DZIŚ JEST:   14   SIERPNIA   2020 r.

Św. Maksymiliana Marii Kolbego
Św. Elżbiety Renzi
 
 
 
 


Polonia Christiana nr 74  >   CYWILIZACJA

Czasy ostateczne klimatystów

Czasy ostateczne klimatystów

Epidemia koronawirusa na jakiś czas zepchnęła na plan dalszy wszelkie możliwe kwestie, jednak agitacja klimatystów z całą pewnością nasili się ponownie, gdy tylko sytuacja wróci do normy. Obecnie ekologiści cieszą się, że wstrzymane w wielu krajach życie gospodarcze sprzyja planecie, lecz nie rezygnują bynajmniej z narracji o końcu świata. Zagrzewając szkolną młodzież do wzięcia udziału w tak zwanym strajku klimatycznym, znany lewicowy reżyser Michael Moore napisał na Twitterze: Planeta zabije nas, zanim my zabijemy planetę. Uwierzcie mi. Młodzi widzą, że to która od wielu miesięcy przekonuje, że pozostało nam raptem dwanaście lat. W przeciwieństwie do Michaela Moore’a twierdzi jednak, że ostatecznego końca ludzkości da się uniknąć, jeśli tylko wprowadzony zostanie Nowy Zielony Ład, czyli zestaw socjalistycznych rozwiązań krępujących całą gospodarkę.

 

Nakręcana przez potężne media, polityków i celebrytów histeria związana z rzekomym końcem czasów sprawia, że wiele osób zaczyna coraz częściej myśleć o tym, w jaki sposób uniknąć katastrofy, na przykład przenosząc się do miejsc mniej narażonych na zalanie przez oceany czy też pustynnienie. W zachodniej prasie już od dłuższego czasu znaleźć można artykuły z pełną powagą rozważające, które regiony Europy czy Stanów Zjednoczonych nadają się najlepiej do ucieczki przed gniewem planety.

 

Wieszczenie rychłego końca świata, czy raczej końca ludzkości, ma swoje źródła przede wszystkim w kulturze protestanckiej, w której już od kilkuset lat funkcjonują rozmaite odłamy wzywające do radykalnych zmian w imię mającego wkrótce nadejść końca wszystkiego. Teoria Armagedonu, czyli ostatecznego starcia dobra ze złem, stanowi szczególnie ważny element doktryny głoszonej przez adwentystów oraz świadków Jehowy. Zyskała ona na popularności szczególnie w XIX wieku, a więc w okresie tak zwanego Wielkiego Przebudzenia protestantyzmu w Stanach Zjednoczonych, charakteryzującego się ogromnym wzrostem popularności nowych jego nurtów.

 

Forsowanie narracji o końcu świata mającym nastąpić za dwanaście lub dwadzieścia lat może się więc wydawać w Polsce czymś nieco dziwnym, lecz w krajach protestanckich ma już bardzo długą tradycję. Poddane dyktatowi liberalizmu społeczeństwa zachodnie zeświecczyły się jednak w tak dużym stopniu, że dziś akceptują nową wersję Armagedonu. Wyznawcy religii klimatycznej nie czekają już na powtórne nadejście Chrystusa, lecz na ostateczną wojnę (to nasza druga wojna światowa – przekonuje Ocasio-Cortez), którą stoczą ze sobą świadomi ekologicznie i miłujący planetę obywatele z wielkimi trucicielami i osobami dopuszczającymi się „ekologicznych grzechów”.

Powyższy tekst jest tylko FRAGMENTEM artykułu opublikowanego w magazynie "Polonia Christiana".

zamów e-wydanie   zamów wydanie papierowe
 

Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
3
 
 
 

 

Upowszechnienie „udziału” we Mszy św. online związane z koronawirusem może w dłuższej perspektywie przynieść zgubne skutki duchowe. Polega ono na zacieraniu zasadniczych elementów Eucharystii. Online swój wymiar tracą: wspólnota, Słowo Boże i znak sakramentalny.

 
 

W pierwszych dniach sierpnia 1920 roku w Warszawie słychać było dochodzący z oddali pomruk artyleryjskiej kanonady. Z frontu przychodziły złe wiadomości: bolszewicy nieubłaganie zbliżali się do stolicy. Mimo to w mieście nie było oznak paniki. Na wezwanie hierarchów Kościoła tłumy wiernych modliły się o ocalenie w świątyniach i na ulicach. Z miasta czmychali przede wszystkim dyplomaci państw obcych. Pozostał na miejscu nuncjusz papieski Achille Ratti – jak rzekł sam o sobie – Polak między Polakami.

 

Arcybiskup Richard Smith (archidiecezja Edmonton) oraz biskup William McGrattan (diecezja Calgary) nakazali kapłanom, aby Komunii świętej udzielali wiernym wyłącznie poprzez przekazanie hostii do rąk. Bez względu na prawo Kościoła Powszechnego.

 

Miał rację Jan Dobraczyński, gdy pisał w Skąpcu Bożym. Rzecz o Ojcu Maksymilianie Maria Kolbe, że wielkość życia założyciela Niepokalanowa nie kaźnią głodowego bunkra, ale ideą królowania Maryi trzeba mierzyć. Rzeczywiście, jego dobrowolna ofiara dokonana w Auschwitz, to owoc wieloletniej, tytanicznej wręcz pracy nie tylko na rzecz swego zbawienia, ale przede wszystkim na rzecz zdobycia całego świata, wszystkich dusz dla Tej, której poświęcił całe swoje życie – dla Niepokalanej.

 

Nazywał siebie wojownikiem, nawracał Żydów, a protestantów określał mianem heretyków i nakłaniał ich do przyjęcia katolickiej wiary. Co dzisiaj Kościół uczyniłby z takim kapłanem? Co stałoby się z św. Maksymilianem Marią Kolbe? Krystian Kratiuk zaprasza na program Ja Katolik.


Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.