DZIŚ JEST:   25   SIERPNIA   2019 r.

XXI Niedziela zwykła
Św. Ludwika IX, króla
Św. Józefa Kalasancjusza
 
 
 
 

Dzień Edukacji Narodowej: powszechnie i masowo

Dzień Edukacji Narodowej: powszechnie i masowo
Fot. sciucanes/sxc.hu
#EDUKACJA    #MEN    #SZKOŁA    #OŚWIATA    #SYSTEM

Jeden z najtragiczniejszych pomysłów, jakie socjaliści zdołali skutecznie wbić do głów szarych ludzi, to postulat masowej i powszechnej edukacji - oczywiście państwowej oraz przymusowej. Tak zwany obowiązek szkolny obejmować ma coraz młodsze dzieci, bo czym wcześniej zaczyna się naukę - tym podobno lepiej.

 

W ostatnich latach rząd wypracował strategię posyłania do szkół małych dzieci, odświeżając dawno wykuty slogan: „powszechna i masowa edukacja szkolna - szansą na sukces zawodowy”.

 

Powszechna - czyli obejmująca wszystkie dzieci: mądre, mniej mądre, niemądre i wreszcie, wybitnie odporne na wiedzę. Masowa - czyli zakładająca wspólną edukację mas, które trzeba jakoś zebrać i wyrównać.

 

Takie „zebranie” i „wyrównanie” niesie ze sobą fatalne skutki dla zdolnych jednostek, a w co skrajniejszych przypadkach doprowadza do znacznego marnowania społecznego potencjału. Przyjrzyjmy się bowiem dokładniej: „masówka” w szkołach, zwłaszcza wyższych, obniża poziom nauczania (wyrównywanie w dół).

 

Studia nie są dla wszystkich - bo pewnego poziomu wiedzy niektóre umysły po prostu nie przyjmą - jednakże w Polsce studiują „wszyscy”. Chory system polskiej edukacji mnoży miejsca na studiach, papierki oraz etaty dla pracowników oświaty - nie pomnaża jednak ani wielkich umysłów, ani zdolności przydatnych w codziennej praktyce. Z badań OECD przeprowadzonych kilka lat temu wynika, że co drugi spośród nas nie rozumie tekstu ulotki reklamowej czy zwykłego prasowego artykułu; zaledwie 60 proc. Polaków, którzy zapoznali się z literkami na opakowaniu aspiryny, było w stanie odpowiedzieć na pytanie, przez ile dni można (najdłużej) ją zażywać. Oś społeczeństwa przymuszanego do wiedzy stanowią próżne półgłówki, którzy prawdziwie mądrym i samodzielnym jednostkom (a także - samym sobie) stwarzają coraz więcej problemów.

 

Dalej: trzy czwarte studentów nie wie, po co studiuje, nie ma żadnych zainteresowań - co wychodzi albo przy dobieraniu tematu na magisterium, albo przy pierwszej wizycie w urzędzie pracy. W pierwszym przypadku zawsze można liczyć na pomocną dłoń promotora, która umożliwi napisanie pod dyktando nijakiej pracy (albo na pomocną dłoń zawodowych „pisarzy” prac); w drugim - tylko na siebie. Tak więc magistrowie kulturoznawstwa sprzedają hamburgery, absolwenci dziennikarstwa roznoszą ulotki, a polonistki - pracują w knajpach. Pytanie tylko: po co każdy z nas składał się na ich edukację? Albo - bo są też takie przypadki - po co płacili za świstek mniej lub bardziej renomowanej uczelni?

 

Szkodliwy mit

 

Niestety, winowajców takiego marnotrawstwa jest wielu. Po pierwsze: to politycy (także „prawicowi”), którzy - za XIX-wiecznymi utopistami - zdają się wierzyć w postępowość przymusowego modelu edukacji. Po drugie: oświatowa sitwa - od nauczycieli zrzeszonych w ZNP po niektórych czcigodnych profesorów - której na rękę jest niekontrolowany rozrost biurokracji szkolnej. Po trzecie: cała rzesza bezrefleksyjnych ofiar tego oszustwa (przedszkolanek, rodziców, studentów), przełykających brednie o wykształceniu jako przepustce do mądrości, kariery i osiągnięć. Przykłady Edisona (ukończona szkoła podstawowa), Einsteina (nie skończył fizyki), Onassisa (analfabeta), Gatesa (przerwał edukację, by poświęcić się interesom), Roberta Fischera (od dziecka zajmował się tylko szachami) - mówią same za siebie. U nas jednak większość młodzieży - zamiast zdobywać doświadczenie na rynku pracy (gdzie potrzebna jest przede wszystkim inteligencja, konkretne umiejętności i zdolności oraz wiedza, a nie: wykształcenie) - marnuje czas na uczelniach, gdzie niczego praktycznego nie sposób się nauczyć.

 

Mitem jest także twierdzenie, że poziom wykształcenia społeczeństwa przyczynia się w znaczący sposób do jego wzbogacenia. Niewiele osób wie bowiem, że w Mongolii odsetek analfabetów jest mniejszy niż w Hong-Kongu - ale to drugie państwo jest synonimem błyskotliwego sukcesu gospodarczego. Także w innych krajach cudu gospodarczego (Irlandia, Singapur) przełom nastąpił w momencie liberalizacji gospodarki i prawa pracy, a nie upowszechnienia edukacji. W rozwiniętych krajach zachodnich co prawda odsetek skolaryzacji (liczby studentów w stosunku do populacji) jest wyższy niż w Polsce, ale statystyka nie ujawnia zupełnie innej struktury edukacyjnej w krajach zachodnich, zwłaszcza anglosaskich. U nas nawet na kierunkach zawodowych (dziennikarstwo, marketing) liczy się w głównej mierze uniwersytecka teoria, tam - większość tego typu kierunków ma postać kursów zawodowych, gdzie wykładowcą zarządzania nie jest profesor, lecz menadżer. Jest więc różnica między upowszechnianiem prawdziwej edukacji a demokratyzacją wykształcenia, jaka ma miejsce w Polsce.

 

Oczywiście, prawdziwa nauka - fizyka, chemia, matematyka - czy tradycyjne nauki humanistyczne, takie jak filozofia lub teologia - również są potrzebne, a dla właściwego rozwoju i funkcjonowania społeczeństwa: wręcz niezbędne. Są to jednak kierunki uniwersyteckie, elitarne - wymagające ponadprzeciętnych zdolności intelektualnych. Jeśli jednak nadal będziemy je demokratyzować pod kątem „inteligentów”, którzy pod żadnym względem nie przypominają intelektualistów - zrównamy w dół jeszcze bardziej, a to w przypadku wymienionych wyżej dziedzin może mieć dla przyszłości społeczeństwa skutki dramatyczne.


Magdalena Żuraw

 


DATA: 2013-10-14 21:18
AUTOR: MAGDALENA ŻURAW
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

do DM>> "" Gdy wyrazilam opinie, ze wlasciwie wychowanie powinno uwzglednic naturalne talenty i ograniczenia konkretnej osoby, "" Myslę, że miałaś i masz w tej tezie wiele racji. Jesli matka i ojciec nie będą pozwalali rozwijac talentów swemu dziecku, to zostanie ono w jakims mierze, uposledzone.
ponad 5 lat temu / Mavoy
 
Świetny tekst, gratulacje! Szczególnie dobitne są przykłady wielkich ludzi, którzy nie przejmowali się edukacją.
ponad 5 lat temu / TFilip
 
MR napisałem wyraźnie, że usunięcie całego systemu nauczania w chwili obecnej wiąże się z byt drastycznymi zmianami, które pogłębią biedę. Ale utworzenie odpowiedniego systemu i zabezpieczenie go w konstytucji przed zmianami, sprawi, że nie tylko edukacja powszechna będzie miała sens, ale też spełni swoje założenie. Osoby wybitne pójdą na studia, osoby zdolne skończą na technikum a osoby najsłabsze wyszkolą się w zawodówkach. I nie oszukujmy się w klasach 1-3 nauczysz czytać, pisać i liczyć ale nic więcej. Gdzie miejsce na patriotyzm? KEN jest tak krytykowany, ale to spod jego skrzydeł w XX-leci międzywojennym wyszli wielcy patrioci - pochodzący z rodzin chłopskich i robotniczych. Którzy mieli świadomość, co jest najważniejsze. KEN może i był ciosem w uczelnie zakonne, ale w miejsce wybitej inteligencji szlacheckiej wprowadził robotniczą i chłopską - która marginalizowana przez żydów stała się ich konkurencją.
ponad 5 lat temu / Kamil
 
MR napisałem wyraźnie, że usunięcie całego systemu nauczania w chwili obecnej wiąże się z byt drastycznymi zmianami, które pogłębią biedę. Ale utworzenie odpowiedniego systemu i zabezpieczenie go w konstytucji przed zmianami, sprawi, że nie tylko edukacja powszechna będzie miała sens, ale też spełni swoje założenie. Osoby wybitne pójdą na studia, osoby zdolne skończą na technikum a osoby najsłabsze wyszkolą się w zawodówkach. I nie oszukujmy się w klasach 1-3 nauczysz czytać, pisać i liczyć ale nic więcej. Gdzie miejsce na patriotyzm? KEN jest tak krytykowany, ale to spod jego skrzydeł w XX-leci międzywojennym wyszli wielcy patrioci - pochodzący z rodzin chłopskich i robotniczych. Którzy mieli świadomość, co jest najważniejsze. KEN może i był ciosem w uczelnie zakonne, ale w miejsce wybitej inteligencji szlacheckiej wprowadził robotniczą i chłopską - która marginalizowana przez żydów stała się ich konkurencją.
ponad 5 lat temu / Kamil
 
Kamil, do nauki czytania, pisania i podstaw liczenia wystarczą trzy klasy podstawówki. I one faktycznie powinny być obowiązkowe, ale oczywiście nie zaczynając obowiązkowo od wieku 6 lat - chyba że jakieś dziecko ma ku temu indywidualne predyspozycje. A po drugie, myślisz że obecnie wszyscy którzy kończą gimnazjum są w stanie zrozumieć instrukcję, obliczyć ratę osetek od kredytu itp? Nic z tego! Tak więc w wielu przypadkach kilka lat obowiązkowej szkoły idzie na marne - i dla tych co nie chcą się uczyć a muszą, i dla tych co im musieli sfinansować tę pozorną "naukę".
ponad 5 lat temu / MR
 
Mam wrażenie, że zbyt ostro podchodzicie do tematu nie poszukując w nim drugiego dna. Obecnie edukacja jest istotna, ale system edukacyjny winien być chroniony w konstytucji w taki sposób, aby nie było możliwości nawet najdrobniejszej zmiany. Usunięcie powszechnej edukacji nie jest możliwe, ponieważ konsekwencje z tym związane mogą być straszne. Wzrost analfabetyzmu, a więc i ludzi biednych, którzy nie potrafią przeczytać instrukcji, podpisać się czy policzyć do 100. Nie łudźcie się, że każdy rodzić dbałby o wykształcenie dziecka, albo nie byłoby go stać, albo nie miałby czasu, albo nie miałby odpowiedniej wiedzy, którą mógłby przekazać. Takie podejście do tematu nie przysporzy zwolenników. Powstało wiele wartościowych pozycji o zmianie systemu nauczania na korzystny. Przy okazji takiego artykułu warto się z nimi zapoznać i odnieść do tego typu pomysłów. Usunięcie edukacji to nic innego jak powrót do głupich chłopów i mądrej szlachty. Tylko gdzie jest szlachta?
ponad 5 lat temu / Kamil
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.