DZIŚ JEST:   13   GRUDNIA   2019 r.

Św. Otylia z Hohenburga
Św. Łucji, męczennicy
 
 
 
 

Skomentuj ten arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl. Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora


volenti non fit iniuria. Ja wolę posiadać. Ale nie muszę posiadać samochodu aby gdzieś nim pojechać, starczy że dorzucę się chcącemu tego kierowcy który akurat i tak tam jedzie na benzynę. Obaj na tym zyskamy a zaoszczędzone srodki możemy, jakbyśmy chcieli, wrzucić do skarpety "na budowę własnego domu". Skądinąd ciekawe dlaczego autor tego tekstu wspomina ubera a nie publiczne biblioteki? Które do tego są państwowe nie prywatne. Żeby nie było - one potrafią być świetne. Potrafią ale nie muszą. Często działają gorzej niż fatalnie. Ale one go nie niepokoją bo były już gdy się urodził. Ja jednak od bibliotek wolę antykwariaty...
6 miesięcy temu / Szutruknahhunte
 
No właśnie chodzi o to że dla moralności człowieka lepsze jest jak spędza on całe życie w swojej wsi tak jak przed SWII a nie ciągle w rozjazdach jak dziś. Dlatego też lewacka UE ciągle dotuje kolej, budowy dróg czy inne Ryanairy.
6 miesięcy temu / ala wilk
 
Tylko zapomniało się dodać, że aby było współdzielenie to musi być własność. Jak chce być ubermanem to muszę mieć swój samochód. Skoro jest mój to chyba mam prawo dysponować nim jak chce. Co jest złego we współdzieleniu? To jakiś grzech? Czy ludzie nie mogą dysponować swoją własnością. a jak mój dziadek z sąsiadem na spółkę kupili maszynę rolniczą potrzebną kilka dni w roku to zło? Najważniejsze, że to jest dobrowolne a skoro ludzie to wybierają to chyba dlatego, że wg nich to korzyść. Posiadanie własnego mieszkania. Fajna rzecz. Ale przecież nie wszystkich na to stać. Wynajęcie w kilka osób jest tańsze. Poza tym co zrobić jak się często zmienia pracę. Mieszkania do walizki nie spakujesz. Zmienianie mieszkań to i w dawnych czasach było i wyprowadzki np. w rodzinach żołnierzy czy dyplomatów więc to żadna nowość. Życie bez wspólnej przestrzeni w małżeństwie. Też możliwe jak np. mąż jest marynarzem i ma często rejsy, żołnierzem na misji czy też często jeździ w d
6 miesięcy temu / trooper
 
Podstawy prawne współdzielenia mogą mieć źródło w talmudzie. Goj to zwierzę, a zwierzęciu nie przysługuje mu prawo własności.
6 miesięcy temu / makluba
 
A co z dziećmi, z kim je wychować, opiekunka to koszty, a z jednej pensji nie da rady. A dziadków brak bo mieszkają w drugim końcu kraju lub siedzą w domach starców, bo tak łatwiej położyć łapki na ich "majątkach". A co gdy korzystamy tylko ze wspólnego dobra, ale potrzebnego nam, a nie narzuconego modą itp. bzdurami, gdy ograniczamy się do np. komunikacji publicznej, wodociągów, szkolnictwa, itd. a resztę mamy własne. Wtedy wraca normalność. Uczymy się szanować dobro, bo sami też jakieś mamy, a jak dba się o swoje to jest jakaś szansa, że zadbamy i o wspólne. Jak poszukamy pracę koło rodzinnego domu, to nie musimy zaciągać kredytów ma własne "M", za wiele rzeczy nie zapłacimy, bo często zrobią to za dzieci ich rodzice: prąd, gaz, woda, ścieki, śmieci, zajmą się dziećmi gdy pracujemy, itp. Z tym walczą bankierzy władze państw też, z prywatną własnością, bo z czego by oni żyli, jak by kredyty na wszystko, stały się dla wielu zbędnym kosztem.
6 miesięcy temu / klopsik
 
I o brak prawa własności i brak możliwości przekazania jej naszym potomkom im wszystkim chodzi. Dlaczego niby rodzice mieliby przekazywać dom z działką/mieszkanie, inne dobra potomkom. Przecież to zapewniłoby im "lepszy start", nie musieliby tyle tyrać. Państwa i elity bankowe trzymające świat w garści chcą aby: - młody człowiek po szkole szybko zaczął zarabiać, - wynajął daleko jakąś "norę", - pracował, a jednocześnie brał mnóstwo kredytów najlepiej dożywotnio, - każdy zaczynał od zera i tyrał po 12/24 na spłatę kredytów i korzystanie z dobrodziejstw wspólnego, acz drogiego dobra wspólnego, a po przejściu na emeryturę dogorywał na datkach z MOPS-u, otumaniony lekami nasennymi w domu starców - bez kontaktów z rodziną, bo tam każdy zajęty zarabianiem od zera na te "wspólne dobra" A gdzie tam rodzina, jak poznać wartościową partnerkę, która nie "zaliczyła" pół polskich wspólnot mieszkaniowych i która nie myśli tylko o zachciankach " na już" ?
6 miesięcy temu / klopsik
 
kolejny front walki. Pewnie, lepiej siedziec na czterech literach, najlepiej w Polsce B i czekac, az Partia da, zeby zachowac tradycyjny model rodziny. Tylko ktos pracuje na te 500+, lewaki wstretne z duzych miast, ktore jezdza za praca
6 miesięcy temu / Jacoo
 
@Michał Niewiele pan zrozumiał. A przykład z piwem jest idiotyczny. Żeby napić się piwa trzeba je wziąć na własność, nie da się go wypożyczyć. Taki styl życia promuje się dlatego żeby dziś korporacje, a kiedyś gildie miały stały obrót pieniądzem. To nie jest nic nowego. Już protestantyzm wprowadził mentalność ciągłego obracania pieniędzmi. Najlepiej widać to po Niemczech, bo Niemcy sami od dawna nie są właścicielami a jedynie wszystko wynajmują i są pod względem posiadanej własności najbiedniejszym narodem w unii.
6 miesięcy temu / Robert
 
Chodzi o to że nie kupując mieszkania czy samochodu można wydawać kasę na inne rzeczy - książki, komputery no i przede wszystkim podróże. Cywilizacja lewacka jest cywilizacją podróżującą.
6 miesięcy temu / ala wilk
 
No ale przecież Trump i Putin też dzielą partnerki - to są rozwodnicy.
6 miesięcy temu / ala wilk
 
Mocno naciągnięte tezy artykułu. Nie wszystko można potępiać z góry. Jestem głębokim tradycjonalistą, ale nie uważam, że wszystko muszę mieć na własność. Gdy chcę się napić piwa,nie zakładam browaru, etc. Większość dóbr można kupić, ale lubię np. pójść do kina nie kupuję wtedy Hollywood. Muzyki też można słuchać z płyty, ale nowych utworów łatwiej szukać w specjalistycznym serwisie. ETC. Nie można pewnych zjawisk potępiać trzeba zastanowić się nad ich zaadaptowaniem do wymogów dziśiejszego świata. Bronić należy podstawowych wartości etycznych, rodziny, małżeństwa jako jedynego związku kobiety i mężczyzny, prawa do życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Naruszenie tych zasad przez "modernistyczne tuzy" jest zagrożeniem egzystencji. Tego jako katolicy musimy bronić z całą stanowczością, przed lewacko-unijnym zagrożeniem. Króluj nam Chryste!
6 miesięcy temu / Kpt. Żbik
 
dla mnie to jest całkiem niepojęte - nic własnego, życie na pudełkach, dzielenie miejsca pracy, mebli, może jeszcze partnerów?
6 miesięcy temu / jak w sowieckie
 
Zatem ludzie żyjący tym nowym sposobem umrą bezdzietnie, zaś ci, którzy zapuszczą korzenie będą mieli potomstwo. Cywilizacja śmierci pochłonie swoich zwolenników, a przeżyją tradycjonaliści. Oby tylko nie byli to sami muzułmanie
6 miesięcy temu / Będzie dobrze
 
Bardzo ciekawy artykuł
6 miesięcy temu / Kamil
 
Oczywiście, że własność stanowi przeżytek bo idealny system który kiedyś nastąpi będzie oparty o marksizm z elementami społecznego kapitalizmu.
6 miesięcy temu / Bartłomiej
 
Bardzo dobry artykuł. Wart rozpowszechnienia.
6 miesięcy temu / Zoltar
 
Trzeba więc głosować na tych, którzy zdają sobie sprawę z niebezpieczeństw tego trendu. I jasno opowiadają się za tradycyjnymi wartościami. Rodzina, religia, własność, naród, prawda.
6 miesięcy temu / grimm
 
Najbardziej śmieszy mnie to podpieranie się Pismem Św. w tłumaczeniu, że współdzielenie jest dobre. Problem jest taki, że pierwsi chrześcijanie dzielili się, a Ubery itp. SPRZEDAJĄ swoje usługi i biorą za swoje usługi grubą kasę, proszę do tego zacytować jakiś fragment z Dz albo ze św. Pawła. A to, że dzielenie się jest obecnie korzystne wynika po prostu z opodatkowania własności. Do mieszkań na wynajem państwo czyli my dopłaca. Do mieszkań na własność nie dopłaca nikt. A to tylko jeden przykład z brzegu.
6 miesięcy temu / Mat
 
Bardzo dobry tekst!!!
6 miesięcy temu / ac
 
Po prostu neohipisizm, nic nowego.
6 miesięcy temu / Republikanin
 
Z komentarzy wynika że bezdomność, bieda, bezrobocie, niskie płace, konieczność spania kątem gdzieś z kimś, emigracja a właściwie bycie przeganianym z kąta w kąt itd to nie tragedia lecz szansa i samo szczęście ktoś już kiedyś tak mówił. Więc przeczytajmy artykuł jeszcze raz. Są to ideały komunizmu. Tak jak w Korei "towarzysz Wół" ideał do którego należy dążyć, je co mu dadzą śpi gdzie jest miejsce czyli byle gdzie i robi co mu każą i tam gdzie każą. W takim świecie nie ma miejsca na wychowanie dzieci no chyba że państwo będzie je wychowywać w specjalnych ośrodkach. Na małżeństwo tez nie ma miejsca no chyba że takie krótkie kilkumiesięczne z współdzieleniem i współużytkowaniem małżonków jak w kołchozach. Autor obawia się co ci ludzie będą robić na starość. Otóż starości nie będzie bo będzie eutanazja zresztą taki tryb życia dość szybko wykończy większość ludzi.
6 miesięcy temu / marek
 
Panie Marcinie, szuka Pan dziury w całym. Konieczność współdzielenia jest naturalną konsekwencją natury człowieka, którego powołaniem jest życie we wspólnocie. Wszystko, co mamy, nawet gdy w świetle prawa jest naszą własnością, to dary Boże. Własność prywatna, o ile sama w sobie jest dobra, potrafi doprowadzić do nieuporządkowanego przywiązania, o czym mówił sam Chrystus. Spójrzmy na Jego ziemskie życie. Czy tak wiele posiadał? A teraz wymiar czysto praktyczny: - czy żeby się napić piwa, trzeba od razu browar kupić? - czy studenci mieszkający w akademiku, powinni zamiast tego kupić sobie mieszkania? - czy zamiast wynajmować mieszkanie, z którego w każdej chwili można się wyprowadzić, lepiej wziąć kredyt na 30 lat? A co, jeśli stracę pracę i nie dostanę nowej w tym samym mieście ani nawet w pobliżu? Stały związek wcale nie jest tu utrudniony. Przeprowadza się po prostu cała rodzina. Św Józef razem z Maryją i małym Jezusem też wyprowadzili się do Egiptu.
6 miesięcy temu / Michał
 
Jezus naucza, że nie można służyć Bogu i mamonie i dlatego nie powinniśmy martwić się o to, co będziemy jeść i pić, ani w co będziemy się ubierać - bo o to zabiegają poganie Mt 6,24-34 - że już o nakazie oddawaniu sukni lub żywności, gdy ma się tego więcej niż niezbędne Łk 3,11 nie wspomnę. A oto opis życia pierwszej wspólnoty: Wszyscy wierzący stanowili jedno i wszystko mieli wspólne. Sprzedawali swoje posiadłości i majątki i rozdzielali je wszystkim stosownie do potrzeb. Dz. 2,44-45. Dlatego św. Paweł zalecał, aby ci, którzy nabywają żyli tak, jak gdyby nie posiadali 1Kor 7,30. A zatem wszystkich komentujących proszę, by zajrzeli jeszcze raz do Pisma Świętego, a następnie dopiero napisali, co złego jest w dzieleniu? Bo ja byłem przekonany, że to jednak z podstaw chrześcijańskiego życia.
6 miesięcy temu / Mecenas
 
Michał- jak wnioskuje jesteś aktywnym trybikiem tej filozofii stąd twoje oburzenie jest uzasadnione- spróbuj narkomanowi dać wykład o nieracjonalności jego postepowania.Jak czytam niewielu zrozumiało sens tematu , pisząc bzdury o "wspólnych wycieczkach ".
6 miesięcy temu / Art
 
W stosunku do dóbr intelektualnych to wielki biznes już stosuje krytykowane tu "dzielenie" - filmów nie kupujemy na DVD, jesynie ograniczoną licencję na ich odtwarzanie na wybranych urządzeniach regionalizacja. Podobnie z oprogramowaniem Windows. Paradoksalnie, najwięcej praw własności mamy do "dzielonego" oprogramowania Linux. Kultura wyrasta z dzielenia się wątkami, historiami, wolności przeróbek i interpretacji. Wielki biznes dokonał prywatyzacji tej strefy. Spróbujcie posłużyć się Myszką Mickey na przykład... Temat zasługuje na analizę nieskażoną uprzedzeniami.
6 miesięcy temu / kpharck
 
A pierwsi chrześcijanie?
6 miesięcy temu / Sowa
 
PREKARIAT: Mieszkanie na wynajem, wieczne pisanie CV, umowy śmieciowe
6 miesięcy temu / mon
 
Techniczne i biznesowe rozwiązania - rewelacja. Do jest właśnie libertarianizm. Rynek sam weryfikuje potrzeby ludzi i optymalizuje alokację zasobów. To, nad czym ubolewają autorzy, to nie tak naprawdę same rozwiązania, a grunt, na jaki trafiły. A trafiły na zepsute społeczeństwo, nie chcące posiadać dzieci. A dlaczego zepsute? No właśnie. Zepsute z powodu istnienia innych patologii, którym wspólnym mianownikiem jest totalitarne państwo ze swoimi ubezpieczeniami społecznymi, zasiłkami, propagandą, keynesistowską inflacją. To nie rozwiązania libertariańskie opisane w tym artykule są złe, tylko te państwowe czynniki pchające ludzi w taki a nie inny styl życia. Gdyby nagle runął aparat totalitarnego ucisku, to rozwiązania te dostosowałyby się do potrzeb rodzin. Z drugiej strony ludzie kompletnie nie umieją nazwać, czym są te rozwiązania i nazywają je komunizmem i walką z własnością bo to właśnie lubią, a jest to coś przeciwnego - libertarianizm czego nie znają.
6 miesięcy temu / aaa
 
Takich bzdur dawno nigdzie nie przeczytałem. Łączenie Airbnb z netflixem jest jak łączenie "tradycyjnego" wyjazdu z biurem podróży i telewizją. Przecież i tu i tu jest współdzielenie. Czyż nie lepiej pojechać na wyjazd samemu, aby nie wspierać komunizmu? Lub czemuż nie wyprodukować swojego filmu i oglądać go naokoło?
6 miesięcy temu / Michał
 
Niczego nie posiadam, za nic nie odpowiadam, jem co ukradnę, używam co w łapy dopadnę. Tak brzmi najkrótsza definicja liberalno-socjalo-kmomuny. Nasi Rodacy ponad 100 lat temu skwitowali to innym porównaniem: oddaj liberalno-socjalo-komuno hołocie Saharę, a błyskawicznie nawet piasku tam zabraknie! Biada wszystkim uzależnionym od tej hołoty!
6 miesięcy temu / Andrzej BR
 
Temat dobry, tylko niestety razi płytka analiza. W dużych miastach jednak lepiej dziś nie przesadzać z napiętnowaniem współdzielenia, ale przerost tego zjawiska byłby bardzo niebezpieczny. Prosimy o szersze rozpatrzenie problemu.
6 miesięcy temu / Cava
 
Rewolucja nie śpi, w przeciwieństwie do nas.
6 miesięcy temu / Cava
 
Tylko niewolnik nic nie ma własnego....jakoś nie słyszałem aby Ci myśliciele wspaniałej ekologicznej przyszłości zrezygnowali z gromadzenia bogactw- i to ponad miarę
6 miesięcy temu / Memento
 
Już kiedyś komunizm chciał zniszczyć własność na szczęście nie udało się. Ta zasada to szatańska zasada .Nic nie posiadasz a wydajesz zarobione własne środki .Szatan dobrze to obmyślił to typowe dążenie do kontroli i ubezwłasnowolnienia człowieka-kasta panów i niewolników
6 miesięcy temu / Lila
 
Wysłuchałam wykładu jakiejś zachodniej p. polityk na ten temat. Obraz, jaki roztoczyła przed słuchaczami, dla mnie jest przerażający, np. "Ty jesteś w pracy, a ktoś inny śpi w twoim łóżku." Nie wiem, co z bielizną i ręcznikami. Masakra!
6 miesięcy temu / Lu
 
cywilizacyjny regres, powrót do trybu życia ludów koczowniczych
6 miesięcy temu / *
 
dp- jak ktoś urodził się psem łancuchowym to w wolności też dopatrzy się ...ataku na lewactwo. Pojęcie inżynierii społecznej dla POspólstwa jest poza zasiegiem poznawczym
6 miesięcy temu / Logiczne
 
Jak większość chyba zmian społecznych jakie obecnie nastepują i ta jest lansowana przez wielkich tego śiwata do skrytego podporządkowania sobie społeczeństw przez alienację ludzi....Z drugiej strony, o ile posiadanie jakiejś własności , zwłaszcza zaś nieruchomości pomaga bardzo w zachowaniu wolności osobistej, dążenie, do tego, aby wszystko z czego korzystamy było naszą własnością, trąci absurdem. lepiej wypożyczyć przedmiot używany incydentalnie, niż przechowywać go latami tylko dla siebie, jak np. suknię ślubną. Także wyruszając w podróż pociągiem, samolotem, promem, autokarem dokonujemy w gruncie rzeczy grupowego wypożyczenia tego środka lokomocji wraz z obsługą.Tak było od stuleci, jest i pozostać powinno. Własność jak podstawowa zasada, ale z uwzględnieniem rachunku ekonomicznego.
6 miesięcy temu / stasiu
 
Na Zachodzie nie ma się na stałę mieszkania,tylko przenosi się tam,gdzie jest praca,innaczej mieszkania się nie utrzyma.
6 miesięcy temu / Johny Mnemonic
 
Skąd założenie, że "gdy się już zestarzeje i nikt nie zechce się nim opiekować ani mu nie pomoże"? Także skorzysta z usług opiekuńczych i być może będzie mu dużo lepiej żyć na co dzień w grupie rówieśniczej niż jako zaniedbany członek własnej rodziny.
6 miesięcy temu / Stormer
 
dopatrzyc sie lewactwa w ekonomii wspoldzielenia - to naprawde wyczyn! pch czasem przechodzi sama siebie
6 miesięcy temu / dp
 
...dodam tylko, że to co napisałaś... istnieje... ale tylko w najprymitywniejszych, najprostszych i najmniejszych wspólnotach plemiennych, opisywanych jako istniejące w głębokiej izolacji, o bardzo ubogiej sferze materialnej i bardzo niskim poziomie rozwoju... z reguły tam, gdzie samo przetrwanie , zdobycie pokarmu jest największym wyzwaniem, nie pozwalającym praktycznie na inne sfery działalności.
6 miesięcy temu / Dariusz
 
Wybacz, ale nie wiesz o czym piszesz Samanto. We wspólnotach plemiennych zawsze istniała własność, tyle że ograniczona do najbliższych członkowi kwestii, jak narzędzie, broń, ozdoby, ubranie to nigdy nie było wspólne. Wspólne były już większe narzędzie, sprzęty, tereny łowieckie, zbieracze, hodowla i rola, gdy już była. Co do monogamii znów propagandowe nadużycie, mogła istnieć i istniała poligamia ale stała, a nie jakaś wspólnota i wolność doboru każdego dnia inaczej. Wreszcie wierzenia, były wspólne, istniał panteon bóstw, bogów, duchów przodków - rodzinnych i plemiennych, świętych miejsc i artefaktów. Bardzo rozbudowany, kazuistycznie określony konglomerat rytuałów - z masą wymogów i całą masą tabu. A przekazywanie wiedzy, wiary, historii plemienia i wierzeń, przekazywanie wspólnotowego rdzenia TOŻSAMOŚCI zawsze było najważniejsze.... to tego nam szczególnie dziś brakuje i to za wszelką cenę się niszczy, właśnie tym czymś opisanym w artykule
6 miesięcy temu / Dariusz
 
[email protected]: A świstak siedzi i zawija wszystko w sreberka. Dziećmi i żoną/mężem też należy się dzielić? A szczoteczką do zębów? No a buty? Skarpetki: gdy masz dwie, znaczy, że jedną ukradłeś, parafrazując niejakiego Hołownię.
6 miesięcy temu / rozbawiony
 
Dobry temat do podjęcia dyskusji, ale niestety potraktowany zbyt płytko. Nie da się nie zauważyć, że w wielu przypadkach, takie rozwiązanie ma jak najbardziej sens. Dopiero kiedy zaczynamy mówić o stabilizacji i rodzinie oraz od ognisku domowym współdzielenie nie może mieć racji bytu. Ale to temat na głębszą refleksję.
6 miesięcy temu / Kamil
 
Kto na własnej skórze doświadczyl komunizmu, ten na takie plewy sie nie nabierze.
6 miesięcy temu / PM
 
Wydawaloby sie, ze taki podzial jest sluszny...uber - Ty masz samochod, do tego pytaja jaki i jak im pasuje, to cie przyjmuja. A wiec dzis w ekonomi doszlo do tego, ze pracodawca nie ponosi zadnych nakladow, oprocz biurokratycznych czyli zaspakajania - roszczen panstwa, stanu czy prowincji - chodzi o podatki, ktore i tak Ty placisz. Perpetuum mobile...wspolczesnego swiata, ksiecia tego swiata.
6 miesięcy temu / mee...
 
dobry artykuł. Co więcej we wspólnotach plemiennych, gdzie nie ma własności, nie ma też monogamii. Nie jestem pewna, ale chyba też nie ma też wiary w jednego Boga, ale różne "duchy". Posiadanie czegoś "na własność", a potem przekazanie tego potomkom lub innym ludziom, to chyba jedna z najgłębszych potrzeb człowieka.
6 miesięcy temu / Samanta
 
Warto się dzielić. Miasta są strasznie zatłoczone. Gdyby kazdy chciał mieć samochód lub rower korki byłyby ogromne. Taniej i szybciej jest użyć komunikacji miejskiej lub coś wypożyczyć. Myślenie tylko o sobie i swoich potrzebach, bez uwzględnienia tego co niosą one dla świata to zwyczajna pycha. Transoort zbiorowy i wspólne środki transportu to dobrodziejstwo, a nie upadek cywilizacji. Radzę ostrożnie dobierać słowa
6 miesięcy temu / Aha
 
... i mam pytanie. Kto będzie ponosił koszty za "utrzymanie, naprawę, sortowanie, katalogowanie, czyszczenie czy przechowywanie?, czy aby nie jakiś ich właściciel ?.
6 miesięcy temu / fensys
 
Następnym krokiem będzie ranking obywatela, a kolejnym, że obywatel o niskiej ocenie nie będzie mógł mieć dostępu do tych "wypożyczanych cudów".
6 miesięcy temu / fensys
 
Od dawna jestem fanem ekonomii współdzielenia i wszystkim polecam - ma więcej zalet niż wad.
6 miesięcy temu / kj
 

Skomentuj ten arytukuł

 
 
 
Święta Rita
Św. Ojciec Pio
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Św. Maksymilian Kolbe
Różaniec Twoją obroną
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.