DZIŚ JEST:   20   KWIETNIA   2019 r.

Wielka Sobota

Św. Agnieszki z Montepulciano
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 31  >   HISTORIA

Magdalena Żuraw

Endurance - ostatnia wielka przygoda


W dzisiejszych czasach, gdy każdy zakątek ziemi został już dokładnie zbadany, a każda wyprawa naukowa w najsroższe rejony świata jest w pełni przygotowana na najmniejszy kataklizm – zarówno pod względem wiedzy, jak i techniki – z szacunkiem i podziwem słuchamy opowieści o dawnych zdobywcach lądów, na których nie postała wcześniej ludzka stopa. O ekspedycjach wzniosłych w swym heroizmie i z nieprawdopodobnym zakończeniem. Przygoda, jaka przytrafiła się grupie śmiałków na statku „Endurance”, w pełni zasługuje na przypomnienie.

Z sentymentalnego punktu widzenia – pisał organizator wyprawy na Antarktydę sir Ernest Henry Shackleton w broszurze na temat ekspedycji – to ostatnia wielka wyprawa polarna, której można dokonać. Będzie ona znaczniejsza niż podróż na biegun tam i z powrotem. Uważam też, że dokonanie tego należy do narodu brytyjskiego, ponieważ pobito nas w zdobyciu bieguna północnego i bieguna południowego. Pozostaje nam zatem największa i najbardziej niezwykła podróż ze wszystkich – przeprawa przez kontynent.
Shackletonowi udało się pozyskać konieczne środki finansowe. Głównymi sponsorami wyprawy stali się: rząd brytyjski oraz sir James Key Carid, szkocki producent juty. Po nabyciu nowego statku w słynnej norweskiej stoczni, rekrutacji załogi i naukowych członków ekspedycji, załadowaniu na trójmasztowiec wszelkiego potrzebnego sprzętu, pożywienia i sześćdziesięciu dziewięciu psów, „Endurance” odbił od nabrzeża Londynu 1 sierpnia 1914 roku. Tego samego dnia Niemcy wypowiedziały wojnę Rosji. 4 sierpnia zarządzono generalną mobilizację, Shackleton liczył się z faktem, że każdy z członków jego ekspedycji może się przydać ojczyźnie, wysłał więc wiadomość z zapytaniem, czy ma przerwać wyprawę. Admiralicja jednak nakazała jej kontynuowanie.

„Endurance” pod dowództwem kapitana Franka Worsleya rozpoczął zatem swoją podróż ku mroźnej Antarktydzie. 8 sierpnia 1914 roku. Żeglował przez Maderę, Montevideo i Buenos Aires – tu nastąpiły zmiany w składzie załogi. Ostatecznie dwudziestu ośmiu członków ekspedycji odbiło od portu w Buenos Aires 26 października.

Magdalena Żuraw



Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

Wielkanoc to niezwykły czas dla każdego katolika, co w niedościgniony sposób przedstawia liturgia. Jednak nasi przodkowie nie zamykali wielkanocnego nastroju w murach kościoła. Przepajał on całe ich życie. W efekcie wszystkie obyczaje – od poważnych modlitw rodzinnych – po śmigus-dyngus i szukanie zajączka przypominały o wyjątkowości wielkanocnego czasu. Niektóre z nich  trwają po dziś dzień, inne zostały zapomniane. Tym bardziej zatem warto je poznać – i odnowić.

 
 

 Jezus Chrystus po męce i śmierci zstąpił do piekieł – jak głosi piąty artykuł apostolskiego wyznania wiary. Wydarzenie owo teologia chrześcijańska od najdawniejszych czasów uznaje za jeden z kluczowych elementów historii zbawienia. Mesjasz bowiem przyszedł otworzyć bramy Raju, zamknięte przez grzech Adama i Ewy, nie tylko dla swoich wyznawców, ale również dla tych, którzy od tysięcy lat oczekiwali wyzwolenia z okowów śmierci

 

W Wielką Sobotę my, kapłani, duszpasterze stajemy w obliczu wielkiego dylematu. Nasze kościoły zapełniają się wiernymi i rytualistami. Przychodzą ludzie wierzący i ludzie, którzy traktują życie magicznie, wykazując niezwykły jak na ten etap cywilizacji prymitywizm myślenia. Ludzie wierzący w zajączka, w święconkę, w rytuał, obrzędowość... To bardzo przejmujący i bolesny widok. Dodatkowo bolesny, że nie uświadamiany sobie przez tych rytualistów – mówi w rozmowie z PCh24.pl ks. Paweł Bortkiewicz, profesor nauk teologicznych.

 

Dzięki swojemu Zmartwychwstaniu Pan Jezus dał nam nadzieję na wieczne życie, a naszą doczesność wypełnił szczęściem i radością. W szczególny sposób dzielimy się nimi z naszymi najbliższymi w trakcie uroczystego Śniadania Wielkanocnego spożywanego po Rezurekcji. Jako że jest ono silnie wpisane w nasza wiarę, należy się przed nim pomodlić, dziękując Chrystusowi za Jego zbawczą mękę. Jak to robić?

 

Artykuł Benedykta XVI o kryzysie nadużyć w Kościele katolickim ma olbrzymią wagę. Papież-emeryt wskazał, że gdy w naszym życiu brakuje wiary w realną obecność Boga, do głosu dochodzi subiektywizm. Wiara traci wówczas swoją istotę, którą jest gotowość do męczeństwa – pisze bp Stefan Oster, biskup niemieckiej Pasawy.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.