DZIŚ JEST:   26   MAJA   2019 r.

VI Niedziela Wielkanocy
Św. Filipa Neri
 
 
 
 

George Weigel o Synodzie Młodych: czy to synod przemytników?

George Weigel o Synodzie Młodych: czy to synod przemytników?
Maciej Biedrzycki/FORUM

Nie ustają komentarze po zakończonym w Rzymie Synodzie Młodych. Biograf Jana Pawła II, George Weigel twierdzi, że na synodzie doszło do przemycenia treści, jakie następnie umieszczono w dokumentach końcowych. Chodzi tu między innymi o tak zwaną „synodalność”. Biograf Jana Pawła II ubolewa też nad marginalizacją nauczania papieża-Polaka.

 

Jak pisze George Weigel podczas synodu, katolicy z różnych krajów otrzymali możliwość wzajemnego poznania. Pozwoliło to na doświadczenie katolickości, a więc powszechności, globalnego charakteru katolicyzmu. Dla wielu z nich otrzeźwiające mogło być choćby wysłuchanie świadectwa afrykańskiego biskupa o zamordowaniu jednego z jego seminarzystów.

 

Jednak z obradami wiąże się też wiele aspektów negatywnych. Według George'a Weigela podczas tego synodu i przed jego rozpoczęciem doszło do wielu prób „szmuglowania” pasujących pewnym grupom treści. Rozpoczęto je już w marcu 2018 roku, gdy odbyło się spotkanie młodych ludzi przed synodem. Pojawiły się opinie, że zarządzający synodem pragnęli użyć tej młodzieży jako przykrywki dla przeforsowania swoich poglądów. Poszczególne sesje grup presynodalnych przeciągały się do późnych godzin nocnych, co zdaniem George'a Weigela służyło przeforsowaniu progresywnego podejścia do kwestii seksualnych. Przewodniczący jednej z grup (presynodalnych) zabronił modlitwy przed rozpoczęciem obrad. Jego zdaniem mogłaby ona naruszać wrażliwość niekatolików. Następnie, jak przypomina George Weigel, ogłoszono dokument roboczy (Instrumentum Laboris), gdzie przemycono frazę „młodzież LGBT”. Fraza ta była – jak pisze publicysta – nieobecna w raportach grup roboczych.

 

Kontrowersyjny jest także dobór audytorów na synod. W większości byli to świeccy, młodzi dorośli specjalnie dobrani ("przemyceni") do wyrażania inicjatyw młodych dorosłych z odnoszących sukces organizacji. Tymczasem młodzi, nastawieni na ewangelizację chrześcijanie zostali praktycznie wykluczeni z oficjalnych obrad synodu.

 

Do dokumentu końcowego przemycono również twierdzenia dotyczące synodalności. O „synodalności” niewiele było mowy w trakcie obrad ani w dokumencie roboczym. Wydaje się zatem, że „synodalność” również została „przemycona”.

 

Co więcej, jak zauważa George Weigel, nie wiadomo za bardzo, co owa synodalność oznacza. Nie istnieje bowiem jej jasna definicja. Wiadomo jedynie, że większą liczbę spotkań – ironizuje katolicki autor.

 

Zdaniem George'a Weigela zwolennicy synodalności mogą uznawać w dobrej wierze, że chodzi w niej o wspólnotę:

 

1) wierzących otrzymujących dary Ducha Świętego

2) zarządzanych przez episkopat

3) oraz papieża.

 

Jednak owe trzy aspekty były nieobecne w dyskusji na temat „synodalności” podczas Synodu Młodych.

 

Niepokojące zdaniem George'a Weigela jest także odniesienie do różnych warstw synodalności. Może ono bowiem doprowadzić do podziału katolicyzmu w zależności od różnych regionów.

 

Niewykluczone zatem, że na przykład synod w Amazonii przegłosuje zniesienie celibatu. Można sobie również wyobrazić – spekuluje George Weigel – że na przykład biskupi niemieccy, austriaccy i belgijscy uchwalą błogosławienie tak zwanych „małżeństw homoseksualnych”; a papież będzie musiał to wszystko zatwierdzić w imię zasad synodalności. W efekcie Kościół stoczy się do poziomu upadającej wspólnoty anglikańskiej.

 

Amerykański autor krytykuje obecność w dokumencie sformułowania „orientacja seksualna”. Jak zauważa, przez lata Stolica Apostolska walczyła z jego używaniem w organizacjach międzynarodowych. Zdawała sobie bowiem sprawę, że jego wprowadzenie posłuży do tego, by w dalszej kolejności wprowadzić tak zwane „małżeństwa homoseksualne”, transgenderyzm et cetera.

George Weigel zwraca także uwagę, że ostateczny dokument synodu pomija także Jana Pawła II, mimo jego ogromnych sukcesów w duszpasterstwie młodych. Zauważa, że zwrócili na to uwagę także arcybiskupi Stanisław Gądecki i Grzegorz Ryś.

 

Jak podkreśla amerykański autor, tradycyjnie twórcy dokumentów Kościoła odwoływali się do dokumentów swych poprzedników. Służyło to zachowaniu teologicznej ciągłości. Dlatego też w dokumentach Soboru Watykańskiego II znajdowały się odniesienia do nauczania Piusa XII. Podobnie Jan Paweł II i Benedykt XVI odwoływali się do swych poprzedników. Tymczasem współcześnie nauka Jana Pawła II spychana jest na margines. Dotyczy to także dokumentów Franciszka. Wszak adhortacja Amoris Laetitia jedynie cytuje fragment Familiaris Consortio w okrojonej formie. Ponadto encyklika Veritatis splendor o katolickiej teologii moralnej praktycznie jest nieobecna we współczesnym nauczaniu.

 

Analizie George’a Weigela trudno odmówić trafności. Z synodu młodych uczyniono wszak w znacznej mierze synod o synodalności. Dążenie do zmiany ustroju Kościoła z monarchicznego w quasi-demokratyczny samo w sobie jest niepokojące. Ponadto otwiera drogę kościelnym postępowcom do dążenia do zmiany nauczania Kościoła w wielu innych kwestiach.

 

Źródło: catholicherald.co.uk

mjend


DATA: 2018-11-01 06:51
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
18
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Ekumenizm swe źródło, wg JPII, wziął od niejakiego Sołowiowa a ten w pełni polegał na tezie, że od 1000 lat cierpią wierni z powodu kłótni przełożonych o nałożnicę! Ale jak to JPII, poeta i aktor, rozmaglował to na wszelkie inne nieporozumienia religijne między Katolikiem a wielorybami, bo one też nie wiedzą, że są Katolikami i jako niewinne muszą być też zbawione! Aż po loże BB, bo one też nie są świadome, że Pan Jezus już je dawno zbawił, więc po co ten wrzask? Czekam więc na wykazanie, że przemytnik nie ma nic wspólnego z ekumenistą! Oczekuję optymistycznie , że czołówkę będą stanowić Biskupi-Polacy, mają odpowiednich, mocarnych! - Patronów, ale czy ich posłuchają???
6 miesięcy temu / Andrzej BR
 
Pan Weigel ubolewa, że dawniej każdy nowy dokument kościelny opierał się na nauczaniu wcześniejszych papieży. Ale nie jest to prawda; już na SVII wydano dokumenty o ekumenizmie i wolności religijnej, które nie tylko nie były kontynuacją wcześniejszego magisterium Kościoła, ale były z nim sprzeczne. W artykule jest też mowa, że Jan Paweł II opierał się na nauczaniu poprzedników, zatem proszę o konkretną informację na jakie nauczanie powołał się JPII w Familiaris Consortio wprowadzając Komunię swiętą dla rozwodników w nowych związkach? ( a należy pamiętać, że w roku wejścia w życie FC obowiązywał jeszcze Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 roku który stanowił, że osoby wchodzące po rozwodzie w nowe związki popełniają przestępstwo bigamii).
6 miesięcy temu / tradycja
 
Wydaje mi sie ze nie po to jest papiez aby sprzyjal postepowcom w zrywaniu z tradycja poniewaz to progresisci zrywaja jednosc i ciaglosc w imie czego? aby moc przemycic podgnile nowinki? ,ktore w przyszlosci wydaja zgnile owoce.I klucze nie po to sa by lezaly w szafie tylko by je uzywac madrze zgodnie z poleceniem Jezusa Chrystusa i np.zamykac drzwi przez ktore wlewaja sie i wciskaja modernistyczne zgnile herezje a otwierac drzwi dla zdrowej nauki by mogla bez przeszkod wyplywac z wnetrza skarbca Kosciola wydajac piekne owoce na Chwale Boza.Progresisci sa niejako zmuszeni uzywac amnezji poniewaz ich wiele blednych postulatow w swietle tradycji najzwyczajniej w swiecie poprostu nie wytrzymuje.No a jezeli w zlotym swietle tradycji wszystkie czyny widac to i sie robi wszystko by owy blask przycmic rozpalajac nawet dla zmylki nic nie warte neonowki.Wielu potem leci jak cmy do neonowego swiatla tyle ze ono juz wcale nie musi byc prawdziwe lecz falszywe.
6 miesięcy temu / Nick
 
@katopol: następny walczący z św. Janem Pawłem II. Właśnie - źródła katolików amerykańskich - w Watykanie przygotowuje się atak na św. JP II. Proponuję trochę wstrzemięźliwości w ocenach.
6 miesięcy temu / ma
 
Gdyby jednym słowem trzeba było scharakteryzować obecny pontyfikat, to na usta ciśnie się słowo ZAMĘT!!!
6 miesięcy temu / Karol
 
Niewiedza o SW II i pontyfikacie JP II powoduje, że teraz wszystko zwala się na biednego Franciszka. A kimże o jest (jak sam o sobie mówił?). Ktoś go doprowadził do wyżyn hierarchij watykańskich. Musiał wiedzieć czym to "pachnie".
6 miesięcy temu / katopol
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "63798"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.