DZIŚ JEST:   24   MARCA   2019 r.

III Niedziela Wielkiego Postu
Św. Katarzyny Szwedzkiej
Bł. Szymona Łukacza, męczennika
 
 
 
 

Dzieci - Trzecia pocztówka z Fatimy

Dzieci - Trzecia pocztówka z Fatimy
fot. Forum

Nie wiem, jak ty – Drogi Czytelniku, ale ja już dawno temu zwróciłem uwagę na to, że najważniejsze objawienia nowożytnego świata (La Salette, Lourdes, Fatima) charakteryzują dwa tożsame fakty. Po pierwsze są to objawienia maryjne, a po drugie odbiorcami tych objawień były dzieci. I jest jeszcze coś - każde z tych trzech niezwykłych wydarzeń miało miejsce na tzw. głębokiej prowincji; a gdyby napisać dosadniej, obrazowo i po staropolsku, to: „we wsiach zabitych dechami”.    

 

Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego”. I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je. (Mk 10, 13-16)

 

Dzieci, którym objawiła się Matka Boża, patrząc na to z narzucanego obecnie Europejczykom punktu widzenia, żyły w czasach na wskroś niepoprawnych politycznie. Od najmłodszych lat pomagały w domu i w pracach polowych lub pasterskich, a więc ciężko pracowały. Nie uczyły się w szkołach, a ponadto chrzczono je bez ich zgody i - o zgrozo! - od najmłodszych lat uczono pacierza oraz uczestnictwa w niedzielnej Mszy św. Najprawdopodobniej ich rodzice mieliby dzisiaj poważne kłopoty, z odebraniem praw rodzicielskich włącznie. W tym kilkuosobowym gronie dziecięcych depozytariuszy słowa Bożego byli oczywiście Łucja, Franciszek i Hiacynta – fatimscy pastuszkowie. W niczym ich dziecięce życiorysy nie odbiegały od przedstawionego powyżej siermiężnego schematu, choć trzeba tu dodać, że rodziny Santos i Marto nie żyły w biedzie.

 

Dziecięca wiara zachwyca i zadziwia. Nic dziwnego, że właśnie taką żarliwość połączoną z radością Pan Jezus wskazał, jako drogowskaz do Królestwa Bożego. Góra Cabeço, gdzie po raz pierwszy objawił się dzieciom Anioł, pełna jest kwiatów, szczególnie wiosną. Ale nie to zbieranie kwiatów, co zresztą najbardziej lubiła Hiacynta, jest symboliczną alegorią wiary tych dzieci. Jest ważne, ale to nie to. Valinhos – to opadające ku wsi Ajustrel pochyłości Góry Cabeço, pełne sadów oliwnych i poletek uprawnych poprzedzielanych, jak wszędzie tutaj, murkami kamiennymi układanymi przez całe pokolenia. To tam, wyjątkowo, w sierpniu i nie 13-go, spotkała się z trójką małych pastuszków Matka Boża. To tam, na tych kamiennych murkach lubił przysiadać Franciszek i grać na fujarce. Jak wiatr był w stronę wsi, to było go słychać nawet koło domu Łucji. Ale i ta piękna alegoria wiary, to nie to. Również tajemnice różańcowe odmawiane wśród karłowatych dębów przez Łucję na Cova da Iria, w miejscu, które Niepokalana wybrała, aby przekazać światu Tajemnicę, a w zasadzie konkretne zalecenia - JAK ŻYĆ, to nie to. Co więc najbardziej definiuje wiarę dzieci fatimskich w Boga? Męczeństwo. Ale także umartwienie, wyrzeczenia i ofiary. Ale pamiętajmy – to wszystko dotyczy dzieci, małych dzieci, w tym dwóch dziewczynek. I pamiętajmy – te dzieci nie oglądały telewizji, przed 1917 rokiem nigdy nie były w kinie i – to zapamiętajmy najbardziej – wszystkie przed objawieniami nie umiały ani pisać, ani czytać.

 

Od roku 1910 w Portugalii rządzili masoni. Wolnomularzem był szef rządu. Większość parlamentarzystów była również członkami lóż. Do 1926 roku nie mniej jak połowa ministrów była wolnomularzami. Już trzy dni po objęciu władzy przez masonerię dokonano kasaty wszystkich kongregacji zakonnych, a jezuitów wydalono z kraju. Niedługo potem odwołany został ambasador Portugalii przy Stolicy Apostolskiej, a nuncjusz papieski musiał opuścić Portugalię. Z budynków publicznych usunięto symbole katolickie, a w szkołach zakazano nauczania religii.  Zamknięto większość seminariów duchownych i zniesiono święta katolickie, jako dni wolne od pracy. Niedziele nazwano „dniami odpoczynku”, a Boże Narodzenie „Świętem Rodziny”. Wszystko to i jeszcze więcej zrobiono w ciągu jednego roku.  

 

A w kolejnym, wzorem zlaicyzowanej do cna Francji, przeprowadzono całkowity rozdział Kościoła od państwa, znacjonalizowano własność kościelną (w tym świątynie i ich wyposażenie) oraz wprowadzono nadzór administracyjno-policyjny nad praktykami religijnymi. Zakazano również osobom duchownym noszenia publicznie sutann i habitów, a wszelkie procesje stały się nielegalne. Alfons Costa, minister sprawiedliwości (sic!) zapowiedział, że katolicyzm w Portugalii zostanie wykorzeniony w ciągu dwóch pokoleń… Sześć lat później duża delegacja z Portugalii wzięła udział w rzymskich obchodach 200-lecia masonerii. M.in. to ich wygrażających Bogu widział kleryk Kolbe pod Watykanem… Sześć lat później, daleko od Rzymu, daleko od Lizbony, w prowincjonalnej Fatimie trzem dzieciom objawiła się Maryja, Matka Boża.

 

Spotkania z Panią z Nieba zmieniły Hiacyntę, Franciszka i Łucję. Nie tylko rodzice, ale i rówieśnicy ich nie poznawali. Dzieci ukryły w sobie głęboko powierzone tajemnice, czego nikt pojąć nie był w stanie; podobnie zresztą, jak nie dawano wiary w ich spotkania z Niepokalaną. Traktowano to, jako dziecięce fantazje i fanaberie. Tymczasem najbardziej niesamowitym, widocznym efektem czasu objawień były składane przez dzieci osobiste ofiary za nawrócenie grzeszników. Świadomość zniewag, jakie ludzie Bogu wyrządzają oraz przerażająca wizja piekła wyryły w ich sercach niezatarte piętno. I tak jak umieli, jak pozwalała im wyobraźnia, starali się cierpieć za „biednych grzeszników”. Rozdawali biedniejszym dzieciom swoje jedzenie (Dajmy tym biedakom nasz posiłek za nawrócenie grzeszników), a głód oszukiwali niedojrzałymi oliwkami i żołędziami. Łucja wspomina, jak kiedyś przestrzegała: Hiacynta, nie jedz tego, to bardzo gorzkie. A ta odpowiedziała: Jem właśnie dlatego, że gorzkie. A tę ofiarę ponoszę za nawrócenie grzeszników. Kiedy odkryli, jak parzą pokrzywy, celowo się nimi chłostali po nogach. Kiedy chciało im się pić, to pili wodę, ale z brudnego stawu. Jak znaleźli na drodze jakiś sznur, to tak się nim przewiązali, że płakali z bólu… Głupie, prawda? Infantylne jakieś, prawda? Jakieś niedzisiejsze, niecywilizowane.

 

A co powiecie na taką sytuację? Rodzice Łucji, szczególnie matka, zdecydowanie jej nie wierzyli. Była odtrącona, a nawet bita. Jej kuzyni, wspomina Łucja po latach: cierpieli ze mną, płakali widząc mnie załamaną i upokorzoną. Pewnego dnia powiedziała mi Hiacynta: „Jakby to było dobrze, gdyby moi rodzice byli tacy jak twoi, aby ludzie mogli mnie też bić, gdyż wtedy mogłabym więcej ofiar Bogu złożyć”.

 

A przecież to nie wszystko. Burmistrz Vila Nova de Ourém, pod którą to gminę administracyjnie podlegała Fatima i otaczające ją wioski, był masonem, a więc z definicji wrogiem Pana Boga. Wieści o objawieniach szybko się rozeszły. Pomimo dyskrecji dzieci, ludzie coraz liczniej podążali do Cova da Iria, a o całej sprawie zaczęły pisać krajowe gazety. Był to oczywisty policzek dla zateizowanej władzy, która postanowiła „wyplenić tę ciemnotę” i zapobiec rozprzestrzenianiu się wymysłów małoletnich, jak to nazywano. Przed kolejnym objawieniem (13 sierpnia) dzieci zostały podstępem aresztowane i wywiezione do Ourém. Tam zamknięto je w więzieniu: upokarzano, zastraszano i przesłuchiwano, chcą wybić im z głowy „tę Piękną Panią”, ale też (jakby dopuszczając jednak, że ta Pani istnieje), dowiedzieć się, o tajemnicach, które dzieci od „tej z nieba” usłyszały.

 

W więzieniu spędziły dwa dni w zbiorowej celi razem z dorosłymi przestępcami. Ku zaskoczeniu strażników, inni więźniowie zaczęli modlić się z dziećmi. Wspólnie odmawiano różaniec, a ponadto Łucja, Hiacynta i Franciszek uczyli tych z nimi uwięzionych katechizmu, tak jak zapamiętali katolickie nauczanie z domu i z kościoła. To był czas, w którym katolik naprawdę mógł być za swą wiarę zamordowany. Takie ofiar w czasach masońskich rządów liczono w Portugalii w setki. Dzieci też się tego bały i o tym ze sobą rozmawiały. Ale ich dziecięcy strach zadziwia czymś, co można by po prostu nazwać bezgraniczną ufnością w Bogu. To w więzieniu właśnie Franciszek powiedział: Jeżeli nas naprawdę zabiją, będziemy niedługo w niebie!

 

 

Tomasz A. Żak

 

Przeczytaj także: 

Wiatrak - Pierwsza pocztówka z Fatimy

Studnia - Druga pocztówka z Fatimy

 

 


DATA: 2019-02-21 14:15
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
11
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@Marek: Jesteś pewien, że nie doszli?
1 miesiąc temu / ma
 
Wolnomularze też w naszym kraju chcą dojść do władzy, pilnujmy się nie dajmy się wykorzystać.Polska stoi na straży chrześcijaństwa i wiary .
ponad 1 rok temu / Marek
 
Dziekuje za ten piekny artykul.
ponad 1 rok temu / Quito Akita
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.