.
Piękna to sprawa! Śmierć Kochanowskiego nie oznaczała przecież katastrofy. Nie zależały od niej losy wojen, królestw, narodów. A jednak… kazała Bielskiemu przerwać jego wielką narrację. Czyżby Polacy aż tak cenili sobie bycie poetą? No cóż – tak… i nie. Kochanowskiego czcili i cenili wszyscy. Był dla współczesnych więcej niż poetą, był kochaniem wieku tego, był niezwykły i nie lada piórem opatrzonym. A jednak…

Poeta, profesja błaha

A jednak, gdy rok po śmierci poety Sebastian Fabian Klonowic wydawał Żale nagrobne na ślachetnie urodzonego i znacznie uczonego męża, nieboszczyka pana Jana Kochanowskiego, zaznaczył przede wszystkim, iż opłakuje śmierć wojskiego sandomierskiego, Polaka zacnego, szlachcica dzielnego…. Dopiero pod koniec tej wyliczanki padają słowa: …i poety wdzięcznego. Na końcu!
Klonowic postulował, aby Kochanowskiemu nowy grób robić z marmuru drogiego, aby jego postać rzeźbił sławny Phidias. Ale tak się od razu nie stało. Dopiero kilkadziesiąt lat później Kochanowscy ufundowali kaplicę, w której zawisło marmurowe epitafium. Nie przeczytamy na nim ani słowa o „poecie”. Łacińska inskrypcja głosi: Tu spoczywa Jan Kochanowski, wojski sandomierski oraz godnie informuje: Niechaj ten nagrobek będzie znakiem widocznym, by światły przechodzień nie przeszedł bez uczczenia prochów tak wielkiego męża, którego pamięć u ludzi wykształconych trwać będzie wiecznie [przeł. Mirosław Korolko].
Umieszczone ponad napisem popiersie Jana ukazuje go nie z piórem i księgą czy w wieńcu laurowym, lecz w hiszpańskiej kryzie i z rękawiczkami w dłoni, czyli z atrybutem „pańskości” i elegancji, znanym z portretów królewskich i magnackich.
Dlaczego? Bo w Sarmacji poeta mógł zdobyć wierszami sławę, ale niekoniecznie szacunek wśród „obywatelstwa”. „Obywatelem” zaś był wyłącznie szlachcic. Więc pisano na nagrobku, że zmarły był Polakiem zacnym, szlachcicem dzielnym, obowiązkowo wymieniając piastowany urząd. A poezja? Należała do innego porządku rzeczy.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

Według lokalnych mediów, już na początku kwietnia służby Sri Lanki miały informację o możliwych zamach samobójczych w kościołach w tym kraju. Odpowiedzialnymi za ataki miało być m.in. radykalne muzułmańskie ugrupowanie NTJ.

 
 

 „Prawdopodobnie co najmniej dwie z sześciu eksplozji, do jakich doszło w wielkanocny poranek na Sri Lance były dziełem zamachowców samobójców”, poinformowała agencja AP.

 

„Co najmniej 180 sób zginęło, a prawie 500 zostało rannych w sześciu eksplozjach, do których doszło w niedzielę wielkanocną na Sri Lance”, informuje TVP INFO. Do wybuchów doszło w trzech kościołach i trzech hotelach.

 

W historii świata tylko przed jednym grobem zatoczono kamień oraz ustawiono przed nim na straży żołnierzy, aby zapobiec powstaniu złożonego w nim martwego człowieka: był to grób Chrystusa, wieczorem, w piątek zwany wielkim. Jakież widowisko mogłoby być bardziej absurdalne niż uzbrojeni żołnierze mający oko na zwłoki? Ale wartowników ustawiono na wypadek, gdyby Martwy zaczął chodzić, Milczący przemówił, a przebite Serce zaczęło bić gwałtownie w rytm życia. Mówili, że jest martwy; wiedzieli, że jest martwy; mówili, że nie powstanie ponownie, a jednak obserwowali! 

 

O godzinie 8.00 czasu lokalnego na Ukrainie otwarto lokale wyborcze i oficjalnie rozpoczęto II turę wyborów prezydenckich, w której o najwyższe stanowisko w państwie ubiegają się showman Wołodymyr Zełenski i urzędujący prezydent Petro Poroszenko.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.