DZIŚ JEST:   19   STYCZNIA   2020 r.

II Niedziela Zwykła
Św. Józefa Sebastiana Pelczara
Św. Henryka, biskupa
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 9  >   Społeczeństwo

Grzegorz Kucharczyk

Dwadzieścia lat życia w strachu


W szeregu ważnych rocznic przypadających w roku 2009 nie sposób pominąć dwudziestej rocznicy powstania „Gazety Wyborczej”: dziennika, który przez cały okres swojego istnienia – zwłaszcza na początku lat 90. ubiegłego stulecia, gdy zajmował pozycję niemal monopolistyczną na rynku dzienników ogólnopolskich – wywierał niezwykle istotny wpływ na formację intelektualną inteligencji w rodzącej się III RP. Chociaż od paru lat – dzięki pojawieniu się realnej (ale czy lepszej?) konkurencji na rynku prasowym i wzrastającej dostępności Internetu – pozycja „inżyniera dusz” zajmowana przez GW wydaje się słabnąć, to jednak ciągle wywiera ona niepośledni wpływ, zwłaszcza w toczącej się obecnie w Polsce wojnie kulturowej. Dość wspomnieć tzw. „sprawę Agaty” czy ostatnie, udane naciski na władze Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w celu wykluczenia z publicznej i naukowej debaty „nieprawomyślnych” poglądów na temat homoseksualizmu.

Niniejszy tekst stanowi próbę (siłą rzeczy, bardzo ogólną i skrótową) spojrzenia na wizję polityczną i kulturową propagowaną w GW. Koncentruję się na pierwszych latach jej istnienia, gdyż jest to okres najważniejszy – wtedy wizja owa przyjmowała kształt ostateczny i miała największą możliwość oddziaływania na setki tysięcy czytelników.

Od razu należy zauważyć, że najczęściej używanym instrumentem oddziaływania na czytelników stosowanym przez redakcję GW był strach i konsekwentne budowanie nastroju zagrożenia. Niekiedy można odnieść wrażenie, że gazetę redagują obsesjonaci maniakalnie przerażeni rzeczywistością zaistniałą po roku 1989. Zresztą sam redaktor naczelny GW pisał o sobie w roku 1992: Należę do tych, którzy od dwóch lat żyją z obsesją zagrożeń specyficznym syndromem posttotalitarnym. Na ten syndrom składają się: populizm, ksenofobia, spiskowa wizja świata, pokusa religijnego fundamentalizmu i autorytarna tęsknota za władzą silnej ręki (GW, 3 II 1992).

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

 

W amerykańskim Plainfield w stanie New Jersey, policja aresztowała katolickiego księdza oraz pięciu obrońców życia, którzy odmówili opuszczenia kliniki aborcyjnej. Działacze pro life modlili się oraz chcieli udzielać pomocy matkom, które przybyły do kliniki zabić swoje nienarodzone dziecko.

 
 

W średniowiecznej sztuce chrześcijańskiej możemy zobaczyć, że podobnie jak św. Piotra przedstawia się z pękiem kluczy, a św. Pawła z mieczem, czterej ewangeliści są symbolicznie przedstawiani ze skrzydlatym zwierzęciem lub człowiekiem. Każdemu z ewangelistów przypisuje się jedno konkretne stworzenie. Znaczenie tego artystycznego zwyczaju nie jest powszechnie znane. Co zatem oznaczają symbole ewangelistów? 

 

Premier Mateusz Morawiecki w zdecydowany sposób odpowiedział na komentarze ze strony Moskwy, które prowadzą do manipulacji historycznych działających na niekorzyść Polski. – Nie damy się zastraszyć, nie damy się sprowokować różnym kłamstwom i bredniom, które płyną zza wschodniej granicy – mówił szef rządu.

 

Międzynarodowa koalicja katolików Acies ordinata zorganizowała w Monachium protest przeciwko promowanej przez kard. Reinharda Marxa „Drodze Synodalnej”. Wśród wiernych zgromadzonych w stolicy Bawarii był również abp Carlo Maria Vigano, który po raz pierwszy od ponad roku pokazał się publicznie. Wierni wygłosili mocne stanowisko, zarzucając niemieckim hierarchom promowanie homoseksualizmu i nauki niezgodnej z doktryną Kościoła.

 

Niekiedy wskazuje się, że gdy wybuchało powstanie styczniowe, Anglicy oddawali pierwsze metro. To jest fałszywy dylemat. Polacy po to szli do powstań – także do powstania styczniowego – żeby sami mogli budować metra i nie tylko metra, żeby modernizacja nie wymknęła się im z rąk, żeby służyła ich wspólnocie, realizacji ich wartości, ich tożsamości – mówi w rozmowie z Michałem Wałachem dr hab. Henryk Głębocki, historyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jak zauważa, XIX-wieczne pytania o zasady modernizacji są aktualne i dziś, gdy Polska znajduje się w instytucjach stworzonych przez kraje zachodnie. – To jest pytanie o to, czy chcemy być podmiotowymi uczestnikami tych zmian, czy chcemy nadawać im kształt, który będzie nie tylko wyrażał nasze rzeczywiste, na przykład ekonomiczne, polityczne, geopolityczne interesy, ale także – ośmielę się użyć terminu – interesy kulturowe – dodaje.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.