DZIŚ JEST:   18   LIPCA   2019 r.

Św. Szymona z Lipnicy
Św. Brunona, biskupa
 
 
 
 

Czy katolik może jeść mięso? Szymon Hołownia wie swoje

Czy katolik może jeść mięso? Szymon Hołownia wie swoje
fot. Maciej Biedrzycki/FORUM

Uchodzący za celebrytę Szymon Hołownia ogłosił jakiś czas temu, że jest wegetarianinem. Zrobił to przy okazji wydania swojej najnowszej książki „Boskie zwierzęta”, która ma nas przekonać do tak niezwykle oryginalnych postulatów, jak choćby ten, że zjedzenie steka to bestialstwo, a pies w budzie to… akt przemocy.

 

Hołownia uchodzi nie tyle za celebrytę, ile „katocelebrytę”, który chętnie przyznaje się do wiary usiłując zarazem pogodzić z nią świat showbiznesu. Jest więc tym „fajniejszym katolikiem”, co to nie epatuje tematami grzechu czy walki duchowej, ale pogłaska po główce, skrytykuje ojca Rydzyka i okaże się całkiem miłym, a przy tym niespecjalnie wymagającym człowiekiem. Ot, twór medialny na użytek wielkomiejski, gdzie wymaganie określonych postaw etycznych nie jest specjalnie w modzie.

 

Wegetarianizm i walka o prawa zwierząt stały się najwyraźniej nowym elementem wizerunkowych rozgrywek Szymona Hołowni. Jego wielki „oburz” na ubojnie, złe traktowanie zwierząt i w ogóle ich generalną poniewierkę, uczynił z tego – inteligentnego skądinąd publicysty – infantylnego gadułę, plotącego cokolwiek mu ślina na język przyniesie. Życiu zwierząt zdążył nawet nadać eschatologiczny wymiar, opowiadając synkretyczne dyrdymały o jakiejś tęczy i tym podobnych głupotach, które zwierzątka mają zobaczyć – czy też przekroczyć – po swojej śmierci. Przyjąwszy jego punkt widzenia, należałoby od razu założyć, że każdy, kto w niedzielę wsunął kotleta lub na śniadanie połknął kanapkę z szynką, miał na talerzu… kawałek męczennika. Absurd? No pewnie.

 

Dzik i cyklista

Szymon Hołownia z pewnością jest szczęśliwym człowiekiem, skoro ma czas i ochotę zajmować się pośmiertnym losem zwierząt. Obficie cytuje przy tym formułki ze świętych Kościoła, chełpiąc się, że odkrywa coś nowego, gdy tymczasem jedynie powtarza to, co Kościół głosił od dawna: że zwierzęta są stworzeniem Bożym.

 

Nie chodzi o to, żeby bagatelizować alarm, jaki Hołownia podnosi w kwestii znęcania się nad zwierzętami. Jeżeli w jakiejś ubojni czy gospodarstwie domowym zwierzęta są dręczone, to rzecz jasna sadyści zasługują na karę. Musimy jednak dostrzec różnicę między wypowiadaniem tej „oczywistej oczywistości” (osobiście nigdy nie słyszałem, by ktokolwiek publicznie chwalił dręczenie zwierząt i cieszył się przy tym poparciem opinii publicznej), a pisaniem książek i udzielaniem wywiadów na temat tego, jak to biedne i nieszczęśliwe stworzonka przerabiane są na parówki.

 

Trudno przy tym nie zauważyć, że Hołownia nigdy nie był tak zacięty i waleczny w innych, bardziej istotnych sprawach. Czy ktoś przypomina sobie, by prowadził on równie intensywne działania medialne chociażby w obronie nienarodzonych dzieci, których bestialskie zabijanie jest, przez wiele osób z celebryckiego środowiska Hołowni, nazywane „prawem kobiet”? Żeby była jasność: nikt tutaj nie twierdzi, iż Hołownia pochwala aborcję. Nie sposób jednak zapomnieć, iż wiele uwagi poświęca on walce o prawa zwierząt, pomijając przy tym kwestię pogardy, z jaką współczesny świat traktuje kilku czy kilkunastotygodniowego małego człowieka.

 

Pewnie, ktoś zaraz powie, nie sposób zajmować się wszystkimi tematami. A i owszem – padnie odpowiedź – ale jednak łatwiej ogłosić się wegetarianinem i cieszyć się poklaskiem celebryckiego środowiska, które uwielbia podobne deklaracje, niż przypomnieć o pladze rozwodów wśród ludzi znanych z tego, że są znani czy o prawach nienarodzonych do życia, zwłaszcza w okresie, gdy prolajferzy biją się z „konserwatywną” władzą o zakaz aborcji. Łatwiej jest, przyznają Państwo, w środowisku w jakim obraca się Hołownia, przepraszać dzika za polski rząd, niż temu rządowi wypowiedzieć wojnę o życie nienarodzonych dzieci. Wielkomiejski „wegetarianin i cyklista” z radością oklaskuje już zapewne Hołownię za jego odważne poglądy i podejmowanie trudnych tematów walki o życie dzika. Tylko pogratulować, nieprawdaż?

 

Namieszać w głowie

Inna sprawa, że Hołownia ma także innego odbiorcę – tego, który wiarę traktuje serio. I takiemu, niestety, jego heroiczna obrona zwierzątek solidnie namiesza w głowie. Publicysta nie ukrywa bowiem, że po śmierci spotkamy w niebie nasze pieski, chomiczki i inne krówki.

 

Hołownia usiłuje udowodnić swoim odbiorcom, iż człowiek nie jest istotą wyższą, wyrastającą ponad naturę, lecz stanowi jej element, dokładnie taki sam, jak piesek, pszczółka czy inne stworzenie. Zaznacza jednocześnie, że miłość człowieka do zwierząt wyśmiewają głównie nieczuli na takie sprawy „prawicowi publicyści”. Kimkolwiek są ci, których Hołownia lokuje po stronie swoich przeciwników, warto nadmienić, iż wcale nie trzeba być żadnym „prawicowym publicystą”, by dostrzec iż tezy Hołowni wpisują się w nurt animal studies – pseudonauki i ideologii, postulującej de facto konieczność emancypowania zwierząt spod władzy człowieka. Ci, którym bliska jest owa ideologia, właśnie w katolikach – podobnie jak Szymon Hołownia w „prawicowych publicystach” – dostrzegają nierzadko „kłopotliwy element” zakłócający pożądany przez nich, wykoślawiony model relacji człowiek-zwierzę.

 

A przecież wystarczy sięgnąć do klasyki, czyli św. Tomasza z Akwinu, by przekonać się, iż katolik – co do „prawicowych publicystów” niżej podpisany nie wypowiada się – nie powinien w żaden sposób gardzić zwierzętami, ani znęcać się nad nimi. To grzech, wszak są one, ponad wszelką wątpliwość, stworzeniami Bożymi. Jednak, i tu niezawodne okazują się Tomaszowe uporządkowanie i zamiłowanie do gradacji wszystkiego i wszystkich, są to – podobnie jaka cała natura – istoty niższe niż człowiek, a w związku z tym poddane jego władzy. W swoim wywodzie Doktor Anielski dzieli duszę na rozumną, instynktowną i wegetatywną. Jak można się domyślić, tę pierwszą posiada człowiek i tylko ona może zostać zbawiona. Instynktowna, którą posiadają zwierzęta, umiera wraz z nimi, podobnie wegetatywna. Jako istota wyższa, człowiek może zatem wykorzystać zwierzę do swoich celów, o ile nie są to cele grzeszne, jak chociażby sadystyczna satysfakcja.

 

Wszyscy, którzy z pasją zaczytują się w mądrościach Hołowni na temat zwierząt, powinni zatem nieco ochłonąć. Ów „katocelebryta” nie odkrywa niczego nowego – Kościół na temat zwierząt od dawna ma określone stanowisko. I jest to po prostu zdroworozsądkowe spojrzenie, zakładające właściwy porządek natury. Z tego punktu widzenia, prawdę mówiąc, to mało istotne co je, a czego nie je Szymon Hołownia. Nie dajmy sobie jednak wmówić, że rozważanie kwestii jedzenia mięsa stanowi, z katolickiego punktu widzenia, jakąś ważną zagwozdkę moralną. Prawdę mówiąc, są to sprawy kompletnie nieistotne. Dlatego sztućce w dłoń i do mięsa! Współczesny świat stawia nam bowiem znacznie poważniejsze wyzwania moralne niż kawałek steka.

 

Tomasz Figura


DATA: 2019-02-07 19:39
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
50
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Znakomite podsumowanie tego, co p. Hołownia ostatnio ? mówi i pisze. 3 dni temu miałam okazję posłuchać Szymona Hołowni podczas spotkania autorskiego. Ciekawe doświadczenie...Wróciłam z niego psychicznie wyczerpana. Hołownia na pewno robi WIELE dobrego,angażując się w dobroczynność i namawiajac do niej innych, a także podnosząc kwestię odpowiedzialności za matkę Ziemię, ale gubi miarę. Lekceważąco wyraża się o tych, którzy widzą problem moralny w LGBT i stają w obronie naturalnego porządku w zakresie etyki seksualnej. No cóż... Ekologia taka modna...A poruszać niwygodnych tematów na salonach nie wypada.
1 miesiąc temu / Ignis
 
Tak
2 miesiące temu / ja
 
No właśnie, to ciekawe jak człowiek w imię swoich obłudnych zachcianek wybiera z Pisma tylko to co mu pasuje. Opis z Dz10 ma bowiem dwa przesłania: pierwsze bezpośrednie będące reakcją na uczucie głodu, że nie ma już zwierząt rytualnie czystych i nieczystych, a drugie które św. Piotr zrozumiał później, że nie ma ludzi czystych i nieczystych. I jedno i drugie przesłanie są w pełni zgodne z wolą Bożą.
3 miesiące temu / do hulaj dusza
 
@ oj tam I z tego opisu wizji z Dziejów Apostolskich wyczytujesz sens kulinarny zamiast jasno wyłożonego kilka wersów dalej sensu moralnego? To ciekawe jak człowiek potrafi dbać o swoje zachcianki.
3 miesiące temu / hulaj dusza
 
"11. Widzi niebo otwarte i jakiś spuszczający się przedmiot, podobny do wielkiego płótna czterema końcami opadającego ku ziemi. 12. Były w nim wszelkie zwierzęta czworonożne, płazy naziemne i ptaki powietrzne. 13. Zabijaj, Piotrze, i jedz! - odezwał się do niego głos." Dzieje Apostolskie, 10 - Bíblia Católica Online
4 miesiące temu / oj tam
 
Mike, piszesz: "Wstrząsnęło mną to, że hoduje się miłe zwierzaki tylko po to, by je zabić i zjeść". A nie wstrząsnęło jeszcze tobą to, że uprawia się miłe i śliczne roślinki tylko po to, by je zabić i zjeść? Jeśli nie, to uświadom sobie że od ponad pół wieku jesteś hipokrytą.
4 miesiące temu / do Mike
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.