DZIŚ JEST:   27   STYCZNIA   2020 r.

Bł. Jerzego Matulewicza
Św. Jana z Warneton
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 55  >   TEMAT NUMERU: FATALNE ZAUROCZENIE

Roman Matoła

Film jest polem walki dobra ze złem


Tematy podejmowane w filmach, w tym także w serialach, zawsze krążyć będą wokół zagadnienia dobra i zła. Istotną kwestią są proporcje, w jakich ukazujemy jedno i drugie. Nie ma nic nagannego na przykład w przyjęciu roli nawet złej postaci, jeżeli wydźwięk całego filmu będzie pozytywny i ostatecznie posłuży dobru. Trzeba być na tyle czujnym i zdystansowanym, by nie wpaść w pułapkę. To zresztą dotyczy każdego z nas, niezależnie od profesji, której się oddajemy – mówi aktor Radosław Pazura w rozmowie z Romanem Motołą.

 

Czym różni się aktorstwo serialowe od kinowego?

– Różnic w sensie warsztatowym z punktu widzenia aktora raczej nie dostrzegam. Odmienność tych gatunków tkwi raczej w formie, w sposobie opowiedzenia tego, co chcemy przekazać widzowi. Tu owo rozróżnienie jest już wyraźne. Myślę, że film kinowy w pokaźniejszym stopniu bazuje na obrazie, serial z kolei bardziej opowiada w sensie dialogowym. Więcej się w nim mówi, mniej się „dzieje”.

W filmie i w ogóle w aktorstwie najważniejsze jest to, co chce się widzowi przekazać. Dopiero na drugim planie sytuowałbym sposób dotarcia do odbiorcy.

 

Seriale stanowią swego rodzaju fenomen społeczny, ze względu na skalę docierania do masowego widza. Czy dostrzega Pan siłę ich oddziaływania?

– Najmocniej odczuwalnym przez aktora skutkiem tego oddziaływania jest oczywiście rozpoznawalność. Sam właściwie nie oglądam seriali, ale zdaję sobie, oczywiście, sprawę, jak silnym są nośnikiem przekazu. Zasadniczą kwestią w tym kontekście jest duża odpowiedzialność ludzi, którzy wymyślają i realizują serialowe historie. Śmiem twierdzić, że większość podejmowanych w nich tematów może być błaha i tak naprawdę niepotrzebna. Z drugiej strony, jest bardzo dużo kwestii, które warto byłoby poruszyć, a nie robi się tego. Z pewnością siła tego środka komunikacji z widzem jest potężna i jak dotąd jeszcze niewykorzystana.

Osobiście staram się angażować w przedsięwzięcia, które nie zniszczą mnie jako człowieka i nie wpłyną źle na innych. W naszym zawodzie jest to trudne, coraz trudniejsze. Skoro mówimy o serialach, na przykład telenowelach, to ich scenariusze pisane są często praktycznie z dnia na dzień, żeby nie powiedzieć: na kolanie. Aktor, który przyjmuje rolę w takim projekcie, nie zawsze zdaje sobie sprawę, w jaki sposób jego postać będzie prowadzona przez autorów. Ryzykuje, że swoim udziałem może w jakiś sposób firmować i uwiarygadniać idee i postawy, z którymi być może nie do końca chciałby się identyfikować. Na szczęście jest jeszcze wolna wola i zawsze można się w pewnym momencie z takiego przedsięwzięcia wycofać.

Tematy podejmowane w filmach, w tym także w serialach, zawsze krążyć będą wokół zagadnienia dobra i zła. Istotną kwestią są proporcje, w jakich ukazujemy jedno i drugie. Nie ma nic nagannego na przykład w przyjęciu roli nawet złej postaci, jeżeli wydźwięk całego filmu będzie pozytywny, posłuży dobru. Ważne jest, by wiedzieć, w czym się bierze udział, jakie przesłanie ma film. Trzeba być na tyle czujnym i zdystansowanym, by nie wpaść w pułapkę. To zresztą dotyczy każdego z nas, niezależnie od profesji, której się oddajemy.

 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

Powstanie bitcoina wydawało się spełnieniem wolnościowych marzeń. Kryptowaluta działająca w ramach rozproszonego rejestru blockchain omijała pośrednictwo systemu bankowego i zachowywała niezależność od państwa. Za sprawą zdumiewającej ironii historii wykorzystana w bitcoinie technologia staje się narzędziem w rękach najbardziej totalitarnego państwa w dziejach. Czerwonego Smoka Xi Jinpinga.

 
 

Polska znajduje się w politycznie poprawnym gronie krajów, które ratyfikowały konwencję stambulską i nie wypowiedziały jej. Pod tym względem znajduje się w opozycji choćby do naszych południowych sąsiadów – Czechów, Węgrów i Słowaków, a nawet postępowej Wielkiej Brytanii. Szkoda, bo choć przemoc wobec kobiet należy zwalczać, to nie trzeba pod tym pretekstem promować lewackich utopii.

 

„To przykład politycznego szaleństwa”, tymi słowami przewodnicząca rosyjskiej Rady Federacji, Walentina Matwijenko, skomentowała tekst premiera Mateusza Morawieckiego opublikowany w Politico. Szef polskiego rządu odniósł się w nim do historycznych kłamstw, jakie w ostatnim czasie zaserwował światu prezydent Władimir Putin zarzucający Polsce wywołanie II Wojny Światowej i przygotowanie Holocaustu.

 

Każdy człowiek ma taki moment, w którym pyta o sens ludzkiego życia. Pytanie staje tym bardziej nurtujące, gdy dotyczy tych, których oczy otworzyły się na wieczność, a jednocześnie nigdy nie widziały doczesności.

 

Niewiele jest udanych filmów wojennych osadzonych w pierwszej wojnie światowej – zwłaszcza tych z najwyższej półki. 1917 jest udanym, wręcz świetnym filmem, ze wszech miar wartym obejrzenia. I owszem, jest to film z najwyższe półki, osadzony w pierwszej wojnie światowej. Ale nie jest to film wojenny.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.