DZIŚ JEST:   19   LISTOPADA   2018 r.

Św. Mechtyldy z Helfty
Bł. Salomei, księżnej
 
 
 
 

„Gra o tron”? Zabierz dziecku komputer!

„Gra o tron”? Zabierz dziecku komputer!

Królowie, rycerze, księżniczki, wielkie bitwy i walka o władzę. Opowieści o tej tematyce mogą pozytywnie wpływać na rozwój młodego człowieka, kształtując w nim pozytywne wartości. Jeśli jednak na ekranie komputera swojego dziecka widzisz serial „Gra o tron”, czym prędzej pozbaw go dostępu do internetu! Produkcja jest bowiem tak przesiąknięta wulgarnością i pornografią, jak żadne z dotychczasowych dzieł promowanych na równie szeroką skalę.


Nie ma chyba młodego internauty, który z „Grą o tron” by się nie zetknął. Na wszelkich popularnych portalach widoczne są odpryski kasowej produkcji HBO w postaci memów, zdjęć czy cytatów. Na premierę każdego kolejnego odcinka rzesze użytkowników sieci czekają jak kania dżdżu. Polski fan page serialu na facebooku śledzi niemal dwieście tysięcy osób, do internetowych „społeczności” należy kolejnych kilkadziesiąt tysięcy młodych ludzi wymieniających się wrażeniami, zdjęciami, plakatami i innymi gadżetami związanymi z serialem opartym na prozie George'a R. R. Martina.


Seks, drugs and średniowiecze

Na czym polega fenomen popularności „Gry o tron”? Z pewnością autor sagi postawił na oryginalne rozwiązania fabularne – w wielotomowiej powieści co chwila uśmierca jednego z głównych bohaterów. Czy to jednak jedyne źródło sukcesu serialu opartego na fantastyce Martina? Z pewnością nie.


Produkcja czerpie inspirację ze scenerii, architektury, ubioru a nawet świeckich zwyczajów średniowiecza, autorzy wyzuli jednak tą przesiąkniętą wiarą epokę z jakichkolwiek przejawów chrześcijaństwa. Świat przedstawiony w „Grze o tron” jest bowiem wymyślony przez pisarza fantasy, ale w sposób oczywisty nawiązuje do średniowiecza. Oglądamy więc kamienne zamki i kolorowe witraże, rycerzy, książąt i monarchów ubranych tak, jak noszono się w wiekach średnich. Jednak historia opowiedziana przez amerykańskiego pisarza i telewizję HBO oprócz tego nie ma nic wspólnego z tysiącletnią epoką rozkwitu chrześcijaństwa – cały tamtejszy świat jest bowiem politeistyczny, a w praktyce ateistyczny, bo „bogowie” Westeros nie są szczególnie istotni dla żadnego spośród bohaterów serialu.


Sam pseudośredniowieczny anturaż i operowanie zaskakującymi zgonami, nie mogą być oczywiście źródłem niespotykanej popularności serialu. Aby wzbudzić zainteresowanie widzów (a uprzednio czytelników) Martin używa bowiem niesłychanej wręcz ilości wulgaryzmów. Jakby tego było mało, serial przesiąknięty jest scenami rodem z najmroczniejszych filmów pornograficznych.


Sekspozycja – nowa era seriali

Epatowanie scenami erotycznymi w „Grze o tron” jest czymś więcej niż tylko przyciąganiem uwagi współczesnego widza. Erotyka jest bowiem dla autorów serialu czymś w rodzaju nowego elementu sztuki filmowej. Amerykańscy krytycy ukuli nawet termin „sexposition”, określający to, czym dla produkcji HBO jest seks – główni bohaterowie oddają się własnej pożądliwości często, ale jeszcze częściej akt seksualny (w najróżniejszych konstelacjach) ukazywany jest w tle sceny, zupełnie nie wiążąc się z jej treścią.


Doprawdy ciężko znaleźć odcinek serialu, w którym nie dochodzi do scen seksualnego zbliżenia. Dopuszczają się ich niemal wszyscy bohaterowie, niezależnie od wieku. Jeden z głównych bohaterów zostając królem był około dwunastoletnim chłopcem - wkrótce otrzymał w prezencie dwie prostytutki, którym kazał się znęcać nad sobą nawzajem w jego alkowie. Sprezentowanie mu kurtyzan nie było w królewskiej rodzinie niczym gorszącym, skoro sam król był owocem związku swej matki i jej brata, który stanowił więc dlań naraz wuja i biologicznego ojca. Rodzice małoletniego władcy Siedmiu Królestw zostali już w pierwszym odcinku serialu zobrazowani w kazirodczym uścisku. Autorzy sprezentowali jeszcze podekscytowanym widzom (w jednej z kolejnych serii) scenę stosunku seksualnego tychże przy zwłokach ich syna.


Sceny z „Gry o tron” krążą po sieci jako „najbardziej odjechane” spośród grzesznych scen w historii kinematografii. To celowa strategia producentów. Jeden z reżyserów serialu opowiedział mediom, że przedstawiciel HBO miał nakłaniać go do zaprezentowania jak największej ilości scen z nagimi kobietami, na co ten nie chciał się zgodzić. Sytuacja była kuriozalna, bowiem reżyser ów – znany z umiejętności kręcenia scen batalistycznych Neil Marshall – miał za zadanie nakręcić odcinek przedstawiający wyłącznie rycerską bitwę! Doprawdy trudno umieścić w niej sceny z jakimikolwiek kobietami!


Zachwyt od lewa do „prawa”

Wyraźnie widać więc, że założeniem serialu nie jest wcale ukazywanie brutalnej gry o władzę, ale właśnie promocja nierządu i zboczeń. Produkcja zyskała niespotykaną popularność w Stanach Zjednoczonych, w Polsce również istnieje jej szeroki fan klub. Należą do niego nie tylko piewcy pornografizacji z lewicowych pism typu „Newsweek”, ale również liczni publicyści tak zwanych mediów prawicowych, którzy z lubością rozpisując się o premierze każdego kolejnego sezonu, widzą w fabule serialu wyłącznie opis „fascynujących politycznych rozgrywek”.


Skoro więc „Grę o tron” polecają wszyscy i z lewa i z prawa, Polacy masowo ściągają serial z sieci. Nad Wisłą produkcja nie jest tak szeroko promowana jak za oceanem (tam mówi się o nim w wielu kanałach telewizyjnych, u nas choć piszą o nim gazety, serial istnieje głównie w świadomości użytkowników internetu). Wśród fanów sagi George’a Martina są również liczni nastolatkowie, wzorem swych amerykańskich kolegów spędzający długie godziny na oglądaniu wielu odcinków ulubionych seriali bez przerwy. Hobby to również doczekało się własnej nazwy - binge watching.


Jeśli więc zauważysz na komputerze swojego dziecka scenę, w której rycerze walczą pod zdobnymi sztandarami i cieszysz się, że latorośl interesuje się tymi tematami, zatrzymaj się przy komputerze chwilę dłużej. Sprawdź, czy nie ogląda „Gry o tron”. Jeśli tak, lepiej odetnij mu dostęp do internetu.



Krystian Kratiuk




DATA: 2015-04-20 11:53
AUTOR: KRYSTIAN KRATIUK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Xd
2 miesiące temu / Czytający
 
c.d.n.Nasze dzieci nie uczymy,że świat jest idealny lecz gdy stawiamy Boga w swoim życiu,sercu na pierwszym miejscu,to wszystko jest na właściwym miejscu.Grzech rodzi się w myślach.Jeśli godzisz się na oglądanie scen pornografii,wulgaryzmów to popełniasz świadomy grzech.Tłumaczenie się tym,że większość ludzi tak czyni nie odciąża Twojego sumienia.Pozostaje ono nieczyste i otwierasz się na dalsze zło w swoim życiu.Boże Miłosierdzie jest nieskończone i pomimo Twojej pychy,i egoizmu On do końca czeka na Ciebie w Sakramencie Pokuty,aby Ci przebaczyć.Dopóki żyjesz masz czas.Ile czasu zostało Tobie?Z Panem Bogiem.
ponad 1 rok temu / Nawracający się katolik
 
Jeżeli masz Jezusa za przyjaciela,kochasz Go to niechcesz Jego ranić.Unikasz wtedy okazji do złego i unikasz tego co ma choćby pozory zła.Jezeli ktoś mówi,że odczuwa zażenowanie słysząc prawdę jak chrześcijanin zło nazywa złem to świadczy to o tym,iz sam ma przyjemnosc trwania w złym i musi mieć tego świadomość.Także to,że w historii było i jest dużo grzechów nie znaczy,iż mamy się z tym pogodzić tylko mamy z grzechem,złem walczyc.Jezus Chrystus nie przyniósł pokoju lecz miecz.Tym mieczem jest Słowo Boże i nim,łaskami przebaczenia,miłosierdzia,miłości mamy walczyć ze wszystkimi objawami zła,z szatanem obecnym rzeczywiście,a nie w podaniach,legendach.Chrześcijanin nie jest pacyfistą lecz wojownikiem.Powinnością jego jest isć i głosić Ewangelię nie zważając na "zażenowanie"kogoś,tylko na miłość do Boga i bliżniego.Nie osądzać,ale pouczać samemu żyjąc w zgodzie z Prawdą,Życiem,Słowem Odwiecznym.Z uczynków miłosierdzia Bóg Ojciec będzie nas rozliczał.
ponad 1 rok temu / Nawracający się katolik
 
Ah ludzie, ludzie. Czytam niektóre komentarze i jestem przerażona. Większość seriali typu GoT z pewnością nie jest dla dzieci i z tym każdy, kto używa mózgu się zgodzi. Jednak gdy ktoś już jest na tyle dojrzały psychicznie,że potrafi odróżnić rzeczywistość od fikcji to nie ma szans,żeby ten serial go sprowadził na złą drogę. Niektórzy potrafią dostrzegać głębsze przesłania w tym,co oglądają,nawet jeśli ktoś zarzuca im,że takich rzeczy tam nie ma. Niestety Kościół również swym zachowaniem często nie daje przykładu innym. W historii chrzescijanstwa także było dużo grzechów i trzeba się z tym pogodzić ;) czasy średniowiecza kierowały się trochę innymi zasadami. A wciskanie szatana prawie wszędzie w dzisiejszych czasach to chyba dość dziecinny sposób na przestrasznie innych. Myślę,że większość ludzi czytając ciągle o takich rzeczach odczuwa zażenowanie,bo niektórzy "katolicy" nie potrafią dyskutować,a jedynie zarzucać coś i obrażać. Przepraszam,jeśli ktoś poczuł s
ponad 1 rok temu / Zwykły człowiek
 
Nie mieszaj chrześcijaństwa z serialem, a jak już ci na tym bardo zależy to obejrzyj sobie Imię róży w którym ci CHRZEŚCIJANIE sypiali z dziewczynami z wioski. Tak właśnie było. Kreowanie pozytynych wartości to bardzo piękna sprawa jednak nie sprawdza się w życiu. Życie to wyścig szczurów, a kto jest bardziej rozeznany w kopaniu pod sobą dołków ten wygrywa. Uczenie dziecka, że świat jest idealny i panują w nim pozytywne wartości to wychowywanie w bańce mydlanej i gdy dziecko z niej wyjdzie zderzy się ze smutną rzeczywistością na którą nie będzie przygotowane. Seks i wulgaryzmy to nieodłączna część każdej epoki. Nazywanie gry o tron zwykłą pornografią jest czystą głupotą. Skupiając się na tych "zboczeniach" (które uprawia 99 % ludzi na ziemi) nie dostrzegasz kompletnie fabuły ani niczego poza erotyką.
ponad 2 lata temu / Pospolita
 
Jako nastolatka przedstawię w swój punkt widzenia. Przeczytałam całą sagę i obejrzałam serial. Niczego w moim postrzeganiu świata to nie zmieniło. Pochodzę z katolickiej rodziny, jestem wierząca i mam swój kręgosłup moralny. Ani serial ani książka nie sprawiły, że zeszlam na złą drogę. Potrafię odróżnić świat realny od fantastycznego. Pomijając zbędne sceny erotyczne zobaczyłam liczne lekcje i przesłania. Z Pieśni Lodu i Ognia możne wyciągnąć wiele wniosków i czerpać przyjemność z czytania. Serial nie może się równać z książką, ponieważ został bardzo uproszczony, jednak nie uważam, żeby szczególnie odbiegał od normy. Znaczna część wydarzeń miała swoje odpowiedniki w historii. Ktoś z czytelników słusznie zauważył,że młodzi ludzie powinni czytać książki historyczne. Czytam takich wiele. I póki co były w nich gwałty, stosy, zdrady i morderstwa. Taka jest historia. Na wszystko trzeba spojrzeć z różnych perspektyw i dopiero później osądzać.
ponad 2 lata temu / Abc
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.