DZIŚ JEST:   19   MARCA   2019 r.

Św. Józefa, Oblubieńca NMP
Bł. Marcela Callo
 
 
 
 

Forbes: trzeba stanąć do walki z Rosją, która jest w przedsionku Europy

Forbes: trzeba stanąć do walki z Rosją, która jest w przedsionku Europy
fot.REUTERS/Sergei Karpukhin/Forum
#CYWILIZACJA    #PUTIN    #EUROPA WSCHODNIA    #WOJNA    #UKRAINA    #KIJÓW    #FORBES    #MAJDAN

Magazyn „Forbes” zastanawia się, dlaczego nikt nie mówi wprost, że to Putin destabilizuje Ukrainę. Gazeta winą za trwające od piętnastu lat „zakłócenia” w Europie Wschodniej i na Bliskim Wschodzie obarcza rosyjskiego przywódcę. Zdaniem „Forbesa,” czas przyznać, że ponownie zaczęła się zimna wojna. Zachód musi podjąć walkę w obronie „cywilizacji zachodniej”.


Komentator gazety Melik Kaylan zauważa, że to co ostatnio stało się na Ukrainie, to skutek przyjęcia przez Janukowycza prawa zakazującego m.in. demonstracji i wolności słowa. Prezydent Ukrainy zdecydował się przeforsować surowe przepisy, by uniknąć powtórki z I rundy destabilizacji kraju, to jest z czasów Pomarańczowej Rewolucji. Zdaniem Kaylana, do pierwszej rundy demonstracji doprowadził nie kto inny jak Władimir Putin.

 

„Putin przez ostatnie 15 lat – pisze - bezwstydnie krytykuje Amerykę za destabilizujące interwencje na całym świecie. Tymczasem spójrzcie na jego imponujące dokonania: Czeczenia, Gruzja, Mołdawia , Ukraina, Syria. Spójrzcie na wszystkich przeciwnych jego władzy rosyjskich dziennikarzy, którzy stracili życie. Z jakiegoś powodu nikt nie chce rozliczyć Putina z tych skumulowanych za jego rządów okropieństw. Tymczasem amerykański prezydent z takimi osiągnieciami byłby został  doprowadzony do rozstroju nerwowego dociekaniami mediów, nie mówiąc już o reakcji światowej opinii”.

 

Komentator „Forbesa” powołał się na ostatni tekst napisany przez jego kolegę pod znamiennym tytułem „Putin pociąga za wszystkie sznurki, a Obama mu na to pozwala”. Przedstawił w nim serię triumfów rosyjskiego prezydenta. Wspomniał o Syrii, mistrzowskiej rozgrywce kwestii Iranu, o aferze ze Snowdenem, wyciekiem informacji wywiadowczych itp. Krótko skonkludował, że Putin rządzi po mistrzowsku policzkując Amerykanów.

 

Kaylan zadaje pytanie, dlaczego Rosjanie pozwalają Putinowi popełniać te „występki”. Jego zdaniem, powinni się co najmniej wstydzić za nie. Dziennikarz uważa, że brak reakcji społeczeństwa rosyjskiego wobec agresywnej polityki prezydenta Putina wynika m.in. z tego, że nie mają oni innego powodu do dumy. Upajają się sukcesami Rosji na arenie międzynarodowej. Cieszą się, gdy rosyjskim władzom uda się „przytrzeć nosa Europejczykom czy Amerykanom”.

 

Putin spodziewała się gwałtownych rozruchów na Ukrainie 

Komentator „Forbesa” odnosząc się do sytuacji na Ukrainie zauważył, że Putin – jako doskonały strateg, co do tego nikt nie ma wątpliwości - na pewno przewidział gwałtowną reakcję części ukraińskiego społeczeństwa, jaka nastąpiła w efekcie zwrócenia się Janukowycza w kierunku unii euroazjatyckiej. Putin, zdaniem Kaylana musiał się spodziewać gwałtownych rozruchów, destabilizujących Ukrainę. Ale celowo brnął dalej. Rosja chce, by Ukraina pozostała satelitą Moskwy. Ostatnie rozruchy miały posłużyć do rozprawienia się ze swobodami obywatelskimi i opozycją. Dziennikarz insynuuje, iż Putin musiał szczegółowo instruować Janukowycza, co ma robić.

 

Kaylan zaznacza, że chociaż są to daleko idące insynuacje, to jednak trzeba zdawać sobie sprawę, iż Putin to makiawelista, który ma swoją wizję Europy i Bliskiego Wschodu. Skrupulatnie realizuje własną strategię. Zastanawia się też, dlaczego w tej sytuacji Ameryka pozwala mu na decydowanie o losie broni nuklearnej Iranu i broni chemicznej w Syrii.

 

Odpowiada, że Ameryka nie ma innego wyjścia. Wojny już doprowadziły Waszyngton do stanu bezsilności. Dodaje, że teoretycznie Putin jest sojusznikiem Ameryki przeciwko Al. Kaidzie. Chociaż, dodaje, iż rosyjski prezydent oraz syryjski przywódca Baszar Al-Assad wykorzystują  ludzi Al. Kaidy do manipulowania opinią publiczną.

 

Kaylan powołuje się na ostatnie dane wywiadowcze, z których wynika, iż Assad wypuścił z więzienia cześć członków Al-Kaidy, by przyłączyli się do opozycji. Miało to zrazić światową opinię publiczną do rebeliantów  walczących z jego reżimem.

 

Komentator dodaje, że podobna sytuacja miała miejsce podczas drugiej wojny czeczeńskiej, którą ostatecznie wygrał Putin organizując „naloty dywanowe na terrorystów” w Groznym całkowicie rujnując stolicę Czeczenii i zabijając dziesiątki tysięcy niewinnych ludzi.  Tłumaczył on wówczas, że naloty były konieczne, bo rejon opanowali terroryści z Al-Kaidy.

 

„Zachód nie zareagował – zauważa Kaylan. - Nikt nie dociekał, skąd się tam wzięli ludzie Al-Kaidy”. Dodał: „Byli przepuszczani przez granicę przez rosyjskich żołnierzy”.

 

Dziennikarz pisze, że konserwatyści zarzucają Obamie niezwykłą niemoc wobec poczynań Putina. Przypomina jednak, że gdy ważyła się przyszłość Gruzji, władzę w USA sprawował konserwatysta George Bush, który nie zareagował na poczynania Kremla. Putin widząc brak reperkusji robił więc swoje.

 

Większość zachodnich mediów winę za rosyjską interwencję zrzuciła na proamerykańskiego gruzińskiego prezydenta Saakaszwilego, bo zaatakował on  pierwszy. Kaylan zauważa jednak, że nikt nie brał pod uwagę faktu, iż gruzińscy żołnierze byli regularnie ostrzeliwani z separatystycznej enklawy. Konkluduje więc: „Najwyraźniej Rosji zezwolono na wojnę z separatystami, ale nie Gruzji”.

 

Rosjanie, by włączyć Gruzję w swoją sferę odcięli ją od dostaw paliwa,  nałożyli embargo handlowe, nieustannie prowokowali itp. Środki te przyniosły swoje żniwo.

 

Ameryka musi zewrzeć szeregi z Europą i stanąć w obronie „cywilizacji zachodniej”

Komentator „Forbesa” dodaje, że polityka prezydenta Obamy na pewno nie poprawiła sytuacji USA względem Moskwy. Pisze: „I teraz, kiedy Ukraina płonie, co możemy zrobić?...Możemy zacząć od zerwania ze sobą i uznania, że jesteśmy ponownie w stanie zimnej wojny. Przynajmniej druga strona jest, a my powinniśmy na to zareagować”.

 

Kaylan postuluje, by Ameryka na nowo zwarła szeregi z sojusznikami z Europy, by walczyć w obronie „cywilizacji zachodniej”. Dziennikarz zdaje sobie sprawę, że jest to termin „niemodny” dzisiaj, wręcz niepożądany. Zdaje sobie sprawę również z tego, że Amerykanie nie czują już takiej więzi z Europejczykami jak kiedyś, ale jego zdaniem konieczne jest odbudowanie tożsamości i dawnego sojuszu. „Rosjanie wiedzą kim są. Znowu są w przedsionku Europy. I my też tam musimy być” – konkluduje dziennikarz.   

 

 

Źródło: forbes.com., Agnieszka Stelmach.


DATA: 2014-01-30 07:32
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Redaktor ma rację. Europa i Ameryka żeby być ściślej ze sobą mogłyby wykorzystać te same wartości, jak np. gender i hiuman rajghts. Wtedy będziemy silni i zwarci do walki o demokrację, której na wschodzie nie ma!
ponad 5 lat temu / normalny
 
Na temat poparcia Obamy dla Al-Quaedy w Syrii i na tereanch bylego ZSRR bogatych w rope naftowa, wiele mozna sie dowiedziec od Sibel Edmonds, bylej pracownicy FBI. Prowadzi blog "Boiling Frogs". Natomiast jego brat, Malik Obama z Kenii, ktorego ambicje polityczne Obama wielokrotnie popieral, zostal sfotografowany ze sloganami grupy Hamas. Np. - "Jeruzalem, nadchodzimy."
ponad 5 lat temu / DM
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.