DZIŚ JEST:   22   LUTY   2019 r.

Katedry św. Piotra Apostoła
Św. Małgorzaty z Kortony
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 63  >   GOSPODARKA

Dobro zwierząt czy ludzi?

Dobro zwierząt czy ludzi?

Zakaz hodowli zwierząt futerkowych w Polsce oznacza likwidację przemysłu eksportującego za około półtora miliarda złotych rocznie.

 

Działalność antyfutrzarska w Polsce rozpoczęła się już w latach osiemdziesiątych. Kilka lat temu pod pretekstem walki z cierpieniem zwierząt organizacjom ekologicznym udało się zebrać ponad dwieście tysięcy podpisów pod obywatelskim projektem ustawy w tej sprawie, ale został on „zmielony”.

 

Zwierzęta na pompony

 

– Żadne normy prawne, na przykład większe klatki, nie zmieniają w zasadzie nic w dobrostanie tych zwierząt – uważa Paweł Rawicki, wiceprezes stowarzyszenia Otwarte Klatki.

– Trudno o bardziej jaskrawy przykład cierpienia zwierząt niż zamykanie dzikich zwierząt w małych klatkach tylko po to, aby po kilku miesiącach zabić je w brutalny sposób, a następnie zmienić w pompony czy obszycia kurtek. Naszym zdaniem zwierzę nie jest rzeczą i w XXI wieku nie powinno być już miejsca na tego rodzaju działalność – argumentuje Mikołaj Jastrzębski z fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!

Ponadto Jastrzębski dodaje, że fermy futrzarskie są bardzo uciążliwe dla okolicznych mieszkańców i negatywnie wpływają na środowisko naturalne zarówno za sprawą przedostających się do gruntu odchodów, jak i ucieczek norek amerykańskich.

– Ci, którzy chcą likwidacji polskich hodowli, wydają się zaskoczeni faktem, że produkcja zwierzęca wiąże się ze zwykłymi dla wsi czynnościami i zapachami, które w jej wyniku powstają. Nie ma żadnej różnicy pomiędzy zapachem obory, chlewni, kurnika czy stajni a fermy zwierząt na futra – odpowiada na ten argument Marek Miśko, dyrektor generalny Polskiego Przemysłu Futrzarskiego.

Przeciwnego zdania jest Rawicki, który twierdzi, że fetor z ferm zwierząt futerkowych jest znacznie większy – tak duży, że pobliscy mieszkańcy przez całe lato nie mogą otworzyć okien. Zatrzymuje to także rozwój innych inwestycji choćby w sektorze turystycznym. Dlatego zostały przygotowane dwa projekty ustaw likwidujących w Polsce całą branżę.

Przemysł futrzarski nie podoba się nie tylko organizacjom prozwierzęcym, przy których współudziale powstały projekty, ale również niektórym politykom. Pierwszy z projektów został podpisany przez kilkudziesięciu posłów PiS (orędownikiem ustawy jest prezes Jarosław Kaczyński), a drugi przez polityków PO i Nowoczesnej. Likwidacji przemysłu futrzarskiego sprzeciwiają się natomiast niektórzy politycy PiS, ale też politycy Kukiz’15 i Wolności.

– Znowu poddajemy się ekologicznym fanaberiom wbrew naszym własnym narodowym interesom! – skomentował europoseł Robert Jarosław Iwaszkiewicz, wiceprezes Wolności.

Hodowcy odpowiadają ekologom, że ich fermy spełniają wyśrubowane normy (na przykład podwójne ogrodzenia czy powiększane klatki) i w tym celu wielu z nich pobrało w bankach kredyty, których po likwidacji branży nie będą w stanie spłacić, a zwierzęta nie są traktowane w sposób brutalny.

– Siłą rodzimych hodowli jest jakość produkowanego surowca, biorąca się wprost z najwyższych na świecie standardów, które spełniają polskie gospodarstwa. Zależność jest tu prosta: im większa dbałość o zwierzęta, tym wyższa wydajność gospodarstwa i wyższa cena uzyskiwana za okrywę włosową – zapewnia Jacek Podgórski, dyrektor Instytut Gospodarki Rolnej.

 

---

 

Tomasz Cukiernik – publicysta i podróżnik, autor książek: Prawicowa koncepcja państwa, Dziesięć lat w Unii. Bilans członkostwa i Socjalizm według Unii.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Hodowanie i mordowanie zwierząt tylko dla pychy futrzanej bogatych pań jest wg mnie grzechem! Nie ma na to żadnego usprawiedliwienia - zwłaszcza ekonomicznego! Wg takiej filozofii powinno się propagować wśród kobiet prostytucję - super zarobki!W Belgii ostatnio zakazano takiej hodowli, ale barbarzyńską, katolicką Polskę na to nie stać? Podobnie zakazuje się na Zachodzie "tuczenie" gęsi (powodowanie przerostu chorej wątroby!) na smaczny pasztet! W Polsce wolno! i jedno i drugie. A i trzecie, bo niedawno zniesiono po cichutku - zakaz uboju rytualnego. Czytaj - wolno zabijać w celach relgijnych dla Żydów i muzułmanów zwierzęta (krowy, owce) w sposób okrutny, bez znieczulania! Wprawdzie to wbrew polskim przepisom, ale...tu zrobiono wyjątek! Świetny finansowy interes dla nas, bo bogaci muzułmanie i wyznawcy judaizmu nie chcą się sami tym "brudzić".Jesteśmy czołowym exporterem takiego mięsa.Myślę, że nie wynika to absolutnie z przykazania: "Czyńcie sobie ziemię poddaną"!
6 miesięcy temu / Stan Poznań
 
 

Kazimierz Przeszowski z Centrum Życia i Rodziny mówi o zagrożeniach płynących z edukacji seksualnej i programów promocji LGBT, które władze Warszawy implementują do programu nauczania dzieci.

 
 

Izraelski dziennik „Jerusalem Post” przyznał, że na swoich łamach dystrybuował nieprawdziwe informacje o rzekomym morderstwie 200 tys. Żydów, którego mieli dokonać Polacy. Redakcja przyznała, że informacje, którymi się posługiwała, nie były rzetelne i podkreśliła, że Polacy odpowiadają za uratowanie 100 tys. Żydów z Holocaustu.

 

Dwaj niemieccy biskupi opowiadają się za zmianami w celibacie. Bp Peter Kohlgraf z Moguncji i bp Georg Bätzing z Limburga podkreślają wprawdzie, że bezżenność ma swoje zalety, ale ich zdaniem byłoby lepiej, gdyby była fakultatywna.

 

"Hipokryzją byłoby ograniczać skandal pedofilii, ignorując plagę homoseksualizm, który jest nie tylko występkiem przeciwko ludzkiej naturze, ale także formuje strukturę władzy w Kościele" - mówi prof. de Mattei.

 

Jan Tomasz Gross powiedział, że „Polacy zabili na wsiach więcej Żydów niż Niemcy w obozach zagłady”. Skandaliczne słowa padły podczas konferencji poświęconej Holocaustowi, która odbyła się w Paryżu. W antypolskim wystąpieniu, Jan Tomasz Gross zaatakował również Kościół i katolicką rozgłośnię radiową.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.