DZIŚ JEST:   19   KWIETNIA   2019 r.

Wielki Piątek
Św. Leona IX, papieża
Św. Ekspedyta, męczennika
 
 
 
 

Dziecięctwo Boże. Wiara chrześcijańska: jedynie ważna i jedyna religia z woli Boga

Dziecięctwo Boże. Wiara chrześcijańska: jedynie ważna i jedyna religia z woli Boga
PCh24 TV

Prawda o nadprzyrodzonym dziecięctwie Bożym w Chrystusie stanowi podsumowanie całego Objawienia Bożego. Dziecięctwo Boże jest zawsze niezasłużonym darem łaski, jest najwznioślejszym darem Boga dla człowieka. Jednakże dziecięctwa Bożego można dostąpić jedynie poprzez osobistą wiarę w Chrystusa i przez przyjęcie chrztu, jak naucza sam Pan: „Jeśli się ktoś nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do królestwa Bożego. To, co się z ciała narodziło, jest ciałem, a to, co się z Ducha narodziło, jest duchem. Nie dziw się, że powiedziałem ci: Trzeba wam się powtórnie narodzić” (J 3, 5-7).

 

W ubiegłych dziesięcioleciach często słychać było, i to nawet z ust przedstawicieli hierarchii kościelnej, wypowiedzi na temat teorii „anonimowego chrześcijaństwa”. Owa teoria głosi, iż posłanie Kościoła w świecie miałoby rzekomo polegać jedynie na uświadomieniu wszystkim ludziom zbawienia w Chrystusie i zarazem dziecięctwa Bożego. Każdy człowiek miałby jakoby nieświadomie posiadać już dziecięctwo Boże w głębi swojej osoby. Taka teoria sprzeczna jest jednakże z Objawieniem Bożym, którego nieustannie i bez cienia wątpliwości nauczał Chrystus, Jego Apostołowie i Kościół przez dwa tysiące lat.

 

Erik Peterson, znany konwertyta i egzegeta, już wiele lat temu (w 1933 r.) przestrzegał w swoim artykule „Kościół [składający się] z żydów i pogan” (Die Kirche aus Juden und Heiden) przed niebezpieczeństwem płynącym z takiej teorii, gdy stwierdził, że nie może istnieć żadne czysto zredukowane do porządku naturalnego chrześcijaństwo, w którym owoce wysłużonego przez Jezusa Chrystusa zbawienia mogłyby być przypisane w sposób powszechny, to znaczy każdemu człowiekowi jako dziedzicowi, tylko i wyłącznie z tego powodu, że jego ludzka natura łączy go ze Słowem Wcielonym. Dziecięctwo Boże nie jest żadnym automatycznym skutkiem, zagwarantowanym przez przynależność do rodzaju ludzkiego. Prawdzie Objawienia Bożego, która w sposób jednoznaczny została wyrażona w pierwszym przykazaniu Dekalogu, sprzeciwiliby się ci, którzy twierdzą, że różnorodność religii jest wolą Boga.

 

Święty Atanazy (por. Oratio contra Arianos II, 59), pozostawił nam proste, a jednocześnie trafne objaśnienie różnicy między naturalnym stanem człowieka jako Bożego stworzenia a chwałą dziecięctwa Bożego w Chrystusie. Święty Atanazy wychodzi od słów Ewangelii według św. Jana, które brzmią: „moc, aby się stali dziećmi Bożymi [dał] tym, którzy wierzą w imię Jego, którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili (J 1, 12-13). Jan dlatego używa wyrażenia „stawać się”, aby podkreślić, że ludzie stają się dziećmi Bożymi nie z natury, lecz poprzez akt przyjęcia. Dalej napisane jest „narodzili się”. Miłość Boga widzimy w tym, że dla tych, których jest Stwórcą, mocą łaski stał się później Ojcem. Staje się nim, gdy, jak powiedział Apostoł, ludzie przyjmują do swych serc Ducha Syna Człowieczego, który woła w nich „Abba, Ojcze”. Będąc stworzonymi naturami, ludzie nie mogą stać się dziećmi Bożymi w żaden inny sposób, a jedynie przez przyjęcie w sobie, poprzez wiarę i chrzest, Ducha naturalnego i prawdziwego Syna Bożego. Właśnie w tym celu Słowo stało się Ciałem, aby umożliwić ludziom stanie się przybranymi dziećmi i udział w Boskiej naturze. Dlatego Bóg z natury nie jest we właściwym znaczeniu Ojcem wszystkich ludzi. Tylko jeśli ktoś świadomie przyjmie Chrystusa i zostanie ochrzczony, może wołać w prawdzie: „Abba, Ojcze” (Rz 8, 15; Gal 4, 6).

 

Od początków Kościoła, jak zaświadcza Tertulian, mówiono: „Człowiek nie rodzi się chrześcijaninem, tylko nim się staje” (Apol., 18, 5). Również święty Cyprian trafnie ujął tę prawdę: „Nie może mieć Boga za Ojca, kto nie ma Kościoła za Matkę” (De unit., 6).

 

Najpilniejsze zadanie Kościoła w naszych czasach polega na tym, aby troszczyć się o duchową zmianę klimatu i duchową migrację, a mianowicie o to, aby klimat niewiary w Jezusa Chrystusa i klimat odrzucenia Królewskości Chrystusa przekształcić w klimat wyraźnej wiary w Jezusa Chrystusa oraz przyjęcia Jego Królewskości, i aby ludzie z nędzy duchowego niewolnictwa niewiary i grzechu migrowali ku szczęściu dziecięctwa Bożego i życia w stanie łaski uświęcającej. Oto migranci, o których winniśmy troszczyć się z największą pilnością.

 

Chrześcijaństwo, jedyna religia z woli Boga, nigdy nie może być w sposób uzupełniający stawiana obok innych religii. Zgodnie z wolą Chrystusa wiara w Niego i Jego Boska Nauka muszą być pod każdym względem stawiane na miejscu innych religii, jednakże nie przemocą, lecz z czułym przekonaniem, jak powiedziane jest w hymnie jutrzni na uroczystość Chrystusa Króla: „Non Ille regna cladibus, non vi metuque subdidit: alto levatus stipite, amore traxit omnia” („Nie mieczem, przemocą lub strachem podporządkowuje On sobie ludy, lecz wywyższony na drzewie Krzyża z miłością przyciąga wszystko do siebie”).

 

Istnieje tylko jedna droga do Boga i jest nią Jezus Chrystus, albowiem On sam powiedział: „Ja jestem Drogą” (J 14, 6). Istnieje tylko jedna jedyna prawda, i jest nią Jezus Chrystus, albowiem On sam powiedział: „Ja jestem Prawdą” (J 14, 6). Istnieje tylko jedno jedyne, nadprzyrodzone życie duszy, i jest nim Jezus Chrystusa, albowiem On sam powiedział: „Ja jestem Życiem” (J 14, 6).

 

Syn Boży, który stał się Człowiekiem, nauczał, że poza wiarą w Niego nie może istnieć żadna prawdziwa i miła Bogu religia: „Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony” (J 10, 9). Bóg nakazał wszystkim ludziom bez wyjątku, by słuchali Jego Syna: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!” (Mk 9, 7). Bóg nie powiedział: „Możecie słuchać Mojego Syna albo innych założycieli religii, ponieważ chcę, aby istniały różne religie”. Bóg zakazał uznawania prawowitości innych religii: „Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie!” (Wj 20, 3) oraz „Cóż ma wspólnego światło z ciemnością? Albo jakaż jest wspólnota Chrystusa z Beliarem lub wierzącego z niewiernym? Co wreszcie łączy świątynię Boga z bożkami?” (2 Kor 6, 14-16).

 

Gdyby inne religie również odpowiadałyby woli Boga, wówczas nie nastąpiłoby Boże potępienie religii złotego cielca w czasach Mojżesza (por. Wj 32, 4-20), a dzisiejsi chrześcijanie mogliby bezkarnie praktykować religię złotego cielca, gdyż według takiej teorii wszystkie religie byłyby drogami podobającymi się Bogu.

 

Bóg dał Apostołom, a przez nich Kościołowi wszystkich czasów uroczysty nakaz, aby nauczać ludzi wszystkich narodów i wszystkich religii w jedynej prawdziwej wierze, uczyć ich zachowywać Jego Boskie Przykazania oraz chrzcić ich (por. Mt 28, 19-20). Od czasów kazania Apostoła i pierwszego papieża, świętego Piotra, Kościół zawsze głosił, że nie ma żadnego innego imienia, to znaczy żadnej innej wiary pod niebem, przez które ludzie mogą być zbawieni, jak tylko w imieniu i w wierze w Jezusa Chrystusa (por. Dz 4, 12).

 

Kościół we wszystkich epokach nauczał słowami świętego Augustyna: „Religia chrześcijańska jest jedyną religią, która zawiera w sobie powszechną drogę do ratunku duszy, ponieważ żadna dusza nie może dostąpić zbawienia inaczej niż poprzez wiarę chrześcijańską. Wiara chrześcijańska jest drogą królewską, która jako jedyna prowadzi do królestwa, która nie podlega chwiejności w przemijającej wzniosłości, lecz jest zabezpieczona przez wieczną stałość” (De civitate Dei, 10, 32, 1).

 

Apostołom i niezliczonym chrześcijańskim męczennikom wszystkich czasów, szczególnie tym z pierwszych trzech wieków chrześcijaństwa, zostałoby oszczędzone męczeństwo, gdyby powiedzieli: „Religia pogańska i jej wyznawanie jest drogą, która również odpowiada woli Boga”. Nie byłoby chrześcijańskiej Francji, gdyby na przykład św. Remigiusz powiedział królowi Franków Chlodwigowi: „Nie gardź swą religią pogańską, którą do tej pory wyznawałeś, i czcij teraz Chrystusa, którego dotychczas prześladowałeś”. Święty biskup powiedział jednak w rzeczywistości: „Wzgardź swoją religią pogańską, którą do tej pory wyznawałeś, i czcij teraz Chrystusa, którego dotychczas prześladowałeś”.

 

Prawdziwe powszechne braterstwo istnieje tylko w Chrystusie, między ochrzczonymi. Pełni chwały i dziecięctwa Bożego można będzie dostąpić dopiero w uszczęśliwiającym oglądaniu Boga w niebie, jak naucza Pismo Święte: „Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: 
zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy (…). Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest” (1 J 3, 1-2). 

 

Żadna władza na ziemi – nawet najwyższa władza kościelna – nie ma prawa, by poprzez zapewnienie, że istnienie różnych religii jest wolą Boga samego, dyspensować ludzi innych religii od wyraźnej wiary w Jezusa Chrystusa jako Syna Bożego, który stał się Człowiekiem i jako jedynego Zbawiciela ludzi. Niezatarte – gdyż zapisane palcem Boga i krystalicznie jasne w swym znaczeniu – pozostają natomiast słowa Syna Bożego: „Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego” (J 3, 18). Ta prawda obowiązywała dotychczas we wszystkich chrześcijańskich pokoleniach i będzie obowiązywać aż do końca czasów bez względu na to, że niektórzy ludzie w Kościele naszej tak bardzo niestałej, tchórzliwej, żądnej sensacji i konformistycznej epoki reinterpretują ją w sposób sprzeciwiający się jej brzmieniu i bez zażenowania sprzedają tę reinterpretację jako kontynuację rozwoju nauczania.

 

Poza wiarą chrześcijańską żadna inna religia nie może być prawdziwą i chcianą przez Boga drogą, ponieważ jest wyraźną wolą Boga, aby ludzie wierzyli w Jego Syna: „To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne” (J 6, 40). Poza wiarą chrześcijańską żadna inna religia nie może dać prawdziwego życia nadprzyrodzonego: „A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa” (J 17, 3).

 

 

Tłum. Izabella Parowicz

 

 


DATA: 2019-02-08 10:09
AUTOR: BISKUP ATHANASIUS SCHNEIDER, ASTANA
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
22
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

"Nie można zachowywać doktryny bez jej rozwoju" Papież Franciszek, Dogmaty i tradycja nie są potrzebne do zbawienia wszak "Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę", którą to łaskę podobnie jak wiarę Bóg daje i odbiera wg własnego uznania, często by nas wzmacniać (Hiob), a nie tylko jak ty twierdzisz przez same grzechy. Samo "chodzenie" może wystarczyć wszak taki chodzący może być poruszony kazaniem i to go pchnie do zmian i głębszej wiary, wszak nieznane są ścieżki Pana. Co do ofiarowaniu wszystkiego pojedynczemu człowiekowi to ?A tak wiedz, że Pan, Bóg twój, jest Bogiem, Bogiem wiernym, który do tysiącznego pokolenia dochowuje przymierza i okazuje łaskę tym, którzy Go miłują i strzegą jego przykazań.? (V Księga Mojżeszowa 7, 9), a więc warto myśleć o przyszłych pokoleniach. Rodzice tylko pokazują drogę wiary i nie mogą ograniczać wolnej woli dziecka nawet jeśli dziecko nie wierzy, cytujac5 Tischner "Ateizm często pokazuje nam, że wierzymy nie w Boga prawdziwego, a w bożk
2 miesiące temu / Janek do Iskierka
 
A jaki młodzi dostają przekaz od tych co powinni świecić przykładem, no jaki????? Przypomnijcie sobie trafne i dosadne stwierdzenie ks. Tischnera.....
2 miesiące temu / pytanko
 
Warto zreflektować jaki jest związek przyczynowy pomiędzy CZYSTOŚCIĄ WIARY a porzucaniem wiary przez starych czy młodych. Czystość wiary określa NAUKA Kościoła Katolickiego, DOKTRYNA, Tradycja. Jest to określenie CONSTANS. Natomiast porzucenie ŁASKI następuje z wolnej woli człowieka na którą oddziałuje skłonność do grzechu [lenistwo, pycha,głupota,.], środowisko życia i rodziny. Nadto, wielu chodzących do kościoła uważa, że ma WIARĘ bo >chodzi< nie pogłębiając swojej relacji z Panem Bogiem i WIEDZY o Nauce Kościoła Katolickiego. W takim przypadku ich perspektywy mają BŁĘDNE i FAŁSZYWE założenia. Zatem >MASKOWANIE< JEST PO STRONIE człowieka, który nie szuka Prawdy lub NIE JEST WIERNY TEMU CO naucza Kościół Święty o Panu Bogu. Martwienie się CAŁYM >NAJMŁODSZYM POKOLENIEM< i światem jest UŁUDĄ / pokusą. Nasz Pan ofiarował człowiekowi WSZYSTKO. Człowiekowi a nie masie / POKOLENIOM. To rodzice będą odpowiadać za zaniedbania w przekazie WIARY swoim dzieciom.
2 miesiące temu / iskierka > Janka
 
problem jest tylko taki że najważniejsi hierarchowie kościelni uważają że wszystkie religie świata sa równe i dobre i należy się z nimi jednać i z nimi razem się modlić.A tu przecież chodzi aby ich nawracać ,aby uwierzyli z Jezusa Chrystusa.czy to takie trudne do zrozumienia.
2 miesiące temu / kolo
 
Nie bredź. Jak padanie przed Obrazem błogosławionej, wiernej służebnicy Boga, może Boga ograniczać? Porównam do reakcji chemicznej, może chociaż to zrozumiesz. Obraz jest jak katalizator. Wspomaga reakcję, a nie ogranicza ją.
2 miesiące temu / do Sec
 
@Iw - mężczyźni nic nie muszą, a tym bardziej "podnieść Kościół z kolan" jak piszesz. Paradoksalnie - właśnie na mszy trydenckiej klęczy się praktycznie non stop i mężczyznom tam uczestniczącym taka postawa bynajmniej nie przeszkadza - tak wynika z moich obserwacji. Problem mszy posoborowych leży głębiej i tzw. "ckliwy sentymentalizm babski" ma z tym niewiele wspólnego.
2 miesiące temu / Ewa
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 
string(5) "65988"

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.