DZIŚ JEST:   21   STYCZNIA   2021 r.

Dzień Babci
Św. Agnieszki, męczennicy
Św. Epifaniusza
 
 
 
 

Czasem lękam się praw dziecka

Czasem lękam się praw dziecka
fot.woraput / sxc.hu

Czas „Oktawy Dnia Dziecka” powoduje, iż trudno uniknąć w rozmowach tematu praw naszych pociech. Temat ten jest o tyle interesujący, że dzisiaj każdy ma nie tylko pełne prawo mówić o prawach, ale też ma ku temu coraz więcej możliwości technicznych.

 

Literatury fachowej na temat praw dziecka jest dość dużo. Wypowiadają się zarówno prawnicy, jak i pedagodzy pewni swego zdania odnośnie uprawnień, coraz rzadziej rodzących się w naszym kraju, dzieci.

 

Mnie przy tej okazji zainteresowała jednak zupełnie inna pozycja fachowa. Jest nią ściśle mówiąc wiersz Marcina Brykczyńskiego noszący tytuł „O prawach dziecka”. Wiersz ten ma o tyle doniosłe znaczenie, że podawany jest, jako obowiązkowy „utwór do analizy” w jednym z podręczników używanych w klasie pierwszej szkoły podstawowej.

 

Autor na początku, słusznie, niczym Janusz Korczak przypomina, że dziecko to po prostu człowiek, tyle, że mniejszy. Dlatego też, zdaniem Brykczyńskiego dobrze, że znaleźli się „ludzie uczeni, którym za to należą się brawa, chcąc wielu dzieci los odmienić, spisali dla Was mądre prawa”. Autor następnie proponuje pociechom wędrówkę w świat owych praw. Tu niestety zaczynają się schody.

 

Brykczyński tak zaczyna swoje wywody dotyczące praw: „Więc je na co dzień i od święta, Spróbujcie dobrze zapamiętać. Nikt mnie siłą nie ma prawa zmuszać do niczego. A szczególnie do zrobienia czegoś niedobrego”. Hm, pojęcie siły jest dość względne. Możemy mieć tutaj na myśli konie zaprzęgowe, widok pasa lub też siłę perswazji. Czy istotnie mojej ośmioletniej córki nie mogę do niczego zmuszać? Np. by wstała do szkoły?

 

Oczywiście moment, w którym pojawia się przymus zawsze jest trudny i dla tego, który zmusza i dla osoby, która jest zmuszana. Nawet jednak, w prawie administracyjnym mamy sytuacje, w której jesteśmy do czegoś zmuszani. Na przykład gdy zarażam innych, a nie chcę się leczyć, bo fajnie jest zarażać, wówczas nie dziwmy się, że inspektor sanitarny wsadzi nas z pomocą policji do szpitala. Czy przymus w tym wypadku, jest niemiły? Zapewne tak. Czy jednak można pozwolić, by ktoś krzywdził innych jednocześnie krzywdząc siebie? Moja córka ma wstać do szkoły, bo taki jest jej obowiązek, możemy o nim porozmawiać, ale w drodze do szkolnej ławy. Czy to paternalizm? Pewnie tak, ale jako pater mam do niego w pewnych sytuacjach prawo. Idźmy jednak dalej.

 

Marcin Brykczyński w kolejnym akapicie zauważa, że dziecko może powtarzać sobie taką oto strofę: „Mogę uczyć się wszystkiego co mnie zaciekawi I mam prawo sam wybierać, z kim się będę bawić”. Interesujące. Co powinienem powiedzieć mojej córce, gdy przyjdzie i powie: „tato ten okultyzm jest bardzo ciekawy, Ania zna się na nim, jak nikt inny w szkole, a ja zamierzam dołączyć do jej grupy czarnej magii”. W myśl tej filozofii powinienem powiedzieć: „super, kochanie trzymam kciuki za wasze intelektualne przygody, to świetnie, że Ania potrafi tak zarażać cie pasją poznawania”. A może lepiej jednak wziąć córkę na bok i powiedzieć wprost: „ponieważ Cię kocham i troszczę się o ciebie muszę zabronić ci takich zabaw”.

 

Oczywiście w tym momencie dziecko ma prawo wiedzieć, czego tak naprawdę mu zabraniam. Ma prawo by oczekiwać ode mnie bym poświęcił mu czas. Każda sytuacja jest zapewne wyjątkowa. Mnie jednak zastanawia jedno: czy rodzic naprawdę w czasach dzisiejszych nie ma prawa powiedzieć dziecku NIE?! W myśl proponowanych w podręczniku zasad to dziecko tworzy normy zgodnie z którymi ma postępować.

 

Brykczyński ma rację pisząc: „Nikt nie może mnie poniżać, krzywdzić, bić, wyzywać. I każdego mogę zawsze na ratunek wzywać”. Tego nikt nie zamierza podważać. Czy jednak koniecznie trzeba kształtować w dzieciach świadomość, że rodzina nie jest niczym trwałym? Jak bowiem wytłumaczyć następujące zdanie: „Jeśli mama albo tata już nie mieszka z nami, Nikt nie może mi zabronić spotkać ich czasami”. Oczywiście rozwody są coraz częstsze. Czy jednak dzieciom należy wkładać do głowy, że są czymś normalnym? Czy normalnym jest, że dwoje ludzi wpierw sobie coś przyrzeka, buduje rzeczywistość, tworzy rodzinę, a następnie to burzy decyzję rozstania? Rozwód jest dramatem, tragedią, cierpieniem i bólem, ale nie twórzmy rzeczywistości, w której to nasze dzieci uznają, iż jest on czymś normalnym. Zapewne stowarzyszenia rodziców mogą podać liczne przykłady ograniczania kontaktu z dziećmi. Dziecko ma tym samym prawo by widzieć ich oboje. Ale ma ono również prawo, by poznawać klimat, w którym to rodzina jest najbezpieczniejszym miejscem, gdzie dziecko doświadcza miłości.

 

Czytając podobne utwory można oczywiście uznać, że dobrze się dzieje, iż dzieci od najwcześniejszych lat uczą się o przynależnych im przyrodzonych i niezbywalnych prawach. Tyle, że one nie istnieją bez obowiązków. Leon Petrażycki, guru filozofów prawa zwracał uwagę, że każda norma prawna by mogła zaistnieć musi składać się z uprawnienia oraz zobowiązania. Genialnie ukazał to bł. Jan XXIII stwierdzając w Encyklice Pacem In terris, że: „tych więc ludzi, którzy dopominają się o swe własne prawa, a równocześnie albo całkowicie zapominają o swych obowiązkach, albo wykonują je niedbale, trzeba porównać z tymi, którzy jedną ręką wznoszą gmach, a drugą go burzą”.

 

Oczywiście można powtarzać, za Markiem Michalakiem, iż nie można „wrzucać do jednego garnka praw i obowiązków, bo wówczas zatracimy ideę praw”. To prawda, tyle, że problem polega na tym, że trąbiąc jedynie o prawach dziecka zaczynamy powoli demoralizować dzieci owymi prawami. Zapominając o logice obowiązku budujemy kulturę: ja chcę, ja mogę, ja mam prawo. Zaproponujmy zatem nieco zmodyfikowaną wersję wiersza, które przed Dniem Dziecka czytali pierwszoklasiści. Tym samym dopiszmy zwracając się do dziecka:

 

„ Masz prawo do miłości w rodzinie, to najważniejsze wnioski, pamiętaj jednak mój drogi, że masz też obowiązki.”

 

 

Błażej J. Kmieciak


DATA: 2013-06-06 10:12
AUTOR: BŁAŻEJ J. KMIECIAK
 

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
0
 
 
 
Skomentuj artykuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Czasem wydaje mi się, że ta nasilona ostatnio "obrona praw dziecka" to jakiś nowy pomysł, żeby ograniczyć wpływ rodziców na wychowanie. Wystarczy przekonać wszystkich, że największym zagrożeniem dla dzieci są ich rodzice i trzeba śledzić ich, obserwować, donosić na nich na policję, odbierać im prawa rodzicielskie przy każdej najmniejszej oznace słabości. A potem jacyś jaśnie oświeceni i niehomofobiczni politycy będą je mogli wychowywać po swojemu. Bo oni przecież wiedzą lepiej, jak to robić.
ponad 7 lat temu / Ad
 
Brawo ! Znów wraca normalność, dzięki, dzięki, dzięki
ponad 7 lat temu / nizina5
 
"Małe zielone diablątka" ... Są młode, wojownicze, zielono najeżone - i częstą plagą. Podjudzane przez lewackich nauczycieli maluchy chcą uczyć swoich rodziców stania się jasnogrodzianami. (...) - "Ile razy poleciałes samolotem do Ameryki?" - "Około 40 razy" - "A ile zasadziłes drzew?" - "Ani jednego". - "Powiem pani White." ...... Google: "Michael Odell, Green children re-educate their parents"
ponad 7 lat temu / Tiberias
 
Jako dorośli, nie mamy się czym szczycić, jeżeli chodzi o tworzenie przyszłości dla naszych dzieci. Produkujemy dla nich narkotyki, tworzymy filmy pornograficzne, tworzymy chaos i bałagan medialny. I jak potem młody człowiek może odnaleźć się w rzeczywistosći?
ponad 7 lat temu / marekb54
 
Absolutnie święta racja. Teraz dzieci i młodzież mają wyłącznie prawa, obowiązków żadnych. Też tak poproszę. Nie zmuszajcie mnie do płacenia podatków ani do żadnych niemiłych rzeczy. Nie chcę sprzątać, gotować i pracować. Chcę moich praw!
ponad 7 lat temu / Ania
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2020 by
STOWARZYSZENIE KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
IM. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.