DZIŚ JEST:   25   CZERWCA   2018 r.

Św. Wilhelma Opata
Bł. Doroty z Mątowów
 
 
 
 

Dekomunizacja półgębkiem nie wystarczy. Pora oczyścić uczelnie!

Dekomunizacja półgębkiem nie wystarczy. Pora oczyścić uczelnie!
PCh24

Pod egidą wicepremiera Jarosława Gowina kształtów nabiera „konstytucja dla nauki”. Rozwiązanie jakże potrzebne w realiach jakich dziś przyszło funkcjonować szkolnictwu wyższemu. Jest jednak obawa, że zmiany w pewnych dziedzinach zatrzymają się wpół drogi. Mowa o dogłębnej dekomunizacji szeregów. Bo to, że ludzie o skrzywionym kręgosłupie moralnym nie mogą kształcić młodych, nie podlega przecież żadnej dyskusji.

 

Nowa „konstytucja dla nauki”, to w założeniu reforma szkolnictwa wyższego i systemu nauki, jakiej jeszcze w Polsce nie było. Ma usprawnić zarządzanie wyższymi szkołami i placówkami naukowymi, ujednolicić przepisy i skrócić ich dość siermiężny katalog, oraz dać uczelniom więcej swobody… Po latach komunizmu i ponad ćwierćwieczu postkomunistycznej transformacji zmiany są potrzebne. To nie ulega wątpliwości. Czy jednak o czymś nie zapomniano?

 

Tak! Dekomunizacja. Uwagę na to „drobne” przeoczenie zwróciło Ministerstwo Sprawiedliwości, które opiniując „konstytucję” zaproponowało, by dołożyć do niej zakaz pracy na uczelniach dla osób w przeszłości pracujących lub współpracujących z organami bezpieczeństwa państwa PRL. Jak podała „Rzeczpospolita”, stanowisko takie do Ministerstwa Nauki przekazał wiceminister sprawiedliwości Michał Woś. „Projektowane przepisy umożliwiają, by w dalszym ciągu na uczelni wyższej były zatrudniane osoby powiązane z reżimem komunistycznym. Nie ulega wątpliwości, że zmiana takiego stanu rzeczy winna stanowić priorytet reformy ze względu na szczególną rolę przypisaną nauczycielowi akademickiemu” – argumentował.

 

Resort nauki zdaje się aż tak daleko pójść nie chce. Rektorzy, ich zastępcy i dziekani muszą już teraz składać oświadczenia lustracyjne, a wymóg ten ma zostać rozszerzony na inne stanowiska kierownicze, zaś byli współpracownicy nie zostaną profesorami. Czy jednak to wystarczające rozwiązanie? Wciąż do pracy ze studentami delegowani będą mogli być ludzie o wątpliwym morale. Co cennego do przekazania ma były „TW”, były „esbek” czy też inny „czerwony” Towarzysz?

 

Warto pamiętać, że „dobra zmiana” wzięła się za bary z pozostałościami po systemie komunistycznym i toczy – jak się w praktyce okazuje – trudną walkę o oczyszczenie przestrzeni publicznej ze wstydliwych przecież symboli przywiązania do sowieckiego najeźdźcy. Nie można wykluczyć, że osoby dziś decyzyjne, a stawiające opór takim zmianom m.in. na szczeblu samorządowym, noszą piętno odciśnięte przez ich mentora ukształtowanego przez komunistyczny aparat. Zatem ostre cięcie w kadrach uczelnianych jest potrzebne i konieczne. Choć dla niektórych zapewne bardzo bolesne.

 

Nie ma innego sposobu. W przeciwnym razie nadal będziemy narzekać na gnieżdżącą się na uczelniach wyższych ideologię gender, dającą zielone światło projektom i inicjatywom niezgodnym z prawem naturalnym, promującym wynaturzenia i odcinającym się od źródeł cywilizacji chrześcijańskiej. To przecież nic innego jak mutacja ideologii marksistowskiej. Bez przewietrzenia, fetor będzie się wciąż unosił między uczelnianymi ławami i rodził złe owoce. „Studia” gender, promowanie bluźnierców i kneblowanie ust myślącym inaczej… To przecież nie bierze się znikąd!

 

Przykład? Wiosna roku 2017. Do Polski przyjeżdża Rebecca Kiessling, kobieta poczęta w wyniku gwałtu, prezes „Save the 1”, organizacji edukującej społeczeństwa na rzecz konieczności pełnej ochrony życia. Spotkania z nią organizowane w salach uczelnianych były zbojkotowane przez lewicowych działaczy (tak, także kół studenckich!). Mecenas Kiessling została oskarżona o „szarlatanerię” i „fundamentalizm”, a najnowsze osiągnięcia nauk medycznych, społecznych i etycznych na temat aborcji uznane za… niegodne debaty akademickiej! Warto wspomnieć jak zachowywały się w tej sytuacje uczelniane władze.

 

Tymczasem już jesienią w uczelnianych murach zagościł twórca „dnia bluźniercy” - amerykański filozof - celebryta Daniel Dennett. To jeden z twórców „nowego ateizmu”, pomysłodawca „dnia bluźniercy”, w trakcie którego m.in. wymieniane są egzemplarze Biblii na pisma pornograficzne. Jego wykład był częścią projektu „Wielkie Pytania w Krakowie”, współfinansowanego zresztą ze środków Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Organizatorzy spotkania twierdzili, że potrzeba „inicjowania dyskusji wokół najważniejszych pytań, jakie stawiała i stawia sobie ludzkość”, a nie jest to możliwe bez współczesnych nauk przyrodniczych i „racjonalnej refleksji filozoficznej, szanując przy tym i wsłuchując się w głos osób o odmiennych przekonaniach naukowych, filozoficznych i światopoglądowych”. Jak dodano, owa intelektualna otwartość, racjonalność i odwaga w stawianiu czoła najtrudniejszym problemom są wartościami, które „od wieków kształtują kulturowe oblicze Krakowa i naukowe dziedzictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego”.

 

To fakty. A gdzież indziej, jeśli nie w głowach samych zainteresowanych, szukać wytłumaczenia tych zdarzeń? Kto kształtował ich świadomość? Jakie odebrali wychowanie, kto pokazał im świat takich właśnie „wartości”? Czy te historie potoczyłyby się tak samo, gdyby ćwierć wieku temu na uczelniach dokonano dekomunizacji? Lewactwo wszelkiej maści to przecież tylko inna postać – przepoczwarzona – tego, co pozostało po systemie negującym Boga i deptającym godność człowieka…

 

Jan Zamoyski fundując Akademię Zamojską dobrze rozumiał jak ważna jest relacja uczeń – mistrz i doskonale wiedział jak ważną rolę w życiu młodego człowieka odgrywa edukacja. Jego motto: „Takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie” nic nie straciło na swej aktualności. Zatem… na dekomunizację czas!

 

Marcin Austyn


DATA: 2018-01-04 14:00
AUTOR: MARCIN AUSTYN
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
6
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Pamiętajmy, że każdy będzie osądzony i każdy zmierzy się sam ze swoimi grzechami. Zanim nadejdzie postęp i Bóg zstąpi na ziemię kościół ma być wolny od grzechów i zakłamania. Niech każdy będzie gotowy z chwilą nadejścia Pana. Bóg tak chce. Alleluja, alleluja.
5 miesięcy temu / CHCĄC ROZLICZAĆ KOGOŚ, ZACZNIJ OD SIEBIE, NIE JESTEŚ OD ROZLICZANIA.
 
Więcej swobody na uczelniach? Aż strach pomyśleć. To mało mamy owoców tej wolności humanistycznej. Mało debat i konferencji. Doszło do tego, że nawet Papież nas zaskakuje prezentując swój sposób postrzegania religii, wartości i norm moralnych. Czyżby naprawdę zapomniano gdzie JEST Komuna i gdzie nikt jej nie tyka- w SPÓŁDZIELNIACH MIESZKANIOWYCH, które były i są poza PRAWEM ze swoimi prezesami i radami. To jest prawdziwe zaplecze wszelkiej maści lewactwa/patologii. To z nimi układają się politycy. Dlaczego? Bo są poza kontrolą państwa, nie podlegają odpowiedzialności karnej i potrafią się ze wszystkimi dogadać siedząc na kasie, rozdając przyjaciołom mieszkania po zaniżonej cenie, sprzedając grunty deweloperom i robiąc różne interesy wspólnie z radnymi miasta. Dzisiaj liczą się pieniądze a nie wiedza. Dlatego mówienie o dekomunizacji w Polsce bez przywrócenia normalności i praworządności w przedmiocie ochrony własności na wzór państw Europejskich jest śmieszne.
5 miesięcy temu / iskierka
 
@pokręć W Polsce mało wdrożono do produkcji, bo badania kosztują i wprowadzenie do przemysłu kosztuje. Poczytaj sobie o polskim grafenie, przenośnym komputerze, azotku galu czy ciekłych kryształów. W ciągu ostatnich 100 lat wdrożono metodę Mościckiego produkcji kwasu azotowego. Po wojnie zaprzestano, bo była droga.
5 miesięcy temu / TROOPER
 
No przecież twoje "kształcenie" jest najlepszym dowodem :)
5 miesięcy temu / do slimakk
 
Bo to, że ludzie o skrzywionym kręgosłupie moralnym nie mogą kształcić młodych, nie podlega przecież żadnej dyskusji. brzmi swojsko, prawda ? powtorka z rozrywki ?
5 miesięcy temu / slimakk
 
fałszywe ideologie powstają dzięki zewnętrznym źródłom finansowania i szybko znikają gdy odcina się te źródła (najgorzej jest gdy finansuje to państwo tak jak u nas...) - kto tego nie wie? bardzo potrzebny artykuł!
5 miesięcy temu / pytanie
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.