DZIŚ JEST:   15   GRUDNIA   2019 r.

III Niedziela Adwentu
Św. Maryna
Św. Marii od Krzyża di Rosa
 
 
 
 

Czy ONZ narzuci aborcję całemu światu?

Czy ONZ narzuci aborcję całemu światu?

ONZ rozpoczęła właśnie ostatni etap prac dotyczących tzw. Celów Zrównoważonego Rozwoju na okres po 2015 r. Jeśli cele zostaną przyjęte w obecnie proponowanym kształcie, to obejmą także dostęp do tzw. zdrowia reprodukcyjnego, które to określenie obejmuje dziś m.in. mordowanie nienarodzonych. Przedstawiciele ONZ będą mieli prawo monitorowania państw członkowskich w kwestii wypełniania tych postanowień.

 

ONZ-towski dokument “Introduction and Proposed Goals and Targets on Sustainable Development for the Post 2015 Development Agenda” podzielił cele zrównoważonego rozwoju na 17 obszarów. Obejmują one “zakończenie ubóstwa”, walkę z głodem, promocję bezpiecznych miast, walkę ze zmianami klimatu, budowę infrastruktury itp. Największe kontrowersje budzi „zapewnienie powszechnego dostępu do zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego oraz praw reprodukcyjnych (…)”. Ma ono być elementem realizacji „równości genderowej” i „zwiększania siły kobiet i dziewcząt”. Wprawdzie wspomniany dokument nie wspomina bezpośrednio o aborcji, jednak pod terminem „zdrowie reprodukcyjne” kryje się między innymi właśnie ten problem.


Zdrowie reprodukcyjne – a z czym to się je?

Termin "zdrowie reprodukcyjne" pojawił się w języku ludzi ONZ już w 1972 r. Jego oficjalne użycie w dokumentach miało miejsce w 1992 r. w raporcie WHO przygotowanym przez Mahmouda Fathalla. Raport ten za elementy "zdrowia reprodukcyjnego" uznał m.in. dostępność aborcji. Jednak, jak zauważa  Susan Yoshihara na ordoiuris.pl, jednoznaczne i trwałe poparcie aborcji przez ONZ było (i jest nadal) utrudnione przez silną polaryzację wśród jego członków. Z jednej strony bogate kraje dotkniętego rewolucją seksualną Zachodu forsowały tak rozumiane prawa reprodukcyjne. Z drugiej strony przedstawiciele państw bardziej tradycyjnych sprzeciwiali się mu. Zwolennikom prawa do aborcji udało się przepchnąć obejmujące aborcję sformułowanie „prawa reprodukcyjne” do dokumentów konferencji ludnościowej w Kairze w 1994 roku. Zwycięstwo aborcjonistów okazało się jednak pyrrusowe, gdyż wiele krajów członkowskich przyjęło deklarację z zastrzeżeniami obejmującymi kwestię "regulacji płodności", a więc rzekomego prawa do aborcji.

Prawo do aborcji nigdy nie zostało uznane za prawo człowieka przez najważniejszy organ ONZ - Zgromadzenie Ogóle. Przeciwnie, w 2000 r. i 2005 r. odrzucono „zdrowie reprodukcyjne” jako element Millenijnych Celów Rozwoju. Zwolennicy aborcji zdecydowali się więc na kontynuację rozpoczętej już wcześniej strategii przemycania aborcji tylnymi drzwiami.


Jak pisze Yoshihara, w 2007 r. określenie "zdrowie reprodukcyjne" znalazło się w załączniku do sprawozdania Sekretarza Generalnego. Ponadto, mimo sprzeciwu Zgromadzenia Ogólnego, termin „zdrowie reprodukcyjne” zaczął występować jako 5. Cel w ramach Milejninych Celów Rozwoju w kwestii zdrowia matek. Na pozór kluczowym sukcesem aborcjonistów było zawarcie terminu „zdrowie reprodukcyjne” w Konwencji o Prawach Osób Niepełnosprawnych w 2006 r. Jednak z powodu sprzeciwu licznych państw, konwencja ta nie przenikała do ustawodawstw państw członkowskich, a przynajmniej w pro-aborcyjnym rozumieniu. W tym przypadku zwycięstwo zwolenników aborcji dotyczyło więc jedynie języka, ale już nie samej pro-aborcyjnej treści terminu "zdrowie reprodukcyjne".


Mimo tych niejasności, a może właśnie z ich powodu, przyjęcie celu 5.6 stanowi zagrożenie dla ochrony życia poczętego. Szczególnie, że lobby aborcyjne w ONZ coraz skuteczniej walczy o swoje cele. Jak zauważa Karolina Dobrowolska na ordoiuris.pl istnieje ryzyko, że ONZ w swych kontrolach kierować się będzie kryteriami ustalonymi przez WHO w 2012 r. W dokumencie „Safe abortion: technical and policy guidance for health systems” Światowa Organizacja Zdrowia zaleca upowszechnienie dostępu do “bezpiecznej aborcji”. Kryteriami „bezpiecznej aborcji” ma być procent „wykwalifikowanych” medyków, odsetek osób mieszkających w odległości maks. 2 godzin od klinik aborcyjnych czy odsetek placówek, w których wykonywana jest aborcja przy użyciu metod zalecanych przez WHO.


Jak pisze Dobrowolska „biorąc pod uwagę wiążący dla wszystkich państw charakter ustalanych Celów w ramach Zrównoważonego Rozwoju (SDG) oraz brak precyzyjnej definicji terminu, sytuacja staje się niepokojąca”. Realizacja „Celów” będzie bowiem podlegała monitoringowi ze strony wyspecjalizowanych agencji ONZ. Kontrole te, jak zauważa Dobrowolska, obejmą także Polskę. Efektem może być sytuacja, w której aborcja przestanie być traktowana jako wyjątek od normy, a zacznie być rozumiana jako prawo przysługujące każdej kobiecie. Prawo, którego respektowanie w niemal wszystkich państwach świata będzie surowo monitorowane.

 

Imperializm 2.0

Opisując próby narzucenia krajom członkowskim terminu „zdrowie reprodukcyjne” i jego pro-aborcyjnego rozumienia należy pamiętać, że najbardziej zainteresowane tym są rządy państw bogatych, obawiające się nadmiernego wzrostu ludności w krajach ubogich. Jest to więc klasyczny przykład imperializmu kulturowego – tym razem tzw. miękkiego imperializmu, który zastąpił klasycznie rozumiany imperializm, dominujący w ubiegłym stuleciu.


Kraje Zachodu, które (w czasach klasycznego imperializmu) same nawróciły ludność afrykańską czy azjatycką na chrześcijaństwo i zaszczepiły w nich zgodną z prawem naturalnym etykę, obecnie dążą do wykorzenienia tych zdrowych zasad. W tym celu nie używają już potęgi wojska (hard power), ale szantażu moralnego, presji ekonomicznej i kulturowej (soft power). Zdaniem Sharon Slater, producent filmu dokumentalnego Cultural Imperialism - The Sexual Rights Agenda, można wręcz mówić o całym ruchu promowania anty-wartości wśród krajów słabiej rozwiniętych. W ruchu tym uczestniczą m.in. przedstawiciele administracji Baracka Obamy. Przejawy tego działania widzieliśmy choćby przy okazji nacisku Zachodu na Nigerię, która przyjęła anty-homoseksualne prawo. Kraje bogate najwyraźniej obawiają się wzrostu demograficznego w krajach uboższych i zagrożenia, jakie może on – poprzez np. imigrację – wywołać dla ich dobrobytu. Zamiast skupić się na powrocie do tradycyjnych wartości u siebie, wolą uciekać się do niemoralnych i godnych potępienia środków.

 


MOŻESZ ZAPROTESTOWAĆ PRZECIWKO ZMUSZANIU POLSKI DO AKCEPTOWANIA "PRAWA DO ABORCJI"!!!

KLIKNIJ W ZDJĘCIE PONIŻEJ I NIE DOPUŚĆ DO TEGO!!!

 


DATA: 2014-07-22 08:43
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

PROTESTUJĘ PRZECIWKO ZMUSZANIU POLSKI DO AKCEPTOWANIA "PRAWA DO ABORCJI"!!!
ponad 5 lat temu / Ryszard
 
Jakie korzyści ma Polska z członkostwa w ONZ?
ponad 5 lat temu / Piotr
 
Ta drańska organizacja już dużo wcześniej pokazała swoją prawdziwą twarz. Nie tak dawno z ONZ wyszła propozycja likwidacji Okien Życia. Kto tak na prawdę siedzi w tej organizacji.
ponad 5 lat temu / marekb65
 
Nie ma co lamentować. Najwyższy czas, aby państwo polskie wystąpiło z tej bezużytecznej organizacji.
ponad 5 lat temu / proste to
 
Prawa człowieka. Kabała międzynarodówki. Afryka. Potrzebne kolejne uwierzytelnienie przez głowę kościoła. Ale w koło jest wesoło. Obrona Wiary Rzymskokatolickiej jest obroną wszystkiego!!! Prawo Boże! Prawa człowieka? Co to jest za rebus? To dla guarani.
ponad 5 lat temu / Leo
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.