DZIŚ JEST:   21   STYCZNIA   2019 r.

Dzień Babci
Św. Agnieszki, męczennicy
Św. Epifaniusza
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 66  >   CYWILIZACJA

Feministka odkrywa antykoncpecję hormonalną

Feministka odkrywa antykoncpecję hormonalną

Kto jest przeciw antykoncepcji hormonalnej? Wydawałoby się, że tylko katoliccy fundamentaliści − i to ze względów czysto moralnych. Bo to przecież wyzwolenie kobiet, a do tego zwalcza trądzik…

 

 

Ostatnio z zaciekawieniem sięgnęłam po książkę Sweetening the Pill: How We Got Hooked on Hormonal Birth Control (Słodzenie pigułki, czyli jak nas złapano na haczyk antykoncepcji hormonalnej) pióra Holly Grigg‑Spall. O samej autorce niewiele wiadomo – w książce przedstawia się jako zwolenniczka wyzwolenia seksualnego kobiet i feministka. Chwali seks pozamałżeński, aborcję uznaje za etycznie akceptowalną metodę regulacji poczęć. Tym ciekawsze są jej przemyślenia. Książka jest pełna konkretnych przykładów wpływu sztucznych hormonów zarówno na ciało, jak i na psychikę kobiety.

 

Holly Grigg‑Spall pokazuje problem zmieniający drastycznie relacje społeczne – spłaszczenie afektu. Otaczają nas tłumy kobiet, u których nie występuje bogactwo nastrojów związanych z kolejnymi etapami cyklu. Jeszcze pół biedy, gdyby polegało to na wytłumieniu emocji i otaczałyby nas istoty smutne, ale spokojne. Jednak z reguły emocje stabilizują się na poziomie nieustannego poirytowania lub ogólnego złego samopoczucia. A dodajmy, że podstawowym skutkiem ubocznym antykoncepcji hormonalnej jest obniżenie libido, czyli brak ochoty na współżycie seksualne, i oto mamy współczesny ideał kobiety: poirytowana, zmęczona i bez specjalnego entuzjazmu wobec perspektywy intymności, za to dostępna seksualnie na zawołanie i z idealną cerą.

 

Kobiety odkobiecone

 

Przerażające są konsekwencje spopularyzowania antykoncepcji hormonalnej. Holly pisze o kobietach, które nigdy nie doświadczyły prawdziwej kobiecości. W momencie rozpoczęcia menstruacji zaprowadzone za rączkę przez mamusie do ginekologa potulnie przez resztę życia codziennie połykają pigułki. Nastolatki cieszą się, że błyskawicznie znikają problemy z trądzikiem. Ufają dorosłym – mamie, lekarzowi. W rezultacie nigdy nie doświadczają ani naturalnego podwyższenia zdolności intelektualnych i twórczych towarzyszącego początkowi cyklu, ani podwyższonej atrakcyjności okołoowulacyjnej, ani też okresu tkliwej czułości trzeciej fazy cyklu. Ich afekt stabilizuje się na poziomie ogólnego złego samopoczucia. Nieustanne złe samopoczucie i irytację uznają za normalny element życia kobiety. Książkę przepełniają świadectwa kobiet, które zdolność do cieszenia się życiem odkryły dopiero po rezygnacji z antykoncepcji hormonalnej.

 

Oczywiście koncerny farmaceutyczne bronią się. Kobiety takie jak Holly Grigg‑Spall przedstawiane się jako niestabilnie emocjonalnie histeryczki, reagujące na sztuczne hormony w sposób wyjątkowy na tle całej populacji kobiet, które przecież nie zgłaszają żadnych zastrzeżeń. Gdy odzywają się kolejne głosy – przypina się im tę samą łatkę i zmusza do starannego podkreślania, że to tylko ich indywidualne doświadczenie. A dlaczego większość kobiet potulnie zgadza się na fatalne samopoczucie? Tu też autorka stawia jasną diagnozę – z lęku. To lęk przed niechcianą ciążą w niepewnym związku sprawia, że większość kobiet chowa głowę w piasek, zaciska zęby i wybiera poczucie bezpieczeństwa.

 

Holly Grigg‑Spall opisuje własne doświadczenia z odchodzeniem od pigułki. Pisze o totalnym braku zaufania do siebie (mimo obserwacji cyklu), o panice i truciu się pigułką „dzień po” wskutek ataków lęku (mimo świadomości, jak to wpływa na jej organizm). Nazywa to wprost – uzależnieniem. Dlatego nawet kobietom, które świadomie chcą zrezygnować z antykoncepcji hormonalnej, tak niezmiernie trudno wprowadzić to postanowienie w życie.

 

Nawiasem mówiąc, z książki dowiedziałam się, że wiele kobiet uważa, iż cykl zaczyna się w chwili ustania krwawienia. Prawdopodobnie dlatego, że w listkach z antykoncepcją hormonalną pigułki placebo (czyli pozbawione hormonów, zażywane, by nie wypaść z nawyku codziennego zażywania tabletek), których łykaniu towarzyszy krwawienie z odstawienia, znajdują się na końcu listka.

 

Wydaje się więc logiczne, że początek listka – to początek cyklu. W rezultacie kobiety nie potrafią określić momentu owulacji i wpadają w panikę, a jedynym rozsądnym rozwiązaniem wydaje się powrót do poczucia bezpieczeństwa, jakie daje pigułka.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
8
 
 
 

 

We wtorek 22 stycznia Niemcy i Francją mają podpisać traktat o współpracy, zakładający jeszcze silniejszą integrację działań i polityki prowadzonej przez każde z nich wobec innych państw. Już mówi się o powstaniu „superpaństwa” w Europie, a pierwszą korzyścią na arenie międzynarodowej może być wywalczenie dla Berlina prawa do zasiadania w Radzie Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych w charakterze stałego członka.

 
 

Do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Krakowie skierowana została skarga na uchwałę, która wprowadziła na części krakowskiego Kazimierza tzw. Strefę Czystego Transportu. Przeciwko takim rozwiązaniom protestują zarówno mieszkańcy jak i przedsiębiorcy.

 

Decyzja papieża o przekazaniu kompetencji Papieskiej Komisji Ecclesia Dei Kongregacji Nauki i Wiary wywołała zróżnicowane komentarze. Pojawiają się głosy, jakoby mogło na niej skorzystać korzystna Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X i inne instytucje tradycjonalistyczne. Z drugiej strony istnieje też niepokój o losy tradycyjnych zgromadzeń zakonnych.

 

 

Polskie prawo zakazuje nawoływania do nienawiści (z różnych powodów) oraz do popełniania zbrodni. Za tego typu zachowania przewidziane są kary. Nie przeszkadza to jednak środowiskom lewicowym, które chcą wykorzystać społeczne emocje wywołane zamordowaniem prezydenta Gdańska do zmiany przepisów i wprowadzenia zapisów penalizujących „mowę nienawiści”. Wobec tego warto zastanowić się czym owa „mowa nienawiści” naprawdę jest.

 

Zamiast głosić Ewangelię, ludzie Kościoła dają się wpuszczać w różnorakie rozgrywki polityczne. To tylko powoduje rozdźwięk, pogłębia społeczne podziały. Efektem tego jest też dezorientacja wiernych i utrata zaufania do Kościoła. „Kościół pracuje też na to by ci z wierzących, którzy nie są być może tak w sprawy wiary zaangażowani zupełnie już stracili orientację co jest właściwe i co chrześcijańskie” – pisze Tomasz Rowiński na christianitas.org.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.