DZIŚ JEST:   18   WRZEŚNIA   2019 r.

Św. Stanisława Kostki
Św. Józefa z Kupertynu
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 66  >   CYWILIZACJA

Feministka odkrywa antykoncpecję hormonalną

Feministka odkrywa antykoncpecję hormonalną

Kto jest przeciw antykoncepcji hormonalnej? Wydawałoby się, że tylko katoliccy fundamentaliści − i to ze względów czysto moralnych. Bo to przecież wyzwolenie kobiet, a do tego zwalcza trądzik…

 

 

Ostatnio z zaciekawieniem sięgnęłam po książkę Sweetening the Pill: How We Got Hooked on Hormonal Birth Control (Słodzenie pigułki, czyli jak nas złapano na haczyk antykoncepcji hormonalnej) pióra Holly Grigg‑Spall. O samej autorce niewiele wiadomo – w książce przedstawia się jako zwolenniczka wyzwolenia seksualnego kobiet i feministka. Chwali seks pozamałżeński, aborcję uznaje za etycznie akceptowalną metodę regulacji poczęć. Tym ciekawsze są jej przemyślenia. Książka jest pełna konkretnych przykładów wpływu sztucznych hormonów zarówno na ciało, jak i na psychikę kobiety.

 

Holly Grigg‑Spall pokazuje problem zmieniający drastycznie relacje społeczne – spłaszczenie afektu. Otaczają nas tłumy kobiet, u których nie występuje bogactwo nastrojów związanych z kolejnymi etapami cyklu. Jeszcze pół biedy, gdyby polegało to na wytłumieniu emocji i otaczałyby nas istoty smutne, ale spokojne. Jednak z reguły emocje stabilizują się na poziomie nieustannego poirytowania lub ogólnego złego samopoczucia. A dodajmy, że podstawowym skutkiem ubocznym antykoncepcji hormonalnej jest obniżenie libido, czyli brak ochoty na współżycie seksualne, i oto mamy współczesny ideał kobiety: poirytowana, zmęczona i bez specjalnego entuzjazmu wobec perspektywy intymności, za to dostępna seksualnie na zawołanie i z idealną cerą.

 

Kobiety odkobiecone

 

Przerażające są konsekwencje spopularyzowania antykoncepcji hormonalnej. Holly pisze o kobietach, które nigdy nie doświadczyły prawdziwej kobiecości. W momencie rozpoczęcia menstruacji zaprowadzone za rączkę przez mamusie do ginekologa potulnie przez resztę życia codziennie połykają pigułki. Nastolatki cieszą się, że błyskawicznie znikają problemy z trądzikiem. Ufają dorosłym – mamie, lekarzowi. W rezultacie nigdy nie doświadczają ani naturalnego podwyższenia zdolności intelektualnych i twórczych towarzyszącego początkowi cyklu, ani podwyższonej atrakcyjności okołoowulacyjnej, ani też okresu tkliwej czułości trzeciej fazy cyklu. Ich afekt stabilizuje się na poziomie ogólnego złego samopoczucia. Nieustanne złe samopoczucie i irytację uznają za normalny element życia kobiety. Książkę przepełniają świadectwa kobiet, które zdolność do cieszenia się życiem odkryły dopiero po rezygnacji z antykoncepcji hormonalnej.

 

Oczywiście koncerny farmaceutyczne bronią się. Kobiety takie jak Holly Grigg‑Spall przedstawiane się jako niestabilnie emocjonalnie histeryczki, reagujące na sztuczne hormony w sposób wyjątkowy na tle całej populacji kobiet, które przecież nie zgłaszają żadnych zastrzeżeń. Gdy odzywają się kolejne głosy – przypina się im tę samą łatkę i zmusza do starannego podkreślania, że to tylko ich indywidualne doświadczenie. A dlaczego większość kobiet potulnie zgadza się na fatalne samopoczucie? Tu też autorka stawia jasną diagnozę – z lęku. To lęk przed niechcianą ciążą w niepewnym związku sprawia, że większość kobiet chowa głowę w piasek, zaciska zęby i wybiera poczucie bezpieczeństwa.

 

Holly Grigg‑Spall opisuje własne doświadczenia z odchodzeniem od pigułki. Pisze o totalnym braku zaufania do siebie (mimo obserwacji cyklu), o panice i truciu się pigułką „dzień po” wskutek ataków lęku (mimo świadomości, jak to wpływa na jej organizm). Nazywa to wprost – uzależnieniem. Dlatego nawet kobietom, które świadomie chcą zrezygnować z antykoncepcji hormonalnej, tak niezmiernie trudno wprowadzić to postanowienie w życie.

 

Nawiasem mówiąc, z książki dowiedziałam się, że wiele kobiet uważa, iż cykl zaczyna się w chwili ustania krwawienia. Prawdopodobnie dlatego, że w listkach z antykoncepcją hormonalną pigułki placebo (czyli pozbawione hormonów, zażywane, by nie wypaść z nawyku codziennego zażywania tabletek), których łykaniu towarzyszy krwawienie z odstawienia, znajdują się na końcu listka.

 

Wydaje się więc logiczne, że początek listka – to początek cyklu. W rezultacie kobiety nie potrafią określić momentu owulacji i wpadają w panikę, a jedynym rozsądnym rozwiązaniem wydaje się powrót do poczucia bezpieczeństwa, jakie daje pigułka.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
13
 
 
 

 

Choć w tej bitwie nieufność wobec siebie jest niezbędna, to jeśli nie będziemy mieli żadnej innej broni - albo rzucimy się do ucieczki, albo nieprzyjaciel pokona nas i zwycięży. Dlatego oprócz niej potrzeba nam także bezgranicznego zaufania do Boga. W Nim winniśmy złożyć całą nadzieję i od Niego spodziewać się wszelkiego dobra, pomocy i zwycięstwa. Skoro my, którzy jesteśmy niczym, sami sobie nie możemy zgotować niczego poza upadkiem, w niczym nie powinniśmy sobie ufać.

 
 

1860 – w bitwie pod Castelfidardo (niedaleko Ankony) wojska Ojca Świętego Piusa IX, na czele których stał gen. Krzysztof Lamoriciere, zostały pobite przez dysponującą ogromną przewagą armię Królestwa Piemontu. W trakcie bitwy szczególną chwałą okrył się półbatalion Franko-Belgów (późniejszych Żuawów Papieskich) oraz 2 batalion strzelców austriackich (w jego skład wchodziła liczna grupa chłopów z Galicji).

 

Portal Life News przytoczył wstrząsające fragmenty zeznania pielęgniarki, która w trakcie kongresowej debaty nad ustawą nakazującą ratowanie dzieci żywo urodzonych po nieudanej aborcji, opisywała jeden z tragicznych przypadków.

 

 

Obrońcy życia z Ekwadoru próbują zapobiec wprowadzeniu przez Zgromadzenie Narodowe pełnej legalizacji aborcji oraz wolnego dostępu do marihuany. Dzisiaj w stolicy kraju, Quito odbędzie się modlitwa obrońców życia i rodziny przed gmachem Parlamentu oraz przed wędrującą „Od Oceanu do Oceanu” kopią obrazu Matki Bożej Częstochowskiej.

 

Na kilka dni przed parlamentarną dyskusją nad ustawą bioetyczną, która m.in. rozszerza możliwość zapłodnienia pozaustrojowego na pary lesbijskie i samotne kobiety, francuscy biskupi katoliccy zorganizowali w poniedziałek konferencję na ten temat w paryskim Kolegium Bernardynów. Wyrazili tam swój sprzeciw wobec proponowanych rozwiązań i poparli zaniepokojonych nimi obywateli, którzy 6 października zamierzają uczestniczyć w manifestacji organizowanej w stolicy Francji.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.