DZIŚ JEST:   26   STYCZNIA   2021 r.

Św. Tymoteusza, biskupa
Św. Tytusa, biskupa
 
 
 
 

Digitalizacja, dehumanizacja i sztuczna inteligencja – ku temu zmierzamy?

Digitalizacja, dehumanizacja i sztuczna inteligencja – ku temu zmierzamy?
Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay.com (Comfreak)

Pandemia koronawirusa doprowadziła do przyspieszonej automatyzacji, technicyzacji życia na ogromną skalę, a także do erozji kontaktów międzyludzkich. Te uznano bowiem za ryzykowne ze zdrowotnego punktu widzenia. Nie wdając się w polemikę z twierdzeniami medyków warto przyjrzeć się długotrwałym społecznym skutkom epidemii.

 

Jednym z nich okaże się z pewnością zwiększenie popularności pracy zdalnej. Tętniące niegdyś życiem korporacyjne megabiurowce leżą odłogiem. Niewykluczone, że wiele z nich zostanie wkrótce zamienionych na mieszkania. Impuls dali – jak to współcześnie bywa – internetowi giganci. Choćby Twitter ogłaszający możliwość pracy zdalnej na zawsze. Niewykluczone jednak, że nie wszyscy zdecydują się pójść tą samą drogą. Ceną za bezpieczeństwo sanitarne jest bowiem erozja więzi międzyludzkich, ułatwiających zresztą współpracę. Tu każda firma czy instytucja musi określić swe stanowisko. Niemniej trend w stronę „odbiurowienia” pracy z pewnością przyspieszy. Oczywiście tylko w zawodach, w których jest to możliwe.

 

Wirtualizacja zbiera swe żniwo również w szkolnictwie i tu skutki negatywne wydają się jeszcze poważniejsze. Nauka w formie wirtualnej jest możliwa i może okazać się efektywna. Świadczy o tym popularność platform oferujących zdalne wykłady o masowym charakterze (tak zwane MOOC – massive open online courses). Zdalna szkoła może zatem uczyć, czy jednak także wychowywać? Wszak największe chyba przyjaźnie rodzą się właśnie w szkolnej czy akademickiej ławie i są w stanie przetrwać próbę czasu. Nie zastąpi ich okno czatu. To samo dotyczy uczelni wyższych. Brak realnego spotkania to poważne utrudnienie dla relacji uczeń-mistrz.

 

Pandemia to także radykalna transformacja życia gospodarczego. Do tej pory lwia jego część skupiała się w „świątyniach” kapitalizmu, takich jak galerie handlowe, supermarkety czy przestrzeniach rozrywki na czele z kinowymi multipleksami. Te nie odeszły całkiem w niebyt, lecz za sprawą restrykcji i ludzkich obaw straciły dominujący charakter. Wizytę w supermarkecie coraz częściej zastępuje zamówienie kuriera, a odwiedziny restauracji i związane z nimi towarzyskie spotkanie – aplikacja Uber Eats.

 

Wraz z supermarketami, kinami, restauracjami – a więc przestrzenią handlu i rozrywki (w tym spotkań towarzyskich) – przyspieszonemu procesowi digitalizacji ulegają muzea, biblioteki et cetera. Czy jednak e-book potrafi zastąpić papierową książkę? Trudno powiedzieć. Ma bowiem jej treść. Nie ma jednak jej „duszy”.

 

Ta dematerializacja życia przywołuje na myśl gnostycyzm odzierający człowieka z wymiaru cielesności. Analogie religijne są tym bardziej uzasadnione, że proces ten nie omija również kościołów. Epidemia sprawiła, że publiczny kult związany z gromadzeniem się w kościołach schodzi na dalszy plan. Przykre, ale zrozumiałe, jeśli chodzi tu o sytuację tymczasową, awaryjną, wynikającą z konieczności. Problematyczne, jeśli zastąpienie Mszy świętej jej transmisją wejdzie na stałe w krew, gdy już nie będzie ani epidemii ani dyspens. A że jest to opcja wygodniejsza, to zagrożenie staje się tym bardziej realne.

 

Sztuczna inteligencja

Digitalizacja i dehumanizacja wiążą się także z przemianami związanymi ze sztuczną inteligencją. Jej rozkwit zaczął się już w czasach sprzed pandemii, choć można spodziewać się, że sytuacja sanitarna przyspieszy prace nad nią. Jeśli jednak zastanawiamy się, jak wyglądać będzie świat z upowszechnioną sztuczną inteligencją, musimy zdać sobie sprawę, że niekoniecznie na ulicach zaroi się od maszyn przypominających ich twórców. Niewykluczone, że ci wezmą sobie do serca teorię japońskiego inżyniera Masahiro Moriego z lat 70. XX wieku: roboty zbyt przypominające ludzi niekoniecznie wywołują ich sympatię. Przeciwnie – często powodują wręcz odrazę. To skutek zjawiska określonego mianem doliny niesamowitości (uncanny valley). Prowadzi to do sytuacji, gdy roboty przypominające ludzi budzą u nich dyskomfort.

 

Na przykład typowy robot przemysłowy budzi obojętne uczucia ludzi. Gdy zapewni się jego częściowe podobieństwo do człowieka dochodzi do wzrostu odczuwanej wobec niego sympatii. Następnie jednak proporcje te odwracają się, gdy robot zaczyna zbytnio przypominać człowieka. Wpadamy wówczas bowiem w tak zwaną uncanny valley – dolinę niesamowitości. Roboty łudząco przypominające ludzi, jeśli wiemy, że są sztucznymi tworami, budzą w nas grozę. Podobnie jak filmowe zombie.

 

Trwają jednak prace nad oswajaniem ludzkości z robotami. W 2009 roku ogłoszono powstanie robota iCub – maszyny z dziecięcą buzią i naśladującą ludzkie ruchy. Tak zwany iCub wciąż uchodzi za jeden z symboli podobieństwa do człowieka. Od tej pory jednak powstał szereg kolejnych humanoidalnych maszyn. Jednym z nich okazała się Sophia – żeński robot humanoidalny.

 

Jak zauważa Malwina Wrotniak na bankier.pl „najgłośniejsze dzieło hongkońskiej firmy Hanson Robotics wielokrotnie publicznie konwersowało ze znanymi personami (od Angeli Merkel po Willa Smitha), za każdym razem w podobnym stopniu zdumionymi, że rozmówca udziela odpowiedzi nie tylko autonomicznie, ale też na temat. Żeby za przekazem werbalnym podążał też wizualny, pod skórą Sophii umieszczono 24 czujniki, pracujące niezależnie nad produkcją jak najbardziej naturalnego wyrazu robo-twarzy”.

 

Sophia zdaje się przełamywać odrazę, jaką budzą w ludziach humanoidalne roboty. W każdym razie udało się jej to w przypadku władz Arabii Saudyjskiej, które obdarzyły ją nawet obywatelstwem. W tej sprawie jest też polski smaczek – humanoid otrzymał również indeks krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej.

 

Ostatnio Sophia wzięła się za biznes reklamowy i zachęca do wydania 149 dolarów na „Małą Sofię”, a więc niespełna 30 centymetrowego robota wzorowanego na niej. Ta „robot siostra” uczy dziewczynki w wieku od 8 lat technologii, programowania czy nauk ścisłych, a w szczególności – pracy ze sztuczną inteligencją. Na stronie Indiegogo Sophia zachęca do wyłożenia 149 dolarów na egzemplarz „Małej Sophii”: „Jest ciekawa świata i chce, żebyś pomógł jej uczyć się nowych rzeczy. Możecie uczyć się razem”.

 

Ciekawostkę na rynku robotów stanowi Pepper. Pod względem wyglądu nie przypomina człowieka. W każdym razie niecałkowicie. Bywa nazwany robotem półhumanoidalnym. Służy jako recepcjonista, pomoc w barach, ale także kwestujący na WOŚP. W 2017 istniały już tysiące egzemplarzy tego robota.

 

Zdaniem Malwiny Wrotniak sztuczna inteligencja to nie tylko byty fizyczne. To przede wszystkim sieci neuronowe, algorytmy czy innego typu maszyny. Z drugiej jednak strony rynek robotów humanoidalnych rośnie w siłę. Na przykład portal Market Watch szacuje, że wzrośnie on od 497,3 milionów dolarów w 2020 roku do 2,2 miliarda dolarów w 2026 roku.

 

Czy robot zabierze mi pracę?

Inwazja sztucznej inteligencji to także poważne zagrożenie dla rynku pracy. Coraz więcej zawodów staje się zagrożonych automatyzacją. Istnieją nawet portale poświęcone bezpośrednio szacowaniu prawdopodobieństwa utraty pracy wskutek przejęcia jej przez roboty. Strona „Will robots take my job” pozwala na oszacowanie prawdopodobieństwa utraty miejsca zatrudnienia wskutek przejęcia go przez maszyny. Garść ciekawszych wyników:

 

- szansa na przejęcie przez roboty pracy programistów to 48 procent;

- zagrożenie dla nauczycieli to jedynie 1 procent;

- dla duchownych – 0,8 procent;

- dla kierowców – aż 89 procent.

 

To oczywiście pewne przybliżenia, a rezultaty są niepewne. Niemniej dają pewien obraz rzeczywistości.

 

Czy jednak cyfryzacja wielu dziedzin, a szczególnie sztucznej inteligencji, musi prowadzić do szkodliwych skutków? Kai-Fu Lee w książce „Inteligencja sztuczna rewolucja prawdziwa, czyli Chiny USA i przyszłość świata” proponuje pozostawienie robotom zajęć technicznych, a ludziom pozostawienie tych wymagających emocji, współczucia czy w ogóle troski o innych. Jego zdaniem eksplozja dobrobytu, spodziewana wskutek erupcji sztucznej inteligencji, umożliwi wynagradzanie zajęć dziś wykonywanych w formie wolontariatu lub słabo płatnych, a związanych z opieką nad innymi. W tym ujęciu eksplozja sztucznej inteligencji doprowadziłaby paradoksalnie do świata bardziej ludzkiego. Pozostaje jednak pytanie: czy to realna wizja czy przejaw myślenia życzeniowego?

 

 

Marcin Jendrzejczak

  

 


DATA: 2020-11-27 08:19
AUTOR: MARCIN JENDRZEJCZAK
 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
18
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

święta prawda
1 miesiąc temu / pjoter
 
Wczoraj wyjaśniałem, że szanowni komentatorzy @123 i @Paweł nie rozumieją istoty problemu i natury sztucznej inteligencji. Niestety, moje argumenty i tezy okazały się chyba zbyt brutalnie prawdziwe, więc moderator wpisu nie puścił. Spróbuję więc łagodniej. Każdy chyba zdaje sobie sprawę, że na tym świecie, gdy w grę wchodzi zysk - postępu nic nie zatrzyma. AI umożliwia zwiększenie efektywności, a zatem i zysku. Naturalnie są tego koszty, np. "odhumanizowanie" procesu decyzyjnego. Już dziś w wielu życiowych kwestiach /np. w ubezpieczeniach, w bankowości, w medycynie/ decyzje podejmują nie ludzie, lecz algorytmy - czyli sama istota sztucznej inteligencji. Często nawet o tym nie wiemy, a żałosne próby urzędowych ograniczeń w tej sferze są nieskuteczne - bo algorytm się nie rozczula, więc skuteczniej od człowieka realizuje założone cele. Skutek będzie taki jak zawsze: będą wygrani i przegrani. Tylko tym razem wygrani będą ci sprytniejsi! Reszta, no cóż...
1 miesiąc temu / programmer
 
@programmer - szanowny, jesteś pewnie zbyt młody, aby pamiętać jak już komuna budowała nam nowy, wspaniały świat. Wszyscy mieli mieć po równo, i mieli: wspólne mieszkania, ale nie wille jak wielu sobie wyobrażało, ale tzw. komunałki gdzie każdy pokój zajmowała inna rodzina a kuchnia, korytarz i łazienka były wspólne. Jednakowe ubrania - ale nie od znanych projektantów a tzw. kufajki wygogluj sobie. Taki sam dostęp do produktów żywnościowych, normowany tzw. kartkami na żywność. W efekcie - klasa robotnicza żywiła się kiepskiej jakości ziemniakami, a o mięsie mogła tylko pomarzyć i wszystkiego brakowało. Teraz będzie podobnie, tylko bardziej, bo technologia stwarza lepsze możliwości. A ci starzy, chorzy i nieproduktywni będą eliminowani, jako obciążający społeczeństwo lub "matkę ziemię" i zużywający niepotrzebnie jej zasoby.
1 miesiąc temu / 123
 
@Programmer. Jak przy takim myśleniu być szczęśliwym? Przy bezlitośnie logicznym myśleniu, praktyka odegra dominującą rolę. Po pozbawieniu się emocji i empatii, można przyjemność i komfort pomylić ze szczęściem. Dehumanizacja. Na inteligencję nie licz, bo ktoś przeczyta coś "starego" i westchnie z tęsknotą. Jak będzie inteligentny, to będzie tego chciał - na logikę będzie zbędny taki rewolucjonista. Praktyczni będą tępacy. Rzeczywistością będzie idiokracja. Oto głupota prezentowana na tym portalu, Panu Bogu spodobało się tą głupotą zawstydzić "mądrych tego świata". Jak chcesz to sprawdzić, to zerknij do swego serca, czy jest ono w stanie się temu sprzeciwić? Czy nie uciekniesz natychmiast do umysłu, który spaczony, będzie wymyślał setki "logicznych i bezemocjonalnych" wymówek, aby tylko uciec od serca. Pan Bóg zna nas lepiej i wie czego nam do szczęścia trzeba. Bez Niego nędza, ból i ...puder na rzeczywistość.
1 miesiąc temu / Paweł
 
Teorie o możliwości stworzenia sztucznej inteligencji, czyli czegoś niezależnego od woli człowieka nie znajdują potwierdzenia w faktach. Szerzenie mitu o sztucznej inteligencji na pewno dobrze wpływa na zbieranie funduszy przez robiących w tej branży. Może rownież być przygotowaniem do przejścia od demokracji do rzadów supermaszyny nad ludźmi , ktora będą kierować inni ludzie. Wiadomości z Chin o wielkich nadziejach chińskich komunistow związanych ze sztuczną inteligencją mogą sugerowac , że celem szerzenia mitu jest przekierowanie chińskiego państwa na fałszywą, bardzo kosztowną drogę rozwoju.
1 miesiąc temu / Mirek
 
Już Elon Musk /ten od SpaceX i Tesli/ powiedział, że sztuczna inteligencja jest groźniejsza od broni nuklearnej. I to na pewno jest prawda, aczkolwiek osobiście wolę sztuczną inteligencję od naturalnej głupoty, prezentowanej obficie na tym portalu. Cokolwiek by nie powiedzieć, AI jest bezlitośnie logiczna, a przy tym pozbawiona emocji, empatii i moralności. Większość naszych problemów bierze się zaś z tego, że emocjom i moralności dajemy pierwszeństwo przed logiką. No więc to się skończy. Depopulacja sprowadzi ludzkość do zdrowej liczebności 1, no może 1,5 miliarda osobników o inteligencji wyższej, niż dzisiejsza średnia - i wszyscy będą szczęśliwi, zasobów wystarczy na dłużej, środowisko się zregeneruje, będzie więcej przestrzeni życiowej i mniej konfliktów. Będzie nowy, wspaniały świat, którego nie potrafimy zbudować bazując na naszym ideologiach, chciejstwie, polit-poprawności i innych przewinach nie liczących się z rzeczywistością!
1 miesiąc temu / programmer
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.