DZIŚ JEST:   17   LIPCA   2018 r.

Św. Aleksego Bożego
Św. Leona IV, papieża
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 63  >   GOSPODARKA

Dobro zwierząt czy ludzi?

Dobro zwierząt czy ludzi?

Zakaz hodowli zwierząt futerkowych w Polsce oznacza likwidację przemysłu eksportującego za około półtora miliarda złotych rocznie.

 

Działalność antyfutrzarska w Polsce rozpoczęła się już w latach osiemdziesiątych. Kilka lat temu pod pretekstem walki z cierpieniem zwierząt organizacjom ekologicznym udało się zebrać ponad dwieście tysięcy podpisów pod obywatelskim projektem ustawy w tej sprawie, ale został on „zmielony”.

 

Zwierzęta na pompony

 

– Żadne normy prawne, na przykład większe klatki, nie zmieniają w zasadzie nic w dobrostanie tych zwierząt – uważa Paweł Rawicki, wiceprezes stowarzyszenia Otwarte Klatki.

– Trudno o bardziej jaskrawy przykład cierpienia zwierząt niż zamykanie dzikich zwierząt w małych klatkach tylko po to, aby po kilku miesiącach zabić je w brutalny sposób, a następnie zmienić w pompony czy obszycia kurtek. Naszym zdaniem zwierzę nie jest rzeczą i w XXI wieku nie powinno być już miejsca na tego rodzaju działalność – argumentuje Mikołaj Jastrzębski z fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!

Ponadto Jastrzębski dodaje, że fermy futrzarskie są bardzo uciążliwe dla okolicznych mieszkańców i negatywnie wpływają na środowisko naturalne zarówno za sprawą przedostających się do gruntu odchodów, jak i ucieczek norek amerykańskich.

– Ci, którzy chcą likwidacji polskich hodowli, wydają się zaskoczeni faktem, że produkcja zwierzęca wiąże się ze zwykłymi dla wsi czynnościami i zapachami, które w jej wyniku powstają. Nie ma żadnej różnicy pomiędzy zapachem obory, chlewni, kurnika czy stajni a fermy zwierząt na futra – odpowiada na ten argument Marek Miśko, dyrektor generalny Polskiego Przemysłu Futrzarskiego.

Przeciwnego zdania jest Rawicki, który twierdzi, że fetor z ferm zwierząt futerkowych jest znacznie większy – tak duży, że pobliscy mieszkańcy przez całe lato nie mogą otworzyć okien. Zatrzymuje to także rozwój innych inwestycji choćby w sektorze turystycznym. Dlatego zostały przygotowane dwa projekty ustaw likwidujących w Polsce całą branżę.

Przemysł futrzarski nie podoba się nie tylko organizacjom prozwierzęcym, przy których współudziale powstały projekty, ale również niektórym politykom. Pierwszy z projektów został podpisany przez kilkudziesięciu posłów PiS (orędownikiem ustawy jest prezes Jarosław Kaczyński), a drugi przez polityków PO i Nowoczesnej. Likwidacji przemysłu futrzarskiego sprzeciwiają się natomiast niektórzy politycy PiS, ale też politycy Kukiz’15 i Wolności.

– Znowu poddajemy się ekologicznym fanaberiom wbrew naszym własnym narodowym interesom! – skomentował europoseł Robert Jarosław Iwaszkiewicz, wiceprezes Wolności.

Hodowcy odpowiadają ekologom, że ich fermy spełniają wyśrubowane normy (na przykład podwójne ogrodzenia czy powiększane klatki) i w tym celu wielu z nich pobrało w bankach kredyty, których po likwidacji branży nie będą w stanie spłacić, a zwierzęta nie są traktowane w sposób brutalny.

– Siłą rodzimych hodowli jest jakość produkowanego surowca, biorąca się wprost z najwyższych na świecie standardów, które spełniają polskie gospodarstwa. Zależność jest tu prosta: im większa dbałość o zwierzęta, tym wyższa wydajność gospodarstwa i wyższa cena uzyskiwana za okrywę włosową – zapewnia Jacek Podgórski, dyrektor Instytut Gospodarki Rolnej.

 

---

 

Tomasz Cukiernik – publicysta i podróżnik, autor książek: Prawicowa koncepcja państwa, Dziesięć lat w Unii. Bilans członkostwa i Socjalizm według Unii.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

2 lipca Wysoki Sąd Anglii i Walii wprowadził „strefę bezpieczeństwa” przed aborcyjną kliniką Marie Stopes w Londynie. W promieniu 100 metrów od budynku zabroniona jest modlitwa oraz nakłanianie do uratowania dziecka. Z takim prawem nie zgadzają się brytyjscy obrońcy życia. Zapowiadają walkę na drodze sądowej.

 
 

Prawdopodobnie już niedługo Polska stanie się najbardziej liberalnym krajem w kwestii polityki migracyjnej. Rząd przygotowuje zmiany w ustawie o cudzoziemcach oraz w ustawie o rynku pracy, w wyniku których nawet ćwierć miliona przebywających w Polsce imigrantów z Ukrainy, Rosji, Białorusi etc. na dużo łatwiejszych warunkach niż dotychczas będzie mogło uzyskać prawo stałego pobytu.

 

Wydana przez Wydział Wychowania Duchowego i Religijnego Głównej Kwatery ZHP broszura pt. „Tężnia Ducha” została wycofana. Jak ustalił portal PCh24, wzbudzająca największe kontrowersje strona poświęcona „tolerancji” znalazła się w dokumencie bez konsultacji z autorami innych tekstów i wszystkimi członkami Wydziału. Nowa wersja dokumentu ma być wolna od języka kojarzącego się z homopropagandą.

 

Poniedziałkowy amerykańsko-rosyjski szczyt w Helsinkach wywołał lawinę komentarzy. W Stanach Zjednoczonych na Donalda Trumpa spadła fala krytyki za domniemaną ugodowość wobec Rosji. Zdaniem CNN amerykański prezydent przestał być liderem wolnego świata. W obronie prezydenta USA stanął senator Rand Paul.

 

Niewykluczone, że w nowej kubańskiej konstytucji pojawi się zapis o wolnym rynku i własności prywatnej. Tej dobrej zmianie towarzyszyć może jednak inna i bardzo niepokojąca – otworzenie furtki dla zalegalizowania homoukładów.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.