DZIŚ JEST:   17   PAŹDZIERNIKA   2019 r.

Św. Ignacego Antiocheńskiego, biskupa i męczennika
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 52  >   TEMAT NUMERU: NIEMIECKIE REWOLUCJE

Rozmowa z prof. Bogdanem Musiałem

Czują się moralnie lepsi


Niemcy uwierzyli, że rozliczyli się z przeszłością, co daje im prawo do pouczania innych, zwłaszcza Polaków – mówi profesor Bogdan Musiał, historyk specjalizujący się w dziejach Polski, Niemiec i Rosji w XX wieku, w rozmowie z Mateuszem Ziomberem.

 

Czy Niemcy naprawdę rozliczyli się ze swą nazistowską, zbrodniczą przeszłością?

– Niemieckiej polityce historycznej udało się przekonać zarówno Niemców, jak i zagranicę, że Niemcy „wzorcowo” rozliczyli się z własną historią i zbrodniami popełnionymi w czasach III Rzeszy. Uwierzono, że daje im to moralną przewagę nad tymi, którzy takiego „rozliczenia” nie przeprowadzili. Jeśli jednak przyjrzymy się faktom, to okazuje się, że demokratyczna Republika Federalna Niemiec dokonała czegoś odwrotnego.

Od początku swojego istnienia RFN robiło wszystko, by niemieccy zbrodniarze odpowiedzialności uniknęli, a państwo nie płaciło żadnych odszkodowań. Niemieckie państwo nie wypłaciło państwom wschodniej Europy – w tym Polsce – żadnych odszkodowań, a straty były przecież ogromne. RFN udało się ochronić ogromną większość niemieckich zbrodniarzy przed odpowiedzialnością karną i materialną. Owszem, od lat pięćdziesiątych prowadzono śledztwa i procesy, ale zatroszczono się o to, by nie naruszały one spokoju podejrzanych. Temu właśnie służyły dwa rozwiązania prawne: zniesienie kary śmierci, oczywiście pod płaszczykiem humanitaryzmu, oraz zakaz ekstradycji. Wszystko po to, by nie można było skazywać na najwyższy wymiar kary i by Niemcy nie mogli stawać przed wymiarami sprawiedliwości innych państw.

 

Czy zatem niemieckie sądy skazały jakichś zbrodniarzy po wojnie?

– Takich wyroków było zaledwie kilkaset. A przecież weźmy pod uwagę, że samo wymordowanie kilku milionów Żydów było wielkim wysiłkiem organizacyjnym i logistycznym. W Holokaust zaangażowanych zostały dziesiątki tysięcy Niemców. Wymordowano też około miliona etnicznych Polaków. Nie znam przypadku, aby Niemiec został skazany przez niemiecki sąd za zbrodnię popełnioną na Polaku. O to właśnie zatroszczył się niemiecki ustawodawca. Próby ścigania były blokowane przez sądy i prokuratury. Mówienie o rozliczeniu się ze zbrodniami nazistowskimi – a przecież były to zbrodnie niemieckie – jest mitem. To propaganda historyczna, której przeczą fakty.

 

Niemcy pracujący dla administracji na terenach okupowanych pozostali bezkarni.

– Podam przykład. Jeśli taki zbrodniarz został zastrzelony przez partyzantów, to rodzinie przysługiwało odszkodowanie i świadczenia socjalne.

 

Także po zakończeniu wojny?

– Oczywiście. W obozie Auschwitz‑Birkenau, w trakcie wpędzania grupy Żydów do komory gazowej, kobiety zaatakowały jednego z esesmanów, Josefa Schillingera. Polskiej Żydówce, Franciszce Mann, udało się odebrać mu pistolet i go zastrzelić. Rodzina tego mężczyzny, nadzorującego przecież komorę gazową, otrzymała odszkodowanie, a Schillingerowi ufundowano tablicę upamiętniającą go jako bohatera, który zginął na Wschodzie. Takich przypadków było wiele. Niemcy, którzy zginęli, byli postrzegani jako ofiary zbrodni. Tak samo było, kiedy partyzanci zastrzelili niemieckiego żołnierza. Ale kiedy to Niemcy popełniali zbrodnie, to oficjalnie brali udział w akcjach czy operacjach. Używano różnych pojęć i taki obraz pozostał w niemieckiej świadomości. Po roku 1945 nie nastąpiło rozliczenie ze zbrodniami.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 

Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 
 

W Wiźnie odkryto masowy grób Żydów zamordowanych przez Niemców w roku 1941. Historycy wskazują, iż odkrycie to może być kolejnym dowodem wskazującym na niemieckie sprawstwo zbrodni dokonanej w tym samym czasie, w nieodległym  Jedwabnem.

 
 

Jeden z wenezuelskich prałatów bp Johnny Eduardo Reyes biorący udział w Synodzie Amazońskim stwierdził, że zamiast wyświęcania żonatych mężczyzn, jak to zaproponowali niektórzy uczestnicy, trzeba zabrać do domu wielu młodych duchownych z Ameryki Łacińskiej, którzy przyjechali na studia do Rzymu.

 

Rezultat głosowania cieszy, podobnie jak to, że projekt przeszedł do dalszych prac głównie głosami PiS. Cieszymy się, a z drugiej strony nie wpadamy w euforię. Wiemy, co jeszcze może się wydarzyć, pamiętając o dotychczasowych losach projektów obywatelskich w komisjach sejmowych. Liczymy jednak, że tym razem pójdzie lepiejtak wyniki środowego głosowania w sprawie projektu „Stop Pedofilii” skomentował Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro – Prawo do Życia.

 

Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris zawiadamia prokuraturę w związku z serią kłamstw i pomówień odnoszących się do treści projektu „Stop pedofilii” oraz jej autorów i zwolenników.

 

Doczekaliśmy czasów, w których społeczeństwa stopniowo oswajane są z ohydnym zjawiskiem pedofilii. Wpływowe środowiska próbują przemycać przekaz mówiący o rzekomo pozytywnych aspektach kontaktów seksualnych z udziałem dzieci, pod warunkiem obustronnej zgody. Innym niebezpiecznym zjawiskiem jest zachęcanie kilku- bądź kilkunastoletnich dzieci do aktywności w sferze płciowej, nie tylko poprzez spornografizowaną antykulturę, lecz także za pośrednictwem tak zwanej edukacji seksualnej, ukazywanej – a jakże! – pod pretekstem troski o najmłodszych.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.