DZIŚ JEST:   26   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Dymitra z Tesaloniki
Bł. Celiny Borzęckiej
 
 
 
 

Demokracja, koalicje, przepychanki - na co nam to wszystko?

Demokracja, koalicje, przepychanki - na co nam to wszystko?
Fotograf:Adam Chelstowski/Archiwum:Forum

Czy zdobywając w polskich wyborach parlamentarnych ponad 8 milionów głosów i zyskując samodzielną większość można w ciągu niespełna roku stanąć nad polityczną przepaścią i mieć w perspektywie utratę władzy? I czy może się to stać nie z powodu potężnego załamania gospodarczego, a nagłej decyzji o zaprzeczeniu wszystkim swoim dotychczasowym obietnicom skierowanym wobec własnego, wiernego elektoratu wiejskiego? Niemal każdy obserwator życia publicznego jeszcze kilka tygodni temu powiedziałby, że to niemożliwe. A jednak… demokracja swoją niestabilnością zaskakuje nawet jej największych entuzjastów.

 

Kryzys w dotąd dość stabilnej koalicji zwanej Zjednoczoną Prawicą jak na dłoni pokazuje wszystkie wady systemu demokratycznego. Chodzi o postawę prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, który nagle i niespodziewanie postanowił „wziąć w obronę” wybrane gatunki zwierząt – oczywiście kosztem rolników i przedsiębiorców tworzących w Polsce miejsca pracy. „Piątka dla zwierząt” oznacza jednak nie tylko cios w polską wieś i wypowiedzenie przez PiS wojny własnemu „żelaznemu elektoratowi”, ale także potężne naruszenie fundamentalnych zasad dotyczących swobody działalności gospodarczej i prawa własności. A to właśnie owa „Piątka” – jak wynika z medialnych doniesień – okazała się jednym z głównych powodów napięć w obozie władzy.

 

Oto bowiem, w myśl nowych przepisów firmowanych przez Jarosława Kaczyńskiego, przedsiębiorcy prowadzący dotąd legalną działalność będą musieli zwinąć interes. Nagle, niespodziewanie, w ciągu kilku miesięcy. Kredyty? Inwestycje? Miejsca pracy? Nieważne. Nieważne są także inne branże, które – choć tym razem niedotknięte zmianami – mogą odczuwać potężne obawy o swoją przyszłość. Skoro bowiem teraz w oparciu o widzimisię prezesa dokonano rewolucji w branży produkującej futra i mięso, to co będzie w przyszłości? Cóż… inwestowanie w państwie tak niestabilnym prawnie zaczyna nabierać cech hazardu, a przecież zdecydowana większość ludzi traktuje swoje firmy jako sposób utrzymania rodziny, a nie jak okazję do ryzykownej gry w kasynie.

 

To jednak nie koniec, gdyż „Piątka dla zwierząt” Jarosława Kaczyńskiego daje ekologom potężne uprawnienia stanowiące de facto ograniczenie prawa własności. „Zieloni” będą bowiem mogli – bez wyroku sądu – odbierać właścicielowi jego zwierzę. Wystarczy, że same organizacje autorytatywnie uznają, iż działanie właściciela zagraża zdrowiu lub życiu zwierzęcia. Aktywistom ma towarzyszyć policjant, strażnik gminny lub weterynarz, a za całą akcję zapłaci właścicieli, chyba że koniec końców interwencja zostanie uznana za nieuzasadnioną. Czy jednak w obliczu prozwierzęcego skrętu partii rządzącej można w ogóle liczyć w tej materii na sprawiedliwe traktowanie i brak faworyzowania aktywistów? Niech każdy odpowie sobie sam…

 

Upór prezesa PiS w dążeniu do „zielonej” rewolucji natrafił jednak na opór. Przeciw była garstka posłów KO, zdecydowana większość PSL-Kukiz’15 i cała Konfederacja, jednak najliczniejszą opozycję Jarosław Kaczyński znalazł we własnym klubie, co doprowadziło do politycznego kryzysu. Politycy PiS-u sprzeciwiający się woli prezesa zostali zawieszeni, zaś los koalicji tworzonej wraz z Solidarną Polską i Porozumieniem stanął pod znakiem zapytania.

 

Najpierw – tuż po głosowaniu nad „Piątką dla zwierząt” – padały mocne, stanowcze słowa, a poseł Marek Suski mówił nawet, że „byli koalicjanci powinni pakować biurka”. Potem doszło do obustronnego wyciszenia, np. na konferencji prasowej ton złagodził także Zbigniew Ziobro. Rozmowy na temat przyszłości Zjednoczonej Prawicy trwały kila dni, a społeczeństwo otrzymywało bardzo nieprecyzyjne komunikaty dotyczące przyszłości władzy w Polsce, co zrodziło poczucie potężnej destabilizacji życia publicznego. I choć – koniec końców – liderzy obozu władzy doszli do porozumienia, to niesmak pozostał, zaś opanowanie nastrojów w polityce nie dało Polsce tak potrzebnej dziś stabilności ekonomicznej i społecznej. Wszak cały czas dziesiątkom tysięcy ludzi w oczy zagląda widmo konieczności zakończenia prowadzenia swojej działalności.

 

Owa fatalna w skutkach niestabilność gospodarcza, ale też społeczna i polityczna, nie stanowi jednak wypadku przy pracy. To konsekwencja, a wręcz kwintesencja demokracji. Mówimy bowiem o ustroju, którego istotnym elementem jest zmiana: zmiana rządzących po wyborach i zmiana przepisów w zgodzie z ich ideologią – w tym nawet wprowadzanie rewolucyjnego zamętu w sprawach fundamentalnych, wyrastających z prawa naturalnego i jako takich niepodlegających zmianie. To właśnie w demokracji możliwe jest ogłoszenie, że „małżeństwem” jest – wbrew logice, tradycji i ludzkiej naturze – związek dwóch mężczyzn, natomiast człowiekiem nie jest człowiek w prenatalnej fazie życia. To też w tym pokracznym systemie można z dnia na dzień uznać, że coś, co od wieków było legalną i godną formą działalności gospodarczej i utrzymywania swoich rodzin, nagle staje się czymś „niemoralnym”, a poparcie dla zmiany staje się wręcz warunkiem do uznania kogoś za „dobrego człowieka”.

 

Inna sytuacja obowiązuje natomiast w systemach tradycyjnych, z katolicką monarchią na czele. Tam pewne prawa zwyczajowe mogły – nawet w formie niespisanej – funkcjonować przez setki lat. Dotyczyło to tak rozwiązań regulujących stosunki władcy z poddanymi (którzy cieszyli się zdecydowanie większą wolnością niż w teoretycznie wolnościowej demokracji) czy relacji z Kościołem, jak i samorządów branżowych czy przywilejów dla konkretnych gmin lub miast. Podobnie sytuacja wyglądała z granicami jednostek administracyjnych (województwa, księstwa, ziemie, hrabstwa, etc.), które wyrastały z odległej historii i tworzyły organiczne społeczności lokalne. Król zaś – i to niezależnie czy w republikańskiej Rzeczypospolitej czy Francji epoki ancien regime – nie mógłby pozwolić sobie na nieustanną zmianę prawa.

 

Spójrzmy chociażby na współczesną, demokratyczną Polskę, gdzie regularnie podnosi się podatki i wprowadza rozmaite nowe opłaty i daniny oraz na XVIII-wieczną Francję, gdzie wszechwładny – przynajmniej w powszechnej opinii – król Ludwik XVI musiał w roku 1789 pierwszy raz od 175 lat zwołać Stany Generalne, aby zreformować finanse państwa i oficjalnie wprowadzić nowe podatki. Podobnież i w szlacheckiej Rzeczypospolitej podniesienie podatków bez zgody płacących byłoby niemożliwe. Natomiast we współczesnej demokracji w okresie od wyborów do wyborów rządzący mający większość w parlamencie mogą zrobić wszystko – od zakazania wybranych działalności gospodarczych, przez drastyczne podniesienie danin publicznych, po absurdalne zaprzeczanie prawu naturalnemu.

 

Który więc z tych systemów jest naprawdę wolnościowy – monarchia oparta na tradycji czy liberalna demokracja?

 

 

Michał Wałach

 

 

Czytaj także:




DATA: 2020-09-26 12:57
AUTOR: MICHAŁ WAŁACH
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
8
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Czy Kaczynski to nie ten Pan co do Polski w 2008 roku po 70 latach banicji zaprosil do Polski masonska organizacje Synow Przymierza B?nai B?rith ? A jednym z celow masonerii jest to co napisal @Norkowidz. Niestety alternatywa nie jest neomarksistowskie PO.
28 dni temu / petla
 
Urzędy Pracy oferują częściową refundację kosztów utworzenia nowego miejsca pracy. Pomijam problem obwarowania jej 1001 mniej lub bardziej bzdurnych biurokratycznych wymogów. Najważniejsze jest to, że firmy rodzinne są wykluczone z tej refundacji, zarówno firmy prywatne, jak i spółki. Nawet zbieżność nazwisk właścicieli, wspólników i zatrudnianych jest od razu podstawą do odrzucenia wniosku bez rozpatrywania.
28 dni temu / Republikanin
 
Ostatnie dokonania PIS-u są kolejnym dowodem na fasadowość liberalnej demokracji. Liberalna demokracja została wynaleziona przez anglosaskich protestantów dla kontrolowania większości przez mniejszość, czyli rządów oligarchicznych z kłamstwem dotyczącym każdej sprawy, jako naczelna zasadą. W Polsce nie ma miejscowej oligarchii , która choćby w jakims zakresie dbała o interesy wszystkich . U nas tę rolę pełnią rządy obcych , silnych państw i zagraniczne korporacje. Dokładnie to wynika z ostatniej antypolskiej zagrywki PIS-u. To jest osłabieniem konkurencyjności polskiej produkcji żywności. Jak wiemy to samo dzieje sie we Francji , Niemczech, Holandii itd. To oznacza, że dojdzie w końcu do podpisania umowy handlowej z USA i dlatego amerykańskie korporacje przy pomocy marionetkowych europejskich rządów zawczasu niszczą swoją konkurencję
29 dni temu / Mirek
 
Autorze artykułu- a co zamiast demokracji i się marzy?? Junta Jaruzelskiego z mordowaniem opozycji,księży Popiełuszki,Zycha, Suchowolca?? Albo psedodemokracja Putina z eliminowaniem truciznami przeciwników politycznych??
29 dni temu / Ironia
 
Krok po kroku wprowadzamy jest totalitaryzm. Jeszcze chwila i nie będziemy mieli żadnych praw, oprócz prawa do siedzenia cicho. Sprawdzono już u nas istnienie mentalności niewolnika tym, że nas pozamykali w domach, że pozbawili nas twarzy. Test wypadł po ich myśli, wiec teraz kolejny krok- zniszczyć małe gospodarstwa, bo one żywiły ludzi w czasie wojny i najgłębszego kryzysu w PRL. To ze wsi kupowano żywność jak jej nie było w sklepach. Ustawa mocno uderza w rolników, dlatego myślę że w pewnym momencie niepokorni nie będą mogli kupić jedzenia w sklepach, a z powodu likwidacji małych gospodarstw także na wsi. Dlatego obie ustawy i bezkarność+ i 5dla zwierząt są istotnymi elementami wprowadzania totalitaryzmu.
29 dni temu / Polka
 
Chodzi o na razie prawne uczłowieczanie zwierząt i uzwierzęcanie człowieka. Realizacja zaleceń masońskich. Stąd ogromne bezrobocie, niszczenie przemysłu, ogłupianie propagandą.
29 dni temu / Norkowidz
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.