DZIŚ JEST:   27   STYCZNIA   2020 r.

Bł. Jerzego Matulewicza
Św. Jana z Warneton
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 55  >   TEMAT NUMERU: FATALNE ZAUROCZENIE

Łukasz Karpiel

Dobra zmiana – problemy te same


Dobrze, że Dekalog przestaje obowiązywać po zapadnięciu zmroku, a umieszczenie ostrzeżenia Tylko dla dorosłych uwalnia całkowicie od odpowiedzialności moralnej. Bzdura? Pewnie, że tak. Dlaczego jednak decydujący o kształcie mediów publicznych zachowują się tak, jak gdyby wierzyli, iż słowa te odzwierciedlają stan faktyczny?

 

Kiedy jesienią 2015 roku – tak, to już tyle czasu minęło – ogłoszono wyniki wyborów parlamentarnych, w wielu katolickich sercach pojawiła się nadzieja, iż dobiegnie końca epoka, w której telewizja publiczna jest im wroga. Nie chodziło tylko o zmianę wektora politycznego, która w praktyce następuje za każdym razem, kiedy ster publicznych mediów wpada w ręce kolejnych ekip rządowych. Rzeczywista „dobra zmiana” oznaczać przecież powinna całkowitą reorientację programową – tak, aby prezentowane treści nie stanowiły zagrożenia dla ludzkiej duszy. Przez lata bowiem media publiczne zdążyły upaść tak nisko, że dostrzeżenie różnicy między nimi a nadawcami komercyjnymi, u których zasługujący na potępienie proceder emitowania programów będących przyczyną publicznego zgorszenia trwa już od dawna, stało się niemal niemożliwe. Mimo to z ulicy Woronicza nieustannie docierały zapewnienia o podejmowaniu misji. Przejęcie władzy przez polityków deklarujących swe przywiązanie do Dekalogu i konserwatywnych wartości można było odczytywać jako zapowiedź poważnych zmian.

Jak zatem wygląda sytuacja po ponad roku od politycznej zmiany, która zaszła na ulicy Wiejskiej? Niestety, jest źle!

Pod rządami mieniącymi się prawicowymi media publiczne wciąż przykładają rękę do promowania bluźnierstwa, pornografii i zaburzonych relacji seksualnych. Wystarczy wspomnieć tylko trzy tytuły, które już za tak zwanej „dobrej zmiany” pojawiły się na publicznej antenie utrzymywanej z pieniędzy podatnika: Ostatnie kuszenie Chrystusa, Sponsoring oraz Płynące wieżowce. Lista wątpliwych czy wręcz budzących oburzenie pozycji jest oczywiście dłuższa, jednak aby im nie robić reklamy, pomińmy je milczeniem.

 

Wciąż niezbędna aprobata „Wyborczej”

Zaskakują próby wytłumaczenia zaistniałej sytuacji, w której oferta programowa publicznego nadawcy zawiera tego typu produkcje. Jak dowiadujemy się z ust prominentnych przedstawicieli TVP, wynika to między innymi z wykupionych przez poprzednią ekipę licencji i umów. Czy jednak Polacy po to wybierali „dobrą zmianę”, aby kontynuowała ona „dzieło” koalicji PO–PSL? Nie ma przecież takiej ceny, której nie warto zapłacić, aby nie dopuścić do publicznego zgorszenia!

Należy przy tym odnotować, że źródłem lwiej części skandali wokół tego, co pokazuje publiczny nadawca, jest TVP Kultura.

Z perspektywy czasu trzeba przyznać, iż złym omenem okazało się udzielenie przez nowo mianowanego szefa tej anteny Mateusza Matyszkowicza – dotychczasowego redaktora naczelnego „Frondy‑Lux” i przedstawiciela tak zwanej hipsterprawicy – jednego z pierwszych, „programowych” wywiadów medium tak zaangażowanemu w niszczeniu kultury, jak „Gazeta Wyborcza”.

TVP Kultura, a można przypuszczać że podobnie i całe media publiczne, realizuje koncepcję, w której jest miejsce – zgodnie ze słowami samego Matyszkowicza – dla dysonansu poznawczego i występuje konieczność konfrontacji nawet z tym, z czym się nie zgadzamy. Cóż to oznacza w praktyce? Otóż właśnie pojawianie się na ekranie treści służących zarówno owej konfrontacji, jak i wywołaniu wspomnianego dysonansu. Dlaczego jednak ma w tym uczestniczyć widz z własnych pieniędzy utrzymujący nadawcę publicznego? Jakie owoce przyniesie obejrzenie przezeń scen homoerotycznych czy bluźnierczego gniotu? Bez wątpienia zatrute!

Tu dochodzimy do kwestii centralnej. Dla katolika wszystko, co ma choćby pozór zła, stanowi śmiertelne zagrożenie, albowiem oddala go od najważniejszego celu, jaki ma on do osiągnięcia – a jest nim wieczne zbawienie. Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła (1 Tes 5, 22) – napomina święty Paweł. Mieszczą się w tym również treści wypełniające media. Nieważne są więc ani pora emisji, ani ostrzegawczy znaczek, gdyż zło pozostaje złem.

 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Mam nadzieję, że z równą uwagą obserwuje Pan belkę we własnym oku.
ponad 2 lata temu / Joanna
 
 

Powstanie bitcoina wydawało się spełnieniem wolnościowych marzeń. Kryptowaluta działająca w ramach rozproszonego rejestru blockchain omijała pośrednictwo systemu bankowego i zachowywała niezależność od państwa. Za sprawą zdumiewającej ironii historii wykorzystana w bitcoinie technologia staje się narzędziem w rękach najbardziej totalitarnego państwa w dziejach. Czerwonego Smoka Xi Jinpinga.

 
 

Polska znajduje się w politycznie poprawnym gronie krajów, które ratyfikowały konwencję stambulską i nie wypowiedziały jej. Pod tym względem znajduje się w opozycji choćby do naszych południowych sąsiadów – Czechów, Węgrów i Słowaków, a nawet postępowej Wielkiej Brytanii. Szkoda, bo choć przemoc wobec kobiet należy zwalczać, to nie trzeba pod tym pretekstem promować lewackich utopii.

 

„To przykład politycznego szaleństwa”, tymi słowami przewodnicząca rosyjskiej Rady Federacji, Walentina Matwijenko, skomentowała tekst premiera Mateusza Morawieckiego opublikowany w Politico. Szef polskiego rządu odniósł się w nim do historycznych kłamstw, jakie w ostatnim czasie zaserwował światu prezydent Władimir Putin zarzucający Polsce wywołanie II Wojny Światowej i przygotowanie Holocaustu.

 

Każdy człowiek ma taki moment, w którym pyta o sens ludzkiego życia. Pytanie staje tym bardziej nurtujące, gdy dotyczy tych, których oczy otworzyły się na wieczność, a jednocześnie nigdy nie widziały doczesności.

 

Niewiele jest udanych filmów wojennych osadzonych w pierwszej wojnie światowej – zwłaszcza tych z najwyższej półki. 1917 jest udanym, wręcz świetnym filmem, ze wszech miar wartym obejrzenia. I owszem, jest to film z najwyższe półki, osadzony w pierwszej wojnie światowej. Ale nie jest to film wojenny.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.