DZIŚ JEST:   16   SIERPNIA   2018 r.

Św. Stefana, króla
Św. Rocha
 
 
 
 

De Mattei: istnieją błędy, które nie są herezją, ale szkodzą wierze

De Mattei: istnieją błędy, które nie są herezją, ale szkodzą wierze
fot. vicbuster / sxc.hu

Wskutek popularnego dziś uproszczenia zauważa się wyłącznie ortodoksję i herezję, podczas gdy Kościół troszcząc się o czystość wiary wskazywał także na błędy, które herezją nie są, szkodząc przy tym wierze – pisze włoski historyk Roberto de Mattei. Takiej pogłębionej analizy wymaga się nie tylko dokument końcowy ostatniego synodu, ale i opublikowany niedawno watykański klip o dialogu międzyreligijnym.

 

Kardynał Gerhard Müller, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, pod koniec grudnia udzielił wywiadu niemieckiemu tygodnikowi „Die Zeit”. Purpurat był w nim pytany, co sądzi o katolikach, którzy zarzucają papieżowi Franciszkowi osłabianie wiary katolickiej, określających go nawet mianem heretyka. – Nie tylko ze względu na urząd, ale także z osobistego przekonania muszę dać temu odpór. Heretykiem jest w rozumieniu definicji teologicznej katolik, który uparcie zakłamuje prawdę objawioną, przedkładaną przez Kościół do wiary. Czymś zupełnie innym jest, gdy nawet oficjalnie do tego uprawnieni nauczyciele wypowiadają się o wierze być może niewłaściwie, mylnie czy też mętnie. Urząd Nauczycielski papieża i biskupów nie stoi ponad Słowem Bożym, ale Mu służy […]. Wypowiedzi papieża mają różny stopień obowiązywania – począwszy od ostatecznego rozstrzygnięcia ogłaszanego ex cathedra, aż po homilię wykorzystywaną raczej w celu przeprowadzenia analizy duchowej – powiedział kardynał.

 

„Dziś istnieje skłonność do popadania w upraszczającą dychotomię pomiędzy herezją a ortodoksją” – pisze Roberto de Mattei. „Słowa kardynała Müllera przypominają nam, że pomiędzy bielą (pełną ortodoksją) a czernią (otwartą herezją) istnieje strefa szarości, która była badana przez teologów. Są takie tezy doktrynalne, które, choć nie są jawnie heretyckie, to na podstawie teologicznej kwalifikacji są potępianie przez Kościół proporcjonalnie do ich wagi i sprzeczności z katolickim nauczaniem” – wskazuje Roberto de Mattei.

 

„Precyzja oceniania błędów rozwinęła się przede wszystkim w XVII i XVIII stuleciach, gdy Kościół musiał wystąpić przeciwko pierwszej herezji, która walczyła o to, by móc pozostać w Kościele: jansenizmowi. Strategia jansenistów, tak jak później modernistów, polegała na przekonywaniu do swojej prawowierności, pomimo ponawianych potępień. By uniknąć oskarżenia o herezję, [janseniści] wymyślali dwuznaczne i błędne formy wiary oraz moralności, które nie zaprzeczały w otwarty sposób wierze katolickiej i pozwalały im na pozostawanie w Kościele. Z podobną starannością i zdecydowaniem ortodoksyjni teologowie wyszczególniali błędy jansenistów i piętnowali je ze względu na ich cechy charakterystyczne” – czytamy.

 

Papież Pius VI potępił w bulli „Auctorem fidei” z 28 sierpnia 1794 roku 85 tez jansenistycznego synodu, który odbył się w 1786 roku w toskańskiej Pistoi. „Niektóre z tych tez określono wyraźnie jako heretyckie, inne jednak jako: schizmatyckie, podejrzane o herezję, wiodące ku herezji, sprzyjające heretykom, błędne, mylne, szkodliwe, skandaliczne, nierozważne, szkodliwe dla powszechnej praktyki Kościoła. Każde z tych wyrażeń miało odmienne znaczenie”.

 

Według jednego z postulatów jansenistów biskup mógłby podejmować wszystkie decyzje potrzebne dla dobrego kierowania swoją diecezją – niezależnie od papieża i soborów. Takie twierdzenie Pius VI uznał za „błędne” oraz „prowadzące do schizmy oraz wywrócenia hierarchicznego porządku”. Z kolei propozycja zakazania umieszczania na ołtarzu relikwii oraz kwiatów została uznana za „nieostrożną, szkodliwą dla pobożnego i uznanego zwyczaju Kościoła”.

 

De Mattei zwraca następnie uwagę na dokument końcowy ostatniego Synodu Biskupów. Jego zdaniem analiza tego pisma „przeprowadzona podług norm katolickiej teologii i moralności nie może być inna, niż stwierdzająca bardzo poważne braki” tego tekstu. „Wiele tez może zostać zakwestionowanych jako źle brzmiących, błędnych, nierozważnych i tak dalej, nawet jeżeli żadna z nich formalnie nie jest heretycka” – pisze. Historyk zwraca się z kolei ku ocenie filmu przedstawionego 6 stycznia tego roku przez Watykan, a który poświęcony jest apelowi papieża Franciszka o umacnianie pokojowego dialogu międzyreligijnego. „Katolicy, buddyści, żydzi i muzułmanie zdają się pojawiać w nim w imię wspólnego wyznania wiary i miłości na tym samym poziomie jako dzieci Boga, którego to każdy spotyka we własnej religii” – przypomina de Mattei.

 

„Słowa Franciszka, w połączeniu ze słowami innych osób występujących w filmie, a przede wszystkim [w połączeniu z] obrazami, przekazują synkretyczne przesłanie, które w przynajmniej niebezpośredni sposób przeczy nauce o wyjątkowym i uniwersalnym znaczeniu zbawczym Jezusa Chrystusa i Kościoła, tak, jak kwestia ta została określona w encyklice Mortalium animos Piusa XI (1928) oraz deklaracji Dominius Iesus ówczesnego prefekta Kongregacji Nauki Wiary, Józefa kardynała Ratzingera (2000)” – stwierdza historyk.

 

„Jeżeli jako zwykli ochrzczeni katolicy chcielibyśmy zastosować wobec tego filmu teologiczną ocenę Kościoła, musielibyśmy opisać go jako prowadzący do herezji – gdy chodzi o treść, wprowadzający w błąd i pokrętny – gdy idzie o formę, wreszcie skandaliczny – gdy chodzi o oddziaływanie na dusze. Publiczny i oficjalny osąd należy do autorytetu Kościoła i nikt inny nie posiada lepszych kwalifikacji do wypowiadania się w tej sprawie, jak tylko obecny prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Wielu zaniepokojonych katolików zdecydowanie tego oczekuje” – kończy de Mattei.

 

Źródło: Corrispondenza Romana, Katholisches.info

pach, mat




DATA: 2016-01-14 16:15
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Osobiście mam problem z dialogiem międzyreligijnym samym w sobie. Pomijając problem synkretyzmu w fimie, jak można mówić o wspólnej modlitwie z muzułmanami, buddystami itd. Buddyzm to nic innego jak kult demonów. Islam - początkowo traktowany jako herezja chrześcijańska - w praktyce jest kultem lucyfera. Bóg Żydów jest naszym Bogiem, niemniej obecny judaizm nie ma nic wspólnego z judaizmem świątynnym czasów Chrystusa. Czy symbol menory oznacza judaizm ? Jest wykorzystywany powszechnie przez masonów jako symbol szatana. A w filmie wszystko razem zestawione z figurką Dzieciątka Jezus, które nie jest symbolem naszej wiary. Może i dbrze że nia ma tam krzyża - jedno bluźnierstwo mniej
ponad 2 lata temu / WojtekP
 
Kościół Chrystusowy jest Kościołem Katolickim po za nim niema zbawienia Kongregacja Nauki Wiary DOMINE JEZUS wcześniejsze dokumentu Magisterium Kościoła Rzymsko-Katolickiego Breviarium Fidei Wybór Doktrynalnych Wypowiedzi Kościoła Ks Sw Wojciecha 1988 2007
ponad 2 lata temu / Tomasz
 
Synkretyzm to herezja, zaprzecza bowiem wyjątkowości posłannictwa Chrystusa, Pismu Świętemu i nauczaniu Kościoła Katolickiego.
ponad 2 lata temu / [email protected]
 
ADA katolickie portale to m im Błok Kapłana Rzymsko-Katolickiego SACREDOS HIACYNTUS VERBUM CATOLICUM Radio Chrystus Król strona Stowarzyszenia Życia Apostolskiego na prawie pontyfikalnym Bractwa Kapłańskiego ŚW Piotra Strona internetowa Ks Dawida Pietrasa forum Krzyż oczywiście PCH24PL
ponad 2 lata temu / Tomasz
 
Latitudynaryzm.
ponad 2 lata temu / Leo
 
Tomasz, nie atakuję Pch24, bo to najbardziej wiarygodny katolicki portal, zdziwiło mnie zatem, że klipu nie pokazali, a informacja o nim ukazała się dopiero teraz w związku z artykułem de Mattei. Inne katolickie portale, to portal Wiara.pl, który nie wspomniał klipie, ale za to forsuje newsy o ekumenicznych spotkaniach i rozmowach.
ponad 2 lata temu / ada
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.