DZIŚ JEST:   21   LUTY   2019 r.

Św. Piotra Damianiego, Doktora Kościoła
Św. Roberta Southwella
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 57  >   POLSKA

Grzegorz Braun

Dłuższa historia choroby

#HISTORIA    #KOŚCIÓŁ    #WIARA    #NAUKA

Spróbujcie wytłumaczyć polskiemu profesorowi, że to „obciach” odbierać nominację w Belwederze – obrazi się na was. Spróbujcie mu powiedzieć, że Polska Akademia Nauk to kołchoz dla profesorów, którego ojcem-założycielem był towarzysz Stalin – nie odezwie się do was więcej.

 

Najwyraźniej nie wszyscy zdążyli zauważyć, kiedy właściwie skończyła się u nas komuna, skoro musiała nas naprowadzać na właściwą odpowiedź aktorka Szczepkowska – w najlepszym czasie antenowym mówiąc głośno i wyraźnie, niczym przedszkolanka do grzecznych starszaków, że mianowicie czwartego czerwca [1989]. Ale i to przecież nie pomogło, skoro jeszcze ćwierć wieku później nawet za pomocą orła z czekolady nie dawało się jakoś wykrzesać z narodu ochoty do „świętowania demokracji” akurat pod tą datą. Teatr „transformacji ustrojowej” odgrywany na nasz użytek na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych – choć tak starannie przygotowany, bo i nieźle obsadzony (po obu „stronach” okrągłego stołu) i nieźle zaprojektowany (w oparciu o sprawdzony scenariusz operacji Trust) – jednak nie okazał się dostatecznie przekonujący. Trzeba przyznać, że Polacy gremialnie wykazywali się w tej sprawie trafną intuicją. Im więcej dokumentów wychodziło na światło dzienne z kolejnych szaf Lesiaków czy Kiszczaków – tym bardziej dowodna okazywała się hipoteza o daleko posuniętej fikcyjności, a w każdym razie powierzchownej umowności tamtych przemian. Dorastające dziś kolejne postpeerelowskie pokolenie, jeśli w ogóle wyposażone jest w jakąkolwiek wiedzę o korzeniach III/IV RP, generalnie nie daje się już nabierać ani na Wałęsę-„Bolka”, ani na Jaruzelskiego-„Wolskiego” – pozostaje wolne od złudzeń na tle mniemanej roli opatrznościowej takich kreatur i kreacji politycznych mafii, służb i lóż.

 

Dwadzieścia pięć lat quasi‑monopolu dezinformacyjnego „Gazety Wyborczej” z jej licznymi mutacjami i inkarnacjami nie zdołało utrwalić fałszywej hierarchii antywartości ani trwale przesądzić składu łże‑panteonu narodowego. Cóż za straszna ich klęska: młode pokolenie coraz częściej wybiera tak zwanych Żołnierzy Wyklętych, a nie ich prześladowców i oprawców – woli mieć za swych patronów i nauczycieli rotmistrza Pileckiego czy pułkownika Kuklińskiego, a nie ich oszczerców czy morderców. A co najgorsze – z punktu widzenia „obozu postępu” – młodzi Polacy wykazują statystycznie rosnące przywiązanie do tego, z czym rewolucja światowa walczy najzacieklej: życia, rodziny, małżeństwa, ba, nawet wprost Tradycji katolickiej. Oczywiście, praktyka życia jak zwykle nie nadąża tu za intencjami i deklaracjami – ale i tak faktem jest totalna klęska i odrzucenie wielopokoleniowych antypolskich tradycji Michników czy Smolarów. Czy to więc oznacza, że komuna istotnie odchodzi w przeszłość, ląduje gdzie jej miejsce: na śmietniku historii – a zatem można być zupełnie spokojnym, że zawartość bolszewika w Polaku będzie systematycznie spadała aż do całkowitego uleczenia w przewidywalnej, nieodległej przyszłości?

 

Zgniłe korzenie

Dwa są powody, dla których taki pogląd byłby przejawem nadmiaru optymizmu, a zarazem braku realizmu. Po pierwsze, trzeba zauważyć, że „komuna” co do swych konstytutywnych cech i kardynalnych zasad to nie tylko to, co wiążemy z konkretnymi realizacjami ustroju komunistycznego w XX stuleciu – na czele z przypadkiem rosyjskim, który wszak na początku, jeszcze zanim nazwał się Związkiem Sowieckim, nazywany był po prostu Bolszewią. Ten pierwszy tak trwały i tak zbrodniczy w działaniu projekt państwowy, rządzony przez typów spod czerwonej gwiazdy, nie był wszak źródłem ani nawet pierwszym inkubatorem zasad i poligonem zbrodniczych praktyk, które nazywamy potocznie komuną albo bolszewią. Wystarczy sięgnąć do klasyki marksizmu‑leninizmu, by szybko zorientować się, że założyciele Sowdepii (określenie, które było u nas w obiegu przed drugą wojną światową) bynajmniej nie czuli się ojcami, ale tylko kontynuatorami tej formacji. Lenin, owszem, miał nieskromne przekonanie o pionierskim charakterze swoich dokonań – ale to ze względu na skuteczność realizacji, nie zaś oryginalność pomysłu. Poczuwał się wszak do wspólnoty ducha i idei z poprzednimi pokoleniami nie tak jak on spełnionych morderców i rabusiów – jako najbardziej obiecujący przykład wskazywał oczywiście Komunę Paryską 1870 roku. Marks i Engels studiowali historię, by odnajdywać w niej bratnie dusze – w XVI wieku Müntzera z jego „wojną chłopską”, a w XVIII wieku oczywiście paryskich jakobinów.

 

Już z tych powinowactw z wyboru całkiem jasno wynika, że krytyczny stosunek do Stalina i Bieruta nie wystarcza, by trwale pozbyć się komuny. Ten nowotwór wymaga znacznie głębszej interwencji, znacznie rozleglejsze miejsce zajął bowiem w świadomości polskiej elity umysłowej, niż jej samej się zdaje – wycinany naskórkowo, ujawnia swoją żywotność w kolejnych „przerzutach”. Polska inteligencja szybko i bez żalu odrzuciła wszak właśnie to, co wprost kojarzyło się z państwową celebrą PRL i ZSRS, ale nijak nie może rozstać się z innymi idolami – przede wszystkim „oświecenia”, a szukając głębiej – także „renesansu”. Polski inteligent – i to nawet ten patriotycznie poprawny, ba, nawet „chodzący do kościoła” – traktuje zamach na tamte świeckie świętości jako przejaw chuligaństwa i próbę odbierania mu najcenniejszych skarbów jego własnej tradycji. Notabene: co do tego ostatniego nie myli się – owszem, ojcami założycielami polskiej inteligencji są ci wszyscy „bolszewicy” i „jakobini” dawnych wieków: od Kallimacha, przez Komenskiego do Kołłątaja; od szlachetnych „reformatorów” walczących z „jezuityzmem” do nie mniej szlachetnych „romantyków” walczących z „tyranią”, etc. etc.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

W stanie Orisa we wschodnich Indiach zamordowano 40-letniego chrześcijanina. Mężczyzna był ojcem piątki dzieci, a na chrześcijaństwo nawrócił się rok temu. Zaledwie dwa miesiące temu przyjął chrzest.

 
 

Po domaganiu się od szkół wprowadzenia indoktrynujących zajęć na temat tzw. mowy nienawiści, kolejnym kontrowersyjnym działaniem prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego jest podpisanie „Karty LGBT +”.  Przedstawione w niej postulaty rozwiązania budzą poważne wątpliwości z punktu widzenia prawnego. Eksperci Ordo Iuris przygotowali analizę tego dokumentu, która została zaprezentowana na briefingu prasowym.

 

Prezydent Donald Trump powiedział w środę, że cła na samochody przywożone z Europy są czymś o czym „z pewnością myślimy”. Departament Handlu ma sprawdzić, czy importowane pojazdy i części stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego USA.

 

Szymon Szynkowski vel Sęk zaznaczył, że strona polska liczy na słowa przeprosin za wypowiedź Israela Katza, mówiącego o antysemityzmie Polaków „wyssanym z mlekiem matki”. Wiceszef MSZ uważa, że izraelscy politycy powinni złożyć stosowne deklaracje jeszcze przez wyborami w tym kraju.

 

Juan Jose Aguirre, biskup pracujący niemal czterdzieści lat w Republice Środkowoafrykańskiej podzielił się swoimi przemyśleniami na temat kryzysu trawiącego obecny Kościół. Wymienił trzy powody takiego stanu rzeczy. Jednym z nich jest przyjmowanie do seminariów homoseksualistów w latach ’70 XX wieku.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.