DZIŚ JEST:   21   WRZEŚNIA   2019 r.

Św. Mateusza Ewangelisty
Bł. Marka z Modeny
 
 
 
 

De Mattei: imamowie w kościele to obraza wiary i rozumu

De Mattei: imamowie w kościele to obraza wiary i rozumu
fot. bigvolum.com

W ostatnią niedzielę we włoskich kościołach gościli muzułmanie – stało się tak z inicjatywy biskupów. Imamowie cytowali Koran z ambony. Gdy ISIS zachęca swych żołnierzy do niszczenia krzyży i zabijania chrześcijan, Konferencja Episkopatu Włoch zdaje się uwalniać religię mahometańską od wszelkiej odpowiedzialności za krwawe prześladowania – zauważa profesor Roberto de Mattei.


Roberto de Mattei na łamach włoskiego „Il Tempo” komentuje inicjatywę przewodniczącego Konferencji Episkopatu Włoch kardynała Angelo Bagnasco, który skrytykował katolików wyrażających swe zakłopotanie, lub nawet oburzenie, z powodu zaproszenia do włoskich kościołów, na niedzielę 31 lipca, muzułmanów. – Doprawdy nie rozumiem powodu tego oburzenia – powiedział duchowny. W przekonaniu duchownego uczestnictwo tysięcy muzułmanów w modlitwie przed ołtarzem ma być „wyrazem potępienia przemocy i bezwzględnego odcięcia się od aktów terroru”.


Według profesora de Mattei udział muzułmanów w Mszach świętych był nie tylko bezsensowny, ale przede wszystkim był aktem świętokradczym.


„Dlaczego było to świętokradztwo? Dlatego, że katolickie kościoły, w przeciwieństwie do meczetów, nie są ośrodkami konferencyjnymi czy propagandowymi, ale miejscami świętymi, gdzie odbywa się adoracja Jezusa Chrystusa, prawdziwie obecnego w Mszy Świętej w swym Ciele, Krwi, Duszy i Bóstwie. Jeśli trzeba zorganizować międzyreligijne spotkania poświęcone walce z przemocą, to takie eventy (stricte polityczne przecież) mogą mieć miejsce w każdym innym miejscu, ale nie w Domu Bożym! Domu Boga, w którego wiarę wyznają przecież włoscy biskupi i papież, a z którym to Bogiem przez wieki walczyli właśnie wyznawcy islamu”  - napisał publicysta.  


Autor podał skandaliczne przykłady skutków, do których doprowadziła inicjatywa biskupów: „W Rzymie na przykład, w Bazylice Najświętszej Maryi Panny na Zatybrzu, dwóch spośród obecnych tam w niedzielę imamów - Ben Mohamed Mohamed i Sami Salem – przemawiali z ambony cytując fragmenty Koranu! Ale podczas Ewangelii obrócili się plecami, a gdy katolicy odmawiali Credo, imamowie mruczeli pod nosem muzułmańską modlitwę. W katedrze w Bari natomiast, imam Sharif Lorenzini, recytował po arabsku pierwszą surę Koranu, która potępia niewiarę chrześcijan a brzmi: Prowadź nas drogą prostą, drogą tych, których obdarzyłeś dobrodziejstwami, nie zaś tych, na których jesteś zagniewany, i nie tych, którzy błądzą”.


De Mattei zauważa, że prócz świętokradztwa całe to wydarzenie było też po prostu aktem pozbawionym sensu. „Nie ma bowiem żadnego uzasadnienia dla zapraszania muzułmanów do kościołów i udostępniania im ambon. Inicjatywa włoskich i francuskich biskupów może wywołać wrażenie, że islam nie ponosi żadnej odpowiedzialności za terroryzm, jakby to nie w imię Koranu muzułmanie masakrowali chrześcijan na całym świecie. Zaprzeczanie, że to czego doświadczamy nie jest wojną religijną, to tak jakby zaprzeczać, że terroryści z Czerwonych Brygad prowadzili wojnę przeciwko państwu włoskiemu” – pisze de Mattei.


Włoski uczony zauważa, że motywacja bojowników Państwa Islamskiego jest bowiem zarówno religijna jak i ideologiczna, a inspirację czerpie z wersetów Koranu. „To w imię Koranu prześladuje się dziesiątki tysięcy katolików na Bliskim Wschodzie, w Indonezji i w Afryce. Gdy ISIS zachęca swych żołnierzy do niszczenia krzyży i zabijania chrześcijan, Konferencja Episkopatu Włoch zdaje się uwalniać religię mahometańską od wszelkiej odpowiedzialności za krwawe prześladowania, przypisując masakry z ostatnich miesięcy kilku ekstremistom. Trudno więc nie zauważyć, że to co miało miejsce we włoskich i francuskich kościołach w niedzielę 31 lipca jest poważnym wykroczeniem przeciwko wierze i rozumowi” – puentuje Roberto de Mattei.  




Źródło: corrispondenzaromana.it

malk 






DATA: 2016-08-04 10:58
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

@viko, @Ryz, @stoczniowiec Pozwolę sobie spojrzeć nieco inaczej na kwestie przez Was poruszane. Nie wszystkich należy oceniać równo? To zależy do jakiego stopnia. Wszyscy Muzułmanie wierzą w Allaha, który dał Koran i posłał Mahometa. W Koranie zaś wyraźnie słychać wezwanie do dżihadu. I choć wielu Muzułmanów woli rozumieć dżihad na wzór "ewangelizacji" czy jako walkę z własnymi słabościami (M.umiarkowani), to nie ulega wątpliwości, że prawowierny Muzułmanin wie, że chodzi o skierowany do niewiernego nakaz nawrócenia na Islam pod groźbą śmierci. Przytłaczającą większość Muzułmanów można ocenić równo pod następującym względem: żaden z nich nie ma żadnej woli, żeby się przeciwstawić tym prawowiernym, uprawiającym dżihad rozumiany dosłownie. To zaś obarcza ich wszystkich odpowiedzialnością za to, że cywilizacja Islamu wygląda tak jak wygląda. Nasi praojcowie bili się o przyzwoity wygląd Naszej Cywilizacji więc ze sprawiedliwości mamy prawo zamknąć drzwi przed Islamem.
ponad 3 lata temu / Bond (James)
 
Oczywiście, viko, że nie wolno wszystkich oceniać równo. Chrześcijaństwo to religia prawdziwa, objawiona, a islam to kult diabła. Jeżeli oni potrafią cośtam pozytywnego wynaleźć w tej swojej \'świętej\' księdze to ich sprawa - diabeł robi różne rzeczy dla zmylenia ludzi. To że coś w ST mogłoby im się nie podobać nie ma żadnego znaczenia. Idź i powiedz księdzu że objawia ci się \'anioł\' i mówi, że Jezus Chrystus nie jest Bogiem. Niech ksiądz powie skąd to objawienie pochodzi.
ponad 3 lata temu / stoczniowiec
 
Zgadzam się całkowicie z opinią włoskiego uczonego.
ponad 3 lata temu / Danuta
 
@vico, pierwiastki dobra dostrzegać trzeba, ale Jezus uzdrawiając sługę rzymskiego żołnierza - poganina - nie powiedział:"podziękuj swemu bogu". Św. Paweł, widząc wiele pogańskich ołtarzy, nie powiedział: "niech każdy modli się do swojego boga o pokój"; powiedział (cytuję z pamięci - Dzieje Apostolskie): "Głoszę wam Tego, którego nie znacie". Koran wielokrotnie zarzuca chrześcianom kłamstwo: "Bóg nie ma syna"... Odrzucając Jezusa, Syna Bożego, odrzucają dzieło zbawienia! Zatem, wpuszczanie takich ludzi na ambonę jest aktem apostazji! To urąganie Jezusowi. Proszę nie mylić zdecydowanej obrony wiary z miłością, którą mamy obdarzyć także muzułmanów. Chrześcijaństwo to nie mieszanina wszystkiego, co dobre w każdej religii - to Chrystus i Jego nauka! Zasada św. Tomasza:?Dobro rodzi się z całkowitej dobrej przyczyny, zło z jakiegokolwiek braku?. Nie ma mowy o jakimkolwiek "mieszaniu"!
ponad 3 lata temu / Ryz
 
Zapewne i w ST nie brakowałoby fragmentów które mogłyby nie zabrzmieć miło dla muzułmanów. nie wolno wszystkich oceniać równo. Nie zapominajcie że to JPII rownież uważał że w islamie są pewne pierwiastki dobra. I tak też nauczał sobór i to jest własnie katolicyzm. czy ktoś chce czy nie.
ponad 3 lata temu / viko
 
Objawienia Maryi w Quito, w La Salette, w Fatimie (z późniejszymi objawieniami s.Łucji) i w Akita - wszystkie mówią o herezji i apostazji w Kościele sięgającej "góry". Proces odejścia od depozytu apostolskiej wiary przybiera na sile od kilkudziesięciu lat, co znaczy, że zmierzamy w kierunku samozagłady! Nie będzie już chyba innej drogi prawdziwej odnowy Kościoła i świata, jak tylko przez krwawe oczyszczenie.
ponad 3 lata temu / Ryz
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.