DZIŚ JEST:   22   PAŹDZIERNIKA   2020 r.

Św. Salome
Św. Jana Pawła II
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 52  >   NASZE DZIEDZICTWO

Jan Gać

Czy ich pamiętasz, Ostio?


Nie spodziewał się zapewne przyszły biskup Hippony, że właśnie tu, w miejscu krótkiej przesiadki, spotka go jedno z najważniejszych wydarzeń jego życia.

 

Kilka przystanków kolejką podmiejską z serca Rzymu i oto otwiera się przed nami zupełnie inny świat – środowisko ciszy, świat uwolniony od zgiełku wielkiego, pulsującego życiem miasta. Ostia Antica zastygła w swej antycznej odsłonie, nigdy – w przeciwieństwie do Rzymu – nie przyoblekłszy nowszych szat: ani romańskiej, ani gotyckiej, ani też renesansowej czy barokowej. Ostia Antica pozostała sobą – znieruchomiała w takim kształcie, jaki nadali jej starożytni Rzymianie.

Dlatego do Ostii w postaci malowniczego rumowiska wchodzi się jak przed dwoma tysiącami lat przez Porta Romana – i dalej szeroką, starannie wybrukowaną ulicą Decumanus Maximus ze śladami głęboko rytych kolein po ciężkich wozach na drewnianych kołach w zaprzęgu wołów pociągowych. Po obu stronach ulicy, tu i tam, nieliczne już pozostałości po nekropolii, bo Rzymianie chcieli się chować przy głównych ulicach, zarówno zmierzających do miast, jak i z nich wychodzących, niejako na widoku publicznym, wierząc, że zmarli o tyle żyją w zaświatach, o ile pozostają w pamięci krewnych i przyjaciół, a nawet przypadkowych przechodniów.

Dalej w głąb zabudowy ciągnie się nieprzebyty labirynt domów mieszkalnych wzdłuż równiutko wytyczonych ulic równoległych – mrowie zamożnych kamienic, każda z nich z cegły, niektóre nawet o dwóch piętrach, by rodzina mogła zajmować wyższe kondygnacje, pracując na parterze, gdzie miała sklepy, bary, składy i warsztaty. Ostia była wszak miastem portowym, założonym u ujścia Tybru do morza – miastem handlowym, rzemieślniczym, a nawet przemysłowym, szeroko otwartym na świat.

I religijnym – były tu całe tuziny świątyń, bo przecież nie tylko rzymskich bogów czczono, ale i obcych: z Egiptu, z Syrii, z Anatolii, z różnych rejonów Afryki, z najodleglejszych zakątków Imperium Rzymskiego. Nie mogło też zabraknąć synagogi w tak ruchliwym, zamożnym, kosmopolitycznym mieście o licznej diasporze żydowskiej – mieście utrzymującym stałe kontakty z Cezareą Palestyńską.

 

Pożegnanie z matką

Był rok 387. Do Ostii wkroczył Augustyn, przyszły biskup Hippony w Numidii na granicy Afryki Prokonsularnej. Miał trzydzieści trzy lata, od kilku miesięcy był już chrześcijaninem, odkąd w Mediolanie przyjął chrzest z rąk tamtejszego biskupa, Ambrożego. W podróży towarzyszyli mu: matka Monika, syn Adeodat, brat Nawigiusz oraz dwaj przyjaciele, Alipiusz i Ewodiusz. Przyszły święty wziął właśnie raz na zawsze rozbrat z manicheizmem i porzucił źródło zarobkowania: uczenie retoryki.

Miał bowiem na jej temat trzeźwy pogląd. Tę rozwiniętą u Rzymian do perfekcji umiejętność wymowy i pięknego wysławiania się uważał Augustyn za sztukę wykrętów, a nawet kłamstwa, kiedy posługiwano się nią w przewodach sądowych nie po to, by dociekać prawdy, lecz by zmiażdżyć pozwanego. Ponieważ panowało nade mną pożądanie pieniędzy, sprzedawałem innym tę sztukę – wyznawał – która miała im umożliwić panowanie nad przeciwnikami w dyskusjach. Augustyn nie chciał i nie zamierzał dalej tkwić w tych nieuczciwościach. Postanowił opuścić Mediolan, a nawet Italię, i powrócić w swe ojczyste strony – do Afryki.

W takich okolicznościach widzimy Augustyna w Ostii, skąd odpływały okręty do Kartaginy. Miał tam oczekiwać na jeden z nich. Pewnego przedwieczerza wdał się w dłuższą rozmowę z matką Moniką, nie przeczuwając, że wkrótce zapadnie ona na zdrowiu i niebawem umrze. Stali tak we dwoje oparci o okno, przez które roztaczał się widok na podwórko jednego z ostyjskich domów, w którym się zatrzymali. Ta scena głęboko zapadła w pamięci Augustyna: Zastanawialiśmy się nad tym, czym będzie wieczne życie zbawionych. I oboje zgodnie doszli do przekonania, że nic na tej ziemi, żadna rozkosz, żadne bogactwo, żadne przyjemności, nic nie zasługuje na porównanie z błogością życia wiecznego – by odwołać się do własnych słów autora tych wynurzeń.

Długie i głębokie były rozmyślania syna i matki, pięknym językiem spisane na kartach Wyznań późniejszego biskupa. Niespodziewanie Monika zachorowała i po kilku dniach zmarła. Została pochowana w Ostii. Sąsiedzi dziwili się, że spoczęła w obcej ziemi, z dala od ojczyzny, z dala od grobu jej małżonka, przedwcześnie zmarłego Patrycjusza, człowieka srogiego i skłonnego do gniewu, którego cierpliwa i oddana małżonka, pomimo mężowskich zdrad, doprowadziła do nawrócenia, podobnie zresztą jak i obu swych synów.

 

 

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

1948 – zmarł prymas Polski kard. August Hlond. W 1925 roku został biskupem katowickim, a rok później arcybiskupem gnieźnieńsko-poznańskim i prymasem Polski. Skutecznie sprzeciwiał się planom przyjęcia przez II RP prawa małżeńskiego, które wprowadzałoby w całej Polsce świeckie małżeństwa cywilne i rozwody.

 
 

Stanowisko papieża wyraźnie przeczy temu, co od dawna naucza Kościół na temat związków osób tej samej płci – napisał w środę Thomas Tobin, biskup amerykańskiej diecezji Providence.

 

„Jasne stanowisko prawa jest nieodzowne, aby mógł dokonywać się również gruntowny proces nawrócenia. Trudno bowiem o właściwą działalność wychowawczą czy duszpasterską, gdy prawo temu przeszkadza. To, co legalne, zostaje niestety bardzo łatwo przyjęte jako moralnie dozwolone – mówił Jan Paweł II w Warszawie 9 czerwca 1991 roku, dziękując za inicjatywy parlamentarne, zmierzające do zabezpieczenia życia ludzkiego od chwili poczęcia w łonie matki. Czy dziś Papież byłby dumny ze swoich Rodaków?

 

Wiele światowych mediów powiela informację jakoby obecny papież twierdził, że osoby homoseksualne mają prawo do uznania ich związków w przepisach cywilnych. Franciszek miałby także zachęcać takie osoby, by prowadziły swe dzieci do parafii i wyrażać się o sodomickich pseudo-rodzinach z aprobatą.

 

Codziennie szafuje się liczbami dotyczącymi zakażeń i zgonów spowodowanych przez koronawirusa, zasiewając tym samym przerażenie w społeczeństwie. A my tymczasem nie potrzebujemy przerażenia, lecz zwyczajnej ostrożności i zdrowego rozsądku, by rzeczywiście stawić czoła problemom – ostrzega arcybiskup Michel Aupetit, metropolita Paryża.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.