DZIŚ JEST:   12   GRUDNIA   2018 r.

NMP z Guadalupe
Św. Finiana z Clonard
Bł. Konrad z Offidy
 
 
 
 

Gosnell: największy seryjny morderca Ameryki. Film, który przeraża lewicę

Gosnell: największy seryjny morderca Ameryki. Film, który przeraża lewicę
fot.REUTERS/Jane Rosenberg/FORUM

Gosnell: The Trial of America's Biggest Serial Killer jest cierniem na sumieniu wszystkich zwolenników aborcji. To nie tylko film. Niezależna produkcja opowiadająca autentyczną historię lekarza-aborcjonisty Kermita Gosnella, skazanego za swoje praktyki na dożywocie, jest spokojnym, racjonalnym i stanowczym głosem przedstawiającym w prawdzie aborcyjny horror. Taki głos potrzebny jest nie tylko w Ameryce, ale na całym świecie.

 

Walka z Goliatem

Trwa nalot amerykańskich służb FBI i DEA na jedną z aborcyjnych „klinik”. Funkcjonariusze spotykają miłego staruszka, który skwapliwie i uprzejmie zgadza się na przeszukanie swojego miejsca pracy. Przeprasza, że nie może im towarzyszyć, gdyż jest pilnie wezwany do pacjentki. Po skończonym „zabiegu”, będąc jeszcze w zakrwawionym lekarskim kitlu, jak gdyby nigdy nic otwiera opakowanie z jedzeniem, które zaczyna spożywać w obecności całkowicie oszołomionych policjantów.

 

Powyższy opis nie jest fantazją scenarzystów. Obraz placówki prowadzonej przez Gosnella spokojnie można by włożyć na półkę z najstraszniejszymi horrorami. Można by, gdyby nie fakt, iż ta historia wydarzyła się naprawdę. Kiedy policja przeszukiwała miejsce nazwane przez media „Domem Horrorów”, natrafiła na setki pudeł i reklamówek z ludzkimi szczątkami, których część zjadały koty. W lodówce znajdowały się poodcinane stópki sześciomiesięcznych dzieci. Używany sprzęt medyczny był zakurzony, przestarzały, ze śladami zaschniętej krwi. „Doktor” z Filadelfii został skazany za nieumyślne spowodowanie śmierci jednej z klientek oraz za morderstwo pierwszego stopnia trzech noworodków. Ponadto udowodniono mu przekroczenie w 21 przypadkach 24-tygodniowego terminu pozwalającego na przeprowadzenie legalnej aborcji. Przez trzydzieści lat działalności Gosnell zabił setki – jeśli nie tysiące – noworodków poprzez przecinanie im kręgów szyjnych nożycami. Media i służby nie przeszkadzały.

 

Grupa niezależnych filmowców, zaskoczona nie tylko skalą zbrodni, ale i kompletnym brakiem zainteresowania ze strony czołowych wytwórni, postanowiła stworzyć obraz na podstawie historii największego seryjnego mordercy USA. Autorzy wyraźnie zaznaczają, że w przeważającej części dialogi pochodzą ze stenogramów rozpraw i policyjnych przesłuchań.

 

Podejmując swoje przedsięwzięcie, nie wiedzieli jeszcze, że rozpoczynają walkę z Goliatem. Film mimo niskiego budżetu, zapewnionego wyłącznie dzięki wsparciu ze strony ofiarodawców, udało się wyprodukować z dwuletnim opóźnieniem. Produkcja na każdym etapie spotykała się z przeróżnymi problemami, stawiającymi powstanie filmu pod znakiem zapytania. Na łamach liberalno-lewicowych mediów na temat filmu zapadła głucha cisza. Jednak produkcja, reklamowana niezależnymi kanałami, za pomocą jedynie mediów społecznościowych, szturmem wdarła się do amerykańskich kin. Na popularnym portalu branżowym „Rotten tomatoes” na podstawie 11 recenzji krytyków otrzymała w ocenie jedynie 55 punktów na 100 możliwych. Natomiast użytkownicy ocenili produkcję aż na 98 punktów.

 

„Gosnell…” ściąga do kin tysiące Amerykanów. W odpowiedzi na frekwencyjny sukces filmu, jego przeciwnicy rozpoczęli kampanię wymierzoną w samą produkcję. Włączyło się w nią około 200 kin, które zwinęły obraz ze swoich afiszów. Oficjalnym powodem były „względy polityczne”.

 

Matt Walsh na łamach portalu Daily Wire zauważył, że liberalne media zachowują się wobec filmu tak samo jak w sprawie samego procesu Gosnella. „Seryjny mord setek niemowląt w klinice medycznej na terenie dużego amerykańskiego miasta był niezłomnie ignorowany przez lewicę i media. (…) Nie stworzyły one narracji, która by to wyjaśniała. Nie angażowały się w żadną dyskusję na ten temat. Po prostu to zignorowały. Jest coś w postaci Gosnella i filmie Gosnell coś, co absolutnie przeraża lewicę. Ta historia jest tak niebezpieczna dla ich porządku, tak zaprzecza ich narracji, że wszystko, co mogą zrobić, to wepchnąć sprawę do szafy i udawać, że nigdy się nie wydarzyła”.

 

Aborcyjne tabu, pro-choice i dowód na morderstwo

Film porusza bowiem kilka najistotniejszych kwestii, z którymi każdy wchodzący na temat aborcji musi się zmierzyć. Po pierwsze, ukazuje zmowę milczenia, która w Stanach Zjednoczonych osiągnęła gargantuiczne rozmiary. Najpierw nikt z departamentu śledczego nie chciał zająć się sprawą tajemniczej śmierci jednej z pacjentek w placówce Gosnella. Nalot na to miejsce nastąpił jedynie dzięki „nadgorliwości” jednego funkcjonariusza. Prokurator prowadząca śledztwo została kilka razy ostrzeżona, że oskarżając o morderstwo aborcjonistę po raz pierwszy w historii kraju, wystawia się na medialny i publiczny lincz, zaś w przypadku przegranej może pożegnać się z karierą. Sędzia przygotowująca sprawę instruowała oskarżycieli, że sprawa nie ma w żadnym stopniu dotyczyć problemu aborcji. Narracja ma być prowadzona jedynie w duchu oskarżenia o morderstwo obywateli USA. Nad wszystkim zawisła jakaś niewidoczna, tajemnicza, lecz niezwykle realna groźba nieszczęść, jakie spadną na każdego, kto tylko dotknie tematu zabijania dzieci nienarodzonych.

 

Z kolei w środowisku medycznym wszyscy wiedzieli o tym, co dzieje się w klinice Gosnella. Jeden z lekarzy wprost mówi prokurator: „Nie będę zeznawał, wątpię też żeby pani znalazła innego lekarza, który zezna. (…) Jeżeli sprawa dotyczy aborcji, nikt nie chce się w to mieszać”.

 

Drugim, bardzo ważnym problemem przedstawionym w niezależnej produkcji jest tzw. mentalność proaborcyjna, wyrażona w eufemistycznym haśle pro-choice (ang.: „za prawem do wyboru”). Jedna z głównych bohaterek, oskarżająca Gosnella prokurator, ma pięcioro dzieci. Mimo to, na każdym kroku podkreśla że jest pro-choice. Dopiero zwrócenie uwagi na działalność Gosnella staje się katalizatorem jej wewnętrznej przemiany. Absurd proaborcyjnego myślenia, będącego stałą częścią medialno-publicznej narracji w USA, świetnie ukazuje jeden dialogów. Oficer policji pyta: „Nie wiedziałaś, jak wygląda aborcja? Myślałem, że jesteś pro-choice”. „Mam piątkę dzieci. Nie mam pojęcia o aborcji” – odpowiedziała prokurator. Film jasno pokazuje, że jeżeli ludzie poznaliby prawdę o krwawym procederze, to jego zwolenników zaczęłoby drastycznie ubywać.

 

Przekaz obrazu widać szczególnie w jednej ze scen, gdzie w niesamowicie plastyczny sposób twórcy ukazali, że pomiędzy psychopatą Gosnellem a każdym lekarzem przeprowadzającym aborcję nie ma tak naprawdę żadnej zasadniczej różnicy. Głównym zarzutem wobec doktora z Filadelfii był fakt zabijania urodzonych, sześciomiesięcznych dzieci za pomocą przecięcia nożyczkami rdzenia kręgowego. W trakcie śledztwa okazuje się, że zgodnie z aborcyjną procedurą, czasami aby dostarczyć do mózgu nienarodzonego dziecka substancję zatrzymującą funkcje życiowe, należy w rdzeniu kręgowym zrobić otwór – często za pomocą nożyc. Kiedy – bardzo rzadko, ale jednak – dojdzie do urodzenia żywego dziecka, zostaje ono pozostawione samemu sobie aby „naturalnie zmarło”. „W tym kontekście, przecięcie rdzenia kręgowego wydaje się dużo bardziej humanitarne” – wskazał bez zażenowania obrońca Gosnella. Autorzy filmu pokazali, że pomimo medycznego słownictwa, profesjonalizacji kadry czy ujednoliconych procedur, praca każdego pracownika amerykańskich aborcyjnych konglomeratów tak naprawdę w swojej istocie nie różni się niczym od działalności „doktora” z Filadelfii.

 

Gosnell „chciał dobrze”

„Traktuję moje pacjentki dokładnie tak jak swoją córkę. Nie chcę odbierać im szansy na wymarzone życie, na drodze którego stoi ciąża. (…) gdyby nie ja, te biedne kobiety nie miałyby dokąd pójść” – mówi filmowy Gosnell. Postać znakomicie zagrana przez Earla Billings’a odzwierciedla dokładnie taką samą postawę, jaką prezentują dzisiejsi zwolennicy aborcji. Gosnell jest przekonany, że robi dobrze. Jest zaskoczony faktem aresztowania, kiedy rzuca w stronę policjantów: „tak kończysz, kiedy chcesz pomagać ludziom”. Dla amerykańskiego aborcjonisty, zdecydowanie większą od ludzkiego życia wartość przedstawiają żółwie z zagrożonego wyginięciem gatunku oraz koty, których posiada ogromną liczbę. Widać podobieństwa? Ileż to razy wszelkiego rodzaju organizacje podnoszą larum gdy zagrożony wyginięciem jest np. gatunek komara, jednocześnie pozostając głuchymi na wołanie nienarodzonych dzieci.

 

Filmowy, jak i prawdziwy Gosnell sam dla siebie stanowi prawo. Podczas przesłuchania otwarcie twierdzi: „prawo [przeprowadzania „zabiegów” do 24. tygodnia ciąży] stworzono przez wrogów aborcji, aby postawić mur między mną a kobietami, którym nie ma kto pomóc”. W filmie przedstawiony jest jako miły staruszek, autentycznie przekonany o własnej niewinności oraz słuszności swojej misji.

 

Katolicki, czyli pro-life

Film niesie konkretne i odważne, katolickie przesłanie. Nie jest ono nam jednak podane nachalnie i na siłę. Pokazane jest w drobnych scenach: ślubu odprawianego przez katolickiego kapłana, przeżegnania się funkcjonariusza czy wystających spod munduru krzyżyków. Widz ma wrażenie, że cała siła, jaką otrzymują główni bohaterowie do walki o prawdę, ma źródło nie tylko w nich samych. Jedna ze scen ma niemal symboliczne znaczenie. Ukazano w niej, co tak naprawdę jest celem ataku środowisk proaborcyjnych. Obrońca Gosnella przekonuje ławę przysięgłych o niewinności swojego klienta w następujący sposób: „Chcą wam powiedzieć, że ta sprawa nie dotyczy aborcji. A ja wam mówię: ta sprawa dotyczy WYŁĄCZNIE aborcji. Jeżeli pozostaniecie wierni danemu słowu i przyjrzycie się faktom, zobaczycie to co ja – nadgorliwy, zdominowany przez KATOLICYZM oficer policji w celowym, rasistowskim oskarżycielskim linczu człowieka, który przez lata pomagał obywatelom wschodniej Filadelfii, którzy pochodzili z osiedli, na których ci policjanci nawet nie chcieli postawić stopy”.

 

Na końcu jesteśmy świadkami pięknej sceny. Po zakończeniu procesu do głównej bohaterki podchodzi kobieta, która kilka lat wcześniej zdecydowała się zrezygnować z „zabiegu”, już niemal leżąc na stole operacyjnym w klinice Gosnella. Przedstawia swoją kilkuletnią córkę, która została zapisana do przedszkola. Gdyby nie odważna, zdecydowana decyzja matki, jej córki nie byłoby wśród żywych.

 

W Stanach Zjednoczonych aborcja do 24. tygodnia ciąży dozwolona jest w niemal każdym stanie. Podstawą do jej legalizacji był proces Roe vs. Wade, którego wyrok - dopusczający aborcję - posłużył jako precedens. Od 1973 roku zamordowano w ten sposób już prawie 58 milionów dzieci. Rocznie w USA przeprowadza się ok. 1,1 mln legalnych aborcji.

 

Film nie jest horrorem. Nie epatuje drastycznymi i krwawymi obrazami. Jest odważnym, rzeczowym i ujmującym głosem w imieniu tych, którzy są go pozbawieni. Miejmy nadzieję, że trafi także do Polski.

 

Piotr Relich

 

Gosnell: The Trial of America's Biggest Serial Killer

Reż. Nick Searcy; występują: Dean Cain, Janine Turner, Nick Searcy.

 

 

 

 

 


DATA: 2018-11-20 08:51
AUTOR: PIOTR RELICH
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
22
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Tak wygląda relatywizm. Wystarczy zbrodnię inaczej nazwać, jakoś "mądrze" uzasadnić, "prawnie" dopuścić i już większości to nie razi. No cóż, Hitler miał dobrych nauczycieli. Eugenikę przecie "odkryto" i zastosowano w praktyce w USA. A jakże to inaczej nazwać jak nie nazizmem? Adolf popełnił tragiczny dla siebie błąd. Jego bezlitosne oko spoczęło na niewłaściwych ofiarach. Gdyby je zaprosił do współpracy i mordował tylko Polaków, nie znalazł by gorliwszych sojuszników i dotąd by w chwale chodził razem z komunistami.
21 dni temu / agricola
 
Chciałbym dożyć czasów, kiedy w Polsce zarówno mordowanie dzieci jak i podżeganie do tego w formie różnych czarnych marszów będą prawnie zabronione. Kiedy organizacje stojące za tym mordem- masoneria, marksiści, sataniści i inne zostaną wytępione przez miecz katolickiej władzy. Matko Boża, wyrwij nas z potężnych nieprzyjaciół mocy!
22 dni temu / krisbac
 
Nie dość, że wydźwięk filmu jest antyaborcyjny, to jeszcze "rasistowski", bo przecież Gosnell to murzyn, a murzyni są poza wszelkim podejrzeniem. "A ja wam mówię: ta sprawa dotyczy WYŁĄCZNIE aborcji." mówi adwokat Gosnella. Cytując Petroniusza "Co to za dziwny, mimowolny hołd, składany przez zło cnocie?". Robili co mogli, żeby ukryć fakt, że zbrodnie Gosnella są immanentną częścią każdej aborcji, a tu sam obrońca, chwytając się ostatniej deski ratunku, sypnął wszystkich morderców w kitlach. Niby chciał wykazać w ten sposób niewinność klienta, a oskarżył wszystkich pozostałych.
23 dni temu / Iw
 
Mam nadzieję, że film będzie dostępny również w Polsce. Jednak nie sądzę, że najwięksi kinowi gracze na rynku zdecydują się go pokazać. Chciałem się wybrać na film "Chleb z nieba" produkcji wydawnictwa Rafael. I co? W żadnym z kinowych milultipleksów tego filmu nie grają, a Kler puszczali po 30 razy dziennie. O czym to świadczy? Pytanie retoryczne...
23 dni temu / Sławek
 
Znamienne że żadnych znanych nazwisk w obsadzie i reżyser którego światopogląd określany jest jaki "agresywny" (sic!)
23 dni temu / bvr
 
Mary Wagner za kwiatki i rozmowy w klinikach zamykają a to co zrobili ci ludzie którzy przyczynili się do zamknięcia tego potwora i ci co zrobili ten film to naprawdę niezwykłe módlmy się żeby Dobry Bóg ich chronił od złego.
23 dni temu / X
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.