DZIŚ JEST:   18   LUTY   2019 r.

Św. Konstancji
Św. Szymona
Bł. Fra Angelica
 
 
 
 

Czy katolik może jeść mięso? Szymon Hołownia wie swoje

Czy katolik może jeść mięso? Szymon Hołownia wie swoje
fot. Maciej Biedrzycki/FORUM

Uchodzący za celebrytę Szymon Hołownia ogłosił jakiś czas temu, że jest wegetarianinem. Zrobił to przy okazji wydania swojej najnowszej książki „Boskie zwierzęta”, która ma nas przekonać do tak niezwykle oryginalnych postulatów, jak choćby ten, że zjedzenie steka to bestialstwo, a pies w budzie to… akt przemocy.

 

Hołownia uchodzi nie tyle za celebrytę, ile „katocelebrytę”, który chętnie przyznaje się do wiary usiłując zarazem pogodzić z nią świat showbiznesu. Jest więc tym „fajniejszym katolikiem”, co to nie epatuje tematami grzechu czy walki duchowej, ale pogłaska po główce, skrytykuje ojca Rydzyka i okaże się całkiem miłym, a przy tym niespecjalnie wymagającym człowiekiem. Ot, twór medialny na użytek wielkomiejski, gdzie wymaganie określonych postaw etycznych nie jest specjalnie w modzie.

 

Wegetarianizm i walka o prawa zwierząt stały się najwyraźniej nowym elementem wizerunkowych rozgrywek Szymona Hołowni. Jego wielki „oburz” na ubojnie, złe traktowanie zwierząt i w ogóle ich generalną poniewierkę, uczynił z tego – inteligentnego skądinąd publicysty – infantylnego gadułę, plotącego cokolwiek mu ślina na język przyniesie. Życiu zwierząt zdążył nawet nadać eschatologiczny wymiar, opowiadając synkretyczne dyrdymały o jakiejś tęczy i tym podobnych głupotach, które zwierzątka mają zobaczyć – czy też przekroczyć – po swojej śmierci. Przyjąwszy jego punkt widzenia, należałoby od razu założyć, że każdy, kto w niedzielę wsunął kotleta lub na śniadanie połknął kanapkę z szynką, miał na talerzu… kawałek męczennika. Absurd? No pewnie.

 

Dzik i cyklista

Szymon Hołownia z pewnością jest szczęśliwym człowiekiem, skoro ma czas i ochotę zajmować się pośmiertnym losem zwierząt. Obficie cytuje przy tym formułki ze świętych Kościoła, chełpiąc się, że odkrywa coś nowego, gdy tymczasem jedynie powtarza to, co Kościół głosił od dawna: że zwierzęta są stworzeniem Bożym.

 

Nie chodzi o to, żeby bagatelizować alarm, jaki Hołownia podnosi w kwestii znęcania się nad zwierzętami. Jeżeli w jakiejś ubojni czy gospodarstwie domowym zwierzęta są dręczone, to rzecz jasna sadyści zasługują na karę. Musimy jednak dostrzec różnicę między wypowiadaniem tej „oczywistej oczywistości” (osobiście nigdy nie słyszałem, by ktokolwiek publicznie chwalił dręczenie zwierząt i cieszył się przy tym poparciem opinii publicznej), a pisaniem książek i udzielaniem wywiadów na temat tego, jak to biedne i nieszczęśliwe stworzonka przerabiane są na parówki.

 

Trudno przy tym nie zauważyć, że Hołownia nigdy nie był tak zacięty i waleczny w innych, bardziej istotnych sprawach. Czy ktoś przypomina sobie, by prowadził on równie intensywne działania medialne chociażby w obronie nienarodzonych dzieci, których bestialskie zabijanie jest, przez wiele osób z celebryckiego środowiska Hołowni, nazywane „prawem kobiet”? Żeby była jasność: nikt tutaj nie twierdzi, iż Hołownia pochwala aborcję. Nie sposób jednak zapomnieć, iż wiele uwagi poświęca on walce o prawa zwierząt, pomijając przy tym kwestię pogardy, z jaką współczesny świat traktuje kilku czy kilkunastotygodniowego małego człowieka.

 

Pewnie, ktoś zaraz powie, nie sposób zajmować się wszystkimi tematami. A i owszem – padnie odpowiedź – ale jednak łatwiej ogłosić się wegetarianinem i cieszyć się poklaskiem celebryckiego środowiska, które uwielbia podobne deklaracje, niż przypomnieć o pladze rozwodów wśród ludzi znanych z tego, że są znani czy o prawach nienarodzonych do życia, zwłaszcza w okresie, gdy prolajferzy biją się z „konserwatywną” władzą o zakaz aborcji. Łatwiej jest, przyznają Państwo, w środowisku w jakim obraca się Hołownia, przepraszać dzika za polski rząd, niż temu rządowi wypowiedzieć wojnę o życie nienarodzonych dzieci. Wielkomiejski „wegetarianin i cyklista” z radością oklaskuje już zapewne Hołownię za jego odważne poglądy i podejmowanie trudnych tematów walki o życie dzika. Tylko pogratulować, nieprawdaż?

 

Namieszać w głowie

Inna sprawa, że Hołownia ma także innego odbiorcę – tego, który wiarę traktuje serio. I takiemu, niestety, jego heroiczna obrona zwierzątek solidnie namiesza w głowie. Publicysta nie ukrywa bowiem, że po śmierci spotkamy w niebie nasze pieski, chomiczki i inne krówki.

 

Hołownia usiłuje udowodnić swoim odbiorcom, iż człowiek nie jest istotą wyższą, wyrastającą ponad naturę, lecz stanowi jej element, dokładnie taki sam, jak piesek, pszczółka czy inne stworzenie. Zaznacza jednocześnie, że miłość człowieka do zwierząt wyśmiewają głównie nieczuli na takie sprawy „prawicowi publicyści”. Kimkolwiek są ci, których Hołownia lokuje po stronie swoich przeciwników, warto nadmienić, iż wcale nie trzeba być żadnym „prawicowym publicystą”, by dostrzec iż tezy Hołowni wpisują się w nurt animal studies – pseudonauki i ideologii, postulującej de facto konieczność emancypowania zwierząt spod władzy człowieka. Ci, którym bliska jest owa ideologia, właśnie w katolikach – podobnie jak Szymon Hołownia w „prawicowych publicystach” – dostrzegają nierzadko „kłopotliwy element” zakłócający pożądany przez nich, wykoślawiony model relacji człowiek-zwierzę.

 

A przecież wystarczy sięgnąć do klasyki, czyli św. Tomasza z Akwinu, by przekonać się, iż katolik – co do „prawicowych publicystów” niżej podpisany nie wypowiada się – nie powinien w żaden sposób gardzić zwierzętami, ani znęcać się nad nimi. To grzech, wszak są one, ponad wszelką wątpliwość, stworzeniami Bożymi. Jednak, i tu niezawodne okazują się Tomaszowe uporządkowanie i zamiłowanie do gradacji wszystkiego i wszystkich, są to – podobnie jaka cała natura – istoty niższe niż człowiek, a w związku z tym poddane jego władzy. W swoim wywodzie Doktor Anielski dzieli duszę na rozumną, instynktowną i wegetatywną. Jak można się domyślić, tę pierwszą posiada człowiek i tylko ona może zostać zbawiona. Instynktowna, którą posiadają zwierzęta, umiera wraz z nimi, podobnie wegetatywna. Jako istota wyższa, człowiek może zatem wykorzystać zwierzę do swoich celów, o ile nie są to cele grzeszne, jak chociażby sadystyczna satysfakcja.

 

Wszyscy, którzy z pasją zaczytują się w mądrościach Hołowni na temat zwierząt, powinni zatem nieco ochłonąć. Ów „katocelebryta” nie odkrywa niczego nowego – Kościół na temat zwierząt od dawna ma określone stanowisko. I jest to po prostu zdroworozsądkowe spojrzenie, zakładające właściwy porządek natury. Z tego punktu widzenia, prawdę mówiąc, to mało istotne co je, a czego nie je Szymon Hołownia. Nie dajmy sobie jednak wmówić, że rozważanie kwestii jedzenia mięsa stanowi, z katolickiego punktu widzenia, jakąś ważną zagwozdkę moralną. Prawdę mówiąc, są to sprawy kompletnie nieistotne. Dlatego sztućce w dłoń i do mięsa! Współczesny świat stawia nam bowiem znacznie poważniejsze wyzwania moralne niż kawałek steka.

 

Tomasz Figura


DATA: 2019-02-07 19:39
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
36
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Bóg jest nieporównywalnie bardziej wyższy od człowieka, niż człowiek od wieprza, a jednak mamy nadzieję, że nie będziemy tylko materiałem do wykorzystywania. Liczymy na to, że nasz Pan będzie panował nad nami miłosiernie. Uwzględni naszą nieświadomość Jego mądrości i tajemnic i nie użyje nas jak zabawki czy przedmiotu. Pamiętamy, że zostaliśmy powołani do naśladowania Boga? Jak można więc beztrosko apelować "sztućce w dłoń i do mięsa!" jeśli nasze panowanie nad zwierzętami tak dalece różni się od panowania Boga nad nami? Druga sprawa warta przypomnienia - Bóg po stworzeniu przeznaczył człowiekowi na pokarm płody rolne. Dopiero po potopie i po konstatacji, że człowiek jest zły, oddał mu na pokarm również zwierzęta, je zaś obdarzył strachem przed ludźmi, by mogły nas unikać. Przez wzgląd na zło nasze dał nam jeść mięso, przez wzgląd na zatwardziałość serc dał rozwody. Do rozwodów jednak nie podchodzimy z takim entuzjazmem. A tak cieszy jedzenie mięsa? Limit znaków...
1 dzień temu / Dariusz Kazański
 
Cóż mi do tego co kto zjada? Jakiż tu problem widzita, nie mam pojęcia. Zacznijta Ludziska samodzielnie myśleć!
1 dzień temu / antymatoł
 
nie rozumiem pojęcia znęcania się nad zwierzętami, żeby jeść z nich mięso. Przecież zwierzęta po to są nam dane aby to mięso z nich jeść, tak jak ryby, wcześniej ludzie udomowiali zwierzęta, korzystali z ich sierści, skór żeby robić odzienie dla siebie. To chyba teraz takie dziwaczne czasy nastały,że się męczy zwierzęta albo że jest wrzask o sposób zabicia świni, ale przecież ludzie to jedzą! Coś trzeba jeść!
3 dni temu / inna
 
Książki Hołowni są nieszkodliwe. Nie mogą nikomu namieszać w głowie. Ktoś, kto sięga po taką lekturę musi już mieć tak namieszane, że bardziej się nie da.
3 dni temu / Piotr
 
Natenczas Wojski chwycił na taśmie przypięty \\ Swój róg bawoli, długi, cętkowany, kręty \\ Jak wąż boa, oburącz do ust go przycisnął,\\ Wzdął policzki jak banię, w oczach krwią zabłysnął,\\ Zasunął wpół powieki, wciągnął w głąb pół brzucha \\ I do płuc wysłał z niego cały zapas ducha, \\ I zagrał: róg jak wicher, wirowatym dechem \\ Niesie w puszczę muzykę i podwaja echem. \\ Umilkli strzelcy, stali szczwacze zadziwieni \\ Mocą, czystością, dziwną harmoniją pieni. \\ Starzec cały kunszt, którym niegdyś w lasach słynął, \\ Jeszcze raz przed uszami myśliwców rozwinął; \\ Napełnił wnet, ożywił knieje i dąbrowy, \\ Jakby psiarnię w nie wpuścił i rozpoczął łowy.
4 dni temu / Rys
 
Czytając książki Hołowni na pewno człowiek traci wiarę. Język i poziom słowotwórczy są dalekie od standardów w sztuce pisania i opisywania rzeczywistości wiary. Jeden wielki chaos i przemocowe traktowanie człowieka w sferze dotyczącej teologii.Trudno się dziwić, skoro ten człowiek narzucając innym swoje zdanie jednocześnie eliminuje cię z dyskusji lub traktuje na z góry na przesądzonej pozycji.
4 dni temu / do mao
 


 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2017 by
INSTYTUT EDUKACJI SPOŁECZNEJ I RELIGIJNEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Fundacji Instytutu Edukacji Społecznej i Religijnej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.