DZIŚ JEST:   19   SIERPNIA   2019 r.


Św. Jana Eudesa
Św. Sykstusa III, papieża
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 59  >   KOŚCIÓŁ

Czy można upominać papieża?

Czy można upominać papieża?
1. Fot. Flickr / Robert Cheaib, Wikimedia

ARTYKUŁ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W MAGAZYNIE POLONIA CHRISTIANA (NR 59) W LISTOPADZIE 2017 R.

 

Obyś żył w ciekawych czasach – głosi słynne przekleństwo. Choć wielu z nas uczono, że dzisiejsze pokolenie bez historii żyje w dobie końca historii, okazuje się, że jest zupełnie inaczej. Oskarżenie papieża o herezję musi wszak znamionować czasy doprawdy niezwykłe.

 

Od samego początku pontyfikatu papieża Franciszka zmuszeni jesteśmy stawać przed sytuacjami nieznanymi najnowszej historii Kościoła. Jedną z nich stało się olbrzymie zamieszanie wokół adhortacji Amoris laetitia i najróżniejszych jej interpretacji. Według niektórych z nich, papież dopuścił możliwość przyjmowania Komunii Świętej przez osoby rozwiedzione żyjące w nowych związkach. A na to nie pozwalało dotychczasowe nauczanie Kościoła wprost wynikające ze słów Chrystusa o nierozerwalności małżeństwa.

 

Wobec „nieścisłości” zawartych w adhortacji protestowali kardynałowie, biskupi i zwykli kapłani. Najpoważniejszy akt niezgody na zamieszanie – „dubia” czterech kardynałów – został przykładnie zignorowany (a dwóch z czterech autorów owych wątpliwości zmarło w kilka miesięcy po zwróceniu się do papieża z prośbą o potwierdzenie nauki Chrystusa). Innych kapłanów albo zlekceważono, albo ukarano za sugestie, że liberalne interpretacje papieskiego dokumentu są sprzeczne z chrześcijańską logiką.

 

Wstali z kanap po soborze

Tymczasem stało się coś jeszcze bardziej niezwykłego – głos w tej trudnej sprawie zabrali świeccy. Dokładnie tak jak tego od nich oczekiwał Sobór Watykański II (tak hołubiony przez niektórych liberalnych biskupów) oraz nawołujący do wstania z kanapy papież Franciszek. Świeccy wierni, dostrzegając ogromne zamieszanie na szczytach Kościoła, publikowali tysiące materiałów w mediach, walcząc o zachowanie w oficjalnym Magisterium kościelnym prawd pozostawionych nam przez Chrystusa. Wspierali kardynałów, którzy podpisali „dubia”, pisali setki artykułów o nierozerwalności małżeństwa, przypominali, że według siostry Łucji z Fatimy ostateczna bitwa między szatanem a Matką Bożą miała się rozegrać właśnie o rodzinę, a progresywne podejście do nierozerwalności małżeństwa rodzinie wyłącznie szkodzi.

 

W końcu doszło do przełomu – po kolejnych zignorowanych prośbach, listach i oczekiwaniach, ponad sześćdziesiąt odważnych osób z różnych krajów (w tym głównie świeccy uczeni i aktywiści katoliccy) podpisało nadzwyczajny list – Synowskie napomnienie w sprawie szerzenia herezji.

Według autorów, papież w swej adhortacji apostolskiej Amoris laetitia oraz w innych, powiązanych wypowiedziach, działaniach i zaniechaniach wspiera siedem poglądów heretyckich dotyczących małżeństwa, moralności i otrzymywania sakramentów, przyczyniając się do propagowania heretyckich opinii w Kościele Katolickim.

 

Co w myśl sygnatariuszy Correctio filialis ma być owymi heretyckimi poglądami? Przekonania, wedle których:

  •   pomimo obdarowania Łaską, wypełnienie przez człowieka niektórych wymagań Bożego prawa nie jest możliwe;

  •   katolik żyjący w cywilnym związku z nową osobą jak mąż i żona, mimo trwania jego małżeństwa sakramentalnego, nie zawsze jest w stanie grzechu ciężkiego;

  •   katolik, który zna Boże prawa, może je złamać z własnej woli dla jakiegoś „innego dobra” i nie pozostaje przy tym w grzechu ciężkim;

  •   akty seksualne między osobami niepołączonymi sakramentem małżeństwa mogą być w niektórych sytuacjach uznane za słuszne lub pożądane, a nawet nakazane przez Boga;

  •   zasady moralne przekazane przez Boga nie zawierają żadnych zakazów, które byłyby bezwzględne.

W jaki zaś sposób papież miał się przyczyniać do szerzenia tych herezji? Między innymi poprzez:

  •   nadzwyczajną interwencję podczas synodu, gdy nalegał, by do raportu podsumowującego prace zgromadzenia biskupów włączyć propozycję dopuszczenia rozwodników żyjących w nowych związkach cywilnych do Komunii Świętej;

  •   zatwierdzenie jako oficjalnej interpretacji Amoris leatitia wykładu kardynała Schönborna, w którym austriacki hierarcha uznał, że możliwe jest dopuszczanie rozwodników żyjących w nowych związkach cywilnych do Komunii Świętej;

  •   potwierdzenie stanowiska biskupów Buenos Aires oświadczających, że zamierzają udzielać Komunii rozwodnikom żyjącym w nowych związkach cywilnych;

  •   zezwolenie na dopuszczanie (w niektórych przypadkach) rozwodników żyjących w nowych związkach cywilnych do Komunii Świętej w diecezji rzymskiej.

 

Zignorowanie niemożliwe

Tym razem Watykan sprawy nie zbagatelizował. Dlaczego Stolica Apostolska odniosła się do listu wiernych (podpisanego w momencie zamknięcia numeru PCh już przez ponad 250 osób) ignorując wcześniej „dubia” najważniejszych dostojników Kościoła? Być może dlatego, że o sprawie szeroko informowały wielkie media z całego świata – słowo „herezja” wywiera przecież wrażenie nawet na redaktorach BBC czy „New York Timesa”. O ile więc można było pozostawić bez odpowiedzi list kardynałów, o tyle zarzut herezji wystosowany przez świeckich odpowiedzi się doczekał. Sekretarz Stanu, kardynał Pietro Parolin zaapelował o dialog obu stron, oparty na wzajemnym zrozumieniu. Głos zabrał również sam Ojciec Święty, nazywając uwagi kierowane w jego stronę mylnymi. Siebie samego zaś określił mianem „tomisty”, dodając jednak, że teologia i filozofia nie mogą opierać się na refleksji laboratoryjnej, gdyż widzieliśmy, jakie były szkody, gdy wielcy i genialni scholastycy podupadali, coraz bardziej się staczali w dół, aż doszli do scholastyki pozbawionej życia, do zwykłych idei, które przekształciły się w kazuistyczne podejście duszpasterskie.

 

Mimo tych oświadczeń najważniejszych ludzi Kościoła, biuro prasowe Stolicy Apostolskiej szybko zaczęło traktować Correctio filialis z łatwo zauważalną ironią. Pytania zadawane przez dziennikarzy na ten temat bagatelizowano, ignorowano lub wręcz wyśmiewano. Rzecznik prasowy Watykanu kpił z niewielkiej jego zdaniem liczby sygnatariuszy, nie przyjmując do wiadomości, iż uporanie się z zamętem interesuje znacznie większe grono osób niż kilkudziesięciu podpisanych pod listem. Dość powiedzieć, że w ciągu kilku tygodni stronę, na której opublikowano Synowskie upomnienie, katolicy odwiedzili ponad trzysta tysięcy razy! W tychże dniach swój podpis pod dokumentem złożyło ponad dwustu kolejnych teologów, księży i uczonych.

 

To jednak nie wystarczyło zwolennikom liberalnej interpretacji Amoris laetitia. Oskarżyli oni autorów upomnienia o propagowanie rozłamu, sianie skandali i przyjęcie całkowicie złej metody. A co było w niej złego? Publiczne zwracanie uwagi Namiestnikowi Chrystusa.

Tyle tylko, że Correctio zostało przekazane papieżowi w połowie sierpnia. Wobec jego milczenia autorzy ujawnili treść dokumentu dopiero sześć tygodni później…

 

Czy to po katolicku?

Dyskusja o tej nadzwyczajnej inicjatywie rozgorzała oczywiście także w internecie. Zwolennicy frakcji progresywnej, przez lata negatywnie nastawieni do papiestwa jako symbolu ortodoksji, w jednej chwili stali się zaciekłymi papistami. Twierdzili, że papieża nigdy nie można krytykować oraz że zarzucanie Ojcu Świętemu herezji zakrawa na świętokradztwo.

 

Ich antagoniści, przywiązani do szacunku wobec urzędu papieskiego, ale jeszcze bardziej wobec nauki Chrystusa, przypominali jednak, że to właśnie miłość do papieża, Kościoła i Chrystusa wymaga, by nie zamiatać pod dywan problemów tak doniosłej wagi.

 

Nie może jednak dziwić, że wielu zdezorientowanych katolików zadawało sobie w ostatnich tygodniach pytanie: czy godzi się poprawiać papieża? Tradycja liczącego sobie dwa tysiące lat Kościoła dość jasno rozwiewa tę wątpliwość.

 

Atanazy Aleksandryjski krytykował herezję arianizmu popieraną wówczas przez papieża Liberiusza. Sofroniusz Jerozolimski wysłał swoich posłów, by zwrócili uwagę papieża Honoriusza na jego heretyckie błędy. Jana XXII za herezję zdecydowanie krytykował cysters Jacques Fournier. Katarzyna ze Sieny przemawiała do błądzącego papieża Urbana takimi słowami, że szepnął on kardynałom, iż niewiasta go zawstydza.

 

Jak tych odważnych ludzi potraktował Kościół? Fourniera obrano papieżem – przyjął imię Benedykta XII – a Atanazy, Sofroniusz i Katarzyna trafili na ołtarze.

 

Warto przy tym pamiętać, że również pierwszy papież – święty Piotr – pouczany przez współwyznawcę z pokorą przyjął jego uwagi i po prostu zmienił swoje zapatrywania. Zapisano to na kartach Pisma Świętego. Tym zaś, który upomniał Ojca Świętego, był święty Paweł.

 

Dziś Kościół wspomina pierwszego papieża i pierwszego chrześcijanina otwarcie go pouczającego… tego samego dnia.

 

Krystian Kratiuk

 

ARTYKUŁ ZOSTAŁ OPUBLIKOWANY W MAGAZYNIE POLONIA CHRISTIANA (NR 59) W LISTOPADZIE 2017 R.

 

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
6
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

św. Atanazy Wielki w czasach wszechobecnej herezji ariańskiej (nawet papież): "Nawet jeśli katolicy wierni Tradycji zmaleją do garstki, to oni właśnie są tymi, którzy są prawdziwym Kościołem Jezusa Chrystusa". Dziś jest tak samo. Dziękuję, pozamiatane.
ponad 1 rok temu / Aguirre
 
Wszystkie przykłady są sprzed soboru... Watykańskiego Pierwszego...
ponad 1 rok temu / x. Tomko
 
Oczywiście, że upominać trzeba. Ale natychmiast rodzi się i pytanie o zakres należnego Ojcu Św. posłuszeństwa!
ponad 1 rok temu / Karol
 
Nie tylko można, ale i trzeba. Święty Bernard z Clairvaux sprzeciwił się temu, by cieszący się szerokim poparciem politycznym Anaklet II objął Tron Piotrowy i poparł Innocentego II. Święty Bernard wykazał, że Anaklet II nie jest katolikiem, i sprawił, że Kościół uznał Innocentego II za papieża, a Anakleta II za antypapieża. Doktor Miodopłynny szedł tam, dokąd prowadzi prawda.
ponad 1 rok temu / Salus
 
 

Obecne przejawy feminizmu są jedynie fazami procesu zmierzającego do… unicestwienia kobiet. Tak, tak, unicestwienia. Owszem, wydaje się to absurdalne, gdyż feminizm twierdzi przecież, że gloryfikuje kobiety i ich osiągnięcia. Ale to nie jest prawda.

 
 

Dziecko nie może uczestniczyć w żadnych tego typu zajęciach bez wyraźnej zgody rodziców lub prawnych opiekunów – napisał bp Marek Mendyk, Przewodniczący Komisji Wychowania Katolickiego KEP, w apelu skierowanym do rodziców w związku z planowanym finansowaniem przez niektóre samorządy zajęć dodatkowych w placówkach oświatowych.

 

Rzecz dotyczy jednego z najbardziej symbolicznych miejsc na świecie. Miejsce to jest równie rozpoznawalne jak piramidy w Gizie czy wodospad Niagara. Od wielu lat, wszystko, co z miejscem tym się wiąże, staje się powodem do kontrowersji, a nawet groźnych not politycznych. Wygląda na to, że Polska jest właścicielem swoistego „genius loci” i to w wymiarze mega globalnym. Ale czy faktycznie Auschwitz jest naszą własnością?

 

- Jeśli ktoś, syryjski uchodźca, regularnie wyjeżdża na wakacje do Syrii, nie może uczciwie twierdzić, że jest prześladowany - powiedział Horst Seehofer, szef niemieckiego MSW. Jak dodał, niemieckie władze będą musiały pozbawić takie osoby statusu uchodźcy.

 

Kościół w Niemczech wstrząsany jest nową lawiną apostazji. Za sprawą skandali seksualnych z katolickiej wspólnoty odeszło ponad 216 tysięcy osób. Biskupi niemieccy proponują jako remedium wielką protestantyzację Kościoła. Ich heretyckie plany są olbrzymim zagrożeniem także dla Kościoła i wiary w Polsce.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.