DZIŚ JEST:   24   SIERPNIA   2019 r.

Św. Bartłomieja Apostoła
Św. Emilii de Vialar
 
 
 
 

Czy święty Maksymilian mógłby dziś nawracać?

Czy święty Maksymilian mógłby dziś nawracać?
Fot. Marek SKORUPSKI / FORUM

Wiara w obcowanie świętych zakłada między innymi, że zarówno pokolenia wcześniejsze, jak i te, które żyją obecnie, egzystują w tym samym Kościele. Czy jednak święci dawnych wieków, gdyby przyszło im żyć współcześnie, swobodnie odnaleźliby się w Kościele Anno Domini 2019? Nie sięgając zbyt daleko w przeszłość, pozostańmy przy XX-wiecznym świętym, tak bardzo przecież nowoczesnym…

 

Większość katolików zna świętego Maksymiliana Kolbe głównie dzięki jego ofiarnej śmierci w niemieckim obozie zagłady w Oświęcimiu. Część z nas wie, że franciszkanin założył Niepokalanów i „Rycerza Niepokalanej”, mniejszość, że stworzył Rycerstwo Niepokalanej, a jeszcze mniej liczni pamiętają o innym jego piśmie - „Małym Dzienniku” czy programie radiowym.

 

Nie wolno nam nigdy zapominać, że Maksymilian Kolbe został wyniesiony na ołtarze dzięki dwóm koronom – krwi i wiary. Choć kanonizowano go jako męczennika, był przecież także niezrównanym ewangelizatorem, starając się (po franciszkańsku) nie tylko o odnowę duchową wierzących, ale również – jeśli nie przede wszystkim – o nawrócenie niewiernych!

 

Stąd tytułowa wątpliwość: czy rzeczywiście mamy pewność, że osoba o charyzmie i charyzmacie świętego Maksymiliana mogłaby swobodnie działać w naszych czasach? A jest to wątpliwość o tyle uzasadniona, że święci to przecież osoby wyróżniane przez Kościół po to, byśmy je naśladowali!

 

Czy więc Maksymilian Kolbe przyjąłby do wiadomości dokument stwierdzający ni mniej ni więcej, że Kościół nie ma już misji wobec Żydów? Wszak święty nawracaniu ich poświęcił całe swe życie! Zasłużył sobie tą działalnością nawet na łatkę antysemity, gdyż śmiał zauważyć, że zasady, wartości i procesy, które naród niegdyś wybrany wciela w życie, nie służą Kościołowi. Owszem, publicystyka ojca Kolbego poświęcona Żydom była z oczywistych przyczyn tworzona z pomocą innego języka niż obowiązujący w Kościele naszych czasów, ale w osobistych kontaktach z każdym z przedstawicieli judaizmu Maksymilian pozostawał niezwykle delikatny, mimo wszystko starając się każdego przekonać do swoich racji. Swoich – to znaczy do racji Kościoła. Chciał bowiem swych rozmówców nawrócić.

 

Czy Maksymilian Kolbe podporządkowałby się słowom wysokich dostojników dzisiejszego Kościoła, sugerującym że prozelityzm (szczególnie w stosunku do prawosławnych) to grzech? Święty powołał przecież Rycerstwo Niepokalanej, którego pierwszym celem było „starać się o nawrócenie grzeszników, heretyków, schizmatyków”. Starać się, a więc nie poprzestawać na modlitwie, ale także podejmować konkretne działania! Nawracać!

 

Czy Maksymilian Kolbe świętowałby „pamiątkę reformacji”? Święty uznawał, że protestantyzm jest wynikiem żądzy augustiańskiego zakonnika, Marcina Lutra, który związał się z mniszką. Anglikanizm według Kolbego narodził się natomiast z rozpusty Henryka VIII zmieniającego żony jak rękawiczki. A pisząc o heretykach, Maksymilian zawsze podkreślał, że doprowadzając do rozłamu w Kościele wybrali oni tego, który nie chciał służyć.

 

Czy Maksymilian Kolbe odnotowałby ze zrozumieniem serdeczne listy ważnych hierarchów do „drogich braci masonów”?  Świętego atakowali współcześni mu obserwatorzy życia kościelnego, natrząsając się z „wiary w masońskie spiski”. Dziś już w istnienie masonów wierzyć nie potrzeba, bowiem oni sami coraz bardziej ochoczo się ujawniają. Ojciec Kolbe dostrzegał ich zakrojoną na ogromną skalę antykatolicką działalność, na własne oczy widząc ich bluźnierstwa i na własne uszy słysząc o ich planach. Maksymilian poświęcił setki, jeśli nie tysiące stron na przekonanie katolików o ogromnej szkodliwości działań podejmowanych przez masonów.

 

A z czego cieszyłby się Maksymilian Kolbe?

 

Z całą pewnością radowałby się widząc rozkwit katolickich mediów – dziś można kupić przecież wiele pism wydawanych przez Kościół instytucjonalny, odwiedzić dziesiątki portali internetowych, posłuchać radia, oglądać filmy na You Tube.

 

Czy jednak Maksymilian Kolbe pochwaliłby katolickie media rezygnujące z idei Kościoła walczącego? Święty w wydawanych przez siebie gazetach nie ograniczał się do opisywania tego, co Kościół proponuje, ale ostrzegał również przed złem otaczającym nas ze wszystkich stron. Wskazywał, jak je rozpoznawać i jak bronić przed błędami współczesności swoich braci, katolików.

 

Czy Maksymilian Kolbe radowałby się śledząc media „Kościoła otwartego”, godzącego ze sobą Kościół i świat zewnętrzny, ich zwyczaje i upodobania? Czy zaakceptowałby rozpropagowaną w tych mediach sentencję „nie przyszedłem Pana nawracać” i przekonanie, że wiara i modlitwa nie są potrzebne do zbawienia, bo wystarczy być dobrym człowiekiem? Święty osobiście starał się nawrócić każdego, kogo spotykał na swojej drodze. Wręczał cudowne medaliki, prowadził długie dysputy w środkach lokomocji, chrzcił ciężko chorych, którzy mogli już nie odzyskać świadomości, kiedyś wybiegł nawet z pociągu za dyskutującym z nim ateistą, bo czuł, że jego rozmówca jest już bliski otworzenia oczu na Chrystusową Prawdę. Przed dogonieniem niedowiarka powstrzymał franciszkanina jedynie habit, przez który nie mógł uporać się z wysokim ogrodzeniem sforsowanym chwilę wcześniej przez uciekającego mężczyznę!

 

Czy Maksymilian Kolbe ze spokojem przyglądałby się atakom na katolików rozprowadzających pisma i głoszących chwałę Chrystusa poprzez wysyłanie listów pocztą? To przecież on sam wymyślił katolicki fundraising w Polsce. Wydając „Rycerza Niepokalanej” i „Mały Dziennik” nie kierował ich przede wszystkim do kiosków z gazetami, ale wysyłał pocztą do konkretnych ludzi. Sugerował, że mogą za te pisma zapłacić, albo nie. Jeśli nie – to niech czytają, z pewnością ich dusze dzięki tej lekturze zyskają. Większość jednak obdarowanych z radością i dobrowolnie wysyłała mu pieniądze. Dziś, nawet w niektórych środowiskach kościelnych, mówi się o tego typu metodzie ewangelizacji jako o „naciąganiu” czy „wyłudzaniu”!

 

Celowo nie pytamy w tym tekście, jak mogłaby wyglądać reakcja Maksymiliana na zmiany w liturgii, których nie dożył. To kwestia bardziej skomplikowana. Warto jednak zastanowić się, jak zareagowałby święty widząc sposób w jaki potraktowano zakon Franciszkanów Niepokalanej, którego członkowie starali się naśladować Kolbego, żyć w zgodzie z proponowaną przez niego regułą i odprawiać tą samą co on formę Mszy Świętej?

 

Nie wiadomo.

 

Wiemy jednak coś innego. Święty Maksymilian Kolbe nadal może reagować – Kościół upewnił nas w tym wynosząc go na ołtarze. Chwała Bogu! Bo to wzór i patron na nasze czasy.

 

Na czasy wielkiego kryzysu.

 

 

 

Krystian Kratiuk

 

 


DATA: 2019-08-14 08:27
AUTOR: KRYSTIAN KRATIUK
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
16
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Święty Maksymilian Kolbe nie spełniałby dzisiejszych kanonów poprawności politycznej. Mówiłby prawdę prosto w oczy zamiast wodolejestwa i nowomowy, co narażałoby go na nieprzyjemności.
8 dni temu / Michu.
 
Św. Maksymilian Maria Kolbe zostałby dzisiaj ekskomunikowany za swoją działalność albo za krytykę Kościoła Posoborowego w świetle wiary, którą wyznawał.
9 dni temu / M.
 
Boży wojownik, wzór męstwa dla stanu duchowego i świeckiego! Święty Maksymilianie Mario Kolbe, wstawiaj się nieustannie za naszym krajem.
9 dni temu / Czytelniczka
 
@Second, dzięki za podpowiedź - z listu do Galatów: "Docierała do nich jedynie wieść: ten, co dawniej nas prześladował, teraz jako Dobrą Nowinę głosi wiarę, którą ongi usiłował wytępić. I wielbili Boga z mego powodu." Amen, niech tak się stanie też w naszej Ojczyźnie i na świecie. Święty Maksymilianie wyproś nam tę łaskę abyśmy za naszego życia już mogli oglądać na ziemi zwycięstwo Niepokalanego Serca Maryi.
9 dni temu / kwiatek77
 
Nie na darmo pisał Ewangelista List do Galatow. Szczególnie początek powinien tutaj być zacytowany.
9 dni temu / Second
 
To sobie pogdybam,co by robił lub nie gdyby żył dzisiaj.Rycerstwo Niepokalanej pozostało by centrum obrony przed modernizmem,gdzie nigdy novus nie postawiłby stopy.Ogłosiłby liste masonów wewnątrz KK w RP, kontynuując dzieło Św.Bp Pelczara, który był autorem jedynej takiej listy w historii KK w RP.Obronił by Matkę Bożą od profanacyjnego imienia MARYJA.Niepokalanów z kilkoma tysiącami Zakonników, byłby twierdzą nie do zdobycia nawet dla Kard.Wyszyńskiego i JPII. Otworzył by filię Rycerstwa w Gietrzwałdzie i tam celebrowałby wszystkie Święta Matki Najświętsze.Przywróciłby wiedzę o istocie ogłoszenia się Bogarodzicy Królową Narodu Polskiego.Boże Ciało obchodziłby w Poznaniu idąc na czele wielkiej procesji z Monstrancją Trzech Hostii od Św. Jadwigi.Dzięki niemu w RP seminaria miały by sławę Obrońców Wiary Czystej jak Niepokalana!A Naród Polski, miałby w nim prawdziwego Interrexa, Ojca duchowego, i stałby za nim murem!A teraz otrę łę, która na to spływa . . .
9 dni temu / AndrzejBR
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.