DZIŚ JEST:   15   SIERPNIA   2020 r.

Wniebowzięcie NMP
Św. Tarsycjusza, męczennika
Św. Alfreda, biskupa
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 70  >   KOŚCIÓŁ

Czy są w Niemczech biskupi wierni Tradycji?


Konserwatywny arcybiskup Utrechu, kardynał Willem Eijk powiedział kiedyś, że gdy podróżuje do Rzymu jako biskup, ludzie automatycznie mówią: patrzcie, oto progresista. Taka jest opinio communis o Holendrach – skrajnych liberałach gardzących Tradycją. Wydaje się, że podobny lub jeszcze gorszy jest dziś odbiór biskupów niemieckojęzycznych. Trudno z pełnym spokojem czytać takie nazwiska jak: Walter Kasper, Reinhard Marx, Franz-Josef Bode, Christoph Schönborn, Franz-Josef Overbeck… Postępowcy z Niemiec, Austrii i Szwajcarii rozbijają jedność Kościoła, depczą nauczanie i gorszą wiernych na całym świecie. Pośród progresywnej większości hierarchów w episkopatach tych trzech krajów znajduje się jednak kilku wyjątkowych biskupów, którzy krytykują swoich liberalnych współbraci i nie przyłączają się chętnie do niszczycielskich przemian. To Stefan Oster z Pasawy, Rudolf Voderholzer z Ratyzbony, Konrad Zdarsa z Augsburga, kardynał Rainer Woelki z Kolonii, Vitus Huonder
z Chur i Andreas Laun z Salzburga.

 

Kto nie idzie „drogą synodalną”?

 

Na początku marca 2019 roku władze Konferencji Episkopatu Niemiec ogłosiły wejście na rewolucyjną „drogę synodalną”, na której chciałyby zreformować moralność seksualną, posługę kapłańską (celibat), rolę kobiet (święcenia) oraz dokonać nowego podziału władzy. Można powiedzieć, że stosunek do tego konceptu stanowi swoisty probierz autentyczności biskupa. Większość niemieckich hierarchów przyjęła rzecz entuzjastycznie, ale kilku biskupów wyraziło się o „drodze synodalnej” nader krytycznie. Za pomyłkę uznał ją biskup Stefan Oster, kilkukrotnie stwierdzając, że jest ona w gruncie rzeczy pozbawiona sensu, bo dąży do zmiany tego, co… jest po prostu prawdą. Nauka Kościoła katolickiego na temat moralności seksualnej czy święceń kapłańskich – wskazuje pasawski ordynariusz – jest słuszna i odpowiada woli Pana Jezusa, nie ma więc tak naprawdę o czym dyskutować. Podobnie wyraził się biskup Augsburga, Konrad Zdarsa. Określił „drogę synodalną” mianem „manipulacji” i zapewnił, że nie zamierza w niej w ogóle uczestniczyć. Proces radykalnych
reform odrzucił też biskup Rudolf Voderholzer z Ratyzbony. Dla niego zaproponowana przez Marxa et consortes droga jest fałszywą próbą wymyślenia Kościoła na nowo. Kościół musi się odnawiać przez świętość, a nie przez dostosowywanie się do większości. Od „drogi synodalnej” odciął się wreszcie i arcybiskup Kolonii, kardynał Rainer Maria Woelki, przestrzegając przed wyrzucaniem za burtę katolickich tradycji i prawd wiary.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
1
 
 
 

 

Jak przeto chwalebne Zmartwychwstanie Chrystusa było istotnym składnikiem a zarazem ostatecznym trofeum zwycięstwa, tak też wspólna walka Najświętszej Dziewicy i Jej Syna winna być zakończona „uwielbieniem” Jej dziewiczego ciała.

 
 

1534 - w kaplicy Świętego Dionizego na wzgórzu Montmartre grupa studentów Sorbony z Ignacym Loyolą na czele złożyła śluby czystości, ubóstwa i odbycia pielgrzymki do Jerozolimy, a jeśli byłoby to niemożliwe, oddania się do dyspozycji papieża. Był to początek działalności Towarzystwa Jezusowego.

 

Sejmowa Komisja Finansów Publicznych przyjęła w piątek projekt ustawy w sprawie „odpowiedzialności za działania w czasie epidemii”. Proponowane zmiany zakładają, że „nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy” pod warunkiem, że „działa w interesie społecznym, a bez tego naruszenia podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby utrudnione”.

 

Powstrzymajmy się od obecności na weselach, jeżeli nie musimy na nich być, jeżeli nie jesteśmy najbliższą rodziną – zaapelował w piątek rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz.

 

Sto lat temu zatrzymaliśmy czerwoną zarazę. Odpędziliśmy diabelską hordę precz od naszej stolicy i pognaliśmy ją na wschód, skąd przyszła. Był to wielki, jeżeli wręcz nie największy w dziejach triumf oręża polskiego. Powinniśmy być z niego nieskończenie dumni, pomimo, iż ostatecznie nie rozgromiliśmy bolszewickiej dziczy, a nawet nie wyparliśmy jej z terytorium dawnej Rzeczypospolitej, czego tragiczne skutki spadły na nas już po dwudziestu latach. A jednak bezsprzecznie powstrzymaliśmy jej marsz na zachód, ratując od niechybnej zguby nieświadomą zagrożenia Europę. Jak śpiewa psalmista: „Stało się to przez Pana i cudem jest w naszych oczach” (Ps 118, 23).


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.