DZIŚ JEST:   23   WRZEŚNIA   2019 r.

Św. Ojca Pio z Pietrelciny
Św. Tekli, męczennicy
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 59  >   CYWILIZACJA

Czy na imię ci Szczepan?

Czy na imię ci Szczepan?
Fot. Flickr / Prayitno; YouTube / ReblopTV News

W kościele z zażenowaniem spoglądasz na sąsiada fałszującego wszystkie nuty pobożnej pieśni. Przed świętami Bożego Narodzenia pomstujesz na absurdalnie długie kolejki w sklepach. Gdy boli cię głowa, sięgasz do apteczki i wyjmujesz tabletkę, z nadzieją, że w ciągu kwadransa uśmierzy twój ból. Starasz się codziennie modlić, ale modlitwa cię nuży. Kaplicę adoracji Najświętszego Sakramentu, choć mijasz codziennie, odwiedzasz tylko raz w tygodniu, bo jakoś nie ma czasu częściej, tyle jest roboty.

 

A zastanawiałeś się kiedyś, co byś zrobił, gdyby twoje życie nagle się zmieniło? Zastanawiałeś się kiedyś, co byś zrobił, gdyby przyszła godzina twojej próby? Zastanawiałeś się kiedyś, co byś zrobił, gdyby prześladowano Cię za twoją wiarę? Gdyby za wypowiedzenie słowa Jezus groziła ci natychmiastowa, a w dodatku bolesna śmierć?

 

Nie zastanawiałeś się nad tym, bo wydaje ci się, że takie czasy należą już do przeszłości. Bo to już przecież nie czasy pierwszych chrześcijan, to już nie rewolucja francuska lub bolszewicka. Nazizmu i komunizmu też już nie ma. To czego tu się bać? Lewaków, „Gazety Wyborczej”, Magdaleny Środy…? Wolne żarty.

 

Czasami – przeglądając portale internetowe czy oglądając telewizję – spotykasz się ze zbitką słów: prześladowani chrześcijanie. Jednym uchem wpada, drugim wypada. Media bowiem nie czynią z tego typu informacji breaking newsa, nie przerywają programu, by połączyć się z miejscem zbrodni, nie przeczytasz też o tym na czerwonym pasku. Nie podzielisz się więc z domownikami komentarzem: Popatrzcie, jakie bestie, co się dzieje na tym świecie! – tak jak to robisz, gdy słyszysz o zamachach gdzieś bliżej: w Niemczech czy we Francji.

 

Ale prześladowania chrześcijan tak mocno cię nie poruszają. Dlaczego?

 

Dlatego, że są daleko? A czy Abudża, Kair albo Bagdad rzeczywiście leżą dalej niż Nowy Jork, z którego to informacje pochłaniasz każdego dnia? Na mapie nie. A w twoim sercu? A może nie zdajesz sobie sprawy, co to znaczy: prześladowani chrześcijanie? Może, nie znając skali ich cierpienia, uważasz je za niewiele znaczący incydent?

 

A może po prostu nie wiesz, kim oni są. Często mają inny kolor skóry, mówią w niezrozumiałym języku. Wydają ci się tak dalecy, że nawet się nie zastanawiasz, że oni są… tobą.

 

Tak, tobą, tylko urodzonym gdzieś indziej. Tobą – na co dzień nie myślą o sobie jako o chrześcijanach, tak jak ty nie mówisz o sobie chrześcijanin, tylko Marek, Zdzisław czy Barbara. Tak jak ty chcą jedynie iść do pracy, wychowywać dzieci, a w niedzielę i święta modlić się w kościele. Tak jak ty mieszkają z rodziną w domu lub mieszkaniu, rano jedzą śniadanie, idą do pracy, odprowadzają dzieci do szkoły, myją garnki, robią zakupy, oglądają telewizję, modlą się rano i wieczorem. Wierzą w Tego, w którego ty wierzysz.

 

Prześladowani chrześcijanie to nie zbitka słowna – oni mają swoje imiona. Własne imiona mają syryjskie dzieci, które widząc ogrom cierpień zadanych ich rodzinom przez wyznawców Mahometa, modlą się w swoich zrujnowanych izdebkach prosząc Boga, by dał im siłę, aby w godzinie próby nie wyparły się Chrystusa.

 

Imiona mieli także nigeryjscy studenci jedzący obiad w uczelnianym kampusie, gdy wpadli tam uzbrojeni muzułmanie i zapytali, kto wierzy w Chrystusa, a kto w Allacha. Swoich współwyznawców wypuścili, twoich współwyznawców z zimną krwią rozstrzelali. Imiona miały również siostry tych studentów – kilkadziesiąt dziewcząt uprowadzonych z domów. Miały służyć jako seksualne niewolnice zwyrodniałym islamistom. Wcześniej jednak skrupulatnie sprawdzono, czy wierzą w Chrystusa – porywano bowiem tylko twoje siostry w wierze. Za karę.

 

Bezimienni nie byli także pasażerowie egipskiego autobusu zatrzymanego przez nienawidzących Chrystusa. Agresorzy wiedzieli, kto podróżuje tym pojazdem – chrześcijańskie matki i dzieci. Przedstawiono im prostą ofertę: mieli przyznać, że Allach jest bogiem, a Mahomet jest jego prorokiem! Wtedy mogli wyjść z autobusu wolno. Nikt tego nie zrobił – żadna z kobiet, żadne z dzieci. Bo Bóg to Trójca Przenajświętsza i nikt inny! Wszystkich więc po kolei zabito strzałem w głowę.

 

Własne imiona mają także chrześcijanie cierpiący prześladowania w wielu innych miejscach świata – prześladowania zadawane im nie tylko przez wyznawców islamu, ale także przez hinduistów, buddystów i ateistów. Wiele wskazuje na to, że do grup prześladowców dołączyła nowa kasta. Otóż kapłani w Kamerunie sugerują, że tamtejszego biskupa (o wyjątkowo pięknym imieniu Jan Maria) zamordowali przedstawiciele… homolobby, nienawidzący głoszonej przez Kościół prawdy o naturze człowieka.

Wszystko to wydarzyło się w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Wszyscy ci bohaterowie twojej Wiary mieli imiona – ale równie dobrze mogli nosić jedno imię: Szczepan. Imię pierwszego męczennika za Chrystusa oznacza bowiem tyle co korona. I w rzeczy samej, opisani tu męczennicy są już zapewne w Królestwie Niebieskim.

 

Świętego Szczepana wspominamy w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Czy uświadomienie sobie skali cierpień Twoich braci nie będzie dobrym pomysłem na przeżywanie tego ważnego okresu? Czy to nie jest najwyższy czas, by zadać sobie pytanie, co zrobiłbym na ich miejscu? Czy to nie dobry moment, by włączyć się w akcje szerzące świadomość i sprzeciw wobec cierpień twoich braci?

 

Dwóch z nich zabito, gdy czytałeś ten felieton – statystycznie bowiem giną co sześć minut.

 

Czas coś z tym zrobić.

Zacząć możesz od modlitwy. A potem działaj.

 

Boże, poprzez tajemnicze zrządzenie Twej Miłości, pozwoliłeś swemu Kościołowi uczestniczyć w cierpieniu Twego Syna, wzmocnij nasze Siostry i Braci, którzy z powodu swej wiary są prześladowani. Obdarz ich swoją mocą i wytrwałością, aby w każdym ucisku pokładali w Tobie całą swą ufność, a w cierpieniu wiernie świadczyli o Tobie. Podaruj im radość z uczestnictwa w ofierze Chrystusa i obdarz pewnością, że ich imiona są zapisane w Księdze Życia. Daj im siłę do naśladowania Chrystusa, która wesprze ich w dźwiganiu Krzyża, a w utrapieniu ustrzeże ich chrześcijańską wiarę. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen.

 

 

Krystian Kratiuk

 

 

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
7
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Dziękuję za te słowa. Myślę, że w świecie zalanym informacjami tak mało jest tych najważniejszych które stanowią o naszym byciu tu i teraz oraz o tym gdzie zmierzamy. Wierzę, że śmierć męczenników umierających za wiarę w Jezusa to źródło nawrócenia dla tych którzy ich prześladują. To wielka tajemnica Bożej miłości która otwarta jest dla każdego i zawsze czeka. Obym ja miał siłę przyznać się do Jezusa w godzinie próby i mojej śmierci. Dziękuję za ponowne wzbudzenie we mnie pamięci o potrzebie nieustannej modlitwy za moich braci i siostry
ponad 1 rok temu / Kristofor
 
Bóg zapłać za piękny artykuł. Męczeństwo jet ogromną Łaska Bożą. Oby Dobry Bóg w Swym niezmierzonym Miłosierdziu zechciał udzielić mi jej dla Jego Chwały i waszego wzmocnienia. Kocham was. Kocham was z uwagi na Niego. Odwagi i wytrwałości. On zwyciężył świat:)
ponad 1 rok temu / katolik
 
Naprawdę głęboki tekst poruszający trudną kwestię. Pomodlę się za prześladowanych chrześcijan. Chociaż tyle mogę zrobić...
ponad 1 rok temu / Nastolatek
 
Piękny tekst na pełne święto... Dziękuję.
ponad 1 rok temu / Wojtek
 
Czytałem wzruszające świadectwa jedności chrześcijan w sowieckich i chińskich obozach... wcześniej, na wolności jakoś nie potrafili uznać tych innych za swoich braci. To też wskazówka dla nas.
ponad 1 rok temu / Terebesz
 
Kościół rozbity na setki mniejszych traci siłę która jest w jedności. Ale mimo to siła Zmartwychwstania jest potężna i nie można jej zniszczyć ścinając głowy, Chrystus naprawde Zmartwychwstał i jest to cudem w naszych oczach. Wierzę że rośnie gdzieś w sercach nieodparte dążenie do bycia jedną rodziną i do wzajemnego wsparcia. Nadciąga dzień jedności
ponad 1 rok temu / Wierzący
 
 

Polska ma dla Rosji „nową propozycję” w sprawie zwrotu wraku samolotu Tu-154M, który uległ katastrofie 10 kwietnia 2010 roku. O rozwiązaniu poinformował prof. Jacek Czaputowicz, minister spraw zagranicznych.

 
 

W poniedziałek w Nowym Jorku odbędzie się spotkanie prezydenta Polski Andrzeja Dudy oraz prezydenta USA Donalda Trumpa. Potrwa ono maksymalnie 35 minut, ale – jak poinformował Krzysztof Szczerski, szef gabinetu Prezydenta RP – głowy państw podpiszą wspólną deklarację dotyczącą obecności amerykańskich wojsk w naszym kraju.

 

W niedzielę pierwszy raz w historii Kalisza ulicami miasta przeszedł Marsz Równości. Główne hasła homoimprezy odwoływały się do historii Polski i krajowej literatury. Padły słowa o „Rocie” jako dziele homoseksualnej kobiety, odwoływano się także do Marii Dąbrowskiej.

 

Członek Międzynarodowej Komisji Teologicznej, Marianne Schlosser nie chce dalej partycypować w pracach dotyczących tzw. drogi synodalnej obranej przez niemiecki Kościół. Nie podoba się jej zarówno metodologia jak i podejście do opracowywanych zagadnień. Jej zdaniem, wśród ekspertów  opracowujących nową drogę Kościoła w Niemczech panuje „fiksacja na punkcie wyświęcania kobiet”.

 

Jeżeli ktoś uważa, że fundamentalizm islamski skończył się wraz ze zwycięstwem nad Państwem Islamskim (ISIS) w Iraku i Syrii, to jest w wielkim błędzie. Państwo Islamskie jeszcze nie umarło – powiedział dyrektor włoskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie Alessandro Monteduro, komentując obecną sytuację i cierpienia chrześcijan w Burkina Faso.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.