DZIŚ JEST:   17   LUTY   2019 r.

VI Niedziela zwykła
Św. Siedmiu Założycieli Zakonu Serwitów NMP
 
 
 
 

Francuska choroba poraża głównie mózg

Francuska choroba poraża głównie mózg

Myśląc o dzisiejszej Francji rzadko zdajemy sobie sprawę, że historia tego kraju liczy niewiele ponad dwieście lat. Tak jest! Choć stwierdzenie to początkowo może szokować (przede wszystkim wzburza samych Francuzów) po chwilowym zastanowieniu trudno nie przyznać, iż obecna Francja – pod trójkolorową rewolucyjną flagą, jako narodowy hymn śpiewająca piosenkę rewolucyjnych batalionów śmierci, w ramach narodowego święta celebrująca datę wybuchu ludobójczej rewolucji, na co dzień zaś posługująca się ustawodawstwem opartym na jej „zdobyczach”, Francja winna zrodzenia rewolucyjnego ducha, który w XIX stuleciu co kilkanaście lat wybuchać będzie żywszym płomieniem, by w roku 1917 objąć pożogą Europę a potem cały świat, zbierając krwawe żniwo bez mała stu milionów ofiar – ta Francja nie ma nic wspólnego z państwem Merowingów, Karolingów, Kapetyngów, Walezjuszy i Burbonów, zgilotynowanym w styczniowy poranek Roku Pańskiego 1793.

 

21 stycznia przypada 220. rocznica królobójstwa dokonanego przez rewolucję na królu Francji Ludwiku XVI. Rankiem owego dnia obalony monarcha, którego wola ulicznego motłochu wydała na poniżenie i haniebną śmierć po raz ostatni wysłuchał w więzieniu Mszy Świętej i przyjął Komunię Świętą. Był spokojny i opanowany  – takim też pozostał, gdy wieziono go na miejsce kaźni, jak również podczas samej egzekucji. Na deskach szafotu po raz ostatni zwrócił się do swego do ludu:

 

Pragnę, aby krew moja scementowała szczęście Francuzów i uśmierzyła gniew Boga. Umieram niewinny. Wybaczam sprawcom mej śmierci i proszę Boga, by krew, którą rozlejecie nie spadła nigdy na Francję.

 

Po chwili opadł ciężki nóż gilotyny i królewska głowa potoczyła się po stopniach szafotu. Kat podniósł ją, by pokazać ludowi…

 

I tak oto wola ulicznego motłochu położyła kres trwającej nieprzerwanie bez mała tysiąc trzysta lat monarchii chrześcijańskiej we Francji. Rewolucja, tak na pozór niewinnie rozpoczęta w lipcu 1789 roku, odsłoniła swoje prawdziwe oblicze. Królobójstwo okazało się jedynie preludium do ludobójstwa – wszak w roku następnym rozpocznie się Wielki Terror…

 

Po pierwsze, nienawiść wiary

 

Francuzi targnęli się na majestat i obalili tron, gdyż nade wszystko pragnęli wywrócić ołtarz  – jak rzecz trafnie ujął w roku 1791 szwajcarski pisarz polityczny Christoph Girtanner, pisząc, iż filozofowie francuscy postanowili zniszczyć całkowicie chrześcijaństwo, choćby nawet przy tym miało upaść i państwo. Rewolucja to przede wszystkim cios wymierzony w religię katolicką – jej furię najmocniej odczują ci, którzy nie zaprą się wiary. I chociaż Francja zaczęła od wiary odchodzić jeszcze przed rokiem 1760, zwolna pogrążając się w mrokach „oświecenia”, dopiero lata dziewięćdziesiąte pokażą to, co doskonale ujął w Opowieści o dwóch miastach Karol Dickens: Gilotyna zyskała godność symbolu odrodzenia ludzkości. Znalazła się w miejscu krzyża.

 

Pierwsza córa Kościoła wyszła na ulicę. Dosłownie i w przenośni. Zamieniła się w wyuzdaną rewolucyjną ladacznicę, kraj prześladowań, zadekretowanego ateizmu i komunizmu. Spełniło się proroctwo świętego Remigiusza wypowiedziane podczas chrztu Chlodwiga w roku 496: Królestwo to będzie wielkie wśród wszystkich na ziemi. Zwycięskie i bogate, dopóki pozostanie wierne swej wierze; będzie jednak surowo ukarane, kiedy się od niej oddali.

 

Jakie to smutne, iż ten, na którego Bóg złożył odpowiedzialność za losy narodu nie potrafił go uchronić przed hekatombą. Rewolucja nazwała go tyranem  – trudno o większe kłamstwo! Czyż może być coś bardziej niedorzecznego niż słaby, nieudolny, naiwny tyran?! Taki właśnie był Ludwik  – brakowało mu stanowczości i zdecydowania. Grzeszył też nadmierną dobrocią i łagodnością. Czy tak zachowuje się tyran?

 

Czy tyran może być orędownikiem swobód, czy tyran może tolerować rozprzestrzenianie się rewolucyjnej propagandy, czy tyran zawaha się przed użyciem siły?

 

Rewolucję można było stłumić w zarodku, król jednak – z natury przeciwny rozwiązaniom siłowym – nade wszystko pragnął zapobiec rozlewowi krwi swego ludu. Szedł na wszelkie ustępstwa w nadziei pomyślnego zakończenia konfliktu, naiwnie wierząc w dobrą wolę rewolucjonistów. Nie był przy tym tchórzem; nie raz stawał oko w oko z rozjuszoną tłuszczą wykazując spokój i siłę charakteru, które zdumiewały nawet najzagorzalszych jego wrogów. Cóż, kiedy litując się nad kilkoma setkami mętów, zezwolił na straszną śmierć ponad dwóch milionów dobrych Francuzów.

 

Po drugie, zaczadzenie odmóżdżeniem

 

Król, a wraz z nim cały Paryż, dał się oczarować pseudofilozoficznemu blichtrowi encyklopedystów. Osoby ich zdobiły salony arystokracji, ich słowa wprawiały w ekstazę damy, ich książki rozchodziły się w ogromnych nakładach, a dyrektor królewskiego urzędu cenzury nie tylko zezwalał na rozpowszechnianie wywrotowych treści, ale wręcz zakazywał publikowania wszelkiej ich krytyki!

 

Rewolucja uczyniła z salonowych mędrków tytanów intelektu, jednak uważniejsze wczytanie się w ich spuściznę pozwala dojrzeć wyłącznie bezbrzeżną pustkę skrytą pod maską błyskotliwej frazeologii – do tej pory notabene wywierającej wrażenie na półinteligentach, niejednokrotnie piastujących uniwersyteckie profesury). Widzi się w nich również apostołów demokracji, ale i tu kłamstwo idzie o lepszą z nieuctwem. Trudno bowiem o większych wielbicieli tyranii  – wszak to Rousseau z pogardą ostrzegał przed niebezpieczeństwem poruszenia się tych mas olbrzymich, które tworzą naród francuski, o sobie samym zresztą pisząc bez ogródek: Nigdy nie byłem zwolennikiem rządów demokratycznych. Wolę kajdany jakiegokolwiek wielkiego księcia niż nieznośne i nienawistne brzemię równych. Nie inaczej sądził Wolter, wyznając, iż lepiej być sługą lwa z dobrego domu niż dwustu szczurów z mojego gatunku. Wyrażał się zresztą dosadniej, jak choćby stwierdzając, że lud zawsze będzie głupi i barbarzyński, są to woły, którym trzeba jarzma, ostrego kija i siana. Dodajmy jeszcze i to, że dla wymienianego zwykle jednym tchem przy powyższych „myślicielach” Diderota wzorem oświeconego władcy była caryca Katarzyna II.

 

Nikt z obserwujących scenę królewskiej egzekucji – czy to rewolucjonista czy rojalista – nie zdawał sobie w pełni sprawy z przełomu, jaki niesie ten jeden ruch noża gilotyny. Prawdziwe zło rewolucji objawia się bowiem dopiero po latach. Najgorszą jej stroną nie jest doraźny terror i prześladowania, lecz skutki długofalowe, przede wszystkim zaś: jej nieodwracalność. Łatwiej bowiem – jak nader obrazowo zauważył  Józef de Maistre  – przelać do butelek Jezioro Genewskie niż przywrócić stan sprzed rewolucji. Historia na każdym kroku potwierdza te słowa. Spójrzmy tylko na obecną Francję, spójrzmy na Rosję, ba, rozejrzyjmy się wokół po własnym podwórku…

 

Jerzy Wolak

 


DATA: 2013-01-25 11:39
AUTOR: JERZY WOLAK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Trudno o bardziej zwiezla synteze francuskiego problemu. Prosze jednak pamietac, ze nie wszyscy Francuzi zyja na spusciznie rewolucji. Katolicyzm i monarchia sie jeszcze odrodza, potrzeba na to czasu... i nowej rewolucji, bo inaczej jak sie pozbyc tego masonskiego bydla.
ponad 6 lat temu / Malopolanin
 
@piw Wielka Brytania przeszła rewolucję wcześniej i wtedy też zginął król. Od tamtego czasu istnieje tam parlament demokratycznie wybierany. Nieuctwo i ignorancja to jednak jest rzeczywiście. Ucz się ucz, bo nauka to potęgi klucz. @pedro Ja mówiłem o ideach oświeceniowych, które rewolucja zapoczątkowała. To, że potem wyszło jak wyszło to inna sprawa. Zastanów się co było gdy po rewolucji do władzy doszedł jej uczestnik Napoleon. Wtedy zrozumiesz czym były te prawdziwe idee oświeceniowe w połączeniu z chrześcijaństwem.
ponad 6 lat temu / TheModern
 
@TheModern Poczytaj sobie ilu ludzi zginęło we Francji za czasów w Ludwika XVI, a ilu w ciągu pierwszych kilku lat rządów rewolucjonistów. Porównaj sobie dzisiejszą "wolność" z ówczesnym "uciskiem". A prawa człowieka to bełkot mający zastąpić ludziom dekalog i moralność chrześcijańską.
ponad 6 lat temu / pedro
 
@TheModern Co ciekawe, kilka innych europejskich państw nie przeszło takiej "rewolucji", obyło się bez ścinania króla i bez rzezi setek tysięcy ludzi popierających monarchię - wystarczy wspomnieć Wielką Brytanię. Królową brytyjską szanuje cały świat, a Brytyjczycy są dumni ze swojego ustroju. Dlaczego przeciwnicy rewolucji ginęli pod gilotynami? Gdzie byli obrońcy praw człowieka gdy bestialsko mordowano tysiące chłopów z Wandei, wiernych królowi? Każdego, kto został uznany za wroga rewolucji, czekała śmierć. To się później powtórzyło w bolszewickiej Rosji (hasło "śmierć wrogom rewolucji"). Demokracja to tylko w teorii "władza ludu". A kto powiedział że większość zawsze ma rację? To jest właśnie dyktatura dumnie zwana demokracją. Dzisiaj redaktorzy TOK FM wpadli w furię gdy zobaczyli, że ktoś ośmiela się krytykować rewolucję francuską i wspominać króla Ludwika XVI. Zdaniem autorytetów z Czerskiej to jest "nieuctwo i ignorancja". Tam nie wolno mieć innego zdania...
ponad 6 lat temu / piw
 
Przed rewolucją francuską panowała monarchia absolutna, która była de facto dyktaturą. Rewolucja przyniosła nowe oświeceniowe idee, które wprowadzały podstawowe prawa człowieka. Potem wyszło jak wyszło ale gdyby nie rewolucja to w większości krajów wciąż byłaby dyktatura zwana dumnie monarchią. Ludzie byliby uciskani i ginęliby nie znając wolności.
ponad 6 lat temu / TheModern
 
Obawiam się, iż opisane tu skutki rewolucji mają odniesienie również do Polski. Przypominam, że w latach 40-tych XX w. zgilotynowano (przy udziale Zachodu) legalne władze Polski oraz poddano eksterminacji elity. Po roku 1989 elity POSTkomunistyczne (a po 2007 POkomunistyczne, w sensie ideowym) nie dopuściły do odrodzenia elit narodowych. Dlatego też dziś mamy REkomunizację (w sensie ideowym) i upadek ostateczny Polski. Nadzieję na odmianę naszego losu wiążę z Krucjatą Różańcową i błaganiem polskiego ludu o Królowanie Chrystusa w naszym Narodzie i Państwie.
ponad 6 lat temu / Babinicz
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.