DZIŚ JEST:   19   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Jana de Brébeufa
Św. Pawła od Krzyża
Bł. Jerzego Popiełuszki
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 34  >   HISTORIA

Łukasz Stach

Gabby i reszta, czyli polski ślad w USAAF


Udział polskich lotników w trakcie II wojny światowej kojarzy się najczęściej z Bitwą o Anglię. Zdecydowanie mniej znane okazują się późniejsze walki Polaków nad europejskim niebem, a już niemal nieprzenikniony płaszcz niewiedzy okrywa udział Polaków (bądź osób o polskich korzeniach) w działaniach amerykańskich sił powietrznych. Tymczasem jest to nie mniej ciekawa opowieść o skomplikowanych losach naszych rodaków, których trudna rzeczywistość czy też wojenna zawierucha rzuciła za Atlantyk.

Jednym z najbardziej znanych pilotów myśliwskich amerykańskiej armii walczących z Niemcami był Francis Gabreski, potomek ubogich imigrantów z Polski. Urodzony w roku 1919 jako Franciszek Gabryszewski, w Oil City (Pensylwania), chciał zostać lekarzem, jednak pomimo dostania się na wymarzone studia, nie zdołał ich ukończyć. Z trudem zaliczył pierwszy rok. Tymczasem zainteresował się lotnictwem i wylatał kilka godzin w jednej z prywatnych szkół lotniczych. Na drugim roku studiów na uczelnię zawitała grupa oficerów werbunkowych amerykańskiego lotnictwa wojskowego. Gabreski wypełnił formularz, co przesądziło o jego dalszym losie.
 
Gabby
Początkowo wydawało się, że Gabreski nie będzie należał do grona asów przestworzy. W trakcie swego pierwszego samodzielnego lotu był po prostu przerażony, a zdawał sobie też sprawę, że jego postępy nie są tak szybkie jak jego kolegów. Dzięki zmianie instruktora w listopadzie 1940 roku ukończył podstawowe szkolenie, a w marcu 1941 otrzymał promocję na podporucznika.

Kolejnym etapem jego kariery stała się baza powietrzna na Hawajach, gdzie 7 grudnia zastał go japoński atak. Francis Gabreski był jednym z niewielu amerykańskich pilotów, którzy zdołali wówczas wystartować do walki...

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

Na skutek spadku liczby zakażeń koronawirusem premier Australii Daniel Andrews zmniejsza restrykcje dotyczących wspólnych zgromadzeń. Restauracje, biblioteki i puby mogą wznowić swoją działalność w znacznie szerszym zakresie niż kościoły.

 
 

Inicjatywa „Stop Komunii Świętej na rękę!” Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. ks. Piotra Skargi jest szeroko komentowana nie tylko w Polsce. O akcji informują także zagraniczne media, a konserwatywni internauci wyrażają aprobatę - i nierzadko zazdrość, że w Polsce skarb Eucharystii jest wciąż w tak wielkiej cenie, inaczej niż bywa to często w krajach zachodnich.

 

 

W jednym z kościołów Bawarii dwaj mężczyźni w asyście księdza symulowali ślub. Inny niemiecki kapłan zadeklarował, że jest gotów błogosławić homozwiązki i nie obawia się żadnej sankcji. Nic dziwnego, bo jego biskup miejsca zadeklarował niedawno, że popiera taki krok.

 

 

„Przestańcie chodzić do Kościoła” – taki tytuł można przeczytać na pierwszej stronie poniedziałkowego wydania „Super Expressu”. Gazeta sugeruje, że wzywają do tego… polscy biskupi.

 

Kilkudziesięciu polskich lekarzy zaapelowało do Konferencji Episkopatu Polski o odejścia od Komunii na rękę. Ta promowana dziś praktyka, która ma rzekomo chronić wiernych przed zakażeniem Covid-19, jest w ich ocenie - z medycznego punktu widzenia - bardzo niebezpieczna. Gdy idzie o zdrowie, najlepiej jest przyjmować Komunię świętą do ust – i to na kolanach – przekonują medycy.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.