DZIŚ JEST:   19   SIERPNIA   2019 r.


Św. Jana Eudesa
Św. Sykstusa III, papieża
 
 
 
 

Cudowne znaki z Sokółki i Legnicy

Cudowne znaki z Sokółki i Legnicy
Fot. Piotr Mecik / Forum

W obecnym roku upływa równa dekada od niezwykłej, widocznej przemiany Hostii we fragment ludzkiego serca w agonii, co miało miejsce w kościele pod wezwaniem św. Antoniego Padewskiego w Sokółce. Natomiast w grudniu wierni świętować będą pięciolecie takiego samego cudu eucharystycznego, który zdarzył się w kościele św. Jacka w Legnicy. Obie rocznice są okazją, aby przypomnieć o tych ważnych dla Kościoła i Polski wydarzeniach oraz jeszcze raz zastanowić się nad przesłaniem, jakie z nich płynie.

 

12 października minie 10 lat od czasu niezwykłego cudu eucharystycznego jaki miał miejsce w kolegiacie św. Antoniego Padewskiego w Sokółce. Wówczas to, podczas udzielania Komunii świętej w czasie Eucharystii, jeden z księży upuścił konsekrowany komunikant. Umieszczono go w naczyniu liturgicznym zwanym vasculum, wypełnionym wodą, gdzie miał się rozpuścić. Po tygodniu siostra zakonna zauważyła, iż woda w naczyniu zmieniła barwę na czerwoną a Hostia całkowicie się nie rozpuściła. Zachowała się jej centralna część, która wyglądała jak czerwona plamka czy maleńki skrzep krwi. To zastanowiło miejscowych księży, którzy o niezwykłym zdarzeniu powiadomili księdza arcybiskupa Edwarda Ozorowskiego, ówczesnego metropolitę białostockiego.

 

Arcypasterz skierował do Sokółki swoich wysłanników, którzy po obejrzeniu niezwykłego zjawiska, stwierdzili że zachowany fragment Hostii należy poddać badaniom naukowym. Przeprowadziło je dwoje niezależnych specjalistów z dziedziny patomorfologii – lekarze profesorowie białostockiego Uniwersytetu Medycznego. Choć naukowcy pracowali oddzielnie, obaj doszli do tego samego wniosku, że badana przez nich substancja jest cząstką będącego w stanie agonii mięśnia ludzkiego serca. Dlatego ksiądz arcybiskup powołał specjalną komisję, która wiele miesięcy badała sprawę dotyczącą tego niezwykłego zdarzenia.

 

Komisja nie wykryła żadnej mistyfikacji, potwierdzając tym samym nadprzyrodzony charakter zjawiska. Akta sprawy zostały przekazane do Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie, od tej pory zajmuje się nią Watykan.

 

Miejsce wielu cudów

Pierwsi pielgrzymi zaczęli przybywać do Sokółki już pod koniec roku 2009, niedługo po podaniu do publicznej wiadomości informacji na temat niezwykłego zdarzenia eucharystycznego. Ruch pielgrzymkowy rozwinął się bardzo szybko. W rekordowym roku 2014 kościół pw. św. Antoniego Padewskiego odwiedziło około tysiąca pielgrzymek autokarowych, a w sumie około 100 tysięcy osób. Pielgrzymi przybywają do sokólskiej świątyni z różnych stron Polski i świata, z krajów tak odległych jak Chiny, Indonezja, Argentyna, Australia czy Wyspy Samoa. – Obecnie liczba pielgrzymów nie maleje, jednak przybywają oni raczej nie autokarami, ale indywidualnie lub całymi rodzinami – powiedział nam ks. dziekan Stanisław Gniedziejko, proboszcz parafii św. Antoniego.

 

W Uroczystość Zwiastowania Pańskiego 25 marca 2017 roku w miejscu niezwykłego wydarzenia został odczytany dekret księdza arcybiskupa Ozorowskiego, który ustanowił tę świątynię Sanktuarium Eucharystycznym. Sanktuarium to kościół lub inne miejsce sakralne – ośrodek kultu, do którego ludzie pielgrzymują dają w ten sposób wyraz szczególnej pobożności. Charakter sanktuarium związany jest z przeżywaniem przez wiernych szczególnej obecności Boga w tym miejscu, spotkania z Nim, doświadczenia Jego pomocy.

 

A znaki Bożej pomocy są tu bardzo wyraźne. Nie maleje liczba łask, które otrzymują wierni modlący się w obliczu sokólskiej Hostii. Odnotowane do tej pory (a szczególnie od października roku 2011, czyli od czasu wystawienia w kościele św. Antoniego Hostii do powszechnej adoracji) niezwykłe uzdrowienia fizyczne czy wybawienia od śmierci w wypadkach, wprawiają w zdumienie. Oprócz udokumentowanych medycznie uzdrowień fizycznych (głównie z nowotworów), w specjalnej księdze wierni wpisują również bardzo liczne podziękowania świadczące o wewnętrznej przemianie i nawróceniach. Niebawem ukarze się drukiem już trzecia część cyklicznego wydawnictwa „Świadectwa łask”. Parafia św. Antoniego w Sokółce publikuje w nim opisy uzdrowień.

 

W niemal identyczny sposób jak w Sokółce, tyle że 5 lat później, cud eucharystyczny dokonał się w Legnicy. W Boże Narodzenie 25 grudnia 2013 roku, na Hostii umieszczonej w vasculum po upuszczeniu Jej na posadzkę kościoła św. Jacka, pojawiły się przebarwienia koloru czerwonego. Po wnikliwych badaniach naukowych Zakład Medycyny Sądowej wydał orzeczenie, w którym czytamy: „W obrazie histopatologicznym stwierdzono fragmenty tkankowe zawierające pofragmentowane części mięśnia poprzecznie prążkowanego. (…) Całość obrazu jest najbardziej podobna do mięśnia sercowego ze zmianami, które często towarzyszą agonii”.

Specjalne instytucje kościelne badały sprawę ponad dwa lata, aby po tym czasie zakomunikować w oświadczeniu, że wydarzenie eucharystyczne w Legnicy ma charakter nadprzyrodzony. Obecnie Hostię można adorować w neogotyckim kościele św. Jacka codziennie od godz. 7.00 do 19.00.

 

Co Pan Bóg chce nam powiedzieć?

Znaczenie niezwykłych znaków ukazanych nam przez Pana Boga w dwóch polskich świątyniach będzie najpewniej odkrywane w ciągu następnych lat czy nawet dziesięcioleci. Być może nowy sens nadadzą jeszcze tym cudownym zdarzeniom, wydarzenia, które dopiero nastąpią w przyszłości. Jednak już dziś odczytuje się w tych niesamowitych znakach Bożej obecności przekaz skierowany do każdego z nas.

 

Osoby duchowne, które wypowiadają się publicznie na temat znaczenia niezwykłej przemiany Hostii w Sokółce i Legnicy, często mówią o nauce skierowanej do szafarzy Ciała Chrystusa. – Podróżując i głosząc Słowo Boże widzę, że wiele osób straciło wiarę w prawdziwą obecność Pana Jezusa w Eucharystii. Nawet niektórzy księża nie mają prawdziwej wiary w Ciało i Krew Chrystusa, w to że sam Pan chce być obecny w Ciele i Krwi. Nieraz widziałem jak upadała Hostia i nikt tego nie zauważył. Znam wielu księży, którzy z powodu braku wiary nie zważają na upadające okruszki Hostii z cyborium i ołtarza – powiedział znany w Polsce o. James Manjackal misjonarz ze Zgromadzenia św. Franciszka Salezego.

 

Na przesłanie cudownych wydarzeń eucharystycznych, które miały miejsce w Polsce na początku XXI wieku, patrzy się też szerzej, widząc w nich przekaz kierowany do wszystkich wiernych Kościoła na całym świecie. – W tych trudnych czasach, w których żyjemy, Jezus chciał nam przypomnieć, Kim jest Eucharystia. Wydarzenie w Sokółce jest znakiem dla całego Kościoła, przypominającym, że sam Bóg jest z nami w Najświętszym Sakramencie – żywy, prawdziwy, ze swoim miłującym Sercem. Tak to rozumiem. Staram się wniknąć w tajemnicę tego znaku. Przede wszystkim chodzi o pogłębienie naszej wiary w realną obecność Jezusa w Eucharystii, o wzrost szacunku dla Najświętszego Sakramentu – mówi ksiądz dziekan Stanisław Gniedziejko, proboszcz parafii św. Antoniego Padewskiego w Sokółce.

 

Inni dostrzegają w tych niezwykłych wydarzeniach eucharystycznych kolejny znak dany przez Boga, zapewniający o jego niezmiennej miłości do nas. „Odczytujemy ten przedziwny Znak, jako szczególny wyraz życzliwości i miłości Pana Boga, który tak bardzo zniża się do człowieka – powiedział ksiądz biskup Zbigniew Kiernikowski, pasterz diecezji legnickiej.

Natomiast ksiądz Stanisław Strzelecki, kapłan, który wychował się w Sokółce, w książce „Sokólski Znak Eucharystyczny” m.in. tak przedstawia swoje rozumienie przesłania cudu jakiego Chrystus dokonał w tym podlaskim, kresowym miasteczku: „W sposób widoczny umocniła się świadomość, że droga do prawdziwego nawrócenia i życiodajnego udziału w Eucharystii wiedzie przez trybunał Pojednania i Pokuty. Nie zawsze pamięta się o tym w krajach zachodnich, gdzie praktyka spowiedzi sakramentalnej została w dużej mierze zaniedbana, przyczyniając się do spłycenia lub wręcz zaniku życia religijno-moralnego”.

 

Przez Maryję do Chrystusa

Wiele można też odczytać, uważnie przyglądając się „otoczeniu” Cudu Eucharystycznego. Chrystus dla tych, którzy pragną przyjąć łaski, jakie On dla nich przygotował, wyraźnie wskazuje na „Pośredniczkę łask” – Maryję. To Ona, w wizerunku Matki Miłosierdzia, pięknie wykonanym na frontonie kościoła św. Antoniego, wita wiernych idących do Syna prosić o uzdrowienie ciała oraz duszy i za nie dziękować. Zauważmy, że cud w Sokółce wydarzył się w październiku – Maryjnym miesiącu różańcowym. Idąc tym tropem dalej widzimy, że cudownie przemieniona sokólska Hostia jest wystawiona w Kaplicy Matki Bożej Różańcowej. Czy nie jest to również echem słów Maryi wypowiedzianych w dalekiej Fatimie, wskazujących na Różaniec jako potężną modlitwę, tak potrzebną w tych niełatwych czasach?

 

Chrystus na miejsce spełnienia swoich niesamowitych cudów eucharystycznych, które poruszyły cały świat, mógł przecież wybrać duże polskie metropolie, a w nich wspaniałe świątynie, katedry, bazyliki. On postąpił jednak inaczej, postąpił tak jak ponad 2 tysiące lat temu, przy wyborze miejsca swojego narodzenia. Nie wybrał na nie pałacu, ale lichą stajenkę. Dając światu tak wyraźne znaki w Polsce wybrał niewielkie kościoły, a do tego położone w małych miastach, należących do najuboższych obszarów naszego kraju. Co również ciekawe, miasta leżące nie w centrum, ale na wschodnim i zachodnim krańcu Polski. Jakże wymowny, skłaniający do przyjęcia pokornej postawy, jest ten Boży wybór, w czasach zachłyśnięcia się przez wielu rodaków własnym ego, pieniądzem, władzą oraz „nowoczesnymi” poglądami na życie, śmierć i moralność.

 

Adam Białous

 

 


DATA: 2018-05-31 06:59
AUTOR: ADAM BIAŁOUS
 
 
Podziel się:  
 
 
 
drukuj
 
 
 
DOBRY TEKST
17
 
 
 
Skomentuj arytukuł
Nick *:
Twoja opinia *:
wyślij opinie
Regulamin forum portalu PCh24.pl.
Kliknij aby przeczytać

Regulamin forum portalu PCh24.pl:

1) Na forum nie wolno umieszczać komentarzy które:

- promują zachowania dewiacyjne, sprzeczne z prawem naturalnym;

- obrażają wiarę katolicką i Kościół katolicki;

- zawierają wulgaryzmy (art. 3 Ustawy o języku polskim z dnia 7 października 1999r.);

- zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby (art. 23 Kodeksu cywilnego);

- przyczyniają się do łamania praw autorskich (Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994r.);

- zawierają linki i adresy do stron WWW, dane osobowe, teleadresowe lub adresy mailowe

- są reklamami lub spamem (nie mają nic wspólnego z komentowanym artykułem)

- są bezpośrednimi, brutalnymi atakami na interlokutorów lub nawołują do agresji wobec nich

- są niestosowne w kontekście informacji o śmierci osoby publicznej bądź prywatnej

- zawierają uwagi skierowane do redakcji PCh24.pl. (za te ostatnie jesteśmy bardzo wdzięczni, prosimy jednak o kontakt mailowy, tylko wówczas mamy bowiem pewność, że trafią one do osób odpowiedzialnych za treść serwisu).

2) Wszystkie komentarze naruszające pkt. 1 niniejszego Regulaminu będą usuwane przez moderatora

 

Komentarze

Tydzień temu pytałam - Gdzie jesteś o. Augustynie? Gdzie są Twoje nowe kazania? - dziś znalazłam w necie to: "Ojciec Augustyn Pelanowski, znany paulin kaznodzieja, został przeniesiony z klasztoru wrocławskiego-decyzją Generała Paulinów-do klasztoru w Łęczyszycach, niedaleko Grójca. Otrzymał zakaz publicznych wystąpień i może odprawiać tylko msze prywatne. Kara za mówienie prawdy." - Rafal Dudkiewicz. Czy redakcja może prywatnie dotrzeć do Ojca Augustyna i zbadać sprawę? Napisać dla nas jakiś artykuł w tym temacie? ?
ponad 1 rok temu / Jagoda
 
Tylko że badania miały miejsce (nawet dwukrotnie) i przedstawiona została ich interpretacja. Ale przecież ty żyjesz w oderwaniu od rzeczywistości i dlatego nie przyjmujesz nie pasujących ci faktów do wiadomości, zgadza się? Piszesz o odwadze. A odważyłbyś się przestać bredzić o NIEPOTWIERDZONYCH cudach i zauważyć potwierdzające je FAKTY, hipokryto? Poza tym, skąd wiesz że KK się NIGDY nie przyzna? Mówisz pewnikami o przyszłości! Co, u wróżki byłeś, czy sam prowadzisz "działalność naukową" wróżbity? No, pochwal się w końcu swoim warsztatem badawczym :)
ponad 1 rok temu / do Stormer
 
@do Stormer: Najpierw badania a potem interpretacja. Ale na to trzeba się odważyć a nie bredzić o niepotwierdzonych cudach, do których oficjalnie KK się nie przyznaje i nigdy nie przyzna.
ponad 1 rok temu / Stormer
 
Piszesz: "warto powalczyć o wątpiących czy niedoinformowanych". Przypomnę co "niewiernemu Tomaszowi", który domagał się dowodów, odpowiedział Pan Jezus: "Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli" J20,29. Jeśli czyjaś wiara wymaga potwierdzenia w dowodach, które to dowody mają dostarczyć NIEWIERZĄCY, to daleko temu komuś do stanu błogosławieństwa. No i zaprzeczasz sam sobie, bo wcześniej napisałeś: "...jak najwiarygodniejsze ekspertyzy naukowe, bo tylko one będą świadczyły o tym, że jest to cud a nie jakaś niegodna mistyfikacja", a teraz piszesz "nie ma w moich komentarzach nawet śladu nieufności do polskich naukowców". Także w tym jednym zdaniu sam sobie zaprzeczasz: "Chcę jednocześnie potwierdzić swoją wiarę w cuda i dodać, że mi do tego nie są potrzebne żadne naukowe badania". Skoro chcesz potwierdzić, to logiczne że są ci potrzebne. A twoja ufność że renomowani naukowcy nie zbezczeszczą Hostii, jest naiwnością :)
ponad 1 rok temu / do Kss
 
Folklorem to jest twoja ateistyczna/agnostyczna ignorancja, bo to co oszczerczo nazywasz brakiem odwagi Kościoła, jest w rzeczywistości roztropnością. Co najmniej pięć próbek, powiadasz. A jeśli byście na podstawie tych kilkunastu-kilkudziesięciu próbek uzyskali wyniki potwierdzające że katolicy mają rację, to co dalej? Uwierzycie w Zmartwychwstanie Pana Jezusa? Oczywiście że nie. Będziecie domagać się kolejnych próbek do kolejnych "uzupełniających badań" przez kolejne "zespoły naukowców", by docelowo porwać na strzępki Całun oraz opisywane w artykule Ciało Pana Jezusa. Czyli by zniszczyć dowody na Zmartwychwstanie. Bo ono wam najbardziej zaburza błogi stan egzystencji strusia z głowią w piasku - że skoro Pan Jezus zmartwychwstał, a wy nie uwierzyliście, to będziecie potępieni. Podsumowując, nie chcecie niczego pożytecznego dla katolików. Dlatego dziękujemy, nie skorzystamy z waszych "usług" :)
ponad 1 rok temu / do Stormer
 
@doKss~~ O świętości naukowców w ogóle nie będę się wypowiadać, bo nie tego dotyczy powyższy tekst! Nigdzie też nie ma w moich komentarzach nawet śladu nieufności do polskich naukowców. To, że warto zbadać Hostię z Sokółki i nagłośnić ten fakt w kilku niezależnych miejscach na świecie, nie jest dowodem na moją nieufność; jest dokładnie na odwrót! Chodzi mi raczej o potwierdzenie wyników badań Polaków, niż o ich zaprzeczenie! Co do osób niewierzących, to oczywiście zawsze znajdą się tacy, którzy będą walczyć ze Św. Kościołem Katolickim bez względu na wszystko, ale warto powalczyć o wątpiących czy niedoinformowanych!! Ufam także, że badający specjaliści-naukowcy nie będą wrogami Kościoła i nie zbezczeszczą Hostii, ale po prostu uczciwie wykonają swoją pracę. To wszystko! Chcę jednocześnie potwierdzić swoją wiarę w cuda i dodać, że mi do tego nie są potrzebne żadne naukowe badania, bo każdego dnia widzę Boskie Cuda w postaci otaczającego mnie świata!!
ponad 1 rok temu / Kss
 

 
Top Komentowane
 
1
1
1
1
1
 

Nie ma go na naszym portalu?
Napisz! Krótkie komentarze lub felietony - opublikujemy je na Pch24.pl
 
 
 
 
Święta Rita
Ojciec Pio
Święty Maksymilian
Fatima - orędzie tragedii czy nadziei
Różaniec - ratunek dla świata
 
 

Copyright 2019 by
STOWARZYSZENIA KULTURY CHRZEŚCIJAŃSKIEJ
M. KS. PIOTRA SKARGI

 

Żaden utwór zamieszczony w Portalu pch24.pl (www.pch24.pl) nie może być powielany i rozpowszechniany lub dalej rozpowszechniany w jakikolwiek sposób na jakimkolwiek polu eksploatacji w jakiejkolwiek formie, włącznie z umieszczaniem w Internecie, bez zgody Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej im. Ks. Piotra Skargi z siedzibą w Krakowie (Wydawca). Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części z naruszeniem prawa tzn. bez zgody Wydawcy jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Prośbę o zgodę należy kierować do Redakcji Portalu na adres [email protected] Zgoda udzielana jest w formie pisemnej lub elektronicznej.

Rozpowszechnianie utworów, po uzyskaniu zgody, możliwe jest tylko pod warunkiem podania bezpośrednio pod publikowanym utworem informacji o źródle pochodzenia (PCh24.pl) oraz odnośnika do strony źródłowej (link z atrybutem rel=”follow”). Zgoda nie obejmuje ilustracji do tekstów. Niniejsza klauzula nie dotyczy użytkowników Portalu, linkujących utwory zamieszczone w Portalu w mediach społecznościowych.