DZIŚ JEST:   05   LIPCA   2020 r.

XIV Niedziela zwykła
Św. Antoniego Marii Zaccarii
Św. Antanazego z Atos
 
 
 
 

Czy dziedzictwo Wielkiego Księstwa to tożsamość Białorusinów?

Czy dziedzictwo Wielkiego Księstwa to tożsamość Białorusinów?

Na białoruskich portalach społecznościowych trwają zagorzałe dyskusje, których uczestnicy spierają się, kim tak naprawdę są Białorusini. Czy nadal jest to naród uformowany na bazie plemion wschodniosłowiańskich lub bałtyckich a także, czy tradycja i kultura Wielkiego Księstwa Litewskiego wyznaczyły istotę dzisiejszej białoruskości?

 

 

Dysputy dotyczące pochodzenia i tożsamości Białorusinów trwają już od ćwierćwiecza. W okresie sowieckim oczywiście nie mogło być mowy o rewizji obowiązującej koncepcji, według której naród białoruski nigdy nie miał własnej państwowości do momentu, jak został nią obdarowany w 1919 roku przez „najbardziej sprawiedliwy ustrój na świecie” – system komunistyczny. W ramach tej narracji Białorusini byli utożsamiani głównie z najbiedniejszą grupą społeczną – ludem chłopskim, ujarzmionym rzekomo przez „polskich i litewskich feudałów”, a niejako przywilejem tego ludu były powstania podejmowane w imię zjednoczenia się z prawosławną Macierzą – Rosją.

 

Uwolnienie przestrzeni informacyjnej przy końcu istnienia Związku Sowieckiego pogrążyło Białorusinów w informacyjnym chaosie, z którego po latach zaczyna się klarować pewna koncepcja. Większość rodzimych historyków uznaje dzisiaj rolę substratu bałtyckiego w kształtowaniu się narodowej tożsamości.

 

Jeszcze głębszej rewizji zostały poddane postaci reprezentujące sfery wyższe Wielkiego Księstwa Litewskiego – szlachtę i arystokrację. W odróżnieniu od Ukrainy, na dzisiejszej Białorusi tamtejsza inteligencja nie ma awersji w stosunku do dziedzictwa polskiego. Zdarzają się co prawda próby całościowej białorutenizacji pojedynczych osób, ale nie jest to trend dominujący. Zasadniczo spuścizna polska jest określana tam jako polsko-białoruska lub – jeśli mowa o znanych Polakach – używane jest sformułowanie „syn ziemi białoruskiej”.

 

Zmiana nastawienia do spuścizny Wielkiego Księstwa Litewskiego oraz Rzeczypospolitej Obojga Narodów nastąpiła nie tylko w środowisku opozycyjnym, ale i w sferach rządzących. Czołowym przykładem tej zmiany są relacje władz z rodziną Radziwiłłów. Książę Maciej Radziwiłł w imieniu całego familii od lat przyjeżdża na Białoruś i utrzymuje kontakt z tamtejszym Ministerstwem Kultury, które nadal włada rodową posiadłością w Nieświeżu. W 2012 roku, z okazji otwarcia muzeum w nieświeskim pałacu, odbyło się nawet spotkanie księcia Macieja z Aleksandrem Łukaszenką. Prezydent Białorusi zachęcał wówczas, by „książę czuł się jak w domu”, co zabrzmiało niewątpliwie dwuznacznie w świetle wydarzeń z roku 1939. Arystokrata odpowiedział, że „Radziwiłłowie nigdy z własnej woli nie chcieli porzucać Nieświeża, w roku 1939 zostali do tego zmuszeni, ale serce na zawsze pozostało tu”. Historia, w jakimś symbolicznym sensie, zatoczyła koło: „To nie sztuka zabić kruka, ale sztuka całkiem świeża trafić ze Szkłowa (Bezdan) do Nieświeża”.

 

Książę czuje osobistą więź z dziedzictwem Wielkiego Księstwa Litewskiego. Sądzi także, iż Białorusini są głównymi spadkobiercami jego ziem i tradycji. W wywiadzie dla portalu www.tut.by w 2016 roku Maciej Radziwiłł wypowiedział się tak: „Wyróżnia mnie tradycja rodzin, z których pochodzę. Dla mnie są to tradycje Wielkiego Księstwa Litewskiego, centrum którego tworzyła Białoruś. Księcia Albrechta Radziwiłła – właściciela pałacu przed wojną – spytano, kim jest według narodowości, on odpowiedział „tutejszy”.

 

Na tle powrotu do spuścizny Wielkiego Księstwa Litewskiego ciekawym zjawiskiem jest tak zwany litwinizm – ruch społeczny w kierunku powrotu Białorusinów do historycznej samoidentyfikacji jako Litwinów. Ruch ten kiełkował od początku lat 90. XX wieku w kręgach opozycji białoruskiej, ostatnio zaś nabrał pewnej masy krytycznej. Istnieje w różnych odmianach, wśród których wymienić trzeba litwinizm etniczny, cywilizacyjny czy też odwołujący się również do wątków bałtyckich. Wspólnym elementem łączącym wszystkie te odłamy jest krytyczne spojrzenie na „postsowiecką białoruskość” oraz na nazwy „Białoruś” i „Białorusini” jako takie. Piewcy litwinizmu uważają je za wymysł propagandy rosyjskiej, podtrzymany przez historyków sowieckich, natomiast samych siebie uważają za „Litwinów” – spadkobierców tradycji Wielkiego Księstwa Litewskiego. O sile tego ruchu świadczą liczne inicjatywy, odtwarzające duch tamtych czasów. Turnieje rycerskie, bale na cześć księcia Michała Kleofasa Ogińskiego czy Teatr Mikołaja Krzysztofa Radziwiłła, to tylko niektóre wydarzenia artystyczno-historyczne, które odbywają się regularnie w różnych miejscach Białorusi. W internecie aż się roi od różnego rodzaju stowarzyszeń i grup „litwińskich”: „Krajowe Zrzeszenie Litwinów”, „Liga Monarchistyczna Wielkiego Księstwa Litewskiego”, „Wielkie Księstwo Litewskie”, „Zuchwały Litwin”, „Brest Litovski”, „Litwiny tut!”, „Litwiński Klub” i wiele innych.

 

Na ruch białoruskich Litwinów z niepokojem zwracają uwagę w Rosji. Uważają, iż zagraża on w strategicznej perspektywie przyjaźni między Białorusinami a Rosjanami. Przy czym często eksperci rosyjscy określają zjawisko litwinizmu jako „bękarta” polonizacji lub ogólnie polskiej idei mocarstwowej. Pstrokate tytuły w drugo-, trzeciorzędnych mediach rosyjskich głoszą: „O rusofobicznej istocie litwinizmu na Białorusi”, „Dlaczego Białoruś nie jest Litwą”, „Idiotyczny kołpak litwinizmu”, „Szeregowe bakcyle litwinizmu”, etc.

 

Zarzuty ze strony rosyjskiej wobec litwinizmu są gęsto przemieszane z oskarżeniami wobec Polski. Władysław Gulewicz pisze na stronie Fonda Strategiczeskoj Kultury (www.fondsk.ru ), w artykule „Polaczenie we współczesnej Białorusi”: „Litwinizm to sztucznie utworzona „teoria” sukcesji państwowości białoruskiej od Wielkiego Księstwa Litewskiego. Białorusini w rozumieniu adeptów litwinizmu, to wcale nie Białorusini, tylko Litwini, potomkowie poddanych WKL. Więź narodu białoruskiego z rosyjskim litwiniści negują... Praktycznie wszyscy litwiniści widzą Białoruś w Europie pod ukrytym patronatem Polski, ale w żadnym przypadku w Unii Euroazjatyckiej”. Tyle ze strony rosyjskiej.

 

Na razie trudno powiedzieć, czy ruch Litwinów na Białorusi rzeczywiście przerodzi się w poważne zjawisko społeczne, ale widać gołym okiem, że koncepcja historyczna mówiąca o braterstwie Rosjan i Białorusinów jest mocno nadszarpnięta. Budzenie się z letargu świadomości białoruskiej ma doprowadzić do wzmocnienia państwowości białoruskiej, czego teraz życzy sobie także Aleksander Łukaszenka. Nie może on tego robić otwarcie, ale przyzwala na rewizję poprzedniego podejścia.

 

 

Aleksander Stralcov-Karwacki






DATA: 2017-03-07 11:43
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Białoruś to Litwa, a współczesne państwo o nazwie Lietuva to Żmudź, Żmudzini. Litwa to faktycznie terytorium dzisiejszej Białorusi... ? to jest oczywista oczywistość.
ponad 3 lata temu / litwin
 
To dobrze że Białoruś chce być narodem i ma do tego prawo (teoria Włodkowica, Ius Gentium) i dobrze by było gdyby zrozumieli, że właściwe formowanie się narodów odbywa się dość długo i tylko na fundamentach cywilizacji łacińskiej. Wymaga pracy twórczej i duchowej czyli kultury czynu. Tak wytworzył się naród polski. Bez cywilizacji łacińskiej nie ma narodów są tylko ideologie o nich, takie jak prusactwo czy nazizm lub ukraiński nazionalizm który bazuje na austro-niemieckej ideologii. Łukaszenka w przeciwieństwie do Litwinów (Letuwinów) czy Ukrainców chyba zdaje się to rozumieć. Białoruś podobnie jak polska nie ma sobie nic do zarzucenia w kwestji prawd historycznych i może to wykorzystać do rozwoju narodowego. Jedynym wymogiem aby się to powiodło jest właśnie cywilizacja łacińska i tu rola polski aby to pokazać. Ale i my sami mamy z tą cywilizacją problemy. Musimy zacząć od siebie by pomagać innym. Pozdrawiam, z Bogiem!
ponad 3 lata temu / Krzysiek
 
Za "Dwieście Lat Razem" Sołżenicyna - W zaborze rosyjskim Żydzi zarządzający majątkami ziemskimi, do tego stopnia uciskali chłopów białoruskich, że ci, aby mieć co jeść, dodawali trawę do pożywienia.
ponad 3 lata temu / nobody
 
Nareszcie zrzucają jarzmo sowieckie.
ponad 3 lata temu / artik
 
Niestety sowiecka wersja jest bliższa prawdy-Białoruś jako państwo narodowe zaistaniała dopiero w 1919r.Zyjacy tam ludzie mówiący łamanym rosyjskim pomieszanym z polskim i litewskim nie stanowili w żadnym wypadku czegoś co można by nazwać narodem, bo po pierwsze nie było "elit białoruskich" par excellance, a bez elit nie ma narodu, i najważniejsze nie było "jednonarodowej kultury białoruskiej", oprócz właśnie wiejskiej chłopskiej..lokalnej.Poza tym, podzielam pogląd historyka M.Bobrzyńskiego, iż dla ogółu Polaków, polskości, dla rozwoju polskich miast na terenie Królewstwa Polskiego, całej kultury, i w ogóle narodu, połączenie Polski i WKL przyniosło więcej szkód niż pożytku.Ps.Oglądałem kiedyś w TV białoruskiej wizytę Radziwiłówny w Nieświerzu-ona mówiła po polsku, a gość tłumaczył po rosyjsku czy białorusku-juz nie pamiętam.To była farsa, i jeszcze jeden dowód na to że ci wszyscy Radziwiłowie nawet teraz szkodzą!
ponad 3 lata temu / zbm
 
Język białoruski wywodzi się z języka urzędowego Wielkiego Księstwa Litewskiego. W przeciwieństwie do języka litewskiego. Białoruś ma dużo większe prawo do uważania się za spadkobiercę WKL niż Litwa.
ponad 3 lata temu / o
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.